Dodaj do ulubionych

Stan po operacji tarczycy

11.03.20, 17:43
Dzień dobry smile na początku chciałabym wszystkich pozdrowić i prosić o pomoc zwłaszcza, że posiadacie ogromną wiedzę na temat tarczycy (bardzo często was poczytuje w ogóle to codziennie smile ). W tamtym tygodniu miałam operację wycięcia tarczycy w związku z guzem, który w biopsja został określony jako- "Podejrzenie nowotworu pechęrzykowatego" i po konsultacjach z 4 endokrynologami i z chirurgiem zdecydowałam się na operację. Po samej operacji dobrze się czułam szybko się wybudzilam, ale na drugi dzień zaczęły się maleńkie mrowienienia, i zlecil badanie czyli wapń zjonizowany, tak samo w dniu wypisu, który wyszedł dobrze w tych dwóch badaniach, ale lekarz zalecił zażywać Calperos 1000 w dawce 3×2, A lfiadol 1×1. Noc po wypisie dostałam takich delikatnych skurczu w nogach i co z przestraszyłem się na maksa i już w ogóle nie spałam w związku z tymi mrowieniami. Na drugi dzień już byłam w szpitalu i zadałem wapń zjonizowany, który w porównaniu do wyniku przed operacja ( zrobiony w celu porównania jak się ono zmienia) jeszcze wzrósł, czyli sądzę, że to dobra wiadomość wg mnie. Ale przy okazji zrobilam magnez, fosfor i potas i w porowaniu z stanem przed operacji magnez spadl wynoszac tylko 2% a fosfor sie zwiekszyl dalej bedac w przedziale i w zwiazku z czym sama zdecydowalam sie wprowadzic sama magnez 2×2.W związku z tym mam pytanie, gdyż tych mrówek raczej już nie mam choć pojawiają się takie skurcze i takie dziwne uczucie wokół ust- czy to minie? zwłaszcza, że wapń zjonizowany ładnie wygląda ( odpuść w namalowane ) smile i czy dobrze zrobilam wprowadzajac ten magnez sama z siebie? Bardzo pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • mania92 Re: Stan po operacji tarczycy 15.03.20, 10:15
      Dzień dobry smile zgłaszam się o pomoc o poradę o co koklwiek byle by uspokoić sięsad jestem prawie dwa tygodnie po operacji tarczycy i teraz od trzech dni moje nocy to koszmary zero snu sad 1 nocy zaczęło się od bólu szyj, drugiej nocy zaczęło mi się gorąco ro bić w klatce piersiowej choć to szybko nawet przeszło gdyż zaczęłam liczyć od 300 w dół i przeszło po minucie. Dzisiejsza noc była najgorsza gdyż napiely mi się mięśnie rak tylko ich ale okropnie bolało i za każdym razem mam takie drętwienia twarzy. Czy to minie? Czy po prostu nie mam jeszcze ustawionych hormonów i do dlatego? Czy to stres?
      • laura.phys Re: Stan po operacji tarczycy 15.03.20, 21:17
        Kontrolujesz tezyczke u lekarza?
        • mania92 Re: Stan po operacji tarczycy 24.03.20, 15:01
          Dzień dobry. Z góry dziękuję, że odpisała Pani bardzo dziękuję z całego serca. Tak kontroluje wapń zjonizowany. Na jutro Pani doktor kazała wykonać wapń całkowity, fosfor, kreatyninę, Wit d, parathormon.
          • mania92 Re: Stan po operacji tarczycy 24.03.20, 15:07
            W stosunku do mojego samopoczucia zaczęłam spać co jest cudowne i nie wiem czemu, ale dostałam miesiączkę i przeszło na te dni całkowicie to uczucie na twarzy smile choć znów delikatnie wróciło po okresie, ale delikatne. Jednak w sam dzień okresu dostałam ( nie wiem jak to się właściwie nazywa) fascykulacje czy parstezje, czyli aż pod bluzka było widać drgania mięśni na łopatce i po telefonie do Pani dr kazała zwiększyć z 3 do 6 calperosu na dzień a już zeszłam do 3 ( może za szybko ) sama nie wiem. Jeżeli macie pomysł jakie jeszcze badania porobić to Suchań wykonam je wszystkie byle już wszystko minęło do porządku dziennego. Pozdrawiam.
    • mania92 Re: Stan po operacji tarczycy 25.03.20, 16:28
      Dzień dobry smile dziś odebrałam nowe wyniki:
      1. Kreatynina 0,82 (0,5-0,9);
      2. Fosfotaza zasadowa 65 (30-120);
      3. Sód 138,3 (136-146);
      4. Potas 4,51 (3,5-5,1);
      5. Wapń całkowity 9,20 ( 8,4-10,2);
      6. Fosfor nieorganiczny 2,90 (2,50-4,50);
      7. Magnes 0,94 (0,66-1,07);
      8. Parathormon 34,5 (15-68,3).
      Czekam jeszcze na wyniki wit. D oraz wapnia zjonizowanego, które będą w piątek najprawdopodobniej. W związku z powyzszymi wynikami Pani dr zaleciła na dzień dzisiejszy zmniejszyć calperos o 1 tabletkę (2*1*2) oraz alfiadol z 2 do 1,5 ( rano 1,25 a wieczorem 0,25). Natomiast euthyroks mam brać 125 ( waga 81 kg)od dziś choć ja wprowadzam bardzo powoli dawki ( jak radzono na forum) co dwa dni zwiększając dawkę i na ten moment jestem na dawce 87,5. I jak sądzicie, czy dane dawkowanie jest odpowiednie? Czekam bardzo na wasze opinie. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka