Witam wszystkich

na początku przeproszę wszystkich bo mało tu będzie konkretów (np. wyników
badań)- które wiem że będę musiała znowu zrobić

, bardziej o moich objawach,
o tym jak się czuje i czy to wszystko moze mieć związek z tarczycą.
Generalnie to nurtuje mnie taki problem czy są przypadki bycia na granicy
między nadczynnością a niedoczynnością- bo wydaje mi się że tak to moze byc w
moim przypadku. Wiem, że niczego się tutaj nie da określić bez wyników badań,
za co jeszcze raz przepraszam, ale moze jednak opisze siebie
1. Uporczywe bóle głowy- ale takie na max, migrenowe, z wyłączaniem się
totalnym podczas ataku,mdłościami itp występują co 4-6 tygodni, ale raczej
nieregularnie, zawsze trwają dobe i przechodzą, ostatnio dwie doby więc
wylądowałam u rodzinnego (kazał zrobic badanie dna oka i zauważył że mam jakąs
dziwnie zaplamioną skórę w okolicy szyi?)
2. Problemy skórne - fatalny trądzik, głównie na plecach i ramionach,
przetłuszczające się totalnie włosy, skóra na twarzy niby tłusta (zakórniki)
ale masakrycznie sie też lubi przesuszać,jakas taka zaplamiona własnie jest, o
podłożu hormonalnym ostatnio wspomniała kosmetyczka, bo mimo kuracji lekiem
Izotek w ubiegłym roku przez 4 miesiące, trądzik wrócił (a podobno po tym nie
ma prawa wrócić)
3. Totalna nerwowość, zachwiania jakies emocjonalne, potrafie się popłakać na
reklamach nawet

, nie umiem rano wstać z łózka- katorga, jestem jak cień,
uczucie wiecznego przemęczenia, a dzieci już przecież jakoś odchowane
4. Nie mam problemu z miesiączkami - regularne, ale przed urodzeniem dzieci,
jako nastolatka i podczas studiów miałam totalne zjazdy pierwszego dnia, po
dzieciach przeszło
5. Jestem przerażająco chuda- bardzo schudłam po urodzeniu pierwszego dziecka-
nigdy nie odzyskałam juz wagi i wyglądu sprzed pierwszej ciązy, ale mówią że
taka moja uroda, bom drobnokoścista
6. Jestem zmarzluchem, ale mam też od kilkunastu miesięcy objawy totalnej
nadpotliwości- nigdy tego nie miałam (plamy są takie ze bluzki nadają się do
wyrzucenia, nie da się tego sprać - mają dziwny kolor)
7. Kilka razy do roku mam kłopoty z przeziębieniami, taka jakby słaba odporność
8. Podczas pobytu nad polskim morzem zawsze mam jakby gule w gardle, raz nawet
straciłam głos
9. Ostatnio problemy z oczami- łzawienie, ropa, spuchnięte, jadąc wieczorem
autem praktycznie jade na pamięc - nic nie widzę(diagnoza okulisty: zapalenie
spojówek)
Dlaczego w ogóle tarczyca? Dwukrotnie była badana. Tsh zawsze na granicy normy
(ale w kierunku nadczynności),więc lekarze mówili ze nic mi nie jest. T3 i T4
nigdy nie było zlecone. Na tarczycy wyszły mi malutkie guzy dwa lata temu, w
sierpniu tego roku przy okazji badan kontrolnych do pracy kazałam sobie zrobic
usg tarczycy, jest o jeden mały guzek więcej, ale lekarz mówi zeby tego nie
ruszać, że to praktycznie są maluteńkie cysty (jak tylko dokopie się gdzies do
tych wyników to podam

.
Generalnie jestem za tym zeby nie szukać na siłę choroby, raczej trafiam na
takich lekarzy którzy twierdzą ze taka moja uroda

. Mam chorowite dzieci
(przewlekle) i na tym się raczej skupiam.
Co poza nowymi badaniami postanowić na nowy rok? Zmienić endo? Może jakiś inny
specjalista? Zrobić coś z tą głową? To chyba mi najbardziej doskwiera, no i
teraz oczy...