jacinda
27.12.12, 20:13
Szesc lat temu podczas wizyty u ginekologa-endokrynologa (ponoc bardzo dobrego), powiedzialam mimochodem, ze ciagle czuje sie zmeczona i stalam sie placzliwa. Lekarka zadala jeszcze kilka pytan, obejrzala moja skore i wlosy i stwierdzila niedoczynnosc tarczycy. Kazala zbadac TSH, FT3 i FT4 i wrocic z wynikami. Wyniki potwierdzily niedoczynnosc (nie mam i nie pamietam tych wynikow). Na poczatku bylam na dawce 25 euthyroxu. Dobrze to znosilam, dobrze sie czulam. Po kilku miesiacach, znowu zrobilam badania i dawka zostala zwiekszona do 50mg. Niestety mieszkam na stale za granica, gdzie bada sie tylko TSH. Jesli jest w normie (moje zawsze bylo), to uwazaja, ze jest ok i nie wysylaja do specjalisty. Poniewaz powiedzialam, ze biore euthyrox, to dostalam na niego recepte. Jednak poza badaniem TSH co 6 miesiecy, nic innego nie robiono. Wszystkie badania robilam w Polsce i w Polsce konsultowalam sie z endokrynologiem. Ponizej moje wyniki oraz dawki, ktore mialam. Wszystkie badania robione przed wzieciem tabletki.
Na poczatku grudnia przyjechalam do Polski i zbadalam hormony tarczycy plus antyTPO, ktore wyszlo dodatnie. Tak wiec od kilku tygodni wiem, ze mam Hashimoto. I to by sie zgadzalo biorac pod uwage moje samopoczucie. W pazdzierniku mialo miejsce wiele stresujacych wydarzen w moim zyciu, ktore pewnie wplynely na jeszcze wieksze pogorszenie mojego samopoczucia.
Po otrzymaniu tych grudniowych wynikow, poszlam do endokrynologa, ktora zmienila mi dawke na 50/75. Czytalam na tym forum, ze takie wahania nie sa dobre, wiec na wlasna reke zaczelam brac 75 codziennie. Nie wiem, czy mialo to zwiazek z dawka, ale w dni, ktore wzielam ta dawke czulam sie fatalnie (jakbym miala wielkiego kaca), tak wiec od dzis zmniejszylam sobie ta dawke do 62.5. Nie wiem jednak czy to dobra dawka. Teraz emigruje do innego kraju, gdzie juz wyczytalam, ze tez ciezko znalezc lekarza, ktory patrzy na FT3 i FT4. Chcialabym przed wyjazdem ustawic sobie jakos ta dawke. Czy ktos moze cos poradzic?
Moje wyniki
Kwiecien 2011 (50mg euthyroxu)
TSH 3.810 uIU/ml (0.27-4.20)
FT3 2.87 pg/ml (2.00-4.40)
FT4 1.09 mg/dl (0.93-1.7)
Grudzien 2011 (50mg euthyroxu)
TSH 5.62 mIU/l (0.27-4.20)
FT3 4.08 pmol/l (3.13-6.76) 26.49%
FT4 14.67 pmol/l (12.00-22.0) 26.70%
PRL 1008 uIU/ml (102-496)
Od tej pory dawka zostala zmieniona na 5x50/2x75 (weekend). Dostalam tez Dostinex – pol tabletki raz w tygodniu przez 4 miesiace.
Niestety nie mialam okazji sprawdzic wynikow az do teraz.
Grudzien 2012 (5x50/2x75 euthyroxu)
TSH 3.980 uU/ml (0.27-4.20)
FT3 3.85 pmol/l (3.1-6.8) 20.27%
FT4 13.6 pmol/l (12.0-22.0) 16%
anty TPO 53 IU/ml (<34)
PRL 998.4 mIU/l (40-530)
PRL po MTC 7631 mIU/l (powinno wzrosnac o 3-6x)
Jak juz pisalam, po tych wynikach lekarka kazala brac naprzemiennie 50 i 75. Ja postanowilam brac codziennie 62.5. Dostalam tez znowu Dostinex.
Moje objawy od pazdziernika
- stany depresyjne
- placzliwosc
- ciagle zmeczenie
- czeste biegunki
- wypadanie wlosow
- sucha skora na lokciach
- bole w kostkach u nog i kolanach
- bole skosnych miesni brszucha (o tym, to nawet nigdzie nie czytalam)
- wzrost wagi o 5kg
- nie moge w ogole schudnac mimo zdrowej diety i intensywnego ruchu (tenis+silownia)
Dieta
Od ponad 15 lat nie jem chleba, ziemniakow i makaronow. Ot tak sobie wymyslilam. Widze jednak, ze jesli cos z tych rzeczy zjem, to nie czuje sie najlepiej (jakbym byla cala napuchnieta). Moja dieta to mieso, ryby, warzywa, serki wiejskie. Nie jem tez owocow. Pije duzo kawy (ok 4 kubki slabej kawy rozpuszczalnej z duza iloscia mleka). Okazyjnie biale wino. Nie ciagnie mnie do slodyczy, jedynie do krakersow, chipsow, itp.
Co byscie doradzily? Co sadzicie o mojej dawce? Co jeszcze moge zrobic?