Dodaj do ulubionych

dawki leków

13.06.09, 19:45
syn dostaje euthyrox jednego dnia 25 mg (jedna tabletka), drugiego 37,5 (1,5
tabl). czy jest możliwość podawania dwa dni jedna tabletka, dwa dni 2
tabletki? i jakoś zamknąć odpowiednią ilość w cyklu tygodniowym
a moze w ogóle można to jakoś inaczej zrobić? żeby obejść sie bez krojenia,
przez 10 dni...
Młody jedzie na obóz (leki będzie podawał wychowawca), boje się, ze może być
problem z krojeniem tych tabletek...
Obserwuj wątek
    • lysoglowa Re: dawki leków 13.06.09, 22:48
      Przecież może mu Pani przygotować dawki w dwóch słoikach, jaki
      problem ? Ja sobie kroję zawsze tabletki na zapas, żeby się
      codziennie z tym nie partolić.
    • dzedlajga Re: dawki leków 13.06.09, 23:19
      najlepiej by bylo, gdyby codziennie bral 31,25 jesli masz tabletki 25.
      Najlepiej nie tylko na problemy z dzieleniem i pamietaniem ile bylo wczoraj, ale
      rowniez dlatego, ze zdrowa tarczyca codziennie wytwarza mniej wiecej tyle samo
      hormonu, a nie skacze jak pileczka ping-pongowa.
      • mami7 Re: dawki leków 14.06.09, 08:46
        trzymam się zaleceń lekarza w kwestii ilości leków, to nie był mój wymysł.
        co do słoiczków ok, ale boję się, żeby tabletki nie zawilgotniały.
        przy takiej pogodzie na Mazurach, w domkach, może tak być.
        dziękuję za sugestie.

        • anna84k Re: dawki leków 14.06.09, 13:24
          Witam,
          ja biorę codziennie 37,5, ale nie kroję tabletek, dlatego, że za każdym razem
          zostawał pyłek albo jakieś okruszki i w ogóle bez sensu. Więc teraz łamię
          tabletki w palcach. Przecież tam są narysowane kreseczki, bardzo łatwo się je
          łamie, no i mogę to robić co rano bez żadnego problemu i bez obmacywania innych
          tabletek.
          Pozdrawiam
        • dzedlajga Re: dawki leków 14.06.09, 15:00
          ja nie twierdze, ze to Twoj wymysl, ale spotkalam sie juz na forum z zaleceniem
          lekarza zeby brac jednego dnia dawke 125 a drugiego przerwa. Ciekawa jestem jak
          tamta dziewczyna wytrzymuje taka hustawke.

          Lekarze z sobie tylko wiadomych powodow funduja pacjentom hustawke hormonalna a
          ci z kolei narzekaja, ze im leczenie nie bardzo pomaga. No ale skoro lekarz tak
          powiedzial, to sie stosuja... bo przeciez lekarz wie co robi.

          Moja endo na pewno wie co robi. Z nas dwoch tylko ja wiem o tym, ze mam
          hashimoto wink Moze jej powiem, jeszcze nie jestem pewna smile Bo przeciez wystarczy
          robic samo TSH. Jak dotad nie zlecila mi zadnych innych badan (nawet fT3 i fT4),
          ze o takich wymyslach jak przeciwciala czy usg to w ogole nie wspomne.

          Ale chodze do niej bo juz sama mniej wiecej wiem co robic, a ona wypisuje mi
          recepty, wiec jest ok. No i za wizyty nie musze placic, co jest wazne, bo w
          totka jeszcze nie wygralam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka