Dodaj do ulubionych

czy to na pewno hashimoto?

24.05.11, 09:33
Przeciwciała podwyższone TPO 131 (norma do 34)
Tg 131 (norma 115)
Wszystko sugeruje na idącą niedoczynność i haszi tak twierdzi lekarz, myślałam, że usg potwierdzi jego diagnozę, ale nie...
Tsh bez leków 2,5 powoli idące w górę, kilka miesięcy wcześniej 1,5
Bardzo dobry radiolog wykonujący usg, stwierdził, że nie widzi żadnego zapalenia , ani zmian typowych dla haszi, wielkość tarczycy też dobra.
Czy w tej sytuacji można mówić o hashimoto ?
Obserwuj wątek
    • aleksandra_01 Re: czy to na pewno hashimoto? 24.05.11, 09:54
      > Bardzo dobry radiolog wykonujący usg, stwierdził, że nie widzi żadnego zapalen
      > ia , ani zmian typowych dla haszi, wielkość tarczycy też dobra.

      może dobrze by było pójść do innego radiologa i zobaczyć co powie, bez sugerowania go.
      a jaka jest ta wielkość? trudno uwierzyć, aby przy przeciwciałach i to pewnie już
      od dłuższego czasu tarczyca wyglądała idealnie.

      > Czy w tej sytuacji można mówić o hashimoto ?

      nie wiem czy o hashimoto, ale o niedoczynności tarczycy zapewne tak.
      nie wiadomo jakie masz ft4 i ft3, więc nie wiadomo jak faktycznie
      pracuje tarczyca. tsh nie zawsze odzwierciedla właściwie jej pracę,
      czyli bywa tak, że tsh jest wysokie, a hormony są b. dobre i na odwrót,
      kiedy tsh jest bardzo niskie i hormony tarczycy są również niskie.

      a jak z Twoim samopoczuciem?

      a.
      • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 24.05.11, 10:18
        usg tarczycy:
        PR-59X17X15 mm
        LP-55X18X18 mm
        miąższ gruczołu o prawidłowej echogeniczności , bez zmian ogniskowych.
        Dostałam od endo euthyrox 25, ale powiem szczerze , nie wiem czy to jakaś zbieżność ,ale bez niego czułam się lepiej , po nim chodzę zmęczona !
        Ostatnie wyniki bez leków:
        Tsh 2,47 (0,27-4,2)
        ft4 17,87 (12-22)
        ft3 5,42 (3.95-6.8)
        Chciałabym wiedzieć co mi jest , tym bardziej, że niedawno poroniłam i nie wiem czy przez tarczycę i p/c ?
        • aleksandra_01 Re: czy to na pewno hashimoto? 24.05.11, 13:15
          wielkość tarczycy i ilość hormonów wygląda dobrze,
          nawet proporcja ft3 do f4 wygląda ok.
          myślę, że to może być sam początek choroby.

          znalazłam taki fragment w materiałach endokrynologii polskiej:
          "Badanie Whickham prowadzone prospektywnie
          przez 20 lat na materiale 2779 dorosłych osób reprezentatywnych
          dla populacji angielskiej wykazało,
          że subkliniczna niedoczynność tarczycy rozwinęła
          się w ciągu tego okresu w jawną hipotyreozę
          u 33 % badanych i aż u 55 % tych, u których stwierdzano
          jednocześnie podwyższone miano przeciwciał
          antymikrosomalnych. Z innych prac wynika,
          że szczególnie duże ryzyko rozwinięcia się jawnej
          niedoczynności tarczycy dotyczy populacji po 60 rż
          z podwyższonym stężeniem przeciwciał tarczycowych
          : 80% przypadków w ciągu 4 lat. Spontaniczna
          normalizacja wartości TSH została natomiast odnotowana
          zaledwie u 5% w ciągu rocznej obserwacji.
          Badanie Whickham wykazało także zwiększone
          ryzyko rozwinięcia się niedoczynności tarczycy
          u osób ze stężeniem TSH powyżej 2 mU/l."

          na pewno musisz obserwować co się dzieje z tarczycą.
          nie wiem na ile mogło mieć to wpływ na poronienie.

          ja bym w tej sytuacji poszukała dobrego immunologa,
          który stosując leki immunomodulujące może mógłby obniżyć
          ilość przeciwciał tarczycowych, podobno tfx tak na niektórych działał.
          Poza tym dobrze wpływa na układ immunologiczny wit D więc możesz
          sprawdzić czy nie masz jej niedoborów. do tego dodałabym unikanie stresu.
          może znajdziesz się w tych 5% populacji, którym się cofnęło.

          Pytanie jeszcze, czy masz w rodzinie przypadki chorób autoimmunologicznych?

          a.
          • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 24.05.11, 13:55
            No właśnie w rodzinie były choroby tarczycy u kobiet.
            Do tego problem ze stawami, reumatoidalne zapalenie stawów, wyczytałam, że to też z grupy chorób autoimmunologicznych.
            wit.d, spr. przy najbliższych badaniach.
            tfx - co to takiego ? jeśli wolno spytać, brzmi tajemniczo.
            Może i masz rację, że to początek choroby.
            Pytałam usilnie radiologa jak to możliwe, że są p/c , a tarczyca ok.
            Powiedział mi, że albo jest to małe zapalenie , którego nie widać na usg, albo dokładnie tak, że to może być początek choroby, albo on już nie wie skąd te p/c , u niego tarczyca wygląda na zdrową.
            Dziękuje za odp.
            A mam pytanie co z selen, z tego co czytam chyba obniża też p/c. Endo. nie potwierdziła.



            • maheda Re: czy to na pewno hashimoto? 24.05.11, 14:12
              Widać endo się nie zapoznała z najnowszymi badaniami. Ten kongres, na którym ogłoszono wyniki badań, skończył się niecałe trzy tygodnie temu dopiero.
            • aleksandra_01 Re: czy to na pewno hashimoto? 24.05.11, 14:14
              > No właśnie w rodzinie były choroby tarczycy u kobiet.
              > Do tego problem ze stawami, reumatoidalne zapalenie stawów, wyczytałam, że to t
              > eż z grupy chorób autoimmunologicznych.

              no to niestety ale wiele przemawia za hashimoto u Ciebie.

              > tfx - co to takiego ? jeśli wolno spytać, brzmi tajemniczo.

              www.tfx.pl/node/1
              > Powiedział mi, że albo jest to małe zapalenie , którego nie widać na usg, albo
              > dokładnie tak, że to może być początek choroby, albo on już nie wie skąd te p/c
              > , u niego tarczyca wygląda na zdrową.

              były na forum osoby, u których jedyną zmianą w obrazie usg była coraz
              bardziej zmniejszająca się tarczyca, bez innych zmian.

              > A mam pytanie co z selen

              tylko, że selen ma również wpływ na przemianę z t4 do t3,
              u Ciebie na razie ft4 jest wyższe od ft3, a obawiam się, że po selenie,
              będzie odwrotnie i to może nie być dobre.
              lepiej jest brać selen jak już się ma stały dopływ t4 z kartonika z euthyroxem.

              a.
              • maheda Re: czy to na pewno hashimoto? 26.05.11, 15:55
                aleksandra_01 napisała:

                > > Powiedział mi, że albo jest to małe zapalenie , którego nie widać na usg,
                > albo
                > > dokładnie tak, że to może być początek choroby, albo on już nie wie skąd
                > te p/c
                > > , u niego tarczyca wygląda na zdrową.
                >
                > były na forum osoby, u których jedyną zmianą w obrazie usg była coraz
                > bardziej zmniejszająca się tarczyca, bez innych zmian.

                Tak, na przykład ja.
                W ciągu czterech lat tarczyca mi zmalała z 14 ml do niecałych 7 ml.
                Poza tym zmian brak, jest OK.
            • sanpja Re: czy to na pewno hashimoto? 09.06.11, 09:50
              Ja ci powiem tylko tak.
              Na początku mojego leczenia tarczyca w USG była super, pół roku po tym już całkowicie zniszczona ( a antyciał moje badania nie wykazywały wcale - dopiero po roku skoczyły bardzo do góry).
              Jak lekarz zapisał mi euthyrox to na poczatku też czułam się coraz gorzej po nim. Co się okazało? Przepisał za niską dawkę euthyroxu.
              Lekarz do którego chodzę teraz twierdzi, że jeśli są objawy a TSH przewyższa połowę normy to on wkracza już z leczeniem, bo później choroba rozwija się na tyle że ciężko ją okiełznąć.
              (inna sprawa później nie leczy już na podstawie TSH ale zwykle na początku każdy robi tylko TSH).
              Nie wiem czy pomogłam, czy namieszałam?
              • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 09.06.11, 11:00
                sanpja dzięki za odpowiedź. Moje samopoczucie mnie przeraża, chodzę totalnie wykończona, rozkręcam się dopiero popołudniu. Jak powiedziałam endo , że źle się czuje to też powiedziała, że dawka pewnie za mała, ale po wynikach dalej postanowiła zostawić 25.
                Cały problem, że 3 miesiące temu poroniłam, może to "sprawka" tarczycy i p/c?
                załamka sad
                "Widzę", że jesteś w ciąży, możesz napisać jak jest u Ciebie z leczeniem i ciążą. Wystarcza euthyrox, te p/c bywają niebezpieczne dla początku ciąży sad
                • sanpja Re: czy to na pewno hashimoto? 09.06.11, 12:02
                  U mnie z ciążą jest tak, że mam zagrożenie wcześniejszego porodu przez niewydolność ciśnieniową szyjki macicy. Sama uważam że może to być spowodowane problemami z tarczycą.
                  Ale ja mam dawkę Novothyral 175 i euthyrox 50 ( lekarz mi zalecił ethyrox 25 ale ja czułam że to za mało i dopiero po podniesieniu do 50 serce przestało mi się kołatać).
                  Pomimo tak wysokiej dawki (w sumie euthyroxu mam 225 i wydaje mi się że to okropnie dużo), hormony w ciąży nie bardzo chcą mi trzymać się na dobrym poziomie, i np. pomimo podniesienia dawki Novothyralu ft4 mi spadło.
                  Dawka euthyroxu 25 to jest bardzo mała, zwłaszcza przy hashimoto. Jak masz za małą dawkę to tarczyca będzie próbowała nadal pracować a jak tarczyca będzie pracować to ją antyciała będą atakować i takie w kółko Macieju. Dawkę euthyroxy trzeba dać taką żeby uśpić pracę tarczycy ( rozleniwić ją jakby) - wiadomo na początku nie dostaniesz 200 euthyroxu ale u dorosłej kobiety nie powinno się włączać niższej niż 75 i stopniowo podwyższać. Ja zaczynałam od 50 i to było za mało. Moja córka zaczęła od 50 a teraz przeszła na Novothyral i czuje się o wiele lepiej.
                  Co powiedział mi mój endo z Krakowa - ja mieszkam w Bieszczadach.
                  Pisałam już o tym więc poczytaj
                  forum.gazeta.pl/forum/w,24776,124474550,124474550,Ciekawa_teoria_mojego_endo.html
                  Twoje skojarzenie jest dobre. Poronienie mogło nastąpić na wskutek źle pracującej tarczycy.
                  • sanpja acha 09.06.11, 12:03
                    zanim trafiłam do tego endo, każdy lekarz (endo) mówił mi że nie będę miała już dzieci.
                    Więc ja się nie zabezpieczałam zbytnio i mam noworoczną niespodziankę smile
    • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 26.05.11, 13:27
      aleksandro, mądra kobieto smile
      jutro idę do lab. zrobić badania, standardowo TSH, FT3, FT4, zrobię wid.d , o której wspomniałaś, coś jeszcze sprawdzić ?przy okazji upuszczania krwi i mojej fatygi smile
      Morfologia bardzo dobra, ale często czytam i słyszę coś o jakieś ferrynie smile ?
      • aleksandra_01 Re: czy to na pewno hashimoto? 26.05.11, 16:43
        > Morfologia bardzo dobra, ale często czytam i słyszę coś o jakieś ferrynie smile ?

        zależy czy widzisz u siebie jakieś objawy anemii.
        w sumie profilaktycznie możesz zbadać.

        a.
    • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 02.06.11, 23:03
      Witam,
      mam aktualne wyniki i jestem załamana zamiast poprawy na moje oko jest pogorszenie tak samo jak moje samopoczucie, senna, zmęczona, nic mi się nie chce, ale najgorsze są dziury w głowie, nie pamiętam co zrobiłam , co powiedziałam, ratuuuunku smile
      Biorę niewielką dawkę 25 euthyroxu , myślałam, że ten lek , który działa cuda poprawi jeszcze bardziej moje samopoczucie (bez leku czułam się ok. i z moimi starymi wynikami) albo chociaż nie odczuje różnicy ale nie pogorszenie uncertain

      TSH -0,71 (0.27-4.2) spadło-rozumiem po leku
      FT3 - 6,79 (3.1-6.8)-nieźle poszło w górę, procentowo 99,73%-nie rozumiem dlaczego ?
      FT4 - 17,24(12-22) -stoi w miejscu , procentowo 52,40%-nie rozumiem dlaczego ? skoro biorę hormon powinno chyba iść ciut w górę.
      nieźle mi się rozjechały %

      ferrytyna 19,9(13-150)

      Doradźcie cuś sad
      • aleksandra_01 Re: czy to na pewno hashimoto? 03.06.11, 17:45
        > Biorę niewielką dawkę 25 euthyroxu , myślałam, że ten lek , który działa cuda p
        > oprawi jeszcze bardziej moje samopoczucie (bez leku czułam się ok. i z moimi st
        > arymi wynikami) albo chociaż nie odczuje różnicy ale nie pogorszenie uncertain

        bo to tak na początku może być. niektórym nawet wyniki spadają bardziej niż przed leczeniem.
        popatrz na to w ten sposób, Twój organizm się zdziwił że oto pojawiła się tyroksyna (euthyrox)
        i trochę nie wie jak się zachować.

        w organizmie były braki t3, więc teraz ten nadmiar ft4 (z euthyroxu) zamiast magazynować
        to szybciutko zamienia na ft3, żeby nasycić nim tkanki. potrzeba cierpliwości.
        myślę, że ta dawka będzie za mała.

        > ferrytyna 19,9(13-150)

        tu chyba sama widzisz, że dobrze się nie dzieje ferrytyna to magazyn żelaza w organizmie,
        a u Ciebie nie ma prawie zapasów z żelazem. pójdź z tym wynikiem do lekarza rodzinnego
        po receptę na żelazo. niestety taki niedobór może dosyć długo się uzupełniać.

        a.
        • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 03.06.11, 18:12
          dzięki wielkie aleksandro, zrozumiałam teraz o co chodzi smile
    • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 07.06.11, 14:12
      Witam smile
      za Twoją radą aleksandro poszłam dziś do rodzinnego z wynikiem ferrytyny i cóż odeszłam z kwitkiem (czytaj bez receptywink).
      Pani doktor stwierdziła, że sam wyniki ferrynty nie znaczy, że ma mi przepisać żelazo bo mi go brakuje. Ferrytyna to tylko związek.
      Mogę mieć dobrą przemianę i mi wystarcza żelaza, takie tam blablabla.
      I żelazo na receptę, to nie tylko samo dobro ale też złowink
      Straciłam tylko czas i się wkurzyłam uncertain
      Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać nad tymi lekarzami.
      • aleksandra_01 Re: czy to na pewno hashimoto? 08.06.11, 12:47
        > Pani doktor stwierdziła, że sam wyniki ferrynty nie znaczy, że ma mi przepisać
        > żelazo bo mi go brakuje.

        nie tylko, jak sądzę objawy od niedoboru żelaza również masz.
        może poczytaj jakie są te objawy i zastanów się czy któreś u siebie widzisz,
        a jeśli tak, to trzeba o tym lekarzowi też powiedzieć.

        > ferrytyna 19,9 (13-150)

        widzisz, ten wynik jest w normie, ale jakby było 100 (13 -150) też byłby w normie,
        a różnica byłaby znaczna.

        > Mogę mieć dobrą przemianę i mi wystarcza żelaza, takie tam blablabla.

        na jakiej podstawie Pani dr stwierdziła, że wystarcza Ci żelaza?

        > I żelazo na receptę, to nie tylko samo dobro ale też złowink

        i tu powinnaś pokazać, że jesteś świadomym pacjentem i wyjaśnić
        Pani dr, że nie chcesz aby Twoje objawy się pogłębiały (zakładając, że je masz),
        a do przedawkowania żelaza jak widać po wyniku jest Ci bardzo, bardzo daleko.

        > Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać nad tymi lekarzami.

        trzeba dyskutować, pytać, rozmawiać. czasem dobrze jest przynosić artykuły
        medyczne na dany temat, czyli dokształcać lekarza. mogłaś też zaproponować,
        aby Pani dr skierowała Cię na bardziej szczegółowe badania pod tym kątem
        lub do hematologa jeśli ona nie czuje się w tym temacie najpewniej.
        w końcu kto wie jak się czujesz Ty czy ona?
        poza tym, gdybyś zrobiła bardziej szczegółowe badania np. tibc, stfr,
        to czy Twoja Pani dr by umiała je właściwie ocenić?

        a.
        • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 08.06.11, 23:33
          ja po prostu zapukam teraz do innych drzwi po żelazo smile
          Nie chcę nikogo obrazić ani urazić ale moje zdanie jest takie, że lekarz na tzw. rejonie jest do niczego.
          Kompletnie niekompetentny.
          A co do skierowania na jakiekolwiek badania oprócz podstawowej morfologii i moczu można zapomnieć.
          A póki co edno zaleciła dalej brać dawkę 25 i po miesiącu skontrolować się.
          Dzięki aleksandra za zainteresowanie.
          • hashi-tess Re: czy to na pewno hashimoto? 08.06.11, 23:50
            dawka 25 mg tyroksyny to dawka bardzo malutka.
            Dołóż do niej choć 12,5mg.
            • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 09.06.11, 11:11
              Trochę się "boję" podnieść dawki z powodu FT3 jest prawie 100% , a jak skoczy mi ponad normę ? sad
              Choć przy takim samopoczuciu mnie korci i chyba niewiele mam do stracenia, gorzej chyba nie będzie ???
              • sanpja Re: czy to na pewno hashimoto? 09.06.11, 12:11
                Jak podniesiesz i będziesz miała objawy nadczynności, to zawsze można obniżyć.
                Może zrób badania w innym labolatorium, może są źle zrobione?
                Jeśli chodzi o żelazo, mi moja gin powiedziała żebym brała biofer podobno można dostać bez recepty.
                Morfologia b.ładna - co to znaczy? To że jest w granicach normy to nie znaczy że b.ładna.
                A może właśnie ty masz problem z anemią a nie z tarczycą?
                • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 09.06.11, 13:25
                  kurcze ja już nie wiem z czym mam problem, wiem, że nie mam dzieci ziemskich, a bardzo je chce sad
                  Mój tok myślenia był trochę inny, tzn, biorę euthyrox, żeby uzupełnić brakujące hormony, a tu chodzi o to jeśli dobrze zrozumiałam, żeby odciążyć jak najbardziej tarczycę , hmmmm
                  Ma jak najmniej pracować o to chodzi ?
                  moja ostatnia morfologia wygląda tak:
                  WBC 6,9 10^3
                  RBC 4,77 10^6
                  HGB 14,6
                  HTC 43,2%
                  MCHC 33,9
                  PLT 26,6
                  NE% 64,4%
                  LY% 23,9%
                  MO% 8,3%
                  EO% 2,8%
                  BA% 0,6%
    • 1.mateoj Re: czy to na pewno hashimoto? 25.06.11, 21:24
      Mama pytanie do bardziej doświadczonych pań smile
      Czy branie euthyroxu może wpłynąć na długość cyklu, a dokładniej skrócić go ?
      Zawsze miałam bardzo regularny co 28, a teraz 25 dni.
      Nie wiem czy, to przypadkowa zbieżność ale trochę mi, to dziwne wink
      Prolaktyna i progesteron ok.
    • 1.mateoj Re: prośba o interpretację 30.06.11, 14:28
      Witajcie mądre kobiety smile
      Odebrałam właśnie wyniki, cały czas na dawce 25.
      Co o nich sądzicie, % podniosły się i w miarę wyrównały od ostatniego badania miesiąc temu( przypomnę proporcje były FT4 52,40%-FT3 99,73%). Zaczynałam od mniej więcej 50% normy dla FT3 i FT4
      Dziś: TSH 0,07 (0,34-4,82) -nie podoba mi się sporo poniżej normy sad
      FT3 3,75 (2,3-4,2) 76,32%
      FT4 1,45 (0,89-1,76) 64,37%
      Gdyby nie to TSH , to mi by się podobały.
      Samopoczucie wreszcie dobre, przeszło zmęczenie i przymulenie, jest ok. smile
      • hashi-tess Re: prośba o interpretację 30.06.11, 15:49
        1.mateoj napisała:

        > Gdyby nie to TSH , to mi by się podobały.


        nie patrz na TSH bo ono inaczej reaguje na syntetyczną
        tyroksynę. Ja mam je prawie nieoznaczalne od wielu lat.


        > Samopoczucie wreszcie dobre, przeszło zmęczenie i przymulenie, jest ok. smile

        Aby to superanckie samopoczucie pozostało dodaj
        do obecnej dawki 6,25mg.
        Dlaczego? bo FT3 jest większe od FT4, a powinny być
        na zbliżonym poziomie i większe ma być FT4, a nie FT3.
        Dlaczego?
        bo FT3 powstaje z FT4.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka