Dodaj do ulubionych

Raz lepiej, raz gorzej

25.01.13, 09:33
Witam. Od paru miesięcy mam zdiagnozowane hashimoto z niedoczynnością. Nie mam już ponad połowy tarczycysad Obecnie jestem w trakcie ustalania dawki i w oczekiwaniu na kolejną wizytę.
Jak rozpoczęłam przyjmowanie leku (dawka 25) poprawił mi się stan włosów. Później lekarz podniósł do dawki 50 bo wyniki nie były za dobre. Po zwiększeniu dawki dostałam "kopa". Lepiej się czułam, znacznie przyśpieszył mi metabolizm, miałam więcej energii. Jednak od jakiegoś czasu moje dolegliwości powróciły.
Teraz moje pytanie do doświadczonych. Czy to normalne, że jak organizm dostaje większą dawkę leku to "przyśpiesza" a jak się przyzwyczai to znów powracają objawy niedoczynności? Dodam, że wyniki zrobię przed wizytą tj. na początku lutego.
Obserwuj wątek
    • procesor Re: Raz lepiej, raz gorzej 25.01.13, 10:05
      normalne są wahania, niektórzy cały czas musza zmieniać i dostosowywać dawki

      za mało danych podajesz - historia wyników z normami i dawkami w tym czasie to minimum
    • pies_z_laki_2 Re: Raz lepiej, raz gorzej 26.01.13, 18:33
      Witaj w klubie Hashimotek smile

      > Czy to normalne, że jak organizm dostaje większą dawkę leku to "przyśpiesza" a jak się
      > przyzwyczai to znów powracają objawy niedoczynności?

      Nie chodzi o przyzwyczajenie się, tylko o zaspokojenie potrzeb organizmu. A te bywa, że są mniejsz, czasem większe, to zależy od wielu czynników. I kiedy tarczyca jest zdrowa i wydolna, to sama odpowiada na te zmienne potrzeby produkując i wyrzucając z siebie odpowiednią, a zmienną w czasie dawkę tyroksyny. Kiedy zaś mamy pół zdegenerowanej tarczycy (albo wcale jej nie mamy...), musimy elastycznie dostosowywać dawkę tyroksyny syntetycznej do zmienny potrzeb.

      A przy początkach suplementacji jest mniej więcej tak, jak ostatnio opisałam to innej forumowiczce, pozwolisz, że wkleję ponownie (bo ileż można znaleźć sposobów na spisanie tego samego tekstu...) smile Większość z nas ma podobnie, tylko endokrynologowie "zapominają" nas o tym uprzedzić...


      pies_z_laki_2 22.01.13, 18:30 Odpowiedz
      Wkleję tylko to, co dwa dni temu napisałam do innej forumki, bo zasada jest ta sama, tylko nowe forumowiczki nie czytają innych wątków i można niektóre rzeczy powtarzać w nieskończoność...

      Tzn. nie mam żalu do ciebie Magottka, jeśli już jakieś pretensje, to do twojego endokrynologa, że zaniedbał wyjaśnienia podstaw...

      Cytat ze mnie, psa z łąki (albo alternatywnie Psa z laki):
      Przygotuj się teraz na to, że po wprowadzeniu nawet nikłej dawki T4 (E25) organizm będzie się musiał przyzwyczaić do tego, że ma dostawy z zewnątrz. Z reguły jest tak, że po kolei:
      - wdrożenie małej dawki czyli E25 (z jakiegoś powodu, ale nie wracajmy do tego)
      - organizm zaczyna lepiej działać (metabolizm wzrasta)
      - dolegliwości maleją, czujesz się lepiej
      - organizm lepiej / szybciej wykorzystuje dostarczany hormon (do konwersji na aktywny hormon T3)
      - potrzeba więc więcej tyroksyny
      - pojawiają się objawy niedoczynności, bo znowu zaczyna brakować hormonu, bo masz dawkę minimalną
      - po miesiącu, najwyżej dwóch, trzeba zbadać fT4 i fT3, żeby wiedzieć jak organizm wykorzystuje tyroksynę dostarczaną z zewnątrz
      - na trzeba podnieść dawkę...
      Inaczej mówiąc jesteś na dobrej drodze, ale przygotuj się, że teraz będziesz musiała ustawić dawkę i że nie skończy się na E25.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka