Dodaj do ulubionych

Operacja w Gliwicach

17.03.07, 20:06
Witam wszystkich serdecznie.W przyszły cawartek mam um owiony termin
przyjęcia doCO w Gliwicach .Wczoraj przeszłam przez szereg badań i wszystko
byłoby ok gdyby nie internista ,który napędził mi stracha ,chodzi konkretnie
o moją podsrawową chorobę tz.miastenię.Powiedział,ze leki które zazywam i ta
choroba to bardzo powazny problem dla anastezjologa.Napiszcie ,czy można tam
z kimś normalnie porozmawiać i czy są skłonni posłuchać pacjenta.Acha,jak
długo czeka się na zabieg po przyjęciu.Jeśli możecie to odpiszcie
szybciutko.pozdrawiam Beata
Obserwuj wątek
    • jeanne72 Re: Operacja w Gliwicach 17.03.07, 20:17
      Beata, co prawda nie mam pojęcia, jak jest w szpitalu w Gliwicach, ale odpowiem
      ogólnie - przed operacją anestezjolog jest zobowiązany ( zawsze!) przeprowadzić
      dokładny wywiad z pacjentem. Pyta wtedy o wszystko - choroby, leki jakie
      przyjmujesz itd. Zapisz sobie nazwy tych leków, a najlepiej weż opakowania ze
      sobą do szpitala. A najlepiej powiadom o ich stosowaniu już w czasie
      przyjmowania do szpitala.
      • beata6911 Re: Operacja w Gliwicach 17.03.07, 22:49
        Jeanne.już wczoraj podczas rozmowy z internistą ,który wyraza zgodę na
        operacje dokładnie naświetliłam sprawę.Zakwalifikował mnie do grupy pacjenyów
        wysokiego ryzyka.Wiesz,martwi mnie fakt ,ze jeden z leków muszę zazywać ,co
        cztery godziny,bo inaczej mam problem oddechowy i z przełykaniem.Już całą
        rodzinę uczuliłam żeby przypominali o tym lekarzą w razie gdybym sama nie mogła
        z powodu miastenii,nie wiem czy się orientujesz ,co to za choroba.dzięki ,ze
        odpisałaś ,pozdrawiam Beata
    • a50 Re: Operacja w Gliwicach 18.03.07, 14:45
      Byłam operowana w Gliwicach dwukrotnie w 2004 i 2005 r. Jest tam bardzo fachowa
      opieka lekarska. Przed zabiegiem zalicza się wizytę u anestezjologa, który
      bardzo dokładnie wypytuje o wszelkie inne dolegliwości. Na oerację wtedy
      czekało się różnie 3-7 dni. Po operacji tarczycy po trzech dniach do domu,
      oczywiście jeśli nie ma komplikacji. Dla mnie minusem było takie trochę
      bezosobowe chłodne traktowanie pacjenta. Niemniej jako pacjent czułam
      się "zaopiekowana: jak należy. Pozdrawiam
      • beata6911 Re: Operacja w Gliwicach 18.03.07, 21:54
        a50 bardzo dziekuję za odpowiedż.
        • kasi74 Re: Operacja w Gliwicach 19.03.07, 20:54
          Beatko
          ja byłam operowana w Gliwicach w styczniu 2006.Opieka naprawdę jest
          fachowa.Przed operacją anestezjolog zrobi z Tobą wywiad i wszystko wyjaśni ale
          również wszystkiego wysłucha bądź więc spokojna.
          W Gliwicach miałam też radiojod i na tym oddziale również super fachowa obsługa.
          głowa do góry - będzie dobrze
          pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
          Kasia
          • beata6911 Re: Operacja w Gliwicach 19.03.07, 21:50
            Kasi ,dzięki za odpowiedż ,moje nerwy już sięgają zenitu.Jeśli możesz to napisz
            mi jak długi czekałaś na operację po przyjęciu na oddział.Ja tak sobie
            założyłam ,ze jak pójdę w czwartek to w piątek będę operowana.A jak ty się
            czujesz ,czy jesteś pod opieką dr.Pucha
            • kasi74 Re: Operacja w Gliwicach 20.03.07, 20:12
              Beatko
              po przyjęciu na oddział czekałam 1 dzień na operacje,więc szybko poszłosmileTeraz
              czuję się lepiej,choć niestety moja odporność po roku od operacji i majowym
              leczeniu radiojodem jest niestety baaardzo słaba.Teraz odstawiłam hormony bo 23
              kwietnia mam diagnostykę w Gliwicach.Jak jeżdżę na kontrole to rzeczywiście
              spotykam się z dr Puchem, a na oddziale zajmuje się nami dr Roskosz i w kwietniu
              właśnie będę na oddziale.
              Jeśli chodzi o nerwy to całkiem zrozumiałe że się denerwujesz.Po przyjęciu na
              oddział jak będziesz rozmawiać z anestezjologiem poproś o coś na
              uspokojenie-choć trochę pomoże.
              Trzymaj się dzielnie-będzie dobrzesmile
              pozdr.
              Kasia
              • beata6911 Re: Operacja w Gliwicach 20.03.07, 21:24
                Droga Kasiu ,dzieki za odpowiedż i słowa otuchy .Moja odpornośc i tak jest
                zachwiana ,bo mam usuniętą grasicę ,biorę steryda , a mozliwosć zazywania
                innych leków mam bardzo ograniczoną.Mam nadzieje ,że wrócę w miareę szybko do
                kondycji ,bo ja nie potrafię być bierna to dla mnie największa kara.Nadal męczy
                mnie ten dziwny kaszel.pozdrawiam serdecznie Beata
    • mikkasia Re: Operacja w Gliwicach 28.03.07, 09:42
      Cześć Beatko,
      ja też będę miała operację tarczycy w Gliwicach. Jutro jadę na szczególowe
      badania. Powiedz mi czy miałaś wizytę u laryngologa i na czym ona polegała.
      Będę Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź. Trzymam za Ciebie kciuki smile
      • beata6911 Re: Operacja w Gliwicach 31.03.07, 20:02
        Mikkasia,ralyngologa pewnie zaliczyłas resztę gabinetów również ,a więc
        odpowiedż znasz.Ja wczoraj wrócilam do domu ,operację miałam w wtorek.Czuję się
        nawet przyzwoicie,nie ukrywam ,że bardzo się bałam ,ale tak naprawdę strach ma
        wielkie oczy.pozdrawiam
        • mikkasia Re: Operacja w Gliwicach 31.03.07, 21:57
          Beatko, mam do Ciebie jeszcze jedno pytanko. W jaki dzień zostałaś przyjęta do
          szpitala? Ja w piątek a teraz jestem na przepustce weekendowej i mam wrócić w
          poniedziałek rano. Nie podali mi jeszcze terminu operacji ale tak sobie myslę,
          że jak mam wrócić tam w poniedziałek to operacja będzie raczej we wtorek. Jak
          myślisz? Kto Cię operował?

          Pozdrawiam
          Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka