Dzień dobry, jestem pod wrażeniem forum, na którym jest takie mnóstwo informacji. Nie wiem, czy nie zdenerwuję stałych bywalczyń/bywalców? zadając pytanie, jakie zadaje większość na początku. Być może któraś z Was jednak się nie zdenerwuje i odpowie.
Już trzeci miesiąc bujam się z fatalnym samopoczuciem, zaczęło się dziwną infekcja gardła, okropnym kaszlem, zapaleniem oskrzeli a potem już było tylko gorzej, brak apetytu, odwodniona wylądowałam w szpitalu, schudłam okropnie a i tak nie miałam z czego za bardzo. Oczywiście gastroskopia: przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka. Straszny mam teraz problem z tym żołądkiem, co zjem - ból, dygotanie w ciele, nudności. Przechodzę koszmar. Dzięki internetowi wpadłam na tarczycę: TSH 5,400, FT3 2,77 pg/ml, FT4 1,28.
USG robił radiolog, więc tylko opis bez interpretacji: wymiary p. prawy 44x13x13
p. lewy 39x10x10.
Struktura miąższu lekko pstra, w lewym płacie drobne guzki hipoechogeniczne. Właśnie skończyłam pięćdziesiątkę, zaczynają się problemy?
Jeżeli mogłabym prosić Was o interpretację, byłabym wdzięczna.
Pozdrawiam serdecznie