Dzień dobry,
postanowiłam poprosić o pomoc forumowiczów gazety, wizytę u lekarza mam w przyszłym tygodniu, ale może jeszcze przed nią powinnam zrobić jakieś badania, które usprawnią diagnozę?
przede wszystkim - leczę się na depresję, jednak z racji współistnienia różnych objawów wskazujących na tarczycę, psychiatra kazał się pokazać endokrynologowi
dolega mi ciągłe uczucie zimna, marznę w pokoju, w którym siedzą ludzie w krótkim rękawku, a ja w swetrze, szalu i się trzęsę. Jestem ciągle śpiąca, śpię słabo, w nocy jestem okropnie spocona, nie wysypiam się, mam pustkę w głowie, jestem ciągle zmęczona, przez jakiś czas próbowałam (zdrowo) się odchudzać i nic mi z tego nie wyszło. mam też chrypkę, regularnie muszę odchrząkać - i czuję ucisk na szyi, wypadają mi włosy, mam też wrażenie, że jestem jakaś opuchnięta, pogrubiała, ale nie wiem, czy sobie nie wmawiam. Na pewno w przeciągu ostatnich kilku lat sporo przytyłam, chociaż jestem absolutnie w normie (wcześniej ważyłam b. mało).
Do tego oboje moi rodzice chorują na tarczycę, tato bardzo poważnie.
moje wyniki:
TSH 2,59
FT3 3,96
FT4 13,65
oprócz tych cudownych dolegliwości mam też koszmarne spadki nastroju przed zakończeniem cyklu miesięcznego, a niezależnie od tego - też miewam "wyłączenie", jakby ktoś mi prąd odłączył.
Czy to możliwe, bym miała niedoczynność tarczycy? Wszystkie wyniki zdają się być w normie, ale koleżanka powiedziała mi, że normy dla TSH są zawyżone i powinnam mieć niższą wartość.
Czy przed wizytą u lekarza (prywatna ofkors) mogę zrobić jeszcze jakieś badanie, by skrócić proces diagnozy?
Bardzo będę Wam wdzięczna za pomoc.