Dodaj do ulubionych

Hashimoto a cholesterol

16.07.14, 08:55
Wiem, nie zlinczujcie mnie. Wiem że takich wątków było tu mnóstwo całe. Ale w sumie żaden do końca nie wyjaśnił co mogłabym zrobić.
Z hashi zmagam się od dawna i już trochę sobie oswajam. Miewam jak kżdy złe i dobre chwile, ale ostatnio nieco sie podłamałam.
Zawsze miałam wysoki cholesterol. Znaczy taki powyżej normy.
Na przełomie maja i czerwca robiłam badania i się zdziwiłam, mój cholesterol to 259! Fakt, że przez półtora roku spadł mi z 330 ale nadal jest za wysoki.
Biorę Euthyrox 125 ( choć bywają okresy, że lekko zwiększam dawkę). Hormony mam ok tylko ten chlesterol.
Stosuję dietę, ruszam się, przez ostatnie półtora roku udało mi się zrzucić 15 kilo, a cholesterol jest jak był.
Lekarz nie chce jakoś długo czekać i chce mi włączyć leki na cholesterol, ale to dla mnie ostateczność.
Czy któraś z Was bierze jakieś ziołowe-naturalne środki na obniżenie cholesterolu?
Obserwuj wątek
    • ola_dom Re: Hashimoto a cholesterol 16.07.14, 09:47
      vita175 napisał:

      > Lekarz nie chce jakoś długo czekać i chce mi włączyć leki na cholesterol, ale to dla mnie
      > ostateczność.

      Nie decyduj się na nie.... Coraz więcej mówi się i pisze (wreszcie!) o szkodliwości statyn - ich działanie nawet nie dorównuje skutkom ubocznym, które powodują.
      Poza tym - nie włączono Ci statyn przy poziomie 330, a chcą zbijać 259???
      Druga rzecz - do niedawna normy cholesterolu były o wiele wyższe i sięgały 240. Ale wtedy statyny kiepsko się sprzedawały...suspicious
      • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 16.07.14, 10:41
        Ja właśnie nie chcę brać leków na to. Stosuję teraz dietę, ruch, dużo wody i błonnika. Wiadomo to mogę sprawdzić jak działa dopiero we wrześniu, bo dieta powinna trwać ok 3 miesięcy, żeby zobaczyć czy organizm reaguje.
        Ja się zastanawiam nad jakimiś naturalnymi środkami obniżającymi cholesterol. W aptece mam wrażenie że panie chcą mi jak najdroższy suplement wcisnąć, a mnie zależy na czymś sprawdzonym.
        • ola_dom Re: Hashimoto a cholesterol 16.07.14, 11:07
          Nie jestem przekonana co do uporczywej konieczności obniżania poziomu cholesterolu.
          No dobra - poziom powyżej 300 może już budzić niepokój, ale jest wiele badań mówiących o tym, że osoby z wyższym poziomem cholesterolu wcale nie chorują bardziej. A wręcz, że za niski poziom jest groźniejszy i powoduje więcej problemów.

          Poza tym - tak naprawdę cholesterol, który krąży w żyłach (czyli ten, który mamy na wyniku badania) nie jest groźny. Groźny jest ten, który osadził się na ścianach żył - ale tego nie zbadamy, bo we krwi już go nie ma... Problem w tym, że nie da się łatwo zbadać cholesterolu osadzonego na ścianach. Na pewno nie tanim badaniem krwi.

          I jeszcze coś - podobno od sumarycznej ilości cholesterolu ważniejsza jest proporcja między LDL i HDL. Jeśli HDL masz na wysokim poziomie, to jeszcze wcale nie jest źle.

          Aha - na obniżenie poziomu cholesterolu przede wszystkim wpływa sprawna wątroba, bo to ona metabolizuje cholesterol. Więc przede wszystkim warto pamiętać o tym, żeby jej nie męczyć, tylko wspierać. Nieźle wspierają wątrobę krople ziołowe Regalen (ale nie ze zwykłej apteki, najłatwiej kupić w sieci).
          • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 16.07.14, 11:30
            Dzięki Olu.
            Ja w zasadzie od dziecka borykam się z podwyższonym poziomem cholesterolu. Ponieważ moja endo stwierdziła, że stabilizacja hormonów i wyjście z niedoczynności powinno pozytywnie wpłynąć na jego poziom we krwi aż tak bardzo się tym nie stresowałam. Fakt spadł, ale wiem, że dobrze byłoby go jeszcze trochę obniżyć. Zdaję sobie całkowicie sprawę, że prawdopodobnie nigdy nie zejdę poniżej 200. To tak jak z moimi udami, nigdy nie będą szczupłe tak jakbym tego chciała. Ot taka uroda.
            Czytałam o pozytywnym wpływie kwasów omega i nad nimi się waham.
            • ola_dom Re: Hashimoto a cholesterol 16.07.14, 12:12
              vita175 napisał:

              > Zdaję sobie całkowicie sprawę, że prawdopodobnie nigdy nie zejdę poniżej 200.

              I może całe szczęście, bo to akurat mogłoby być całkiem niebezpieczne.
              Jeśli chcesz, mogę Ci podesłać mailem artykuł o szkodliwości statyn i sztucznie wywoływanej histerii na temat "wysokiego poziomu cholesterolu".
              Artykuł jest skanem, niestety nie ukazał się w sieci, więc nie mogę podać linka.
              • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 16.07.14, 13:00
                O bardzo chętnie
                mój mail to justinka@tomech.com

                Będę Ci bardzo wdzięczna smile
                • ola_dom Re: Hashimoto a cholesterol 16.07.14, 13:36
                  Wyślę wieczorem z domu.
                  • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 16.07.14, 13:40
                    Bardzo dziękuję.
    • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto a cholesterol 17.07.14, 14:06
      Gdzieś mi po głowie chodzą strączki fasoli i pączki morwy? Muszę poszukać głębiej, wieczorem wrócę do tematu smile

      Dla wątroby sama stosuję coroczną kurację kartonikiem (jego zawartością big_grin) Essentale forte z fosfolipidami) i dowolny preparat z L-Ornityną. Łykam sobie w lecie po jednej kapsułce dziennie i na rok mam czyste sumienie (i zdrowszą wątrobę) smile

      Do tego można pić, albo łykać siekany w kapsułkach ostropest, równie dobrze działa karczoch w dowolnej postaci. No i najlepsze w tym wszystkim soki!!! Warzywne, czy jarzynowo-owocowe, wyciskane wolno, albo smoothie czyli musy (zmiksowane owoce w całości ze skórką i bez pestek z wodą i siemieniem lnianym). No i jarzyny, warzywa, roślinki, świeże ziółka i owoce smile (a dieta? jak się odżywiasz?)
      • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 21.07.14, 10:45
        Obecnie jem prawie wagańsko. Ale to nie z założenia przejścia na taką dietę, ale jakoś wyszło. Odtruwam organizm i unikam jak ognia tłuszczy zwierzęcych ( ale nie stosuję margaryn, zamiast tergo ew. chudy ser zmiksowany z łyżką jogurtu i ziołami do kanapek lub pasty z fasoli, bobu i innych) Ostatnio nie jem też mięsa za bardzo ( z wyłączeniem okazjonalnym ryb) i nabiał też mocno ograniczyłam.
        To co jem w ilościach hurtowych to przede wszystkim warzywa, kasze i ryże, trochę makaronu, owoce ( ale staram się z nimi nie przesadzać) okazjonalnie ryby i nabiał. Mocno się odtrułam dzięki temu.
      • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto a cholesterol 21.07.14, 21:48
        Przy regulacji cholesterolu pomagają:
        - liście morwy białej
        - preparaty z kłączy i korzeni pokrzywy, nasiona pokrzywy,
        - wodno-alkoholowe wyciągi z owoców i ziela z owocami niecierpka
        - wyciągi z kłączy perzu
        - babka płesznik - nasiona
        - ziele i nasienie wiesiołka (pewnie olej też)
        - owoce aronii
        - olej z pestek róży
        - zielona herbata
        - ziele bodziszka drobnego (różański)
        - grzyby shitake
        - ziele mniszka
        - nasiona kozieradki
        - żeńszeń
        - ostropest - ziele
        - karczoch - ziele
        (ogólnie poprawienie działania wątroby i trzustki powinno pomóc w odprowadzaniu nadmiaru złego ch. z organizmu, ale jeśli cały organizm działa na zwolnionych obrotach z powodu niedoczynności tarczycy, to priorytetem powinno być ustawienie poziomu hormonów tarczycy, bo wtedy inne organa jakby automatycznie zaczną pracować lepiej)

        O cholesterolu poczytaj też rozmowę z dr Trziszką:

        "Orędując w sprawie jajecznej, nie obawia się pan cholesterolu?

        - Polska jest jednym z ostatnich bastionów strachu przed cholesterolem, to prawie nasz wróg publiczny. Cholersterolofobia zaczęła się na świecie w latach 70., gdy przemysł farmaceutyczny szukał możliwości sprzedania leków, które ograniczają produkcję cholesterolu i nie dopuszczają do jego odkładania się w naczyniach krwionośnych. Szukano także winnych i padło na jaja. Dlatego w latach 70. i 80. w krajach wysoko rozwiniętych ich spożycie znacznie spadło.

        Ale przecież cholesterol to problem dla wielu ludzi. Odkłada się w tętnicach, grożąc miażdżycą, zawałem, udarem.

        - Fobia cholesterolowa nakręcała się bez naukowego uzasadnienia i miała jedną pozytywną stronę: przyspieszyła i rozszerzyła zaawansowane badania, za duże pieniądze, które pokazały kilka rzeczy.

        Owszem, cholesterol jest czynnikiem ryzyka w rozwoju miażdżycy i choroby wieńcowej serca, ale przede wszystkim u osób obciążonych genetycznie hipercholesterolemią. Jest niezaprzeczalnym faktem, że u części ludzi organizm nie radzi sobie z nadprodukcją cholesterolu i odkłada go w naczyniach. Ale zdrowy, sprawny organizm sam reguluje jego poziom, bez względu na to, ile go zjemy.

        Ważne - głównym sprawcą zła nie jest cholesterol z jaj, tylko ten, który wytwarzamy sami, w wątrobie. Produkujemy go codziennie mniej więcej tyle, ile znajduje się w piętnastu jajach. Cholesterol jest nam zresztą niezbędny. Organizm, który go nie produkuje, musi umrzeć. Występuje on w każdej błonie komórkowej, w miliardach wszystkich komórek naszego ciała, jest konieczny w tworzeniu hormonów płciowych, witaminy D i kwasów żółciowych.

        Cholesterol nie może sam przepływać w systemie krwionośnym. Musi mieć autobus, który będzie go przewoził. Transportują go dwa nośniki, dwa związki fosfolipidowe - HDL i LDL. Zaczęto je rozróżniać dopiero w latach 80. Z wątroby do komórek jest transportowany LDL-em, potocznie zwanym "złym cholesterolem", który może odkładać się w naczyniach. Natomiast cały nadmiar jest z nich zabierany i odwożony do utylizacji w wątrobie HDL-em, "dobrym cholesterolem". I tu właśnie jest całe jajo: nie tyle o sam cholesterol chodzi, ile o proporcje nośników. Jak mamy za mało HDL, to nie ma kto "sprzątać" z powrotem do wątroby nadmiaru cholesterolu, który zaczyna odkładać się w naczyniach krwionośnych.

        Skąd ten nadmiar?

        - Poniekąd na własne życzenie: niemieckie i japońskie badania pokazały, że u ludzi w permanentnym stresie wątroba wyrzuca więcej cholesterolu. Jego nadprodukcję jednak przede wszystkim mamy zakodowaną genetycznie. Trzeba wtedy zwracać uwagę na dietę, jeść mniej cukrów i tłuszczów. Ale nie jaj, które w tym całym cholesterolowym zamieszaniu niesłusznie posadzono na ławie oskarżonych. Jajo zawiera 0,3 procent cholesterolu, to tyle co granica błędu. Nie może więc być tak kolosalnie szkodliwe, jak nas latami straszono. Poza tym jajo dostarcza dużą ilość korzystnego HDL-u."

        Cały tekst:
        - wyborcza.pl/1,75476,11493479,Jedzcie_jaja__Na_sniadanie__na_obiad__na_kolacje.html
        • ola_dom Re: Hashimoto a cholesterol 22.07.14, 09:35
          pies_z_laki_2 napisała:

          > Polska jest jednym z ostatnich bastionów strachu przed cholesterolem, to prawie nasz wróg.
          > Cholersterolofobia zaczęła się na świecie w latach 70., gdy przemysł farmaceutyczny szukał
          > możliwości sprzedania leków, które ograniczają produkcję cholesterolu

          Zwracam szczególną uwagę na ten fragment.
          A także na to, że normy poziomu cholesterolu są od jakiegoś czasu regularnie obniżane.
          Jeszcze nie tak dawno (w Medicoverze) norma wynosiła do 200 - a dopiero co obniżyli do 190.
          A kilka(naście) lat temu norma była do 240.
          Ale wtedy leki się tak dobrze nie sprzedawały...
          • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 22.07.14, 11:07
            Ja w czerwcu miałam jeszcze normy do 200. Zobaczy się jakie będą we wrześniu. Póki co dieta. Jaja lubię i w całej tej zamocie bardzo mi ich żal. Ale zobaczymy co mi z tej diety wyjdzie. Dziękuję Wam pięknie za pomoc artykuły i czas. Dam znać jak moje postępy smile
            • ola_dom Re: Hashimoto a cholesterol 22.07.14, 13:00
              vita175 napisał:

              > Jaja lubię i w całej tej zamocie bardzo mi ich żal.

              ALE JAJKA MOŻNA JEŚĆ!
              Dość jasno napisano w artykule przytoczonym przez pieska - cholesterol dostarczany z zewnątrz ma niewielki wpływ na poziom cholesterolu we krwi. Na jego poziom ma wpływ metabolizowanie cholesterolu = sprawna/niesprawna wątroba.
              A poza tym jajka nie mają wcale jakiejś wielkiej dawki cholesterolu! A do tego mają lecytynę, która pomaga (jak czytałam) go metabolizować.
              Jajko bardzo niesłusznie i niesprawiedliwie stało się ofiarą nagonki cholesterolowej. Szkoda wielka, bo jest bardzo zdrowe i jeśli tylko ktoś nie ma uczulenia (to jedyny wyjątek), powinien jeść jajka i to wcale nie "dwa w tygodniu"....
              • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 23.07.14, 11:11
                Ja wiem, przeczytałam. Ale zobaczcie jak mamy wtłoczone, że jaja to zło!
                od dziś jem je częściej!
                Co do tego zakodowania genetycznego. Tak myślę, że trochę to może być u mnie. Ja mam wysoki cholesterol od "zawsze". Odkąd miałam zrobione pierwsze badania mam stwierdzone, że mam go za dużo. Może to moja uroda?
                • ola_dom Re: Hashimoto a cholesterol 23.07.14, 12:13
                  vita175 napisała:

                  > Co do tego zakodowania genetycznego. Tak myślę, że trochę to może być u mnie. Ja mam
                  > wysoki cholesterol od "zawsze". Odkąd miałam zrobione pierwsze badania mam
                  > stwierdzone, że mam go za dużo. Może to moja uroda?

                  Kiedyś gdzieś czytałam, że osoby o brązowych (ciemnych) oczach mają więcej cholesterolu we krwi, ale nie odkłada się on tak bardzo w naczyniach;
                  a osoby niebieskookie we krwi mają cholesterolu nie tak wiele, za to częściej chorują wskutek cholesterolu odłożonego w żyłach.
                  Ale czytałam to dawno i nie pamiętam gdzie - zapamiętałam, bo mam brązowe oczy i zapamiętałam, żeby się za bardzo nie przejmować podwyższonym cholesterolem.
                  • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 23.07.14, 13:42
                    Hmm mam oczy zielone. Ciekawe jaki to ma wpływ big_grin
                    • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 07.10.14, 10:22
                      No to wracam. Po 3 miesiącach diety, cholesterol mi skoczył! Miałam 262 a mam 280. WTF ?!
                      Będę walczyć dalej, włączam kwasy omega, oleje i zioła. Odrzucam nabiał ( który kocham!) i się zobaczy.
                      Trzymajcie za mnie kciuki.
                      • hashitess Re: Hashimoto a cholesterol 07.10.14, 10:38
                        Nie rozumiem dlaczego tak katujesz się dietą.
                        Przecież podniesiony poziom cholesterolu jest
                        wpisany w niedoczynność tarczycy.
                        Kiedy ostatnio oznaczałaś ft4 i ft3?

                        Możesz jeść samą trawę, którą samodzielnie
                        uprawisz, a cholesterol i tak będziesz miała wysoki
                        w niedoczynności.
                        • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 07.10.14, 11:44
                          Badania robiłam przed wakacjami. W czerwcu. Jeżeli chodzi o tarczycę jest wszystko w normach i na poziomach ok 50%. Jeżeli chodzi o cholesterol, to musze z nim coś zrobic. Wiem że nabiał mu nie służy. Nie chcę wchodzić z lekami, wolę jakieś zdrowe kwasy tłuszczowe, odstawienie nabiału plus ruch.
                          • hashitess Re: Hashimoto a cholesterol 07.10.14, 14:57
                            A jaki jest stosunek ft3 do ft4?
                          • hashitess Re: Hashimoto a cholesterol 07.10.14, 15:01
                            Jeśli nie jesz mięsa, to jaką masz ferrytynę?
                            Z warzyw u zdrowego człowieka źelazo marnie
                            się wchlania. U hashimotek to wchłanianie jest
                            jeszcze gorsze.
                            Proponuję ponownie oznaczyć hormony tarczycy
                            i składniki "anemiowe".
                            • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 08.10.14, 09:11
                              Ferrytyny nigdy nie badałam przyznam szczerze. Jeżeli chodzi o resztę to mam badania wszystkie w normach. Jedynie podwyższone i 1 OB ( stan zapalny stawu) i jakieś Limfocyty zamieszane - przez ten stan zapalny właśnie.
                              • hashitess Re: Hashimoto a cholesterol 08.10.14, 11:06
                                Stan zapalny tarczycy też widać w ob.
                                Stawy mogą Cię boleć rownież z tego tytułu.
                                Nie chcę Cię namawiać, w końcu to Twoje zdrowie,
                                ale wykonaj badania pod kątem tarczycy i anemii.
                                Podwyższony cholesterol przy tym to "pikuś".
                                • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 08.10.14, 14:20
                                  Badania wykonam, ale to zapalenie stawu akurat od dłuższego czasu i stwierdzone. Najprawdopodobniej w wyniku dawnej kontuzji mam problemy. Czytam dokładnie co robić i po wypłacie ide do lab. Czy któreś z badań może mi lekarz pierwszego kontaktu przepisać? Wiem, że fT3 i 4 muszę sama placic. Niestety leczę się prywatnie.
                                  • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto a cholesterol 08.10.14, 19:10
                                    Może zlecić wit. B12 i wit. D3 25oh, no i ferrytynę z całą morfologią. Plus tsh (a wolne HT płacisz sama).
                                    • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 09.10.14, 09:57
                                      Super dzięki. Pójdę do niego z całą litanią!
                      • ant.ola Re: Hashimoto a cholesterol 09.10.14, 19:20
                        www.youtube.com/watch?v=9J90IVw3vqE

                        posłuchaj (wykłady Jerzego Zięby)
                        Okazuje się, że poziom cholesterolu właściwy dla kobiet to ok 270. Tzw normy ustaliło kilku producentów statyn. Kropka.
                        • vita175 Re: Hashimoto a cholesterol 10.10.14, 11:59
                          Dzięki wielkie.
                          Wiecie, ja się dołuję tym, Ja bardzo się boję tego cholesterolu. Jakoś nie wiem czemu, ale od dziecka mnie nim straszą. Robie co mogę, bo leków nie chcę przyjmować. Nie chcę i już. Już mi wystarczy leków na alergię, na żołądek, Euthyroxu i leków anty. Teraz jeszcze mam brać leki przeciwzapalne. Głowa mnie od tego wszystkiego boli!.
                          Doszłam do wniosku, że choruję na Hashi już jakiś czas, a nadal głąbem w tym temacie jestem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka