Dodaj do ulubionych

Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:(

18.10.14, 22:02
Pozwoliłam sobie ząłozyć nowy wątek, moje wyniki są w poprzednim czyli tu:
forum.gazeta.pl/forum/w,24776,155157384,155157384,Wczesna_menopauza_a_hashimoto.html
Jestem po całodzienniej lekturze forumsmile tak, wiem to kropla w morzu, czuję , że zaprzyjaźnię się Wami na dobre, rzeczywiście kopalnia wiedzy i wiele przede mną, bo jestem zupełnie "zielona"
ale do rzeczy...

chodzi o bóle pod prawym żebrem - męcza mnie od kilku miesięcy, ostatnio mam je codziennie, nawet w nocy. jest to rodzaj gniecenia, pieczenia, dyskomfortu (jakby uwięźniętych gazów) zlokaliowanego jakby pod żebrami, w boku na wysokości wątroby a nawet w plecach
do tego cholerne bóle krzyża, pleców, 24h wzdęcia, pobolewania żoładka, kilka miesiecy temu zgaga (minęła) - to dokucza mi codziennie najbardziej
robiłam USG brzucha, wszystko idealnie, mocz bdb,
Sensacje z brzuchem mecza mnie od czasu kiedy podejrzewam, ze objawy tarczycowe zaczeły sie na dobre

od 2 miesiecy nie jem glutenu (bez zalecen lekarza)
jestem u kresu, nie wiem co ze sobą robić, jakie badania, mam depresję, moja rodzina b. na tym cierpi, w domu jest jeden temat: choroba, objawy, matka-czyli ja wiecznie załamana, zrezygnowana, zlękniona, wszytko kręci się wokół mnie, moich bóli, diety, szukania w necie (czego najbardziej dość ma mąż). echhsad

Bardzo boję się gastroskopii, raz odmówiłam wykonania. W ogóle (wstyd sie przyznać) mam histerię i napady paniki jesli chodzi o lekarzy, badania...jestem zwolenniczką naturalnego leczenia i unikam leków/suplementów
Na dniach zaczne przyjmować Euthyrox i jedyne co suplementuje to magnez i selen w postaci orzechów braz.

Moje życie to koszmar, mam dobrą pracę, szczęsliwą rodzinę, piekny dom, czego chciec wiecej - chcę być "normalna" (to mozliwe?) jak kiedyś... czy jest szansa, ze po wyrównaniu hormonów miną rózne dolegliwości? Jelitowe, psychiczne? Czy jest tu ktoś szczęsliwy w tej chorobie? Normalnie zyjący, bez lęków/depresji, czerpiący przyjemność z jedzenia, po prostu z dnia codziennego. Czasami mysle, ze nie chce mi się zyc, cały swiat kręci sie wokół MNIE, to chore.
Przepraszam za chaos i ten bunt. Nie mam z kim pogadać, Cała rodzina widzi we mnie hipochondryka, bo przecież "wcale źle nie wyglądam"...
(mam 35 lat - czuje sie na 65, zbrzydłam, nie mam libido, jestem do d...)

Jak w temacie - jeszcze nie zaczełam a już się poddaję, nie mam wsparcia w moim lekarzu (prof.), jeszcze nie zaczełam brac leku a już sie boje, sensacji sercowych (mam je i tak codziennie). Chchiałabym, żeby ktoś mi rozpisał co mam robić, wskazówki, po kolei, co badać, czym sie przejmować a czym nie.
Błagam o jakieś dobre słowokiss
Obserwuj wątek
    • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 22:16
      skoro już piszę to dodam jeszcze parę objawów, które są jakby z nadczynności a nie niedoczynności (na co wskazuje diagnoza lekarza), więc:
      - straszny lęk i niepokój natychmiast po obudzeniu, złe czarne myśli, wręcz psychoza lekowa przed codziennością (od 10 lat)
      - j.w. - ból kości ogonowej, krzyża, wzdęcie promieniujące bólem na plecy, po oddaniu gazów i po wstaniu nieco przechodzi
      - okropny głód
      - wzdęcia po niemal wszystkim, bóle w róznych częsciach ciała, czasem w stawach (kolana, dłonie), takie krótkie, kłujące
      - szczękościsk lękowy, uczucie ściskania szyji, sztywnego karku wiecznego nerwowego napięcia, czasami gula w gardle
      - czasami lekkie zawroty głowy, derealizacja, brak koncentracji
      - wypadanie włosów, tłusta skóra
      - waga normalna, raczej nie tyję
      - nieregularne cykle, wcześniej bardzo krótkie teraz 2-3 miesieczne przerwy
      - kilka lat temu - drętwienia, zaburzenia widzenia, zimna np. jedna stopa
      - paliptacje, okresowa bezsenność, budzenie w nocy z lękiem i przerażeniem
      - okresowe uczucie gorąca, szczególnie po obudzeniu w nocy
      - ostatnio przez kilkanaście dni uderzenia gorąca i wzrost pulsu (panika)
      Na razie tyle - niektóre objawy mam od bodajże 10 lat, leczone jako nerwica Bioxetinem od psychiatry (było OK), a teraz niczym.
    • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 22:40
      Co do bólu pod żebrem, to stawiam na woreczek żółciowy, okresowo mam tak samo, boli jak piorun, gniecie, piecze. Próbowałaś no-spę max? + gorący termofor? To pomaga. I bardzo lekkostrawna dieta (a przede wszystkim bez żółtka, czekolady, kawy i kakao). Gastroskopia nie jest straszna, a wiele wyjaśnia, powinnaś się przebadać.
      • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 22:48
        USG wykazało czysty woreczek i nieposzerzone drogi zółciowe, czy jest inne badanie potwierdzające w. ż.?
        • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 22:53
          Też tak mam. Problem w tym, że skurcze woreczka wychodzą tylko wtedy na USG, gdy akurat uda się na nie trafić. Jeśli nie, to nic Ci nie wyjdzie, a boli. Dyskinetyczne podrażnienie woreczka to taka cholera, że daje objawy, ale uchwycić trudno. Spróbuj tę no-spę i rozgrzanie.
          • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 23:03
            OK jutro spróbuję. Dzięki.
            • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 23:07
              Dziś jeszcze jeśli masz no-spę max, bo najlepiej na noc.
              • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 23:19
                mam, wzięłam 40, ale juz biorę drugą.
                Mam wrazenie, ze objawy są niezalezne od tego co zjem i występują róznie, i w czasie jedzenia i po posiłku, trwają czasem cały dzien, na drugi dzien delikatnie, i tak w kółko, ostatnio własnie w nocy i nad ranem, czuję, że mam wręcz nadwrażliwą i bolącą skórę w tym miejscu...(chyba od masowania i naciskania). Dodam, że nie są to bóle nie do zniesienia. Chyba, że ja juz przyzwyczaiłam się do zycia w takim satniesad
                A jak było u Ciebie w czestotliwością, zauważyłaś że boli np. po czymś tłustym, czy też bez znaczenia?
                • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 23:22
                  Generalnie zaczęło się nagle po zapiekankach z żółtym serem (ciężkostrawne), Potem bolało długo, mimo diety, efekty konkretne pojawiły się gdzieś po 2-3 tygodniach. Przy czym często bolało (dla mnie) bez powodu - w nocy, w dzień, z różnym nasileniem.

                  A gastrolog - byłaś?
                • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 18.10.14, 23:25
                  Poza tym RTG kręgosłupa lędźwiowego (jeśli boli to nie z powietrza). Na pewno masz objawy nerwicy, a co do tarczycy, to są tu osoby mądrzejsze ode mnie i nie chcę Ci źle doradzić.
    • pies_z_laki_2 Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 05:05
      Masz klasyczne problemy z obniżonym metabolizmem i z za niskim / skaczącym (?) poziomem hormonów, a to jest skutek niedoczynności tarczycy. Żaden woreczek żółciowy, to cały metabolizm zwalnia i tyle, od pasażu jelitowego po spalanie tlenu w mitochondriach.
      Ale to mija smile Naprawdę smile
      Poczytaj na forum, wiele razy już pisałam o tym samym i nie łam się!!! Będzie dobrze smile

      A co do strachów to też jest zapewne skutek za niskiego poziomu T3. Też u nas niemal klasyka...

      O leczeniu przez profesorów też już tu pisałyśmy wiele razy. Sugerowałabym zmianę drogich i nieskutecznych wizyt u profesora na rzecz młodego lekarza niedługo po studiach... takiemu na ogół jeszcze chce się chcieć...

      • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 09:28
        Nie zgodzę się, objawy wg. mnie to klasyczne dyskinetyczne podrażnienie woreczka. W każdym razie taka była u mnie opinia gastrologa i po leczeniu i zmianie diety, niezależnie od tarczycy ustąpiło. Nie wszystko w organizmie bierze się z Hashimoto.
        • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 10:18
          no więc sprawa wygląda tak: w nocy nie obudził mnie ból, wczoraj jakąś godzine po wzięciu tabl. jeszcze kuło, pobolewało, teraz rano ćmi na nowo ale nie mocno, raczej dyskomfort
          Natomiast zupełnie, niemal w 100% pierwszy raz od urodzenia dziecka (2,5r.) nie boały mnie plecy i krzyż. Czy No-spa mogła tak zadziałać? Bóle miewam okropne.

          Martwię się, że to nie woreczek tylko coś gorszegosad, no-spa na drogi żółciowe powiina pomóc, chyba, że powinnam ją pobrac regularnie...
          • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 12:39
            Byłaś u gastrologa?
            • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 13:15
              Byłam u gastrologa, po dokładnym wywiadzie zalecił USG j.brzusznej, gastroskopie i kolonoskopie
              O kolonoskopii boje sie nawet mysleć, gastroskopii odmówiłam wykonania, wpadłam w histerię, cięzki ze mnie przypadeksad
              Gastrolog powiedziała, żebym zbadała tarczyce i że to jelito drazliwe (na to wskazuja dolegliwości). No wiec tarczyca zbadana, diagnoza hashimoto, poczekam na wyniki działania hormonów , ktore zaczne brać (tylko nie wiem ile mam czekać...) - jesli nic się nie poprawi lub wyjątkowo nasili bede szukać przyczycyny tego cholernego uwierania z prawej strony
          • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 13:07
            No-spa pomaga, ale nie jednorazowo. Możesz jeszcze dodatkowo spróbować rapaholin. Trzeba zadbać o przewód pokarmowy, rzeczywiście pobrać regularnie przez kilka dni, może tydzień, jeść lekkostrawnie i zobaczyć efekty. A do lekarza wybrać się swoją drogą, nie może tak być, że człowieka boli i nie wiadomo dlaczego. Może tomografia, może rezonans?
            • pies_z_laki_2 Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 14:20
              > Nie wszystko w organizmie bierze się z Hashimoto.

              i zaraz potem podnosimy poprzeczkę:

              > Może tomografia, może rezonans?

              Droga użytkowniczko, czy naprawdę wierzysz w to, że zaczyna się diagnostykę od najmniej prawdopodobnych przyczyn i bada się najdroższymi i najbardziej skomplikowanymi procedurami? To przeciez nielogiczne, nie sądzisz?

              Najpierw wykluczamy / potwierdzamy najbardziej prawdopodobne przyczyny problemów, jeśli coś znajdziemy (a tu mamy Hashimoto), to zaczynamy terapię, a nie szukamy dalej czy głebiej.

              Jeśłi podstawowe leczenie nie pomaga, to pogłebamy albo poszerzamy diagnostykę. Nie badamy wszystkiego jednocześnie, bo się nie da big_grin

              Owszem, nie wszystko bierze się od Hashi, ale nie znam nikogo, kto by tak twierdził tongue_out
              A od niedoczynności bierze się niewątpliwie wiele przypadłości, bo tarczyca naprawdę ma wpływ na cały organizm i wygląda to trochę jak domino, jedno niedomaganie pociąga za sobą kolejne... Przerabiamy to na własnych przykładach, z wielką "pomocą " lekarzy, niestety...

              Zamiast spokojnie zająć się terapią przyczynową (wiem, wiem, Hashi się nie leczy, nie o to chodzi tongue_out), zalecasz pakowanie się w jakieś badania z grubiej rury... Dlaczego? Po co?
              Jesteś pracownikiem tzw. służby zdrowia?
              • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 18:33
                Nie zrozumiałaś. Uważam, że jeżeli ktoś ma problemy z układem trawiennym, to warto wiedzieć dlaczego, bo programując się na tarczycę można przegapić coś zupełnie innego. I jeśli tam się nic nie znajdzie, to dopiero szukać przyczyn gdzie indziej. Od 12 lat mam Hashimoto, co nie przeszkadza mi mieć jeszcze paru innych schorzeń, niekoniecznie z nim związanych (w tym dyskinetycznego woreczka żółciowego).

                Co do tomografii i rezonansu - autorka wątku nie ma postawionej diagnozy, ma bóle od dłuższego czasu, to warto znaleźć przyczynę.
      • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 10:21
        Piesku, czytałam wczoraj nt. tych bóli i widziałam Twoje stare wpisy, było tam o takim bólu pod prawym żebrem (chyba, ze pomyliłam nicki).
        Co było u
        Ciebie konkretną przyczyną, albo może co bywa, jesteś tu juz długo, może pamiętasz podobne historie? Czytałąm też o zweżeniu pnia, ale tu ból powinen być po lewej i powinno coś wyjść w USG.
    • dona0987 Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 12:43
      oj, jak bardzo znam to, o czym piszesz. U mnie od lipca!!!! wszystko kręci się wokół moich dolegliwości, jeżdżenie do lekarzy, szpitale, mąż zaangażowany biedaczysko chciałby pomóc, ale jak? Też mam nerwicę już i histerię, bo nie ma dnia bez dolegliwości. Rozumiem Ciebie doskonale. Schudłam 10 kg i wyglądam jak osoba ciężko chora, a wyniki na to nie wskazują, więc: psychiczna?
      Ja jestem w okresie menopauzy i rozumiem, że ona nasila wszystko, ale żeby aż tak? Boli mnie gardło, szyja, mam ucisk w klatce, jak tylko zacznę się ruszać, słabnę i dygoczę. Ludzie, normalnie mam złe myśli, no bo po co tak żyć? Tak więc żono pilota, nie jesteś sama. smile
      • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 13:16
        dokłądnie...nie ma dnia bez róznorakich bóli, ciągłego lęku, ze powoli umieram, patrzę tylko na moje dzieci i wyobrażam sobie, jak będa zyć bez matki. Z zewnątrz brzmi śmiesznie i żąłośnie ale taka jest moja codziennosc.
        sama nie wiem, czy psychiatra czy endokrynolog?
        • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 13:20
          dodam jeszcze, że mam b. silną kancerofobię, każda dolegliwość kojarzy mi sie z rakiem, a teraz po śmierci tak młodej A.Przybylskiej po porstu wariuję. Widze siebie umierającą w szpitalu. Męczę siebie i całą rodzinęsad Lekarz powiedział żebym przestała szukać w sobie chorób, nie wiem co mysleć, czy bagatelizować lżejsze dolegliwości czy szaleć po lekarzach. Zaczynam wątpić w ta tarczycęsad(
          • dona0987 Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 14:28
            Ja już od moich objawów byłam przekonana, że mam SM albo inne gorsze stwardnienie, neurolog wykluczył. Psychiatra uznała, że połowa objawów to hashi a połowa nerwica lękowa. I tu jej akurat wierzyłam. Na co pani endo (polecana na forum) stwierdziła, że hormony ok i za trzy miesiące zbadać i przybyć do niej (tj. koniec stycznia). Kupiłam krople na nerwy homeopatyczne, bonie mam zamiaru łykać antydepresantów. Zazdroszczę tym, co je dobrze tolerują i mają więcej (choćby sztucznego) optymizmu.
      • pies_z_laki_2 Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 14:39
        Dziewczyny, spokojnie!!!

        Większość z nas zaczynała podobnie, jeśłi nie gorzej!

        I większości lekarze zalecali wizytę u psychiatry, zamiast porządnie zająć się leczeniem niedoczynności (i jej powikłań).

        I stąd powstało to forum. Gdyby nie źle / wcale nie leczone chore z mnóstwem dolegliwości, to nikt by nie szukał pomocy / porad w necie, nieprawdaż?

        Tak, macie problem ze strachem. Jak my wszystkie, szczególnie na początku choroby. Kto by nie wpadł w panikę, kiedy dowiaduje się, że ma chorobę do końca życia, a leczenie nie poprawia samopoczucia... A tu zaskoczenie! To nie jest ból głowy, kiedy jedna tabletka pomaga od ręki. Tu trzeba cierpliwości i czasu.

        Rezygnacja zaś z badań podstawowych czyli m. inn, z gastroskopii i kolonoskopii jest dziecinne, niepoważne, a nawet może być groźne. No bo jak to jest, boisz się, ale nie chcesz sprawdzić i ew. wyleczyć przyczyn bóli, na które się jednocześnie skarżysz? To nielogiczne. Jeśli się boisz groźniejszej choroby, to sprawdzaj się zanim ew. choroba rozwinie się do postaci nieuleczalnej. Nie czekaj!

        Dolegliwości ze strony układu pokarmowego to na bank skutek niedoczynności tarczycy, ale należałoby wykluczyć coś gorszego / odnaleźć inne przyczyny i je usunąć. I ja tak właśnie zrobiłam, miałam i gastro i kolono, dzięki czemu się uspokoiłam smile Gastro pokazało, że nie mam zanikowego zapalenia żoładka o etiologii autoimmuno, tylko zwykłe, czyli do wyleczenia. Kolono wyszło ok, więc uspokoiło mnie od tamtej strony.

        A dolegliwości ze strony brzucha (i nerwów big_grin) mijają przy odpowiednim leczeniu niedoczynności tarczycy, uzupełnieniu niedoborów i ew. wyleczeniu jakichś dodatkowych zakażeń typu H.P. (zgodnie z powiedzonkiem "na pochyłe drzewo" Hashimotki osłabione niedoczynnością chętnie są atakowane przez różne patogeny, a jeszcze częściej to, co mamy w sobie rozrasta się nadmiernie w słabo bronionym organizmie i pojawiają się problemy. Stąd częste połączenie Hashi plus borelioza, Hashi plus chlamydia, Hashi plus HP, Hashi plus kandydozay, Hashi plus opryszczka, itd itp.

        Ale to nie wychodzi na TK czy RM, te badania odłożyłabym na później. Podobnie nie brałabym psychotropów na uspokojenie rozszalałej psychiki, melisa nam wystarcza... Spokojnie, z Hashi naprawdę można śwetnie żyć, mieć dzieci, dom, pracować z sukcesami itd. Może wyczynowymi sportowcami nie będziemy, ale czy na pewno chciałybyśmy nimi być? big_grin

        No i najważniejsze dwie sprawy. Leczenie czyli uzupełnianie niedoborów hormonów tarczycowych i róznych substancji potrzebnych do życia musi trwać. Nie dość, że trzeba to robić umiejętnie (odpowiednie dawki, konkretne preparaty, rozłożenie suplementacji itd), to jeszcze wymaga to od nas wiele cierpliwości. A na początku o to trudno...

        Ale jak widać żyjemy, całkiem nieźle żyjemy. Wy też tak możecie, tylko najpierw się uspokójcie smile
        • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 18:34
          Rezygnacja zaś z badań podstawowych czyli m. inn, z gastroskopii i kolonoskopii jest dziecinne, niepoważne, a nawet może być groźne. No bo jak to jest, boisz się, ale nie chcesz sprawdzić i ew. wyleczyć przyczyn bóli, na które się jednocześnie skarżysz? To nielogiczne. Jeśli się boisz groźniejszej choroby, to sprawdzaj się zanim ew. choroba rozwinie się do postaci nieuleczalnej. Nie czekaj!

          Dolegliwości ze strony układu pokarmowego to na bank skutek niedoczynności tarczycy, ale należałoby wykluczyć coś gorszego / odnaleźć inne przyczyny i je usunąć. I ja tak właśnie zrobiłam, miałam i gastro i kolono, dzięki czemu się uspokoiłam smile Gastro pokazało, że nie mam zanikowego zapalenia żoładka o etiologii autoimmuno, tylko zwykłe, czyli do wyleczenia. Kolono wyszło ok, więc uspokoiło mnie od tamtej strony.


          I to jest dokładnie to, co starałam się przekazać, tylko bardziej nieudolnie.
          • dona0987 Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 19.10.14, 21:29
            Ja też miałam i gastro i kolono. Przy schudnięciu prawie 10 kg w ciągu dwóch miesięcy nie dało się tego obejść. Kolono ok. W gastro lekarz wykonujący sugerował zapalenie błony śluzowej z cechami zaniku, ale badanie histo-pat potwierdziło jedynie: przewlekłe zapalenie błony śluzowej (bez HP). Bardzo mi doskwierało, ale teraz jest lepiej, chociaż bardzo uważam, co jem.
            Gastro w tej chwili można zrobić w znieczuleniu ogólnym, kolono też, jeśli się bardzo boisz. Kolono w ogóle nie było straszne według mnie, gastro okropieństwo, dlatego polecam znieczulenie ogólne.
            • milka_milka Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 20.10.14, 12:30
              Ja mam odwrotnie, gastro bez problemu w każdej chwili, kolono bez znieczulenia za nic w świecie.
    • zona.pilota jutro zaczynam ale mam pyt. 20.10.14, 18:42
      jestem po wizycie u lekarza (ginekologa, który podjął się przepisania mi tyroksyny gdyż mój prof. nie dosłał mi recepty)
      zapisal mi Euthyrox 25, od jutra mam brać pół tabletki czyli 12,5.
      Dodatkowo pierwsze co to mam zrobić testy alergii pokarmowych
      Twierdzi, że moje bardzo wysokie FSH i LH to efekt problemu z tarczycą.

      Mam pytanie, czy mogę przez pierwsze 2-3 dni wziąć ćwiartkę tabletki czyli 6? Boje sie sensacji sercowych (i tak je mam).

      Jak wygląda proces zwiększania dawki? Mogę sobie zwiększyć sama np. za 2-3 tygodnie?
      Wizyte mam tak naprawde nie wiem kiedy bo mam przyjśc jak dostanę miesiączkę z wynikami FSH/LH, a kiedy to bedzie to nie wiem, mam długie cykle, ostatni trwał 2,5mca.
      • pies_z_laki_2 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 21.10.14, 04:12
        Nie cuduj, tylko łykaj 12,5, toż to połowa najniższej dawki jest smile
        Po kilku dniach, jeśli będzie dobrze, to podnieś o 6,25.
        Po kolejnych kilku dniach o kolejne 6,25.
        Możliwe, że po pierwszych kilku dawkach trochę cię sponiewiera... organizm musi się przyzwyczaić do dostawy z zewnątrz, trzeba to przeczekać, nie odstawiać tabletek.
        Po 4 tyg. na jednej dawce sprawdź (rano, na czczo i bez tabletki) całą trójkę tarczycową, żeby wiedzieć jak reagujesz na terapię.
        • procesor Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 21.10.14, 09:02
          pies_z_laki_2 napisała:
          > Możliwe, że po pierwszych kilku dawkach trochę cię sponiewiera... organizm musi
          > się przyzwyczaić do dostawy z zewnątrz, trzeba to przeczekać, nie odstawiać tabletek.

          ale są tacy co nagle ożyli, nawet na najmniejszej dawce! smile
          • ola_dom Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 21.10.14, 09:10
            procesor napisała:

            > ale są tacy co nagle ożyli, nawet na najmniejszej dawce! smile

            Nie dość, że ożyli, to jeszcze serce przestało im wyskakiwać przez gardło już w pierwszym tygodniu smile
        • zona.pilota Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 21.10.14, 10:13
          wizęłam 12,5, będe tak brać przez kilka dni, potem 25 i mam dojść do 50.
          tak zalecił mi telefonicznie dziś rano endo. Byc może będe zwiększac o 6, jak zalecacie.
          Inna sprawa - dziś nieprzespana noc - ból pod żebrem (jakby trochę ulzyło po oddaniu gazów), od razu rano lekka biegunka, ogromny niepokój lęk, apetyt i samopoczucie poza tym OK. Uwiera, ćmi, dyskomfort, bardzo się boję, że to jakiś guzsad
          Przygotowuję sie psychicznie do kolono i gastro w znieczuleniu ogólnym za jednym zamachem.

          Boje się tego bólu pod żebrem, na dodatek w nocy, mam najgorsze myslisad sad
          • vinetka Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 21.10.14, 15:39
            Czytam porady z forum od lat. Mam i ja tę przypadłość. Hashimoto już w fazie niedoczynności. Ostatnia dawka Euthyroxu to 75 mikrogram i będzie więcej.(TSH ostatnio 9,98.) Masz paskudne dolegliwości współistniejące i trudno się dziwić, ze wzbudzają u Ciebie niepokój, a ten napędza je jeszcze dodatkowo. Czy próbowałaś kiedykolwiek starych poczciwych ziółek na szalejący pęcherzyk żółciowy? Ja zaparzam sobie mieszankę : łyżka kopru włoskiego+ łyżka rumianku+ łyżka mięty na szklankę wrzątku. Jak nie pomaga, to jeszcze łykam Raphacholin i Sylimarol ( też ziołowe bodajże medykamenty). Dawno temu internista przy takich sensacjach, jak Twoje( po wykonaniu badań eliminujących dolegliwości ze strony kręgosłupa, żołądka i trzustki) zapisywał mi lek o nazwie cholestil. Był on naprawdę skuteczny. Objawy typu nerwicowego min , jak ustabilizujesz hormony tarczycy. Tylko uzbrój się w cierpliwość, bo na to trzeba sporo czasu . Pozdrawiam.
          • milaemalka Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 21.10.14, 22:01
            Radziłabym zakupić ksiazkę Jak Zyc z hashimoto ? znajdziesz o niej informacje w wyszukiwarce.Mąż mógły przeczytac .Jej autorzy to pan profesor endokrynologii i lekarka z chorą tarczycą.Warto
            • milaemalka Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 21.10.14, 22:26
              u góry jest informacja Polskie wydanie......
      • dona0987 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 22.10.14, 17:51
        zona.pilota napisała:
        > Twierdzi, że moje bardzo wysokie FSH i LH to efekt problemu z tarczycą.

        Jak wysokie masz FSH? Ja jestem dużo starsza (52), więc jestem w okresie pomenopauzalnym, a FSH mam 186. Trochę dziwne.
        I co? Zaczęłaś brać tyroksynę??? Pisz, co u Ciebie.
        Mój dzień jest teraz każdy jakimś beznadziejnym czekaniem na Godota. Wciąż te same dolegliwości, nic lepiej.

        • zona.pilota Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 22.10.14, 20:18
          FSH 47,3
          LH 47,9
          za wysokosad

          Drugi dzień na dawce 12,5 - nic nie odczuwam.
          Jedyne co to ten brzuch, wzdęcia, bóle kolkowe po prawej, doszły mdłości/nudności, czuję się jakbym przechodziłą grypę żołądkową ale to nie to, lęk przed chorobami typu rak osiąga poziom zenitu. Płacz po kątach. Co to za życie...
          A jak u Ciebie z żołądkiem i w ogóle?
          • dona0987 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 22.10.14, 20:56
            oj, i tak Cię podziwiam, że zaczęłaś łykać tyroksynę. Ja wciąż jestem przed tym krokiem, bo wiem, że jak zacznę to pewnie dojdą nowe dolegliwości. Bardzo jestem ciekawa, jak Ci będzie. Pisz, ok?
            U mnie fatalnie - każdy dzień jest kiepski, a dziś jest całkiem kiepsko, żołądek teraz lepiej, więc jem, a i tak nie mogę przytyć. Ale najgorsze jest samopoczucie - nie mam siły niemal wyjść z domu, jak wchodzę po schodach to wali mi serducho jak u babci starej. Odczuwam takie nieprzyjemne dygotanie w ciele kiedy zmieniam pozycję, ale nie zawsze, słabość w nogach, falę gorąca i poty, i napady takiego ogólnego złego samopoczucia, że mi się wydaje, że to wszystko nie ma sensu, że nie dam już rady i wtedy zaczynam chodzić od ściany do ściany i ryczeć. Boli mnie w dole gardła i krtani, mam taką zasznurowaną klatkę piersiową - tak bym chciała, żeby ktoś to ze mnie zdjął. Wiesz, tracę nadzieję i mam fatalne myśli. Bo przecież ja niby żyję, ale tak naprawdę tylko jestem. Nie uczestniczę już w żadnych aktywnościach, ograniczyłam wszystko do minimum. Oczywiście, że w tej sytuacji psychiatrzy chcieliby wmówić mi problemy psychiczne i inne somatyzacje, ale ja wiem, że to nie to. Bo kiedy dolegliwości puszczają, to zachowuję się normalnie. Zresztą depresję mi wykluczyli, a poza tym gardło i krtań mam w dolnej części czerwone - laryngolożka stwierdziła, że może być od refluksu, ale powiedziała, że od tarczycy też może boleć. No i masz ci. Gastroskopia nie wykazała refluksu.
            Pisz proszę codziennie, jak u Ciebie, może będzie ciut lepiej. Jeśli masz ochotę, pisz częściej. Ja jestem online praktycznie cały czas, na nic innego mnie nie stać.
            • milka_milka Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 22.10.14, 21:18
              Przepraszam, ale obie już teraz histeryzujecie. Tyroksyna to nie trucizna i jeśli są wskazania, to trzeba brać i wierzyć, że będzie lepiej. Niebranie mimo zaleceń to proszenie się o pogorszenie.

              A płacze po kontach i depresja to też jeden z objawów niedoczynności. Wiem, bo przechodziłam, kancerofobię też mam rozwiniętą pięknie, ale teraz już pod kontrolą.
              • dona0987 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 23.10.14, 11:28
                milka_milka napisała:

                > Przepraszam, ale obie już teraz histeryzujecie. Tyroksyna to nie trucizna i jeś
                > li są wskazania, to trzeba brać i wierzyć, że będzie lepiej. Niebranie mimo zal
                > eceń to proszenie się o pogorszenie.
                Tak, to prawda, jestem już w histerii, bo nie ma dnia bez paskudnego samopoczucia.
                Gdyby lekarze powiedzieli: tak, konieczna jest tyroksyna, to pewnie bym nie panikowała. Ale jeden tylko przepisał, a cała reszta, łącznie z polecaną przez Was panią endo stwierdziła, że na razie nie ma potrzeby, bo hormony w normie i kazała za trzy miesiące z wynikami się pojawić. Stąd te straszne wątpliwości: brać, nie brać. Piękne zdanie "wierzyć, że będzie lepiej". Z wiarą u mnie ogromny problem jest wink Dzięki Ci.
                • milka_milka Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 23.10.14, 11:36
                  Przepraszam, może trochę za ostro napisałam, ale po prostu strasznie mi i Ciebie i zony.pilota żal, bo mam wrażenie, że duża część złego samopoczucia to nerwy. A z nerwów nic dobrego nie wynika i mnie np. pomogło, gdy ktoś mną potrząsnął. Może spróbuj tyroksynę? W końcu człowiek to nie maszyna i same wyniki to jeszcze nie wszystko.
                  • dona0987 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 23.10.14, 18:17
                    milka_milka napisała:

                    > Przepraszam, może trochę za ostro napisałam, ale po prostu strasznie mi i Ciebi
                    > e i zony.pilota żal, bo mam wrażenie, że duża część złego samopoczucia to nerwy
                    > . A z nerwów nic dobrego nie wynika i mnie np. pomogło, gdy ktoś mną potrząsnął
                    Ależ nie przepraszaj proszę. Masz rację, że to histeria, sama to wiem i na pewno jedno nakręca drugie. A potrząsanie dobre jest! smile
                • ola_dom Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 23.10.14, 11:46
                  dona0987 napisała:

                  > Gdyby lekarze powiedzieli: tak, konieczna jest tyroksyna, to pewnie bym nie panikowała. Ale
                  > jeden tylko przepisał, a cała reszta, łącznie z polecaną przez Was panią endo stwierdziła, że na
                  > razie nie ma potrzeby, bo hormony w normie i kazała za trzy miesiące z wynikami się pojawić.
                  > Stąd te straszne wątpliwości: brać, nie brać.

                  Czy coś zmieni w Twojej świadomości fakt, że cała masa forumowiczek ma "hormony w normie" i zalecenia od kilku endokrynologów, że "absolutnie, w żadnym razie, kto pani to przepisał? W TAKIEJ dawce?"?
                  Ze mną włącznie?
                  A ja już nie dam sobie odebrać tyroksyny, choć tylko jedna lekarka powiedziała, że "warto spróbować, bo hormony wprawdzie w normie, ale dość nisko, no i czuje się pani niedoczynnie - więc może z tyroksyną się poprawi".

                  To oczywiście Twoja decyzja, ale możesz przynajmniej spróbować poczuć się lepiej.
                  Teraz nie bierzesz tyroksyny - i czujesz się źle. Możesz nic nie robić - i nadal czuć się źle licząc na cud, że się "samo poprawi".
                  Ale możesz też spróbować łykać tyroksynę i być może (a raczej z dużym prawdopodobieństwem) poczuć się lepiej.

                  I zalecam jeszcze uważniejszą lekturę forum. Znajdziesz tam wiele "przypadków", które z wynikami mieszczącymi się w normie chodziły od konowała do konowała, aż w końcu udało im się znaleźć bardziej światłego lekarza, który spojrzał na nie, a nie tylko na cyferki w wynikach i przepisał im Euthyrox. Po którym wreszcie odżyły i zaczęły wracać do siebie.
                  • dona0987 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 23.10.14, 18:13
                    ola_dom napisała:

                    > dona0987 napisała:
                    >
                    > A ja już nie dam sobie odebrać tyroksyny, choć tylko jedna lekarka powiedziała,
                    > że "warto spróbować, bo hormony wprawdzie w normie, ale dość nisko, no i czuje
                    > się pani niedoczynnie - więc może z tyroksyną się poprawi".
                    > To oczywiście Twoja decyzja, ale możesz przynajmniej spróbować poczuć się lepie
                    > j.
                    > Teraz nie bierzesz tyroksyny - i czujesz się źle. Możesz nic nie robić - i nada
                    > l czuć się źle licząc na cud, że się "samo poprawi".
                    > Ale możesz też spróbować łykać tyroksynę i być może (a raczej z dużym prawdopod
                    > obieństwem) poczuć się lepiej.

                    Olu, masz zdecydowanie rację. Muszę spróbować, ale bardzo, bardzo powoli, bo znam swój głupi organizm, który na wszystko "hiper reaguje". Wzięłam przez kilka dni zaledwie po dwa magnezy i już dziś leciałam... do kibelka. I tak to wygląda.
                    >
                    > I zalecam jeszcze uważniejszą lekturę forum. Znajdziesz tam wiele "przypadków",
                    > które z wynikami mieszczącymi się w normie chodziły od konowała do konowała, a
                    > ż w końcu udało im się znaleźć bardziej światłego lekarza, który spojrzał na ni
                    > e, a nie tylko na cyferki w wynikach i przepisał im Euthyrox. Po którym wreszci
                    > e odżyły i zaczęły wracać do siebie.

                    Tak, wiem. Strasznie im zazdroszczę. Ale, jak sama wiesz, jest też mnóstwo przypadków, kiedy branie tyroksyny niewiele poprawiło w samopoczuciu wielu hashimotek/hashimotków. A forum jest niezwykle bogate i studiuję do upadłego. Byłam u endo polecanej na forum, stąd też moje skołowanie, bo przecież widziała opis i zdjęcie USG " miąższ nieco niejednorodny, w większości normoechogeniczny, wyraźne wzmożenie przepływu miąższowego, objętość 3,3 ml + 2,5 ml=5,8 ml" czyli koszmarnie mała tarczyca. A jednak nic na to nie powiedziała. I kazała przyjść dopiero za trzy miechy czyli w styczniu!

            • zona.pilota Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 23.10.14, 20:15
              Dona, no więc 3 dzień - nie widzę żadnych zmian a jestem bardzo wrażliwa (byłam pewna, że od początku będe na tabletkach na serce), okazuje się, ze te 12,5 to jakby nic - a chciałam zaczynać od 6. Mam zamiar pojutrze wziąć już 25 - zobaczymy.
              Dzis kolejny dzień z uwieraniem pod żebrem i róznymi kłuciami, bólami, cholera, nie mogę się na niczym skupić bo durny brzuch robi co chce.
              Mam ogromny dylemat czy robić kolono i gastro czy nie. Ja z tych , co jak skończy się jedno to zaczyna drugie, w kwietniu przerabiałam raka szyjki macicy...nic nie wyszło. Boje się, że jak nic w tym brzuchu nie wyjdzie to zacznie się coś nowego i nowe jazdy.
              Najbardziej wkurza mnie to, że nie widzę żadnego związku w tych sensacjach, nie ma znaczenia pora, jakość i ilość jedzenia, stres. I ten ból nie jest silny, tylko raczej irytujący.

              Wycofałam się z zycia rodzinnego, nie chce mi się gotować, sprzątać, nigdzie jeździć, pracować, tylko czytam i czytam, setki artykułów o chorobach, objawach, fora internetowe, mam mętlik, nie do konca rozumiem te normy, procenty, zalezności. Co chwila czytam jakieś okropne historie i widzę w nich za niedługo siebie.

              Dona powinnaś zacząc od najmniejszych dawek. Ja mam podobne odczucia, oststnio bonus w postaci utrudniongo połykania (ból, ucisk, jakby problem z przechodzeniem pokarmów stałych przez gardło) i ten ciągły ścisk całego ciała, szczęki, napięcie brzucha, szyi, jakby lęk i czekanie na coś złego. Identyczne objawy są w nerwicy lękowej...momentami nie wiem co mysleć, taczyca czy nerwica?
              Zauważyłam, ze na tym forum niechętnie mówi się o nerwicy - bo wszystkiemu winna jest przecież tarczyca. Czasami nie rozumiem, wychodzi na to, że każdy z nerwicą ma chorą tarczycę?
              Pozdrawiam Cię Dona i wszystkie współtowarzyszki niedoliwink (zazdroszczę niektórym wiedzy i spokoju w podejsciu do tematu)
              • dona0987 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 25.10.14, 11:38
                żono, ja trzeci dzień na 1/4 tabletki. Wiem, że tak muszę, powoli. Samopoczucie na razie coraz gorsze. Mam dygot i ucisk w klatce i gardle, uczucie palenia skóry na ramionach i karku, słabość nóg, walenie serca po najmniejszym wysiłku i wrażenie, że już nie dam rady. Jest naprawdę kiepsko, trudno, muszę wrócić do xanaxu, żeby wyciszyć organizm, bo w tej chwili już zupełnie mi wszystko szaleje. Mam zdiagnozowaną nerwicę lękową, i cholera wie, co daje bardziej te objawy. To samo pytanie co u Ciebie: Hashi czy nerwica? W szpitalu mi psychiatra powiedziała, że wygląda pół na pół. Ja też jestem zupełnie wykluczona z życia. Przez to dygotanie i słabość nigdzie się nie ruszam. Hormony kobiece w kompletnym dole, więc to też swoje dorzuca.
                Laryngolog stwierdziła, że gardło i krtań w dolnej części zaczerwienione, i że to od refluksu. Ale refluksu gastroskopią nie stwierdzono. Kłopoty z gardłem, czytałam, mogą być od hashi. Mam tam wszystko jakby zasznurowane. Od gardła aż do mostka taki obrzydliwy ucisk.
                Pisz, jak dajesz radę. (a może podaj mail to histeryzować będziemy mniej publiczniewink)
                • zona.pilota Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 26.10.14, 18:32
                  U Ciebie widać "nerwicowo", też takie objawy miałam (i nazywałam je nerwicą przed zdiagnozowaniem Hashimoto). Teraz sama nie wiem co jest czym.
                  Powiem szczerze, że u mnie antydepresant zdziałał cuda (Bioxetin), 1,5 roku byłam osobą szczęśliwą i energiczną. Owszem były dolegliwości ale bardzo delikatne, zupełnie inaczej do nich podchodziłam. Po odstawieniu leku wszystko stopniowo wracało ale juz pod innymi postaciami.

                  U mnie 6 dzień 12,5 i żadnych zmian, chyba jeszcze 2 dni wezmę te 12 i potem 25.
                  Do wszystkiego co miałam doszło potworne zmęczenie i senność.
                  zona.pilota@interia.pl - to mój mail, Staram się sprawdzać codzienniewink
          • pies_z_laki_2 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 22.10.14, 23:17
            Żono pilota - odstawiłaś produkty mleczne? Laktoza w niedoczynności słabo nam się trawi...

            >bo wiem, że jak zacznę to pewnie dojdą nowe dolegliwości.

            A niby skąd masz taką pewność? Toż to bez sensu! Jest wręcz odwrotnie!!! Właśnie dolegliwości się wycofują, ale z drugiej strony to twój wybór, twoje zdrowie i twoje życie.
            • hashitess Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 23.10.14, 20:12
              pies_z_laki_2 napisała:

              > Żono pilota - odstawiłaś produkty mleczne? Laktoza w niedoczynności słabo nam s
              > ię trawi...
              >
              > >bo wiem, że jak zacznę to pewnie dojdą nowe dolegliwości.


              Taka nasunęła mi się myśl po przeczytaniu tej wypowiedzi:


              nie wychodź na ulicę bo tam jadą samochody i pewnie Cię
              potrącą. Lepiej zostań w domu i ponarzekaj.
            • zona.pilota Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 23.10.14, 20:17
              laktozy nie ale 2 miesiace nie jadłam glutenu - zero zmian a nawet mam wrazenie, ze w tym czasie moje bóle pod żebrem się nasiliły. Zresztą...we wtorek mam testy alergiczne na 49 produktów. Zobaczymy czy coś wyjdzie.
              • pies_z_laki_2 Re: jutro zaczynam ale mam pyt. 25.10.14, 04:15
                Matko jedyna, szukasz wszędzie, zamiast tam gdzie należy. Pewnie masz zapalenie śluzówki żołądka i tyle. Sprawdź to, co najbardziej prawdopodobne.

                Testy alergiczne skórne, czy z krwi?
    • zona.pilota Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 29.10.14, 13:07
      Mam 2 pytania:

      Cały czas biorę 12,5 Euthyroxu (juz bodajże 8 dzień), żadnych sensacji sercowych itp. Mogę sama zwiększyć do 25?

      Mam wyniki nietolerancji pokarmowych:
      gluten - bardzo silna
      nabiał/mleko krowie - bardzo silna
      migdały - bardzo silna

      średnia - owies, orzechy brazylijskie (sad skąd teraz naturalnie selen?)

      Czy moje dolegliwości gastryczne w tym ból pod prawym żebrem mogą wynikać z w/w nietolerancji? Od dzis będe na ścisłej diecie. Martwię się, że bede miała niedobory po wykluczeniu nabiału itp a nie chce faszerować się sztucznymi suplementami. Ma może któaś z Was linki do jakiś sprawdzonych stron z jadłospisami?
      Czy te nietolerancje miną? Macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?
      • hashitess Re: Mam dość a jeszcze nie zaczęłam:( 29.10.14, 18:49
        Zwiększaj bo to okropnie mała dawka.
        Zwiększ etapowo do 50 mg i po 4-6 tyg.
        oznacz trójce tarczycową.

        Przy takich nietolerancjach pozostaje Ci
        mięso i warzywa. Ja tak się odżywiam
        i całkiem mi dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka