Dodaj do ulubionych

Prośba o interpretację i radę

07.03.13, 10:15
Witajciesmile

Napisałam wczoraj długiego posta i zdaje się, że wyleciał gdzieś w kosmos, albo tracę wzrok przez Hashimotosmile
Chciałabym poradzić się w sprawie moich wyników, samopoczucia i podzielić się wątpliościami dotyczącymi leczenia.

Hashi zdiagnozoano mi 3 lata temu. Miałam mnóstwo objawów niedoczynności, TSH grubo powyżej 4, hormony tarczycy w dolnych granicach normy, TPO 104(<60), ATG w normie. W usg tarczyca niejednorodna, bez zmian ogniskowych. Dostałam Euthyrox 50.

Po 3 miesiącach endo podniósł dawkę do 88. TSH wzrosło radośnie do 5,96. Dawka podniesiona do 125. TSH poddało się- spadło do 0,1. W tym momencie czułam się naprawdę dobrze. Jednak lekarz stwierdził, że dawka leku jest za duża i zmniejszył do 100. TSH podniosło się do 0,3.

I teraz tak- pomimo niskiego TSH cały czas mam objawy niedoczynności ( tu endo patrzy pobłażliwie i z niedowierzaniem). Jestem senna, zdekoncentrowana, zmęczona, tyję z prędkością światła i marznę jak na Antarktydzie. Ogólnie ślimak w depresji. Tak przy okazji, na depresję leczę się od 20 lat, w tym roku kończę 42 lata.

Przez cały czas lekarz zlecał tylko badanie TSH, bo jest bardzo czułe a hormony to tylko u ciężarnych się bada. Wizytę mam 16 kwietnia, więc postanowiłam zbadać co nieco na własną rękę.
Wczoraj odebrałam wyniki:
TSH 0,89 (0,27-4,2)
Ft3 3,38 (3,95-6,8) -20%
Ft4 13,25 (12-22) 12,5%

Jak zwykle za wysoki cholesterol, w morfologii, z tego co wyczytałam, niektóre parametry wskazują na niedokrwistość. Czekam jeszcze na wynik ferrytyny. Witamina D3 badana w październiku zeszłego roku wynosiła 8. Dostałam Vigantoletten, jedną tabletkę dziennie.

Co robić? Endo spojrzy na TSH, stwierdzi, że w normie, więc wszystko w porządku. Czy jestem skazana na bycie grubą, śpiącą królewną?smile
Obserwuj wątek
    • aada1 Re: Prośba o interpretację i radę 07.03.13, 12:48
      Witaj
      Oj oj faktycznie dużo tego u Ciebie smile
      Zacznę od początku, nie leczymy TSH wiec na niego nie patrzymysmile
      Liczą się wolne hormony czyli ft4 i ft3 oraz samopoczucie pacjenta.
      Twoje ft4 i Ft3 spokojnie mogę napisać tragiczne. Nic dziwnego,że zle się czujesz. Ja przy takich wynikach nie wstałabym z łóżka. Dawkę leku musisz zwiększyć. Tak długo jak hormony nie będą w granicy 60% normy to będziesz śpiącą królewna. Tak długo jak Twoje ft3 będzie leżeć i kwiczeć to nie schudniesz nawet jakbyś tylko wodę piła.
      Nie wiem czemu ale lekarz trzyma Cie w dużej niedoczynności, zmień lekarza. Widać ze nie ma pojęcia o leczeniu. Cholesterol będzie podwyższony tak długo jak nie podniesiesz hormonów.
      Brałaś już 125 mg piszesz, że czułaś się dobrze wiec spokojnie możesz wrócić do tej dawki.
      Po 5-6 tygodniach na nowej dawce badanie FT4 i FT3 musisz wykonać.
      Do ferrytyny dołóż B12 . Często mamy niedobory w tych dwóch opcjachsmile
      Witamina D3 oj było maleńko a lekarz dał dawkę mikroskopijna do leczenia. Nie uzupełnisz witaminy D3 na taki niskim poziomie jaki miałaś 1000 jednostek Vigantolettenu sad
      Poczytaj posty dziewczyny. One biorą po 5000 tys jednostek przy takich dużych niedoborach na dobę.

      Te objawy które tak bardzo Cie meczą miną ale twoje ft4 musi być miedzy 60-80% na czczo bez tabletki. To ft3 też musi być w granicy 40%. Wtedy sama zobaczyć energia i chęci do życia wrócą. Oczywiście niedobory ferrytyny i b12 jeśli wyjdą muszą być też leczone.

      Czytaj forum będziesz wiedzieć co robić aby zacząć dobrze się czuć...
      Miłej lektury smile


      • ciri1971 Re: Prośba o interpretację i radę 07.03.13, 14:19
        Czyli dobrze kombinuję, że pierwszym krokiem powinna być zmiana lekarzasmile
        Czytam forum od paru dni i trochę jestem przerażona, bo widzę, że endo źle mnie prowadzi, a ja myślałam, że to taki urok tej choroby. Zapisałam się do lekarza w innym mieście, bo możliwości na miejscu wyczerpały sięsmile. Termin za 2 tygodnie, więc jakoś doczłapię.

        Nie wiem tylko, czy powinnam zrobić nowe usg tarczycy? Poprzedni wynik mam sprzed 2 lat.
        • procesor Re: Prośba o interpretację i radę 07.03.13, 14:33
          radiolog u której robiłam USG powiedział że najlepiej robić USG tarczycy raz w roku a najrzadziej co dwa lata
          ja nie robiłam 5 lat bo mi endo nie zlecał - teraz mam zamiar domagać się co roku

          i zmień lekarza koniecznie
          powszechność jednak takiego podejścia naraża cię na to jednak że drugi też tak powie... uncertain
          naprawde ktoś powinien zająć się porządną zmianą programu nauczania medyków w zakresie tej choroby
      • muktprega1 Re: Prośba o interpretację i radę 07.03.13, 22:00
        > Te objawy które tak bardzo Cie meczą miną ale twoje ft4 musi być miedzy 60-80% na
        > czczo bez tabletki. To ft3 też musi być w granicy 40%.

        Aada - małe sprostowanie, najlepiej dla nas, jak obydwa wyniki Ft3 i Ft4 są na w miarę jednakowym poziomie ok 60% lub wyżej
        • aada1 Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 07:54
          muktprega1 napisała:

          > > Te objawy które tak bardzo Cie meczą miną ale twoje ft4 musi być miedzy 6
          > 0-80% na
          > > czczo bez tabletki. To ft3 też musi być w granicy 40%.
          >
          > Aada - małe sprostowanie, najlepiej dla nas, jak obydwa wyniki Ft3 i Ft4 są na
          > w miarę jednakowym poziomie ok 60% lub wyżej

          Oj MUktprego smile świat byłby piękny jakby nasze hormony udawało się ustawić bez problemu na jednakowym albo zbliżonym poziomie. Jest to bardzo trudne, nie każdemu się udaje.
          Przypominam CI że ft3 ma bardzo krótki okres półtrwania i utrzymanie go nawet przez dwa tygodnie na zbliżonym poziomie do ft4 jest mało wykonalne. Jeśli uda się to czasami to nie ma gwarancji żadnej, że wykonane badanie 2-3 tygodnie pózniej nie pokarze nam spadku ft3 np o 25 %. Natomiast jest już całkiem niezle jeśli postaramy się utrzymywać ft3 koło 40% i nie "pozwalamy" opadać niżej.
          • hashi-tess Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 08:07
            Aada,
            ja tylko chciałam Ci przypomnieć, że:

            T3 powstaje z T4 samo; nie musimy nic robić
            pod warunkiem, że nie masz niedokrwistości chorób
            przewlekłych czy innych niedomagań w postaci celiakii
            czy nietolerancji laktozy lub razem wziętych. Niestety u hashimotek te problemy
            często występują i należy ciągle je monitorować podobnie
            jak hormony tarczycy.
            Jest to uciążliwe, ale nie niemożliwe.

            Równocześnie należy pochylić się nad stosowaną dietą.
            Z własnych doświadczeń wiem, że zmiana jej na niskowęglawodanową
            i bez mleka krowiego niesamowicie podnosi samopoczucie i wygląd.

            Dlatego uważam, że hashimoto to nie tylko uzupełnianie
            brakujących hormonów tarczycy, ale przestawienie naszej diety.
            • aada1 Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 08:34
              hashi-tess napisała:

              > Aada,
              > ja tylko chciałam Ci przypomnieć, że:
              >
              > T3 powstaje z T4 samo; nie musimy nic robić
              > pod warunkiem, że nie masz niedokrwistości chorób
              > przewlekłych czy innych niedomagań w postaci celiakii
              > czy nietolerancji laktozy lub razem wziętych. Niestety u hashimotek te problemy
              > często występują i należy ciągle je monitorować podobnie
              > jak hormony tarczycy.
              > Jest to uciążliwe, ale nie niemożliwe.
              >
              > Równocześnie należy pochylić się nad stosowaną dietą.
              > Z własnych doświadczeń wiem, że zmiana jej na niskowęglawodanową
              > i bez mleka krowiego niesamowicie podnosi samopoczucie i wygląd.
              >
              > Dlatego uważam, że hashimoto to nie tylko uzupełnianie
              > brakujących hormonów tarczycy, ale przestawienie naszej diety.


              Zgadza się Tess ale dopisz do tego dbanie o nerki i o wątrobę smile Jeśli np przez 3 dni wypijesz mniej wody, dopuścisz do minimalnego odwodnienia, zjesz inaczej bardziej tłusto, wypijesz do tego parę piw albo alkohol mocniejszy np drinka. Albo nie dojadasz bo leci dieta, robisz sobie głodówkę oczyszczająco. Imprezy, zabawa w pubie, parę papierosów więcej wypalonych w ciągu doby, zarwane noce, nieodsypianie i gwarantuje Ci ze ft3 już będzie inne.
              Tutaj na forum jest dużo młodych osób które żyją i w ten sposób i nie przejmują się czy ich poziomy FT4 i ft3 są takie same. Jak się czuja w miarę dobrze to nie skupiają się na dobrym poziomie ft3. Na palcach obu dłoni można tutaj policzyć osoby które naprawdę trzymają dietę i zdrowo się odżywiają.

              Nie do końca to jest tak, ze my nie musimy robić nic. Nawet jeśli wyleczymy niedobory, mamy dobrze ustawioną dawkę hormonów to i tak powinniśmy bardziej dbać o siebie i o nasze zdrowie. Od nas samych wymaga to dużo pracy aby to ft3 było na odpowiednim poziomie a i tak nie zawsze odnosimy sukces w tym temacie.

              • hashi-tess Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 09:03
                przez sposób odżywiania, o kt. piszę równocześnie dbasz o wątrobę i nerki
                jak i o cały organizm. Po prostu nie wprowadzasz składników,
                które Cię systematycznie trują.

                Odnośnie sposobu życia nie wypowiadam się bo każdy
                ma swój.
        • ciri1971 Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 10:03
          W tym momencie hormony na poziomie 40-50% są dla mnie taką samą abstrakcją jak wygrana w totka (zwłaszcza, że nie gramsmile). Na początku leczenia były w okolicach 15%, a teraz jest w sumie jeszcze gorzej.

          Tak się zastanawiam nad jedną rzeczą- jeśli muszę podnieść dawkę, żeby podnieść hormony, co będzie działo się z TSH? Teraz już wydaj mi się niskie, a hormony leżą. Czy ono po prostu przestanie się obniżać, czy może w ogóle nie ma to znaczenia w takim przypadku jak mój i nie zwracać na Tsh uwagi? Bo trochę boję się sytuacji, kiedy wg TSH jestem w nadczynności, hormony są jeszcze nie do końca ustawione, a lekarz obniża dawkę euthyroxu, no bo TSH...I takie błędne koło się robi.

          Co do diety-staram się być na diecie niskowęglowodanowej, głównie ze względu na tycie. Ale wertuję forum w tę i z powrotem i widzę, że trochę błędów popełniam. Jem soję, warzywa kapustne, nabiału też nie unikam. Mnóstwo pracy przede mną, żeby jakoś to ogarnąćsmile
          Dziś albo w poniedziałek powinnam mieć wynik ferrytyny, więc zobaczę, jak to wygląda. Czuję się nieco anemicznie, choć nie wyglądam na tosmile
          • aada1 Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 10:18
            Soja i warzywna kapustne ehh zabronione.
            Można je jeść ale nie za często i tylko wtedy jak już hormony tarczycy będą dobrze ustawione.
            Nabiał jeśli nie masz alergii pokarmowej i nie masz sensacji żołądkowych jest ok. Ja jem ser biały chudy, jogurty naturalne , kefir, maślanki, mleka nie pije.
            Ogólnie dla nas wegetarianizm nie jest polecany, sama byłam wegetarianką 5 lat i musiałam wrócić do mięsa.
            Zwiększając dawkę hormonu TSH będzie opadać. My nie leczymy TSH wiec tym się nie przejmujemy.
            Dawka hormonu ma być taka abyś Ty się dobrze czuła i wróciła do żywych a efekt " zombi " znikł. To błędne koło o którym piszesz zafundował Ci sam lekarz, zle byłaś prowadzona.
            • ciri1971 Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 11:02
              Dzięki Aada. Muszę przyjrzeć się mojej diecie, bo jest co modyfikować.
              I przestanę przejmować się TSH, bo teraz tak się wkręciłam pod wpływem endo, że wydawało mi się, że to najważniejsze badanie na świeciesmile
              Ciekawa jestem, jaka będzie opinia nowego lekarza.
          • pies_z_laki_2 Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 12:59
            > Co do diety-staram się być na diecie niskowęglowodanowej, głównie ze względu na
            > tycie. Ale wertuję forum w tę i z powrotem i widzę, że trochę błędów popełniam
            > . Jem soję, warzywa kapustne, nabiału też nie unikam. Mnóstwo pracy przede mną,
            > żeby jakoś to ogarnąćsmile

            Witamy w klubie smile

            Krótko - krzyżowe, czy nabiał to nie jest jakiś wielki zakaz, można od czasu do czasu, byle nie codziennie i nie kilogramami, a do tego odpowiednio przyrządzone, bo:
            - krzyżowe wpływają ponoć wolotwórczo, ale przy zanikowym zapaleniu tarczycy wole nam nie grozi, a zalecenie to pochodzi z czasów, kiedy królowały niedobory jodu i znane było głównie Wole Hashimoto, a nie nasza nowsza (?) wersja choroby.
            - krzyżowe tracą swoje złe dla nas właściwości po ugotowaniu, po ukiszeniu albo po dokładnym pogryzieniu,
            - krzyżowe można jeść w jakieś odległości od tyroksyny, ale nie znam wielu ludzi, którzy na śniadanie jadają bigos, czy kapuśniak i to w ilościach hurtowych...

            - gluten - często u Hashi objawia się celiakia, czasem nietolerancja glutenu, najrzadziej alergia na gluten. Poza tym przy wysokich p.ciałach tarczycowych, przy wzbudzonym układzie odpornosciowym miło by było w miarę możliwości unikać produktów, które najczęściej powodują ostrą odpowiedź organizmu, a takim właśnie składnikiem jest gluten. To długa historia, w skrócie więc powiem, ze lekarze zalecają ograniczenie albo odstawienie 100% glutenu.

            - nabiał to w naszym przypadku odstawienie słodkiego mleka, ale jedzenie jaj (!), twarogu, jogurtu naturalnego, kefiru, maślanki, serów twardych.

            Chodzi o laktozę, której w produktach tych jest dużo (mleko) albo mało (reszta). Przy Hashi (w lub po okresie niedoczynności) bywa, że objawia się nam nietolerancja laktozy i wtedy albo rzucamy na jakiś czas laktozę zupełnie, nawet twaróg, albo wspieramy się enzymem laktaza (awaryjnie). Sprawdź, w Euthyroksie jest laktoza, może warto zmienić na Letrox?

            Z drugiej strony przy Hashi może objawić się u nas uczulenie na jakieś składniki mleka, możemy źle tolerować np. kazeinę, wtedy należałoby wprowadzić dietę eliminacyjną czyli nie jeść produktów, które nam ewidentnie szkodzą.

            Żeby zaś kontrolować wagę i jednocześnie zdrowiej się odżywiać, warto zrezygnować z produktów gotowych typu jogurt z barwnikami i zapachami z nafty, napoje z kilogramem cukru i wieloma dodatkami E-ileśtam, serki z owocami z siarką, twarożki z mąką i wybielaczem, czy śmietana z zagęstnikiem z nie-wiadomo-czego. No wiesz, im więcej na etykiecie składników, których nie znasz i nie rozumiesz, tym bardziej nie kupuj tego produktu... Szukaj produktów, w których jeśli ma być to jogurt, to niech ma w składzie jogurt i bakterie, nic więcej, jak twaróg, to tylko twaróg, bez ulepszaczy itd.

            cdn?
            • ciri1971 Re: Prośba o interpretację i radę 08.03.13, 13:37
              O, dzięki, super podsumowanie. Jeszcze muszę rozgryżć selen, orzechy brazylijskie i pewnie parę innych rzeczysmile
            • pies_z_laki_2 Re: Prośba o interpretację i radę 09.03.13, 19:06
              Selen - pomaga obniżyć poziom p.ciał, pomaga w konwersji T4 do T3. Podobno.
              Należy go jeść 100-200 jednostek w postaci selenitu sodu (Selen-Mono-Kapseln), taką moc przepisują nam endokrynolodzy, ale...

              ... są jakieś badania mówiące o nadmiarze selenu, jaki to on szkodliwy strasznie...

              Dlatego nie wdając się w szczegóły (poszukaj na forum, sporo o tym napisano) ja osobiście wolę jeść dwa-cztery orzechy brazylijskie dziennie. Do śniadania, czyli niedługo po tyroksynie. Zawierają właśnie tyle selenu ile trzeba, a na pewno są naturalne i zaszkodzić mogą tylko nadmiarem kalorii smile
    • ciri1971 Wynik ferrytyny 08.03.13, 13:39
      Odebrałam dziś wynik ferrytyny- 13,17 (13-150)

      Czyli raczej dno?
      • aada1 Re: Wynik ferrytyny 08.03.13, 15:37
        Tak, dobrze to ujęłaś.
        Do leczenia ja masz, rodzinny powinien wypisać Ci żelazo na receptę. Dawka 100 mg na dobę.
        Żelazo łykasz po południu albo na noc. Im dalej od tyroksyny tym lepiej.
        B12 sprawdzałaś już? Tutaj też często ukrywa się duży niedobór u nas z hashi.
        • ciri1971 Re: Wynik ferrytyny 08.03.13, 19:28
          B12 nie sprawdzałam, bo muszę jechać w tym celu do innego laboratorium. Nie wiem, czy zdążę przed wizytą u endo, bo pewnie trzeba trochę czekać.
    • ciri1971 Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistyczny. 20.03.13, 23:23
      Byłam dziś u nowego endokrynologa. Pokładałam w nim duże nadzieje, bo ma dobre opinie i jest w wątku polecanych endo.

      Ale- po wysłuchaniu mnie i przejrzeniu wyników powiedział znienawidzone słowa: ale przecież TSH ma pani w normie...Stwierdził, że wyniki hormonów tarczycy nie mają żadnego znaczenia i mogę je sobie odpuścić. Nie szkodzi, że jeden jest na granicy normy, a drugi poza nią. To nie świadczy kompletnie o niczym.

      Dawki euthyroksu nie może mi podnieść (teraz biorę 100), bo wysiądzie mi serce i połamią się kości, czy tam odwrotnie. Za to poleca psychiatrę, bo jemu to na depresję wygląda. Zaznaczyłam, że leczę się od lat, więc już nie ciągnął tematu.

      Za plus mogę uznać to, że naprawdę przejął się za niską ferrytyną i niektórymi wskaźnikami w morfologii, które pokazują anemię. I tu pewnie miał rację, że to jest przyczyną wielu objawów. Zapisał żelazo i kazał skontrolować za 3 miesiące. Niską wit. D3 zignorował, bo, cytuję, wszyscy tak mają.

      Nie mam pojęcia, co teraz robićsad
      • arronia Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 21.03.13, 00:11
        Ja bym powiedziała tak...

        Jeśli jeszcze nie masz zaświadczenia o Hashi od endokrynologa, to się o nie upomnij. Niezależnie, czy TSH jest "w normie", czy nie, Hashimoto masz zdiagnozowane i tyle. Jak będziesz miała zaświadczenie, leki będzie mógł Ci zapisywać internista. To Cię uwolni od uzależnienia od endokrynolgów w kwestii dawek. Jak będziesz chciała się poradzić / znaleź jakiegoś sensownego - droga wolna, ale na bieżąco letrox będzie Ci wypisywać rodzinny.

        Jeśli chodzi o niskie TSH - mój ostatni endo mówił, że nawet jednym zerem po przecinku się nie przejmuje, dopiero przy dwu zerach po przecinku jest się czemu przyjrzeć. Zresztą przy takich wynikach FT3 i FT4 do nadczynności masz daleeeeeeką drogę.

        > Za plus mogę uznać to, że naprawdę przejął się za niską ferrytyną i niektórymi
        > wskaźnikami w morfologii, które pokazują anemię. I tu pewnie miał rację, że to
        > jest przyczyną wielu objawów. Zapisał żelazo i kazał skontrolować za 3 miesiące

        No to jakiś plus. Może pójdziesz do niego na tę kontrolną wizytę i jednocześnie weźmiesz zaświadczenie dla rodzinnego?

        > Niską wit. D3 zignorował, bo, cytuję, wszyscy tak mają.

        Niech mają (rzeczywiście w tej szerokości geograficznej, zwłaszcza zimą, niedobory są bardzo powszechne) - Ty nie musisz. Zwłaszcza że nizutka witamina D wiele psuje, również emocje (to np. jedna z przyczyn "jesiennych/zimowych depresji"). Kup sobie porządną wit. D (znajdziesz w innych wątkach info) i łykaj.
      • procesor Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 21.03.13, 11:15
        dopisz prosze te informacje w wątku o polecanych lekarzach - świeże wiadomości o polecanym który nie do końca taki może być...

        wolne hormony masz tragiczne - ft3 poniżej normy - więc ja bym na własną rękę zwiększyła
        • ciri1971 Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 21.03.13, 12:12
          Jasne, że zwiększę. Tylko nie mam pojęcia, jak się do tego zabrać. Zacząć od dołożenia 6,25 czy 12,5? Sprawdzić po 4 tygodniach i ewentualnie jeszcze dołożyć?
          • muktprega1 Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 21.03.13, 19:33
            > Ft3 3,38 (3,95-6,8) -20%
            > Ft4 13,25 (12-22) 12,5%

            > Jasne, że zwiększę. Tylko nie mam pojęcia, jak się do tego zabrać. Zacząć od do
            > łożenia 6,25 czy 12,5?

            Przy tak niziutkich wynikach możesz zacząć od 12,5 czyli z 88 przejdziesz na 100, możesz po 4 tygodniach zbadać samo Ft3 i Ft4 i zobaczyć jakie zmiany zaszły. Potem zwiększałabym co 6. Na moje oko pewno na tym się nie skończy, dojdziesz co najmniej do mojej dawki 125 smile
            • ciri1971 Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 21.03.13, 20:22
              Dzięki za radę. Ja teraz biorę 100, więc zwiększę do 112,5 i zobaczę, co się będzie działo. 125 już kiedyś brałam, ale TSH spadło do 0,1 więc endo stwierdził, że to nie wchodzi w gręsmile
              • muktprega1 Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 21.03.13, 20:54
                Wiesz, ja na moje TSH w ogóle nie patrzę, tylko na samopoczucie i hormony tarczycy. Ponadto wynik Tsh wskazuje na jego stan sprzed ok 1-1,5 miesiąca, taki wynik z opóźnieniem, ważniejsze jest samopoczucie i hormony tarczycy Ft3 i Ft4, na co zwracają uwagę bardziej światli endokrynolodzy smile
                • ciri1971 Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 21.03.13, 21:08
                  Właśnie miałam nadzieję, że tym razem trafię na bardziej światłego, ale niestety...
          • pies_z_laki_2 Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 22.03.13, 03:37
            Zabierz się równolegle za tyroksynę i za uzupełnienie / leczenie niedoborów. Bez tego kiepsko będziesz wchłaniała, konwertowała i wykorzystywała hormony tarczycowe.
            • ciri1971 Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 22.03.13, 11:11
              Powoli podnoszę tyroksynę, od lekarza mam Sorbifer Durules- 1 tabletka na dobę. Od jesieni biorę Vigantoletten, najpierw 1 tabletkę, a od paru tygodni 3, pod wpływem forumsmile. I orzechy brazylijskie 4 dziennie, ale to dopiero od 2 tygodni.
              Nie badałam wit.B12, bo w moim labie nie robią, a jakoś nie mogłam zebrać się do innego na koniec miasta, leń ze mnie, wiem, ale to przez tarczycę i anemięsmile. Kupiłam na razie B12 w tabletkach 10mg, nie wiem, czy brać w ciemno, czy lepiej zbadać?

              Bardzo Wam dziękuję za wszystkie radysmile
              • wierka-5 Re: Wizyta u nowego endo-post niezbyt optymistycz 22.03.13, 12:16
                Nie brać, najpierw zbadać. Takie branie przed robieniem wyników moze je zafałszować.
                Jesli faktycznie masz braki to dawka 10 mg i tak nic nie da.
    • ciri1971 Nowe wyniki- jak to ugryżć? 31.07.13, 14:35
      Przy ostatniej wizycie, która miała miejsce na początku kwietnia, endo kazał skontrolować wszystko za 3 miesiące, nawet ft3, chociaż w zasadzie on nie widzi potrzeby, ale "skoro pani chce"...Chciałam, w końcu i tak sama płacę za wszystkie badania. Wróciłam do "starego" lekarza, po mało satysfakcjonującej wizycie u nowego, o której pisałam wyżej.

      Nowe wyniki:
      TSH- 0,35
      FT3- 3,81, czyli -3,21%
      FT4- 17,82, czyli 58,2%

      Dawka euthyroksu to 112,5, tak jak radziłyście ( endo kazał brać 100 ).

      FT4 mnie zachwyciło, ale co z FT3? Suplementuję żelazo i selen w postaci orzechów brazylijskich, miałam nadzieję, że dopełznie chociaż do dolnej granicy normy, ale niestety.
      Czekam na ferrytynę, ale te parametry w morfologii, które ostatnio wskazywały na anemię, zdecydowanie się poprawiły, więc mam nadzieję na zmianę w dobrym kierunkusmile

      Witamina D3 była bardzo nisko, ale teraz nie badałam, nie wiem, czy środek lata to dobry pomysł, czy lepiej jesienią?

      Chciałabym poprawić ft3, ale nie mam pojęcia, jak to zrobić, czy poza selenem, żelazem i wit.D coś może poprawić przemianę? Czuję się zdecydowanie lepiej, mam więcej energii, udało mi się schudnąć ok. 7 kilo i nawet nie marznęsmile. Czy taki niski poziom ft3 może być moją urodą i przeznaczeniem?

      I jeszcze problem z cholesterolem, cały czas na poziomie 260, LDL 164 przy normie do 116. Lekarz już ostatnio straszył mnie statynami i boję się, że teraz gożbę wprowadzi w czyn, a czytałam o skutkach ubocznych statyn i nie bardzo bym chciała w to wchodzić. W diecie już nie bardzo mam co zmieniać, jestem pod opieką dietetyczki, odżywiam się zdroro, łykam kwasy omega 3... co jeszcze mogę zrobić?
      • ola_dom Re: Nowe wyniki- jak to ugryżć? 31.07.13, 15:00
        ciri1971 napisała:

        > Lekarz już ostatnio straszył mnie statynami i boję się, że teraz gożbę wprowadzi w czyn,

        To Ty go możesz nastraszyć, że nie będziesz ich brać!
        A na serio - do niedawna norma cholesterolu wynosiła 240. Jakbyś miała ok. 400, to może wtedy trzeba by się zastanowić nad statynami.
        Od razu mówię, że na Hashi, tyroksynie, przemianach itp. jeszcze się nie znam, tylko dopiero uczę na forum, ale o cholesterolu i statynach naczytałam się dość, bo sama miałam rekordowo 275. Teraz jest ok. 230-240 i liczę na to, że w końcu dostanę Euthyrox i wtedy cholesterol sam spadnie.
        Ponieważ nie znam się jeszcze dostatecznie na funkcjonowaniu tarczycy i jej wpływie na poziom cholesterolu, nie umiem wyjaśnić, dlaczego mimo leków u Ciebie cholesterol nie spadł - chcę Cię tylko utwierdzić, że statyny to straszne ZŁO i ostatnio coraz częściej mówi się o słuszności ich stosowania - bo robią więcej szkody niż pożytku. To jak strzelanie do komara z armaty - rzadko trafisz, ale rozpierducha będzie na całego.
        O ile w ogóle statyny pomagają przy hipercholesterolemii spowodowanej niedomaganiem tarczycy? (tego nie wiem.)
        • ciri1971 Re: Nowe wyniki- jak to ugryżć? 01.08.13, 13:25
          Ja już przestałam się łudzić, że leczenie tarczycy wpłynie na poziom cholesterolu, nigdy nie spadł mi poniżej 250, rekordowo miałam 298. Ale rzeczywiście, przypomniało mi się po przeczytaniu Twojego posta, że już zetknęłam się z informacją o normie do 240. Wtedy faktycznie tak źle to nie wyglądasmile.

          Statyn i tak nie będę brała, najwyżej endo będzie się dziwił, że cholesterol nie spadasmile. A swoją drogą denerwuje mnie to, że on się tym bardziej przejmuje, niż FT3 poniżej normy.
          • procesor Re: Nowe wyniki- jak to ugryżć? 01.08.13, 13:37
            trzeba było go zapytać czy nie warto wprowadzić Novothyralu
            po coś i dla kogoś ten lek powstał

            co do cholesterolu - omega3!
            naprawdę widać różnicę jak sie suplementuje, ja łykałam kapsułki ale też staram sie jeść siemię lniane bo ma najwięcej z roślinnych źródeł właśnie omega3

            mój brat jak sie odchudzał to już po miesiącu diety - od dietetyka - odstawił leki na nadciśnienia i na cholesterol...
            • ciri1971 Re: Nowe wyniki- jak to ugryżć? 01.08.13, 14:17
              O Novothyral na razie nie pytałam , bo poprzednio FT4 też było niskie, więc wydawało się, że to nie problem przemiany, tylko za małej dawki euthyroksu.

              Co do cholesterolu- w poście wyżej napisałam, że biorę omega 3 i jestem pod opieką dietetyczki. Nie pomaga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka