Dodaj do ulubionych

Pytanie do doświadczonych - TSH 20

04.06.09, 19:32
Witam!

Zacznę od tego, że jestem tu nowa a to moje wyniki:

22.05.2009r.
- TSH 20,13 (0,25-5,01)

02.06.2009r.
- TSH 16,29 (normy j.w.)
- FT4 0,60 (0,71-1,85)

O skierowanie na wyniki poprosiłam moją rodzinną pod koniec kwietnia, bo często kręciło mi się w głowie i mnie mdliło. Chociaż zrzucałam to na duży stres w ciągu ostatnich miesięcy. Poza tym ginekolog zaleciła zrobić zanim zacznę brać Dianę próby wątrobowe i bilirubinę. Miałam też robioną morfologię, Na, K, glukozę, cholesterol, tróglicerydy, HDL, LDL. I te wszystkie wyniki mam w normie. Tylko to TSH w pierwszym badaniu było kiepskie. Moja rodzinna stwierdziła patrząc na mnie (przy okazji wizyty rodzinnej, bo to szwagierka), że nie wyglądam na "tak wysokie TSH", bo wtedy są duże obrzęki i pewnie zaszła pomyłka. Dała więc drugie skierowanie, po którym potwierdziło się, że jednak coś jest nie tak. Czekam jeszcze na wynik FT3 i prolaktynę (to badanie z powodu dużych problemów z cerą i torbielami w piersiach).

O tym, że to niedoczynność już wiem. Do endokrynologa pójdę tak szybko, jak to tylko możliwe. O objawach nie będę pisać, bo w tej chwili są typowe dla niedoczynności.

Mam jednak pytania związane m.in. ze znacznym spadkiem TSH. W necie czytałam, że wynik należy powtarzać w dużych odstępach czasu, bo nie zmienia się on znacznie w krótkim czasie - jakoś tak. A u mnie nie minęły dwa tygodnie od pierwszego badania i już tak duży spadek? Na ile na tak wysoki wynik TSH może wpływać stres? Ostatnie miesiące nie były łatwe i ze względu na pracę i problemy rodzinne. I raczej to moje złe samopoczucie zrzucałam do niedawna na to. Poza tym ze względu na częsty ból głowy brałam przez jakiś czas sporo tabletek przeciwbólowych.
W sumie to zaczęłam się źle czuć (tzn. zaczęłam być coraz słabsza), gdy zaczęłam brać Dianę i pierwsze dni miesiączki były baaaaardzo (jak nigdy dotąd) obfite. Od tamtej pory (czyli od połowy maja) jest coraz gorzej. Nie mogę dojść do siebie. Najchętniej usiadłabym i nic nie robiła a w pracy muszę dawać z siebie "200% normy" albo i więcej.

Dodam, że do tej pory moje TSH nie przekraczało 2,00 a miałam parę razy robione (na przestrzeni -nastu lat) ze względu na powiększoną tarczycę (rodzinne).

Pytam o to wszystko, bo endokrynolog, do którego się udam (na razie nie mam możliwości iść do innego) za bardzo kompetentny mi się nie wydaje. I raczej nie będzie wiązał tego wszystkiego, o czym pisałam powyżej (stres, leki) z podwyższonym wynikiem. A w necie czytałam, że w niektórych przypadkach to może być powód złych wyników.


Z góry dziękuję za odpowiedź!
Obserwuj wątek
    • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 05.06.09, 16:46
      up
      • prenatka Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 05.06.09, 17:23
        Na pewno Twoje TSH jest za wysokie, powinno być w granicach 1, masz dużo za
        dużo!!! Ja bym już chyba chodziła po ścianach...Jeżeli dałabym radę wstać w
        ogóle. Koniecznie do lekarza, na razie niech przepisze tyroksynę, a specjalisty,
        dobrego specjalisty, będziesz szukała i tak i tak jak my tu wszystkie... pa
        • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 06.06.09, 09:38
          Witam!

          Dziś zaczęłam brać Letrox 50 (1 x 1 dziennie).

          Mam pytanko - czy po jednej dawce można się zacząć lepiej czuć? Bo nie wiem, czy to już zaczął działać lek, czy to tylko chwilowa poprawa samopoczucia. Mam wielką nadzieję, że to to pierwszesmile I czy jeśli dziś, jak do tej pory, dobrze się czuję, to już oznacza, że będę dobrze tolerować lek, czy niekoniecznie. Czy złe (gorsze) samopoczucie przy leczeniu, o jakim czytam, następuje po jakimś czasie?

          Jestem początkującym laikiem w tej sprawie, stąd te pytania.
          • prenatka Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 06.06.09, 19:01
            Tyroksyna wchłania się wolno. Większość z nas skutki jej działania odczuwa
            dopiero po trzech, czterech tygodniach. Po prostu musi być rozprowadzona po
            całym organizmie, a na to trzeba czasu. Niewątpliwie dawka 50 Letroxu będzie
            wymagała zwiększenia, ale należy to robić powoli, powoli. Jesteś na
            pięćdziesiątce, po miesiącu od rozpoczęcia leczenia zrób sobie badania,
            pamiętaj, zeby robić komplet: Ft3, Ft4 i TSH. Jeżeli nadal będzie trzeba to
            zwiększy Ci lekarz i potem znów czekasz z miesiąc, no, 1,5 miesiąca i znów na
            badania. I tak aż do wyregulowania dawki. Niektórzy wdrażają szybciej, w Twoim
            przypadku,przy tak kiepskich wynikach pewnie lekarz Ci zaordynuje albo już
            zaordynował częstszą zmianę dawki, bo 50 to w sumie niewielka jest... Ja
            zaczynałam od 25 przy tsh prawie 8, ostatnie badania na dawce 75 pokazały tsh
            nieco ponad cztery i mam zwiększoną do 87,5, a i to pewnie będzie za mało.
            Pozdrawiam
    • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 08.06.09, 17:34
      Mam już wszystkie wyniki:

      TSH 16,29 (0,25-5,01)
      FT4 0,60 (0,71-1,85)
      FT3 5,37 (3,95-6,80)
      Prolaktyna 524,90 (127-637)


      Czy ktoś może mi wyjaśnić zależność między FT3 a FT4 w tych moich wynikach??

      Dzięki!
      • harmoniak Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 08.06.09, 18:05
        FT4 -9%
        FT3 49%

        To duża niedoczynność, co widać po niemałym TSH.

        Środki anty zwiększają zapotrzebowanie na tyroksynę.
    • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 17.06.09, 07:44
      Od 12 dni biorę Letrox (50). Póki co większych zmian w samopoczuciu nie dostrzegam. Może ustąpiło ciągłe uczucie zimna. Ale cały czas jestem bardzo zmęczona i na tyle źle się czuję, że już drugi tydzień jestem na zwolnieniu. Wystarczy, że wyjdę na drobne zakupy albo trochę posprzątam w domu i już mam dość - nie mam już siły. Chodzę, jak zakręcona - pamięć kiepska, "gubię" słowa. Od czasu do czasu (coraz rzadziej) uczucie jakby ucisku za mockiem i na szyi, jestem tak spowolniona... Nie wyobrażam sobie w takim stanie chodzić do pracy. Gdzie nie dość, że przez całe 8 godzin jest bieganina, to trzeba myśleć o 100 sprawach jednocześnie. Wymagania większe, niż jesteś w stanie zrobić. Nie będę się rozpisywać, ale organizm musi prawidłowo funkcjonować, żeby temu podołać. A ja... Jestem ostatnio do niczego... Już zaczyna mnie to wkurzać. Nie wiem, co robić. Mówiłam kierowniczce (pracoholiczce i kobiecie, która na pewno nie zrozumie mojej sytuacji), że w przyszłym tygodniu chyba przyjde i spróbuę, ale sama nie wiem, co robić. Sytuacja w pracy jest kiepska, bo nie dość, że dochodzi zadań, to brakuje nam ludzi-kadra o połowę mniejsza. Już od dawna jest koszmar. Zdrowi ledwo sobie radzą i coraz gorzej się czują. A ja... Powinnam wrócić do pracy, ale obawiam się, że i tak nie podołam obowiązkom i wystawię się tylko na pośmiewisko - tego akurat jestem pewna (z tak "sympatycznymi" ludźmi pracuję). Nie ma sensu tłumaczyć Im, co się teraz ze mną dzieje, bo i tak nie zrozumieją a jeszcze tylko za plecami będą sobie używać.

      Jak to było z Wami na początku leczenia? Z pracą? Pytam głównie tych, którzy muszą, jak już pisałam w pierwszym poście dawać z siebie "200"% normy. Ja nie mam możliwości położyć się po pracy i zdrzemnąć się chociażby 15 min. - dziecko mi nie pozwolisad
      • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 18.06.09, 13:35
        Mam za sobą pierwszą wizytę u endokrynologa. Jak przypuszczałam, z wizyty za bardzo zadowolona nie jestem. USG tarczcy niby zrobił, ale miałam wrażenie, że jakoś tak za szybko (dotknął tylko z jednej i drugiej strony i już - trwało to parę sekund). Wielkości tarczycy nie znam - nie mierzył. Mówił, że to sprawa immunologiczna i widać jakieś zwłuknienia, czy coś tam (nie pamiętam dokładniewink). Zwiększył dawkę Letroxu z 50 na 75 i taką mam brać do 10 lipca a później mam przejść na 100, bo "to będzie moja docelowa dawka" - to Jego słowa. Wizyta trwała może z 5, góra 7 minut.
        Niestety nie przekonał mnie do siebie. Niby pytał o objawy, ale w ogóle nie słuchał, co mówię i uciszał, bo w międzyczasie badał mniesmile
        Zlecił za dwa miesiące zrobienie tylko TSH.

        Za dwa tygodnie jestem umówiona na prywatną wizytę do innego endokrynologa. Podobno kobieta jest sensowna. Bardzo miła, dokładna, szczegółowo wszystko wyjaśnia i co ważne, słucha, co się do Niej mówi.

        Powiedzcie mi, czy w związku z tą wizytą za dwa tygodnie, robić już wyniki, żeby były świeże, czy nie ma sensu - mam z 2 czerwca. Jestem 2 tygodnie na Letroksie. Wyniki musiałabym zrobić jutro. Dodam, że jestem przeziębiona - nie wiem, czy to może mieć wpływ na wynik.
        • hashi-tess Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 18.06.09, 16:23
          Na razie jesteś dobrze prowadzona.
          Masz ustaloną dawkę na kilka tygodni.
          Wizyta u nowej endo zapewne nic nie wniesie;
          szkoda kasy.
          Ja tylko mam jedno zastrzeżenie - zrobiłabym
          badania przed zmianą dawki, aby zobaczyć
          czy 100mcg będzie dobre, czy nie za wysokie.
          I tyle.
          • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 18.06.09, 20:59
            Dzięki za odpowiedź.

            Upewnij mnie jeszcze hassi-tess - zanim zmienię dawkę na 100 zrobić komplet badań (tzn. TSH, fT4 i fT3) a nie tylko TSH? I jeszcze jedno pytanko - anty-TPO i anty-TG nie robić?

            Dzięki i pozdrawiam!
            • hashi-tess Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 18.06.09, 21:49
              anita_bm napisała:


              zanim zmienię dawkę na 100 zrobić komplet bad
              > ań (tzn. TSH, fT4 i fT3)

              tak, właśnie te badania.



              I jeszcze jedno pytanko - anty-TPO i
              > anty-TG nie robić?


              Jeśli nigdy ich nie wykonywałaś,
              to koniecznie oznacz te p/ciała
              abyś wiedziała czy to jest hashimoto.

              Pzdr
              Tess
              >
              > Dzięki i pozdrawiam!
              >
        • hashi-tess Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 18.06.09, 16:27
          a jeszcze jedno,
          jeśli możesz pozostać na L-4,
          to nie idż do pracy.
          Przy takich poziomach hormonów
          nie dasz rady.
          W ogóle powinnaś dużo wypoczywać,
          nie męczyć się; zadbaj o siebie
          bo nikt tego za Ciebie nie zrobi.

          Pozdrawiam
          Tess
    • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 29.06.09, 19:33
      Po 3 tyg. na L4 poszłam do pracy. I powiem Wam, że trochę się podłamałam.

      Fizycznie jest już prawie ok., tzn. nie jest mi zimno, nie jestem już tak zmęczona, nie mam zawrotów głowy, nie jestem już tak słaba i blada, jak byłam. Chociaż jak trochę więcej zrobię niż np. zwykłe starcie kurzu, trzęsą mi się ręce - mam tak od soboty (wcześniej czegoś takiego nie było). Wygląd skóry też się poprawił. Bywało, gdy jeszcze nie wiedziałam o mojej niedoczynności, że aż pękała mi skóra na dłoniach. Teraz, po 3 tygodniach brania Letroxu i smarowaniu sporadycznie rąk balsamem, nie mam już przesuszonych dłoni.
      Zaparć i wzdęć prawie brak a dość często miałam z tym problem.


      Ogólnie (pomimo jeszcze spowolnienia, kiepskiej pamięci i koncentracji) wydawało mi się, że jest na tyle dobrze, że mogę spokojnie spróbować popracować. I jakie było moje rozczarowanie...sad Jakieś tam pismo na 2 strony nie zostało przeczytane, bo nie mogłam go ogarnąć. Wybrałam najłatwiejsze sprawy, bo za trudne nie odważyłam się zabrać. Zrobiłam, jak na moje wcześniejsze możliwości, niewiele. Jakaś taka byłam rozbita, niekumata, zmęczona po jakichś 2 godzinach pracy. Trzęsły mi się i drętwiały dłonie. Nadal (tak miałam już zanim poszłam na zwolnienie) zdarza mi się nie słyszeć, co ktoś do mnie mówi, gdy nie patrzę na osobę. Gubię słowa, zapominam o zgrozo imiona współpracowników.

      Mnóstwo zaległości narobiło się przez to moje L4, dzień w dzień dochodzą nowe sprawy i to niejedna. Ciężko ogarnąć to wszystko.

      Jak długo tak jeszcze będzie?sad Po jakim czasie od rozpoczęcia leczenia da się "normalnie" pracować? Pocieszcie mnie trochę. U zdrowych ludzi (w pracy i nie tylko) zrozumienia nie ma, dlatego jeszcze gorzej czuję się z tym wszystkim. Patrzą na mnie, jak na osobę, która coś sobie wymyśliła i śmieją się po kątach. Chociaż to aż tak bardzo mnie nie drażni. Najbardziej ta NIEMOC.
    • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 04.07.09, 20:04
      Jak doradziła mi Tess zrobiłam ponownie badania, zanim przejdę na Letrox 100. Teraz biorę 75. Biorę też selen i prewenit intensiv. Na razie mam tylko wynik TSH i fT4. Na resztę (fT3, anty TPO, anty TG) muszę poczekać do przyszłego tygodnia.

      I tak:
      TSH - 0,20 (0,25-5,01)
      fT4 - 1,28 (0,71-1,85)

      Pierwszy endo, u którego byłam 2 tyg. temu nie kazał przed zmianą dawki robić wyników. Mam je zrobić dopiero przed wizytą 24.08. Wczoraj byłam na wizycie u innego endokrynologa, bo ten pierwszy nie poświęcił mi zbyt wiele czasu, USG dokładnego też nie zrobił.

      Pani doktor wczoraj mówiła, że tarczycę mam małą, prawie całą zniszczoną, ze zwłóknieniami. Jeszcze działa, ale ledwo. Proces niszczenia trwa mniej więcej od 8 do 20 lat i w końcu przestanie działać. Jest to postać łagodniejsza, bo bezguzkowa. Jest to choroba z rodzaju autoagresji-organizm traktuje ją, jako ciało obce. Czyli, że jest to Hashimoto, tak, bo Ona takiej nazwy nie użyła?

      Opis USG
      -prawy płat 12mm x 14mm x 40mm
      -lewy płat 12mm x 15mm x 41mm
      (echogeniczność niejednorodna bez wyraźnych zmian ogniskowych, obniżona).
      Cieśń - 3mm

      Kazała zrobić za 6 tyg. tylko TSH, bo inne wyniki nie są potrzebne. Nie wspomniała też ani słowem o fT3, anty-TPO i anty-TG.
      Poprzedni endo też chce tylko TSH.

      To w końcu na ile ważne są te hormony? Żaden nie chce nic poza TSH? Pierwszy endo nie ma dobrej opinii, ale kobieta, u której byłam ma i mówi to samo. Siostrzenica też ma niedoczynność i podobno też jeździ do jakiejś dobrej pani doktor i tamta też tylko każe robić TSH.

      Mam jeszcze pytanie. Pierwszy endo każe mi przejść za tydzień na 100. Druga każe pozostać na 75 i za 6 tyg. powtórzyć badania. Co "Wy" zrobilibyście ma moim miejscu?

      Fizycznie czuję się dużo lepiej niż jakieś 3 tyg. temu, chociaż jeszcze szybko się męczę. Zaczynają mi puchnąć dłonie i stopy, chociaż to pewnie spowodowane jest porą roku. Pamięć nadal kiepska, z koncentracją ciut lepiej. Jeszcze czuję się jakaś taka upośledzona umysłowo wink.
      • harmoniak Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 04.07.09, 20:24
        > Jak doradziła mi Tess zrobiłam ponownie badania, zanim przejdę na Letrox 100.
        Teraz biorę 75.

        Jak długo jesteś na dawce 75?

        > Pani doktor wczoraj mówiła, że tarczycę mam małą, prawie całą zniszczoną, ze
        zwłóknieniami. Jeszcze działa, ale ledwo. Proces niszczenia trwa mniej więcej od
        8 do 20 lat i w końcu przestanie działać. Jest to postać łagodniejsza, bo
        bezguzkowa. Jest to choroba z rodzaju autoagresji-organizm traktuje ją, jako
        ciało obce. Czyli, że jest to Hashimoto, tak, bo Ona takiej nazwy nie użyła?

        Tak, to Hashimoto. W takim układzie przeciwciał nie musisz robić.

        > To w końcu na ile ważne są te hormony? Żaden nie chce nic poza TSH? Pierwszy en
        > do nie ma dobrej opinii, ale kobieta, u której byłam ma i mówi to samo. Siostrz
        > enica też ma niedoczynność i podobno też jeździ do jakiejś dobrej pani doktor
        > tamta też tylko każe robić TSH.

        Hormony są b. ważne. TSH może być niewiarygodne. To hormony tarczycy pokazują
        tak naprawdę, jak wygląda sytuacja. Efektywna terapia wymaga
        badania ich poziomów. Nie wszyscy endo to wiedzą.
        • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 04.07.09, 21:36
          > Jak długo jesteś na dawce 75?

          2 tygodnie. Poprzednie 2 tyg. brałam 50. Leczę się od 4 tyg.

          > W takim układzie przeciwciał nie musisz robić.

          Już zrobiłam smile Czekam tylko na wyniki. Najwyżej się potwierdzi.

          > Hormony są b. ważne. TSH może być niewiarygodne. To hormony tarczycy pokazują tak naprawdę, jak wygląda sytuacja. Efektywna terapia wymaga badania ich poziomów. Nie wszyscy endo to wiedzą.

          Z tymi lekarzami to jest jakiś koszmar. Już nieraz przekonałam się, że Ci naprawdę dobrzy, chwaleni specjaliści niewiele wiedzą. Swego czasu miałam dość poważne problemy z córą i tak naprawdę to ja jej pomogłam (dzięki lekturze forum smile i jakiemuś tam doświadczeniu) a nie lekarze, do których chodziłam.


          Zapytam jeszcze o coś, o co pytałam parę dni temu. Jak było/jest u Was z pamięcią. Czy jeżeli było kiepsko, po lekach wróciło wszystko do normy, czy człowiek tak do końca nie odzyska już "formy"?
          • harmoniak Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 04.07.09, 23:15
            > 2 tygodnie. Poprzednie 2 tyg. brałam 50. Leczę się od 4 tyg.

            W takim razie wyniki badania są niemiarodajne, niestety. Należy je robić po 4-6 tygodniach od zmiany dawki. Na Twoim miejscu poczekałabym jeszcze 3 tygodnie i zrobiła FT3, FT4 i ewentualnie jeszcze TSH. Nie zmieniałabym na razie dawki.

            > Z tymi lekarzami to jest jakiś koszmar. Już nieraz przekonałam się, że Ci napra
            > wdę dobrzy, chwaleni specjaliści niewiele wiedzą.

            Tak. Do tego unikać trzeba panów i panie profesorów.

            > Zapytam jeszcze o coś, o co pytałam parę dni temu. Jak było/jest u Was z pamięc
            > ią. Czy jeżeli było kiepsko, po lekach wróciło wszystko do normy, czy człowiek
            > tak do końca nie odzyska już "formy"?
            >

            Ze mną jeszcze niedawno (grudzień 2008 - luty 2009, marzec) było bardzo kiepsko. Ledwo składałam zdania, nie mogłam liczyć w pamięci, co wcześniej sprawiało mi zerowy wysiłek. Czytanie tekstów było ponad intelektualne siły. To wszystko przy TSH <4.

            Od lutego zaczęłam czytać forum, zwiększałam dawkę. W kwietniu było już lepiej. Mam też anemię, więc mogło mi się poprawić po braniu żelaza. Zapasy żelaza pokazuje ferrytyna. Dzisiaj jest już w tych kwestiach całkiem OK, ale może być lepiej.

            Czyli odpowiedź brzmi: tak, te sprawy wracają do normy.

            smile
          • harmoniak Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 04.07.09, 23:17
            No i wybacz, że przeoczyłam fakt, iż zrobiłaś też przeciwciała.

            Zaglądałaś już na forum Hashimoto?
            • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 07.07.09, 13:55
              Mam już wszystkie wyniki:

              02.07.2009

              TSH - 0,20 (0,25-5,01)
              fT4 - 1,28 (0,71-1,85)
              fT3 - 5,80 (3,95-6,80)
              anty-TPO - 600 (<34)
              anty-TG - 864,40 (<115)


              Zastanawiam się, czy nie przejść jednak na Letrox 100. Wyniki nie mają nic do rzeczy. Po prostu nie czuję się dobrze. Po tygodniu w pracy i siedzeniu po godzinach, żeby nadrobić choć trochę zaległości po trzytygodniowym zwolnieniu, sobotę miałam z głowy. Z dzieckiem na dwór wyszłam dopiero po 20.00. I w sumie to od tej soboty jakaś taka jeszcze zmęczona, niedospana jestem. O wiele gorzej znoszę jazdę samochodem, niż do tej pory. Jako pasażer oczywiście, bo o byciu kierowcą nie ma na razie mowy-bałabym się. Wczoraj, chociaż jestem na urlopie, musiałam iść do pracy i ledwo wytrzymałam do 15. Głowa tak mnie bolała...

              Pierwszy endo kazał mi od 11.07 wprowadzić Letrox 100 i chyba skłonna jestem właśnie Jego "posłuchać" a nie drugiej pani doktor, która każe jeszcze brać 75. Czy nie będzie za szybkie włączenie tej dawki?
              • hashi-tess Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 07.07.09, 17:55
                Jak zajrzysz do linku o przeliczaniu
                wyników na % i wstawisz tam swoje wyniki,
                to okaże się, że FT3>FT4, a to oznacza,
                że dawka tyroksyny jest za niska.
                Proponuję zwiększyć ją do 100
                i za 4 tyg. powtórzyć badania.
              • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 22.07.09, 06:26
                Po 2-tygodniowym urlopie wróciłam od poniedziałku do pracy. Od 11.07 włączyłam jednak Letrox 100. Samopoczucie lepsze, choć do ideału jeszcze brakuje.
                Nie o tym jednak chciałam pisać. Tylko o tym, jak przerażająca jest niewiedza ludzi na temat tarczycy i samopoczucia, gdy coś jest nie tak.
                Ledwo wróciłam do pracy (dodam, że jeszcze 2 tyg. temu czułam się momentami koszmarnie) a już chcą wysłać mnie na szkolenie. Ok. nie ma sprawy, lecz musiałabym udać się w tę podróż sama i to ok. 350km od miejsca zamieszkania. I wydaje się im dziwne i śmieszne, że obawiam się tego wyjazdu. Brak słów.
    • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 19.08.09, 16:43
      Witam po przerwie.

      Moje ostatnie wyniki z 12.08.2009r. są następujące:

      TSH - 0,011 (0,27-4,20)
      fT3 - 2,22 (0,932-1,71) 165,55%
      fT4 - 7,86 (3,95-6,8) 137,19%
      Ferrytyna - 11,25 (13-150)

      Od 11.07.2009r. biorę Letrox 100. Od 18.06.2009r. biorę też selen i Prewenit Intensiv.

      Wizytę u lekarza mam dopiero w 24.08, więc chcę żebyście podzieliły się swoją opinią.

      Moje samopoczucie/objawy:
      - nie jestem już tak bardzo zmęczona i senna, jak byłam, ale energii mi nadal brakuje, po pracy nie mam już ani siły ani ochoty na nic, jestem dużo wolniejsza niż za "zdrowych czasów",
      - problemy z koncentracją powoli ustępują, pamięć nadal kiepska, choć ogólnie jestem bardziej kumata,
      - nie mam już przesuszonej skóry,
      - oczy ciągle podkrążone (od ok. 3,5 miesięca),
      - ustąpiły duże problemy z cerą, chociaż cera wciąż łojotokowa,
      - włosy wypadają, są suche, ale szybko się przetłuszczają,
      - zawroty głowy w zasadzie ustąpiły, chociaż ostatnio znów się zdarzają (gdy siedzę),
      - często bóle głowy ustąpiły,
      - wcześniejsze zaparcia i wzdęcia też raczej ustąpiły, choć znów coś się zaczyna dziać,
      - nadmierna płaczliwość raczej ustąpiła,
      - trzęsą mi się ręce (na początku leczenia tylko po większm wysiłku, teraz w zasadzie cały czas, chociaż głównie w pracy),
      - od jakiegoś tygodnia zwiększył mi się apetyt, ciągle jestem nienajedzona (przez całe moje dotychczasowe życie raczej było go brak),
      - chociaż jestem zmęczona wieczorami, bywa, że nie mogę zasnąć,
      - 2,3 dzień miesiączki bardzo obfity (nigdy tak nie miałam),
      - miewam chyba kołatania serca (piszę chyba, bo nigdy czegoś takiego nie miałam, ale z opisów to raczej to),
      - mimo braku zdenerwowania serducho często "przyspiesza", jest jakieś takie niespokojnie - nie wiem, jak to określić.

      Po lekturze forum i wynikach stawiam diagnozęwink: letrox zmniejszyć (nie mam pojęcia do jakiej dawki), zacząć brać żelazo. Wpadłam w nadczynność a ciągłe osłabienie to wynik niskiej ferrytyny. Dobrze kombinuję?smile


      Podzielcie się swoimi opiniami.
      Z góry dziękuję!
      • jurmik Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 19.08.09, 18:43
        Ja bym zrobiła tak: 3 dni przerwy w braniu Letroxu, bo masz za dużo
        FT4 w organizmie, a Letrox to FT4, a potem brałabym 50 - nie wiem,
        czy dobrze myślę. Na tej dawce 50 po 5 tygodniach sprawdziłabym
        wyniki.
        A tak niska ferrytyna jest na pewno przyczyną tych objawów, trzeba
        ja szybko poprawić (czyli brać żelazo, żelazo i jeszcze raz żelazo -
        albo takie na receptę typu Sorbifer czy Tardyferon albo choć 3
        tabletki Bioferu dziennie)
      • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 03.09.09, 21:15
        Po ostatnich wynikach zmniejszyłam dawkę Letroxu do 75.
        Dla przypomnienia były takie:

        > TSH - 0,011 (0,27-4,20)
        > fT3 - 2,22 (0,932-1,71) 165,55%
        > fT4 - 7,86 (3,95-6,8) 137,19%
        > Ferrytyna - 11,25 (13-150)

        Cefasel i Prewenit odstawiłam jak nakazał lekarz.

        Tylko kurczę czuję się gorzej. Znów jakaś taka większa niemoc mnie ogarnia - jestem coraz bardziej zmęczona. Częściej mam zawroty głowy, znów opadam z sił. A już myślałam, że będzie tylko lepiej. Wyników nie ma co robić, bo jestem dopiero od 20.08 na mniejszej dawce, prawda?

        Dawka Letroxu chyba jest lepsza, bo objawy nadczynności (trzęsące się ręce, kołatania serca, ogólnie jakieś takie to serce było niespokojne, nadmierny apetyt) ustąpiły.

        Ale co jest z tym moim samopoczuciem? Czy to tylko ta ferrytyna? Chyba nie, bo z dnia na dzień, skoro biorę już żelazo, nie byłoby gorzej??? A może powinnam jeszcze coś brać, typu prewenit albo co? Nie mam pojęcia, jak sobie pomóc. Mam nadzieję, że coś podpowiecie.

        I jeszcze jedno. Przed prywatną wizytą i po miesiącu brania 75-tki będę powtarzać wyniki. Czy oprócz TSH, fT3, fT4, ferrytyny (nie wiem, czy znów robić, czy po niecałym miesiącu brania żelaza coś drgnie?) i B12 coś jeszcze zrobić? Na lekarzy za bardzo liczyć nie mogę w tego typu podpowiedziach. A ja muszę szybko działać, bo w pracy zadań przybywa a sił mi ubywa. Poprzednie zwolnienie lekarskie nie pomogło mi w pracy, więc nie chcę iść na kolejne.

        Doradźcie coś - jak sobie szybko pomóc???
    • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 24.08.09, 16:20
      Jestem po wizycie u endo.

      Jak zwykle nie zainteresował się za bardzo tym, co mówiłam. Nie wiem po co On w ogóle zadaje pytanie: Jak się pani czuje? Niewiele w sumie powiedziałam, bo i tak nie słuchał i uciszałsmile, gdy mówiłam, bo On wtedy notował wynik TSH.

      Powiedział tylko, że poziom hormonów już się wyrównał a nawet jest ich teraz za dużo i obniżył dawkę do 75mg. Taką też dawkę biorę od czwartku. Nie mówiłam Mu, że już wcześniej zmniejszyłam. Coś tam, z tego, co mówiłam (że pamięć jest fatalna, że ciągle zmęczona jestem) musiał słyszeć, bo powiedział: No już tak pani będzie miała. Miała pani dość dużą niedoczynność.

      Tylko ja tak nie chcę mieć. Ja chcę normalnie móc pracować, funkcjonować, jak za czasów, kiedy było ok. I wiem, że tak może być, tylko trzeba dobrze poprowadzić leczenie.

      Wspominałam, że doradzono mi, żeby zrobić ferrytnę i że jest ona poniżej normy i zasuregowałam, że może to ciągłe zmęczenie, senność, zawroty głowy są właśnie z tego powodu. Spytał tylko, czy miałam morfologię robioną. Jak powiedziałam, że w maju i że Hg była 12,5 więcej na ten temat się nie odezwał.

      Kazał jeszcze odstawić Prewenit Intensiv i Cefasel, bo już są niepotrzebne.

      I co jest najlepsze - kontrolna wizyta dopiero za pół roku. Skierowania na jakikolwiek wynik nie dostałam. W książeczkę wpisał tylko, żeby w lutym zrobić USG.


      I co Wy na to? Już sama nie wiem, czy dać sobie z Nim spokój, czy jeszcze dać Mu szansę. Umówiłam się za miesiąc prywatnie do lekarza, do którego jeździ moja siostrzenica. Podobno dobra.

      Ja rozumiem, za pół roku to mogłaby jechać osoba z dobrym samopoczuciem i "ustawionymi" hormonami, ale nie ktoś kto dopiero ustawia je sobie.

      Kupiłam w aptece na własną rękę Tardyferon Fol (żelazo z kwasem foliowym). Tylko nie wiem, ile tego brać. Brał ktoś to może? Na ulotce jest napisane, żeby brać jedną tabletkę codziennie lub co dwa dni. Jest też napisane, że tebletki w przypadku problemów z żołądkiem należy brać po konsultacji z lekarzem. Mnie żołądek już boli. Bolał nieraz. Miał ktoś może podobnie - tzn. konieczność zażywania żelaza przy problemach z żołądkiem?


      Z góry dziękuję za zainteresowanie.
      • coldsong Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 24.08.09, 16:41
        Witaj,
        nie pomogę Ci chyba za bardzo - mam ten sam problem z żelazem, tzn.
        od ok. 2 tygodni biorę tardyferon, i też pojawiły się bóle żołądka.
        Zaczęłam stosować co 2 dni, ale w dniu kiedy stosuje lek ból pojawia
        się na nowo. Wcześniej zazywalam sorbifer i nie miałam takich
        dolegliwości. Może to jest rozwiązanie. A może jest ktoś na forum,
        kto ma większe doświadczenie z tardyferonem, np. po kilku tygodniach
        organizm się przyzwyczaił do leku?

        Też chciałabym móc normalnie pracować i mieć energię, zapał
        życiowy... Trzymam kciuki za powrót do zdrowia!
        • aga_mama_zosi Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 24.08.09, 19:02
          Ja brałam Tardyferon Fol dość długo bo całą ciążę i teraz około miesiąca biorę znowu ale żadnych dolegliwości nie odczuwałam i nie odczuwam. Kiedyś dawno temu brałam Hemofer i strasznie źle się po nim czułam. Myślę, że jest to uzależnione od tolerowania leku przez każdą osobę indywidualnie.
          Innych leków z żelazem nie brałam więc nie wiem jak bym na nie zareagowała.
      • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 24.08.09, 20:31
        A co z Prewenitem i selenem? Rzeczywiście odstawić? Z tego, co czytam/łam, to dużo osób długo bierze selen. Czy u mnie rzeczywiście jest on już niepotrzebny?
        • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 25.08.09, 18:43
          up
        • anita_bm Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 26.08.09, 16:34
          anita_bm napisała:

          > A co z Prewenitem i selenem? Rzeczywiście odstawić? Z tego, co czytam/łam, to d
          > użo osób długo bierze selen. Czy u mnie rzeczywiście jest on już niepotrzebny?
          >
          >

          Ponawiam pytanie?
          • ellcia60 Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 30.08.09, 00:54
            Witam, mam pytanie..czy ktos z Was ma dziwne uczucia w pietach tzn
            tak jak by mrowienie lub uczucie chodzenia po lodzie mam
            nadczynnosc tarczycy , zazywam taroksyne ,objawy o ktorych mowie
            towarzysza mi non -stop, nie wiem czy to cos innego sie doplatalo ?
            czy po prostu za mala dawka taroksyny , moj lekarz na ten temat
            nic nie odpowiedzial.
            • hashi-tess Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 30.08.09, 21:48
              ellcia60 napisała:

              mam
              > nadczynnosc tarczycy , zazywam taroksyne


              rozumiem, że mówisz o tyroksynie.
              Jeśli tak, to nie możesz mieć nadczynności.
              Tyroksynę suplementujemy przy NIEDOCZYNNOŚCI.
              • ellcia60 Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 31.08.09, 03:22
                Hashi-tess, sorry tak niedoczynnosc.Czy moga byc takie objawy o
                ktorych wspomnialam w tych moich stopach?
                • hashi-tess Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 31.08.09, 07:46
                  ellcia60 napisała:

                  Czy moga byc takie objawy o
                  > ktorych wspomnialam w tych moich stopach?


                  niedoczynność powoduje przeróżne objawy mięsniowo-
                  stawowe dlatego, moim skromnym zdaniem, Twoje
                  problemy mogą być objawem braku hormonów.
                  Kiedy robiłaś badania FT4 i FT3 i na jakim były
                  poziomie? Jeśli chcesz i możesz wpisz te wyniki
                  zakładając nowy/swój wątek. Tutaj robimy mały
                  bałagan przeszkadzając właścicielce wątku.

                  Pzdr
                  Tess
      • harmoniak Re: Pytanie do doświadczonych - TSH 20 25.08.09, 18:50
        > Jak zwykle nie zainteresował się za bardzo tym, co mówiłam. Nie wiem po co On w
        > ogóle zadaje pytanie: Jak się pani czuje? Niewiele w sumie powiedziałam, bo i
        > tak nie słuchał i uciszałsmile, gdy mówiłam, bo On wtedy notował wynik TSH.

        Smutne.

        > Coś tam, z tego, co mówiłam (że pamięć jest fa
        > talna, że ciągle zmęczona jestem) musiał słyszeć, bo powiedział: No już tak pan
        > i będzie miała. Miała pani dość dużą niedoczynność.

        Ja usłyszałam, że jakość mojego życia NIGDY nie będzie dorównywała jakości życia osoby zdrowej. Ech... Oczywiście, to, że będziesz zmęczona całe życie to nieprawda!

        > Tylko ja tak nie chcę mieć. Ja chcę normalnie móc pracować, funkcjonować, jak z
        > a czasów, kiedy było ok. I wiem, że tak może być, tylko trzeba dobrze poprowadz
        > ić leczenie.

        Trzymaj się tej myśli.

        > Wspominałam, że doradzono mi, żeby zrobić ferrytnę i że jest ona poniżej normy
        > i zasuregowałam, że może to ciągłe zmęczenie, senność, zawroty głowy są właśnie
        > z tego powodu. Spytał tylko, czy miałam morfologię robioną. Jak powiedziałam,
        > że w maju i że Hg była 12,5 więcej na ten temat się nie odezwał.

        Twoja ferrytyna jest bardzo niska i na pewno ma dużo wspólnego z kłopotami z pamięcią i zmęczeniem. Konieczne wcinaj preparat z żelazem. Tardyferonu nie brałam, więc się w jego temacie nie wypowiem.

        Opcją są też zastrzyki: dużo szybciej podniesie Ci się ferrytyna. Minus: są bolesne i mogą pojawić się odbarwienia, zgrubienia.

        > I co Wy na to? Już sama nie wiem, czy dać sobie z Nim spokój, czy jeszcze dać M
        > u szansę. Umówiłam się za miesiąc prywatnie do lekarza, do którego jeździ moja
        > siostrzenica. Podobno dobra.

        Temu panu już dziękujemy. Dołuje pacjentów, ignoruje ferrytynę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka