Witam, jestem na Euthyroksie (50), mam już prawidłowe wyniki TSH i ft4. Zdiagnozowano u mnie "prawdopodobnie choroba Hashimoto" (b.wysokie p/c) Czy przy prawidłowych wynikach TSH Hashimoto może wywoływać symetryczne bóle mięsni/kosci (głównie ramion, przedramion i ud)? Mięśnie bolą , ból jest symetryczny, wędrujący z mięśnia na mięsień. Dodatkowo osłabienie mięsni (słaba jestem, drgają mi mięśnie przy niewielkim wysiłku), pieczenie skóry i mięśni , mrówki pod skórą na wysokosci barku. Ból przy ucisku na każdy mięsień (takze podczas siedzenia ból pośladków

). Nie mam Boreliozy, ANA2 -ujemne, EMG prawidłowe, Morfologia, ASO, LDH, PTH,CPK,CRP i inne prawidłowe. Wszystkie badania pod kątem reumatoidalnym prawidłowe. Wszystkie pierwiastki w normie. Witamina d3 na pograniczu ale uzupełniam pod kontrolą lekarza.
Generalnie jedynym badaniem jakie wyszło mi nie w normie to było TSh FT4 i p/c stąd trafiłam do endokrynologa.
Obecnie z racji bólów mięśni - uciążliwych maksymalnie i odbierajacych ochotę do życia (dramatyzuję - nie poddam się,chociaż mam czasem ochotę odciąć sobie i ręce i nogi) "uczęszczam" do neurologa ale nie wiem czy tędy droga. Badania wychodzą w porządku więc zaczęłam się zastanawiać czy może hasi wywołuje u mnie te bóle? Czy jest to możliwe? Gdyby moje hormony skakały wówczas bym uznała że tak, ale przy wyrównanym stanie?