1971e4
02.12.11, 17:44
Droga Rostedo!
Kłaniam sie nisko po długiej rozłące z forum, które okazało się jednak niezbędne.
Moja endometrioza zniknęła bez leczenia, albo sobie śpi bezobjawowo, ale podczas II laparo lekarz wyczyścił resztki zrostów.
Hashimoto mi nie przeszkadza, czuję się ok wręcz za dobrze, lecz od kilku miesięcy jestem stała pacjentka u hemetologa i immunologa. I trafiłam w sedno.
Podczas badania morfologii rok temu nieznacznie spały mi WBC 3.9 tyś( 4.5-7.0 tyś) i oczywiście moja mądra endokrynolog zleciła obserwację i wizytę u hematologa.
Spadały sobie co 3 miesiące i dziś mam 3.0 tys. Rozpoczęło się szukanie. Wszystkie wyniki super, B12, ferrytyna, kwas foliowy biochemia, nawet markery .Prawie 10 probówek krwi za każdym razem i lekarz w końcu zlecił przeciwciała ANA i ANCA i co lekko podwyższone. Teraz u immunologa będę szukała w jakim kierunku. Pewnie kolagenoz jak moja mama lub RZS ale miałam rację na forum, że autoimmuologiczne choroby chodzą w grupkach i to sporych.
Mam prośbę, abys pomyślała w wolnej chwili co jeszcze może obniżać WBC przy wszystkich innych wynikach dobrych. Jedynie ASPAT ALAT są ok 40(0-30) ale to czasami po lekach i nawet po lampce wina.
Bardzo dziękuję za uwagę i pozdrawiam mocno
Endohashi