najpierw dostałam dawkę eurythoxu 25, TSH spadło nieznacznie bo z 9 do 6,
potem dawkę 50 i wzrosło na 7 (wszystko po ok. 1,5 miesiąca odstępu) teraz mam
dawkę 75 i utrzymuje się w granicach 5,5. dlaczego to nie spada ? no i kiedy
zacznie ? wiem, że najmocniejsza dawka to 200, a jak 200 nawet nie pomoże to
co wtedy ? jestem przerażona

a mój lekarz to taki palant, że szkoda gadać,
nawet na podstawowe pytania nie potrafi mi odpowiedzieć, a mieszkam na wsi
gdzie ciężko jest się dostać gdziekolwiek.....

proszę pomóżcie mi coś