Dodaj do ulubionych

uciążliwe objawy - już wiem, że to chyba Hashimoto

18.02.14, 11:17
Witajcie.
Po dwóch miesiącach uporczywego poszukiwania przyczyny mojego złego sampoczucia już wiem, że mam Hashimoto a nie nerwicę lub depresję lub nawet cos gorszego...Niestety każdy z 3 endokrynologów, u których byłam uważa, że moje objawy nie wynikają z autoimmunologicznego zapalenia tarczycy.
A to są moje objawy:
- szum, czasmi lekki pisk w uszach,
- osłabienie (głównie rano) i niechęć do robienia czegokolwieksmile
- w trakcie silniejszego osłabienia czasami mam taki lekki bezdech tzn. nie mogę złapać powietrza na 100%,
- trochę schudłam, ale to może z nerwów,
- mam taką przemianę materii, że zapomniałam o permanentnym odchudzaniusmile
- bóle mięsni głownie nóg,
- czasami w nocy drętwienie dłoni.
Moje wyniki:
TSH 2,21
FT4 17,16 pmol/l (norma 12-22)
FT3 4,62 pmol/l (norma 3,1-6,8)
anty-TPO 57,79 (norma do 34)
anty-TG 1723 (norma do 115)
Usg tarczycy - tarczyca położona typowo, dwupłatowa, prawy płat 47x17x13mm, lwey: 39x2x14mm, grubość ciesni ok 2mm, Echogeniczność nieco obnizona, dość jednorodna z pasmami o podwyższonej echogeniczności (pasma zwłóknień bez zmian ogniskowych). Obraz usg może odpowiadać przewlwkłym stanom zapalnym.
Dodam jeszcze, że w listopadzie miałam TSH 2,98 a w styczniu 1,87.
Ze względu na planowaną ciążę dostałam Euthyrox 25 - 0,5 tabl/dziennie.
Dopiero wczoraj odebrałam książkę i nie ogarniam jeszcze o co w tej chorobie chodzi, ale jestem przekonana, że wasze rady i wskazówki oraz moja chęć do poznania tej choroby przyczynią się do złagodzenia chociaż części moich objawów.
Teraz zabieram się za czytanie forum (wiem, że nie ta kolejnosć, ale musiałam napisaćsmile i proszę o komentarze dot. "mojego przypadku"smile



Obserwuj wątek
    • nikoniak Re: uciążliwe objawy - już wiem, że to chyba Hash 18.02.14, 15:05
      po przeliczeniu FT3 i FT4 mam odpowiednio FT4 51,6% i FT3 41,08%, czy oprócz Euthyroxu powinnam brac też selen? Jeśli tak to 100 czu 200 jednostek dziennie?
      Mam jeszcze pytanie odnośnie bilirubiny - w styczniu miałam wynik 0,9 (norma do 1,2) a w lutym 1,3 (norma do 1)? czy zapalenie tarczycy może jakoś wpływać na poziom bilirubiny? Wszystkie pozostałe badania dot. wątroby wyszły dobrze (ALT, AST, GGTP).
    • nikoniak Re: uciążliwe objawy - już wiem, że to chyba Hash 19.02.14, 16:01
      Dziewczyny załamałam się po przeczytaniu całego atku dot. witaminy D3 - ja mam na poziomie 12,4 ng/ml (matabolit 25 OH) i dostałam zalecenia od endokrynologa, żeby brać przez miesiąc 1600j.m a później 800j.m. !!! Z tego co piszecie to zdecydowanie zbyt mało, żebypoziom wit. D3 został podniesiony - mam nawet watpliwości, czy to 800j.m. wystarczy żeby nie jeszcze nie spadłsad( Proszę o radę ile wg. was powinnam brać tej witaminy? Dodam tylko że mam osteopenię i muszę suplementować wapń ( ok 500mg/dziennie).
      Poradźcie coś proszę, bo wizytę u endo mam za 4-miesiącesad i nie chciałabym żeby mi się coś jeszcze przyplątało...
      • izzunia Re: uciążliwe objawy - już wiem, że to chyba Hash 20.02.14, 08:35
        mi lekarz przepisał 1000j jako uzupełnienie - w efekcie po 5 miesiącach poziom jeszcze bardziej mi spadłtongue_out

        z tego co wyczytałam na forum, to spokojnie można łykać przy niedoborach ok 5000j.
        • nikoniak wit. D3 20.02.14, 09:11
          izzunia właśnie tak mi się wydawało, że przy 800j.m wit D3 jeszcze spadnie zamisat się podnieść - trudno sama sobie podniosę dawkę tylko muszę się jeszcze zastanowić do ilu?...
          • ola_dom Re: wit. D3 20.02.14, 12:11
            nikoniak napisała:

            > muszę się jeszcze zastanowić do ilu?...

            Miałam podobny poziom do Twojego i internista też mi zapisał mniej więcej taką samą dawkę (2 krople Vigantolu...).
            Endo na tą dawkę omal nie spadła z krzesła, zapytała, czy jestem niemowlęciem (dawno wyrosłam) i kazała mi łykać 20 kropli przez 2 tygodnie - żeby szybko podnieść poziom, a potem stale 8 kropli - czyli ok. 5000 jednostek dziennie. Mogę ewentualnie nie łykać przez 2-3 letnie miesiące. I tyle.
            Twoja dawka jest śmieszna, a lekarz nie ma pojęcia o wit. D. Jak cała masa jemu podobnych, niestety.
            • nikoniak Re: wit. D3 21.02.14, 09:06
              ola_dom widzisz tylko, że ja byłam już u 3 różnych endokrynologów z czego 2 ma bardzo dobre opinie w internecie - wszyscy z lux medu z Warszawy...Oczywiście jestem już zdecydowana leczyć się prywatnie tylko jeszcze nie wiem u kogo. Na razie wytypowałam chyba 3 osoby z wątku o polecanych endo na forum.
              Wczoraj wzięłam 3000j ale widzę, że po 5000j. do kwietnia nie zaszkodzi - w każdym razie ola_dom bardzo dziękuję za cenne dla mnie informacje.
              Smutno mi tylko, że mamy takich lekarzy (i to z prywatnej opieki medycznej!)- kurcze nie rzoumiem tego - gdybym ja tak pracowała to na pewno nie zagrzałabym długo miejsca, a nie jestem odpowiedzialna za zdrowie i życie ludzkie....!
              Zapamiętałam sobie też, że ktoś bierze magnez wieczorem, bo lepiej wtedy sypia i mam nadzieję, że to nie przypadek, ale dziś w nocy po zaaplikowaniu magnezu pierwszy raz od tygodnia nic mi nie drętwiałosmile hurra.
              • ola_dom Re: wit. D3 21.02.14, 09:44
                nikoniak napisała:

                > ola_dom widzisz tylko, że ja byłam już u 3 różnych endokrynologów z czego 2 ma
                > bardzo dobre opinie w internecie - wszyscy z lux medu z Warszawy...Oczywiście jestem już
                > zdecydowana leczyć się prywatnie tylko jeszcze nie wiem u kogo. Na razie wytypowałam
                > chyba 3 osoby z wątku o polecanych endo na forum.

                No cóż - ów internista, który zapisał mi niemowlęcą dawkę - mało tego - długo wówczas rozprawialiśmy o ważności tej witaminy i jej niedoborach... - też ma bardzo dobre opinie - zresztą sama miałam o nim doskonałą opinię i polecałam go - do czasu awantury o tyroksynę i TSH...
                Pierwszy endokrynolog, który mi zbadał poziom tej witaminy i dywagował o jej niedoborach i działaniu na depresję itp. - też nie zapisał mi suplementacji, mimo że miałam poziom poniżej zalecanego (ok. 22). Po co więc ją badał??? A to lekarz, o którym moje koleżanki się rozpływały, że taki wspaniały, "kompleksowy i holistyczny".... Taa.... wypuścił mnie z rozbieganą już wówczas niedoczynnością i BARDZO typowymi objawami - bo przecież TSH mam idealne...

                Chyba rzecz w tym, że za poważne badania wit. D, jej działania i wpływu na organizm, wzięto się dopiero w ostatnich latach - i jedynie ci lekarze, którzy się na bieżąco dokształcają - wiedzą, co się święci. A pozostali - czyli przeważająca większość - pamięta ze szkoły, jak niebezpieczne jest przedawkowanie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, czyli pamiętne jeszcze ze szkoły podstawowej ADEK - i boją się tego jak jakiejś zarazy. Zupełnie nie mając pojęcia o tym, że praktycznie nie zdarza się u nas przedawkowanie tej witaminy. Za to 90% populacji ma jej niedobór, a pewnie ze 40% ciężki niedobór.

                Aha - co do lekarzy z Warszawy na pewno mogę polecić dr Ewę Juchnicką (w szpitalu Medicover na Wilanowie) - to ona zaleciła mi takie właśnie dawkowanie wit. D, i to ona zwróciła uwagę na niskie ft4, mimo równie pięknie niskiego TSH.

                > Wczoraj wzięłam 3000j ale widzę, że po 5000j. do kwietnia nie zaszkodzi - w każdym razie
                > ola_dom bardzo dziękuję za cenne dla mnie informacje.

                Mogę tylko dodać, że nie jest to moje jednostkowe doświadczenie z dawkowaniem - większość osób na forum stosuje takie właśnie dawki (5000 jednostek dziennie) - więc z dużym prawdopodobieństwem i Tobie ona nie zaszkodzi, a może wreszcie pomoże.

                > Zapamiętałam sobie też, że ktoś bierze magnez wieczorem, bo lepiej wtedy sypia i mam
                > nadzieję, że to nie przypadek, ale dziś w nocy po zaaplikowaniu magnezu pierwszy raz od
                > tygodnia nic mi nie drętwiałosmile hurra.

                Wręcz jest tak, że lepiej nie brać magnezu w dzień, bo można być nadmiernie śpiącym - a niedoczynnym to akurat najmniej potrzebne, większość z nas to śpiące królewny smile
                • nikoniak Re: wit. D3 22.02.14, 12:13
                  > Aha - co do lekarzy z Warszawy na pewno mogę polecić dr Ewę Juchnicką (w szpita
                  > lu Medicover na Wilanowie) - to ona zaleciła mi takie właśnie dawkowanie wit. D
                  > , i to ona zwróciła uwagę na niskie ft4, mimo równie pięknie niskiego TSH.

                  Dzięki Olu za informacje o lekarce - zrobiłam już nawet małe rozeznanie, ale nie wiem czy uda mi się do niej dostać w ciągu najbliższych kilku tygodnismile Będę jednak za 2 tyg. w szpitalu w Wilanowie odebrać resztę wyników to może uda mi się z nią skonsultować.

                  Niestety znów zaczęły mi wypadać włosy a miałam już 4 tyg. przerwysad

                  Za to magnez przed snem - supersmile

                  Aha i wreszcie dzięki Wam nie popijam selenu sokiem pomarańczowymsmile
                  • nikoniak poranne osłabienie - czy tylko ja tak mam? 25.02.14, 09:36
                    Dziś rano w trakcie malowania zrobiło mi się strasznie słabo - nasilił się szum w uszach, poczułam taki ucisk w szyi i trochę w klatce piersiowej i musiałam się położyć...Miałam już takie sytuacje, ale miesiąc temu i myślałam, że wtedy dopadł mnie jakiś wirus a teraz już sama nie wiem. Czy zdarzają się jeszcze komuś podobne sytuacje z takim nagłym osłabieniem?
                    • procesor Re: poranne osłabienie - czy tylko ja tak mam? 25.02.14, 11:41
                      a jakei masz ciśnienie i cukier rano?
                      • nikoniak Re: poranne osłabienie - czy tylko ja tak mam? 25.02.14, 12:40
                        Ciśnienie mam niskie - raz miałam nawet 80x46, ale u lekarza mam zawsze 110/70 i przy tym najnizszym wyniku lekarka stwierdziła, że pewnie coś było z ciśnieniomierzem nie tak...
                        Niestety nie mam swojego ciśnieniomierza (wtedy zabrałam mamie), ale chyba muszę zainwestować.
                        Cukier rano 89 (70-105) - czekam jeszcze na wyniki po wypiciu glukozy.
                        Strasznie się martwię tym osłabieniemsad
                        • nikoniak poradźcie coś proszę 14.03.14, 12:39
                          Moje kłopoty ze złym samopoczuciem trwają już 3 miesiące. Objawy zmieniaja sie jak w kalejdoskopie, niezmiennie pozostaje tylko szum/pisk w uszach. Jeszcze w zeszłym tygodniu czułam takie lekkie kłucie z prawej strony tarczycy - teraz to minęło. Niestety wcześniej tj. przez pierwsze 2 miesiące sypiałam dobrze a teraz wybudzam się, bo albo drętwieją mi ręce albo brakuje tchu (taki lekki bezdech)....Bardzo martwi mnie też spadek masy ciała, bo powinnam chyba raczej przytyć tym bardziej, że jem 3xwięcej (wcześniej ciągle na jakiejś diecie)sad((
                          Wertując forum przeczytałam, że szum w uszach może być spowodowany niskim poziomem żelaza - moja ferrytyna wynosiła w styczniu 31,89 (13,79%) i żaden z 4-lekarzy, u których byłam nie wspomniał o podniesieniu jej poziomu a jeden nawet stwierdzil, że jast na b.dobrym poziomie biorąc pod uwagę to jak się wczesniej odżywiałam...Oczywiście przez te 3 miesiace mam zrobionych multum badań, z których nic nie wynika. Aktualnie (od 0,5 miesiaca) jestem na Eutyroksie 12,5/25 (wcześniej przez 2 tygodnie brałam 12,5). Oczywiście zgodnie z Waszymi uwagami podniołam dawkę wit. D3 i biore 3000j/dziennie. Niestety nie mam juz siły tak funkcjonować - co jakis czas się nakręcam, że to może nie wina tarczycy.... może ma ktoś jakieś pomysły, żebym mogła zacząć normalnie żyć?
                          • nikoniak Re: poradźcie coś proszę 14.03.14, 12:41
                            przepraszam, chciałm pogrubić wyniki a wyszedł cały tekstsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka