Dodaj do ulubionych

wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacząć?

12.01.15, 14:41
od ok 2,5 roku biorę euthyrox, obecnie 50
tydzień temu dowiedziałam się że mam też hashimoto
moje wyniki sprzed tygodnia to:

TSH 1,770 µIU/ml 0,280-4,300
FT4 1,26 ng/dl 0,93-1,70
anty-TPO 0,28 IU/ml 0,00-5,61
anty-TG 18,92 IU/ml 0,00-4,11

endo twierdzi ze wszystko super fajnie
wyniki dobre, przeciwciała niskie
a hashi sie "nie leczy kiedy TSH w normie"

tyle ze ja sie czuje paskudnie
zdechła, kręci mi się w głowie, uczucie jakby stan przed grypą, tyle że non stop

czytam to forum i czytam ...
i włos sie jeży na głowie
bo zaczynam sądzić, ze nie było już najlepiej od kiedy skończyłam lat ok 15
całe życie na flaku
wiele lat niezachodzenia w ciąze, ciągłe uczucie przejmującego zimna, nawet latem itp
gdzieś tam po drodze za niskie żelazo...
to wszystko zaczyna pasowac do siebie

tylko co teraz?
na poczatek chyba zbadam tę ferrytynę i B12, bo zupełnie nie wiem od czego zacząć
a to wydaje mi się pewniak smile

proszę o pomoc

Obserwuj wątek
    • hashitess Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 12.01.15, 15:11
      bykay napisał(a):

      > od ok 2,5 roku biorę euthyrox, obecnie 50
      > tydzień temu dowiedziałam się że mam też hashimoto
      > moje wyniki sprzed tygodnia to:
      >
      > TSH 1,770 µIU/ml 0,280-4,300
      > FT4 1,26 ng/dl 0,93-1,70
      > anty-TPO 0,28 IU/ml 0,00-5,61
      > anty-TG 18,92 IU/ml 0,00-4,11

      a ft3.???!!!
      >
      > endo twierdzi ze wszystko super fajnie

      eeeeeee..........
      gdyby tak było, to Twoje samopoczucie błyszczałoby.


      > wyniki dobre, przeciwciała niskie

      a tg?


      > a hashi sie "nie leczy kiedy TSH w normie"

      marny to medyk, kt. tak mówi.
      jakiś chyba niedouczony😂
      >
      > tyle ze ja sie czuje paskudnie
      > zdechła, kręci mi się w głowie, uczucie jakby stan przed grypą, tyle że non sto
      > p

      
      >
      > czytam to forum i czytam ...
      > i włos sie jeży na głowie

      > to wszystko zaczyna pasowac do siebie
      >

      dobrze główkujesz.


      > tylko co teraz?
      > na poczatek chyba zbadam tę ferrytynę i B12, bo zupełnie nie wiem od czego zacz
      > ąć
      > a to wydaje mi się pewniak smile

      tak trzymaj.
      >
      > proszę o pomoc
      >
      Przy pobieraniu krwi oznacz ponownie całą trójcę tarczycową
      I wit. D3 /25OH/

      Potem wklep wyniki w wątku.
      Na pewno ktoś Ci je pomoże w ich odczytaniu.
      • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 15.01.15, 14:38
        nowe wyniki trójki tarczycowej to:
        TSH 0,769 ?IU/ml 0,280 4,300 N
        FT3 2,62 pg/ml 2,00 4,40 N
        FT4 1,39 ng/dl 0,93 1,70 N

        czyli
        FT4 59.74% [wynik 1.39, norma (0.93 - 1.7)]

        FT3 25.83% [wynik 2.62, norma (2 - 4.4)]


        róznica wobec wyników sprzed 2 tyg kosmiczna jak dla mnie
        tlumaczyc to chyba moge zwiekszeniem dawki jakies 1,5-2 mies temu
        na 75 euthyroxu. tak proponowal gin, bo TSH bylo na poziomie 2,7, nie pamietam dokladnie, ft3 i 4 nie było mierzone. endo z kolei tydzien temu kazala zostac przy 50 uncertain
        nie umiem tego ogarnac za dobrze jeszcze, ale wydaje mi się że 75 może być właściwe, skoro FT4 przy nim jest w okolicy 50proc. Tyle ze 3 siadło, a ono chyba z 4 powstaje...ojoj... długa droga przede mną smile
        a moze właśnie to niskie FT3 powoduje, ze jakby nasilily mi się objawy niedoczynności, mimo, że TSH jest ładniejsze. wcześniej czułam się jednak lepiej

        mam na razie zwykla morfo, nie wiem czy w ogole do czegos przydatna, ale zrobilam jednym rzutem smile
        czekam na D3, B12, Ferrytyne, będą na dniach

        Leukocyty 5,25 tys/?l 3,8 10,0
        Erytrocyty 4,44 mln/?l 3,70 5,10
        Hemoglobina 12,9 g/dl 12,0 16,0
        Hematokryt 39,6 % 37 47
        MCV 89,2 fl 79 95
        MCH 29,1 pg 27 35
        MCHC 32,6 g/dl 32,0 37,0
        Płytki krwi 335 tys/?l 140 440
        RDW-CV 12,8 % 12 15
        PDW 11,4 fl 9 17
        MPV 9,8 fl 9,00 13,00
        P-LCR 24,1 % 13 43
        • rosteda Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 15.01.15, 23:49
          Masz lepszego gienkologa niz endokrynologa. Oczywiscie ze 75?g jest lepsza dawka.
          Na poprawe przemiany T4 w T3 zacznij brac selen (selenit sodu).
          Ta roznica miedzy wynikami nie jest spowodowana zmiana dawki przed dwoma miesiacami. Raczej wyglada mi na to ze mozesz miec dodatkowo rzut choroby i dlatego zle sie czujesz.
          Zobaczymy pozostale wyniki i jak ten stan nie przejdzie to za okolo miesiac mozesz powtorzyc wyniki fT3 i fT4
          • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 16.01.15, 07:04
            dziękuje za wszystkie odpowiedzismile
            trochę mi się rozjaśnia co nieco

            wyników cd to:

            Witamina B12 473 pg/ml 189,00 883,00
            Ferrytyna 10,48 ng/ml 4,63 204,00
            Witamina D metabolit 25(OH) Wynik badania: 8 ng/ml
            • hashitess Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 16.01.15, 08:30

              >
              > wyników cd to:
              >
              > Witamina B12 473 pg/ml 189,00 883,00
              > Ferrytyna 10,48 ng/ml 4,63 204,00
              > Witamina D metabolit 25(OH) Wynik badania: 8 ng/ml

              to są winowajcy Twojego słabego samopoczucia.
              nie zapomnij o selenicie sodu.
              • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 16.01.15, 09:10
                samemu można sobie z tym poradzić czy znów lekarz i recepta?
                pewnie będę szukać nowego endo dodatkowo
                wszystko robie priv i kolejny koszt mnie rozkłada
                ze nie wspomnę o lekach
                ale zdaje się że te niedobory poważne dość uncertain i pewnie potrzeba będzie końskich dawek
                • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 16.01.15, 15:15
                  tak więc recepty dostanę na telefon
                  wypiszą w recepcji, co im powiem
                  więc warto spróbować, zapytać na forum smile))
                  i wziąć właściwsze smile

                  pani endo przez tel zaproponowała vigantoletten 1000 2xdziennie
                  do tego sorbifer 2xdz

                  sorbifer musiałam sępić, bo "wynik mam jeszcze w normie" , to już mnie rozwaliło
                  a o D3 czytałam na forum, że taka dawka jest śmieszna przy takim niedoborze
                  tym bardziej ze mam już objawy, których wcześniej nie wiązałam z D3:
                  silne bole w plecach, czuje jakby garb w odcinku piersiowym
                  dziąsła się obniżyły, lecą wszystkie plomby przyszyjkowe
                  coś się dzieje z pęcherzem niedobrego
                  ratunku uncertain

                  szukam nowego endo
                  ale póki co nie chce siedzieć z założonymi rękami
                  tylko już zacząć coś łykać

                  dodam jeszcze, że karmię piersią, 2,2 rok
                  więc lepiej nie będzie
                  a ostawić w godzinę nie potrafię, szczególnie teraz
                  ehh
              • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 21.01.15, 13:22
                czytam i czytam i czytam
                czytam i czytam ...
                i czasem trochę myślę wink

                a że na tej nowej dawce 75 eu czuje się niedobrze to
                myślę, ze teraz rozegrałabym to podniesienie dawki z 50 do 75 inaczej
                zaczęłabym od wyrównania niedoborów, albo przynajmniej intensywnego wyrównywania i powolutku tyroksynę o 6+
                z badaniem poziomów hormonów tarczycy co 4-6 tyg
                trochę bardziej przyjrzała się diecie..
                jednym słowem - na spokojniesmile
                a tak, bez wiedzy, skoczyłam z 50 na 75 z dnia na dzień
                i mam wrażenie, że wszystko sie posypało, a już na pewno moje samopoczucie

                tak na mój rozumsmile*
                *(jesli się paskudnie mylę, proszę mnie szybko skorygować, bo ktoś to może czytaćsmile )

                może dawka 50 była właściwsza, skoro po 1.lepiej się czułam, po 2.przez ok 2 lata powolutku zbijała mi TSH z 10 na 6,6 potem 3,3 i 2,5 do 1,7
                wiem, wiem, to nieszczęsne TSH, jednak nie mam innych danych z tego okresu, poza tym i swoim samopoczuciem, które jednak było nienajgorsze w porównaniu z teraz i sprzed "leczenia"
                może 75 spowodowało "odezwanie się" niedoborów, które przecież nie powstały w ciągu tygodnia. organizm, żeby przerobić to co nagle dostał, sięgnął po zapasy, których nie było (a może to kompletna bzdura??)
                wiem, że skakanie po dawkach to nic dobrego, i że może powodować rzut (kt,podejrzewam,mogę mieć. przypomniało mi się, ze ok. 2 tyg temu podczas usg, endo nieco podekscytowana, powiedziała "ach, jak tu pięknie wszystko widać, cała tarczyca podziurkowana jak serek"),ale poważnie zastanawiam się, czy aby nie powrócić do 50 i zacząć "od nowa", jw.
                zaczęłam już lykać sorbifer 2x1, vigantocośtam 2x1.000, choć wiem,że to marniutkie przy moim D3 7mg/ml
                kupiłam puritans 5000, jest w drodze, ciągle tylko nie udało mi się dowiedzieć, czy taka dawka nie szkodzi dziecku przy kp
                i póki sie nie dowiem, raczej nie wezmę
                podobnie z selenem i magnezem

                możecie coś doradzić pliss?
                torchę się boję, że głupoty wypisuje same
                wszak w temacie jestem od ponad tygodnia dopiero
                choć staram się jak mogę czytać, szukać, uczyć i nie zawracać głowy pierdołami wink
                • hashitess Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 21.01.15, 21:53
                  bykay napisał(a):

                  > czytam i czytam i czytam
                  > czytam i czytam ...
                  > i czasem trochę myślę wink


                  Po Twoich wpisach sądzę, że nie tylko czasem.


                  >
                  > a że na tej nowej dawce 75 eu czuje się niedobrze to
                  > myślę, ze teraz rozegrałabym to podniesienie dawki z 50 do 75 inaczej
                  > zaczęłabym od wyrównania niedoborów, albo przynajmniej intensywnego wyrównywani
                  > a i powolutku tyroksynę o 6+


                  to dobry tok myślenia


                  > z badaniem poziomów hormonów tarczycy co 4-6 tyg
                  > trochę bardziej przyjrzała się diecie..
                  > jednym słowem - na spokojniesmile

                  dokładnie.


                  > a tak, bez wiedzy, skoczyłam z 50 na 75 z dnia na dzień
                  > i mam wrażenie, że wszystko sie posypało, a już na pewno moje samopoczucie
                  >
                  > tak na mój rozumsmile*

                  Twój rozum dobrze prawi😀


                  > *(jesli się paskudnie mylę, proszę mnie szybko skorygować, bo ktoś to może czy
                  > taćsmile )
                  >
                  wcale się nie mylisz.

                  > może dawka 50 była właściwsza, skoro po 1.lepiej się czułam, po 2.przez ok 2 la
                  > ta powolutku zbijała mi TSH z 10 na 6,6 potem 3,3 i 2,5 do 1,7
                  > wiem, wiem, to nieszczęsne TSH, jednak nie mam innych danych z tego okresu, poz
                  > a tym i swoim samopoczuciem, które jednak było nienajgorsze w porównaniu z tera
                  > z i sprzed "leczenia"

                  sądzę, że teraz bardziej doskwierają Ci niedobory "anemiowe"
                  niż hormony.


                  > może 75 spowodowało "odezwanie się" niedoborów, które przecież nie powstały w c
                  > iągu tygodnia. organizm, żeby przerobić to co nagle dostał, sięgnął po zapasy,
                  > których nie było (a może to kompletna bzdura??)

                  niedobory wpłynęły na konwersję t4 w t3 i stąd pogorszenie samopoczucia.
                  niedługo ono poszybuje w górę. Głowa do góry.

                  > wiem, że skakanie po dawkach to nic dobrego, i że może powodować rzut (kt,podej
                  > rzewam,mogę mieć. przypomniało mi się, ze ok. 2 tyg temu podczas usg, endo niec
                  > o podekscytowana, powiedziała "ach, jak tu pięknie wszystko widać, cała tarczyc
                  > a podziurkowana jak serek"),ale poważnie zastanawiam się, czy aby nie powrócić
                  > do 50 i zacząć "od nowa", jw.

                  już teraz wytrzymaj. Zacznij uzupełniać to czego brakuje
                  i zajadaj magnez. Najlepiej slowmag - 2 tabl. rano w trakcie
                  śniadania, a wieczorem 4 tabsy. Po kilku dniach poczujesz ulgę.


                  > zaczęłam już lykać sorbifer 2x1, vigantocośtam 2x1.000, choć wiem,że to marniut
                  > kie przy moim D3 7mg/ml
                  > kupiłam puritans 5000, jest w drodze, ciągle tylko nie udało mi się dowiedzieć,
                  > czy taka dawka nie szkodzi dziecku przy kp
                  > i póki sie nie dowiem, raczej nie wezmę
                  > podobnie z selenem i magnezem

                  nie myślisz o odstawieniu dziecka, jest już duże.
                  magnez nie zaszkodzi bo nie ma go w pożywieniu.
                  Z selenem - stawiam znak zapytania bo musiałabym pod tym kątem
                  poczytać.
                  wit. D - patrz magnez. Ale nie wiem czy przechodzi
                  przez mleko. Może światły pediatra na to pytanie odpowie?

                  >
                  > możecie coś doradzić pliss?
                  > torchę się boję, że głupoty wypisuje same
                  > wszak w temacie jestem od ponad tygodnia dopiero
                  > choć staram się jak mogę czytać, szukać, uczyć i nie zawracać głowy pierdołami
                  > wink

                  Gdyby wszystkie osoby przychodzące na forum takie "głupoty" wypisywały,
                  to medycy poszliby z torbami.😁
                  Uważam, że jesteś bardzo dzielna. Gratuluję chęci powrotu
                  do zdrowotności.
                  • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 09.03.15, 15:30
                    wklejam jeszcze raz swój tekst, bo poprzedni okropnie się rozjechał, nie wiem dlaczego
                    i ciężko się to czyta

                    po pierwsze, bardzo dziękuje, że dzielicie się ze mną swoją wiedzą i mądrością
                    szczególnie dziękuje hashi-tess za pozytywnego kopa smile
                    po drugie, jednak obniżyłam, o ćwiartkę z 50 czyli do 62,5
                    wiem, miałam wytrzymać, ale nie wytrzymałam
                    i w sumie specjalnie nie żałuje, bo niemal od razu poczułam się o niebo lepiej
                    choć pewnie za chwilę znów będę podnosić
                    mam nadzieję już mniej dramatycznie smile

                    kilka dni później zaczęłam suplementować magnez, 6 tabletek slow-mag (4 wieczorem+2 wczesnym popołudniem), selen (najpierw orzechy brazylijskie 4 szt po 2h po tyroksynie, ze 2 tyg póżniej, do teraz cefasel 200), potem jeszcze wit D (najpierw marne 2x1000j vigantoletten, bo akurat mialam, potem zwiększyłam do 3 tys. dziennie; w końcu wszystko zamieniłam na puritans pride 5000j)
                    już po 2 dniach suplementacji poczułam się jak młody bóg, wszystkie objawy wszystkiego cudownie zniknęły. mam wrażenie, że zbawicielem okazał się magnez. i może tez orzechy. zauważyłam, że jakoś po selenie orzechowym było lepiej niż po tabletkowych. ale może to akurat złudzenie, albo zbieg okoliczności. choć gdzieś przeczytałam, ze ten orzechowy, bardziej niż syntetyczny, wycisza przeciwciała, więc jednak kto wiesmile
                    sielanka trwała jakieś 2 tyg, już chciałam peany pisać na temat suplementacji,
                    kiedy, z dnia na dzień, bez żadnego powodu wszystko trafił szlak. jedyne co mogę powiązać z tym czasem, to napięcie przedmiesiączkowe, bo może wtedy niedobory gwałtownie się odezwały. paskudne samopoczucie trwało dobre 2 tyg., kilka dni przed, kilka w trakcie i kilka po miesiączce. potem wszystko jakby wróciło do normy. nie wiem, czy ma to znaczenie, ale tamta miesiączka była wyjątkowo długa i obfita. dla porównania, kolejna - jak z bajki, NP jeden dzień, a może pół nawet, potem leciutko i delikatnie ze 2 dni i koniec, jak nigdy w moim życiu. dla mnie prawdziwy szok. dodam, że problemów ginekologicznych nie mam, a bolesne i obfite miesiączki - to, jak słyszałam całe życie, taki "mój urok" . stawiam na wit D, no i rzecz jasna żelazo.

                    troche się rozpisuje, więc do rzeczy

                    jutro, lub po, wybieram się do labu zbadać trójkę tarczycową
                    plus po komplet badań związanych z dużą dawką D3, od których powinnam w sumie zacząć suplementację D, ale przegapiłam (wapń, fosfor i fosfataza alkaliczna, wapń w moczu, może też PTH, choć chyba bardziej do celów porównawczych, wobec wyników za miesiąc lub dwa)
                    planuje też sprawdzić potas, sód, miedź, cynk, na wypadek wciaż słabej konwersji
                    i chyba coś jeszcze, choć nie wiem co, dlatego prosze o jakieś sugestie

                    bo:
                    od ok 2 tygodni czuję (narastająco) dziwne rzeczy jak np:
                    - drętwienie, mrowienie w stopach, dość silne; uczucie, jakbym zaraz miała dostać silny skurcz, choć ten nie nadchodzi . mam wrażenie, że to sie z czasem pogłębia
                    - drętwienie kciuka i małego palca u reki, połączone z takim jakby rozpychającym, tępym bólem, jednej nocy był tak silny że trudno mi było zasnąć
                    - ww pojawia się głównie późnym wieczorem
                    - uczucie gorąca, po gorącym napoju prawie nie do wytrzymania
                    - po bieganiu wkoło stołu (kilka rundek zaledwie) - wiem, że brzmi to co najmniej dziwnie, wiec już wyjaśniam: to ulubiona zabawa mojej 2-latki smile - mdłości, bardzo silne, zawroty głowy, taki jakby atak choroby morskiej po zejściu pod pokład na pełnym morzu (znam, bo miałam w dzieciństwie)
                    - raz dobrze a raz źle się czuje, mało przewidywalne, choć odczuwam pierwszy ostry zjazd ok godz. 13 i ten jest akurat dość regularny, ktoś na forum pisał o spadku 6 h po tyroksynie, może to to
                    - sile bóle głowy, ot tak, raz rano, raz wieczorem
                    - słabość w rękach, np przy rzucaniu dzieckiem smile co prawda waży 15 kg ale dotąd mi to przychodziło bez większego wysiłku, a teraz jakby wata miast mięśni indifferent
                    - rano, kiedy wstaje z łóżka to aż mnie stopy bolą, jakby pełne były szpilek, ciężko przejść pierwszych kilka kroków

                    wg mojego "rozpoznania", to może być:
                    1.nieuregulowane hormony, czyli klasyka gatunku
                    2.niedobór wapnia
                    czytałam na forum sporo o tężyczce, czy można sprawdzić poziom wapnia jakoś skutecznie w labolatorium, czy tylko próba tężyczkowa u neurologa powie prawdę?
                    w mojej diecie wapnia nie ma zbyt wiele, dużo jogurtów nie zjem, max 1,2 dziennie, bo nie zjem już nic innego (ogólnie mało dość jem, więcej nie zmieszczę) syntetycznego się boje, troche próbuje ze skorupkami jaj smile, może to dobre rozwiązanie. czy, jeśli to kwestia małej ilości wapnia w diecie i dużej magnezu, to zdaje się że 1200 dziennie już nie starczy by uzupełnić niedobory? z drugiej strony, czytałam ostatnio w "dieta dla zdrowia", że stosunek wapnia do magnezu powinien wynosić 1:1, a nie 2:1 bo to "stara szkoła" .. i co z tym fantem?
                    od dłuższego czasu zastanawiam się ratunkowo nad wapniem 500 pod jezyk solgara, plus K2 osobno do tego
                    ale zastanawianie się czy to dobry pomysł i szukanie i czytanie zajeło mi juz ze 3 tyg. smile zdaje się, ze czas nagli i koniec zabawy. więc błagam o poradę
                    acha i dodam jeszcze, że suplementacja magnezem zaowocowała (na samiutkim początku, pierwszy, drugi dzień) dwoma ostrymi, wybudzającymi ze snu skurczami w łydce (ale się wtedy zbytnio nie przejęłam, myśląc naiwnie, że to tylko organizm woła o więcej). więc to może dobry trop z tym wapnem
                    4.problem z potasem
                    3.zmęczone nadnercza, choć ww objawy typowe nie są, ale mam też z milion takich, które by wskazywały na ich zmęczenie. ale to już chyba nowy temat...

                    I jeszcze, z zupełnie innej bajki
                    może się przyda
                    we wspomnianej książce, którą dopiero zaczynam czytać-przeglądać, po pół strony dziennie, bo tyle mam wolnego czasu smile
                    znalazłam taki fragment (część "Ryż brązowy - ponowne odkrycie")
                    "podczas eksperymentu naukowego SFERMENTOWANE OTRĘBY RYŻOWE zostały podane zwierzętom i badanie to wykazało, że spożywanie otrąb ryżowych wspiera wirtalność narządów wewnętrznych, a zwłaszcza nadnerczy, grasicy, sledziony i tarczycy które ZWIĘKSZYŁY SWOJĄ MASĘ i wykazały dodatkowe działania przeciwstresowe"
                    ciekawe smile


    • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 21.01.15, 13:50
      acha, i dodam jeszcze, że aktualnie czuje się superotępiała, prawie cały czas boli mnie głowa (taki tępy, rozpychający ból) i plecy
      trawienie leży, wiec trudno powiedzieć czy brane z 4godz odstępem tabletki i tak nie spotykają się w żołądku smile
      dawno się tak nie czułam, a niedobory raczej mam od dawna
      w sumie, jak spojrzę wstecz, to przez całe moje "sflaczałe" życie było jednak jakoś lepiej
      spuchnięta jestem i ociężała, smutna, nieobecna i z byle powodu płakać się chce
      choć nie płaczę smile chyba nauczyłam się z czasem dystanować do tych "stanów", do tej mnie-nie mniewink
      obecnie bardziej mnie to dziwi, niż frustruje
      mimo to jakoś trudno mi się chyba pogodzić z takim gwałtownym spadkiem samopoczucia, wiec szukam "powodu", jakiegoś namacalnego dowodu
      guziczka, który by tak cudownie wszystko przełączył wink
      wiem
      nie ma
      • laura.phys Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 10.03.15, 20:02
        Witam bykay, chicialam powiedziec ze jesli chodzi o suplementacja magnezu to mam objawy podobne do twoich. Po kilku dniach brania magnezu, który miał mi pomoc na skurcze i ogólne sflaczenie, czułam mrowienie w kończynach - głownie nogach. Odczucie było dość nasilone i nie przechodziło po zmnianie pozycji, lepszym ukrwienia, rozmasowaniu. Do tego mialam spadek siły mięśniowej, czulam sie jak z waty. Do tej pory tez nie suplementowalam wapnia. magnez brałam w ilości 100 mg na dzień, wiec niewiele a mrowieniei drętwienie kończyn pojawiało sie. Do tego spadek siły mięśniowej, myslalm może miastenia. Do tego 2 epizody podwójnego widzenia.

        dodam tez ze rownież karmie piersią - intensywńie, to już 10ty miesiąc, 8 lat temu rownież karmiłam, trwało to rok. Nie suplenowalam sie niczym, a podejrzewam ze wtedy dostałam pierwszego ataku hashimoto. Po odstawienia od pirsi pierwszego dziecka po jakichś 2 latach Było troszkę lepiej, ale nieustanne zmęczenie i brak mocy towarzyszyły mi co dzień. W drugiej ciąży samopoczucie genialne, procesy autoimmunologiczE sie wyciszyly, w ciąży ze względu na anemię brałam prenatal. Po 3 miesiącach od porodu wszystko sie posypalo.

        Teraz odstawilam magnez i próbuje z wapnemtez w małej dawcę 150 mg dziennie, jest lepiej mrowienie zdarza sie rzadko w ciagu dnia, wzrok mi sie poprawił, światło nie razi, nie ma rozbłysków, mięśnie tez jakby w kepszej kondycji.

        Dodam jeszcze ze przed tym jak zaczęłam przyjmować magnez to zrobiłam badania poziomu elektrolitów
        U mnie wysoki potas, niski sod sugerował zmęczone nadnercza, ale poziom kortyzolu to wykluczył, magnez miałam dokładnie w środku normy, natomiast nie wiem jaki miałam poziom wapnia zjonizowanego, Bo badali mi całkowity, który chyba nie powinno sie koreluje z magnezem zjonizowanym.
        W tym tygodniu powtarzam badania elektrolitów oraz poziom wit d. Zobaczymy.


        Bardzo jestem ciekawa, jak ewentualna suplementacja magnezem/wapnem wpłynie na twoje samopoczucie.
        Zdrowia życzę i pozdrawiam.L
    • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 11.03.15, 12:31
      o właśnie, po wpisie laura.phys przypomniało mi się, jak bardzo razi mnie ostatnio słońce. bez okularów i porządnie przymkniętych powiek pod nimi, nie dam rady iść pod słońce smile w sumie, to razi mnie od dawna, co najmniej od 2 lat, ale dotad nie było tak nasilone, żebym musiała się zatrzymywać na ulicy.
      badania zrobiłam, choć nie wszystkie, które chciałam. labolatorium ma tak kosmiczne ceny, że na wiele rzeczy nie starczło dziś kasy, np za chrom pani chciała 90 zł, o miedż juz nawet nie zapytałam... wyniki będę lada chwila, bo sie pojawiają powoli na stronie. póki co, widzę podwyższony fosfor i potas, więc się troszke przestraszyłam uncertain
      • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 11.03.15, 13:18
        trójeczka
        TSH 0,007 µIU/ml 0,280 4,300 L
        FT3 3,48 pg/ml 2,00 4,40 N
        FT4 1,45 ng/dl 0,93 1,70 N

        czyli
        FT4 67.53% [wynik 1.45, norma (0.93 - 1.7)]
        FT3 61.67% [wynik 3.48, norma (2 - 4.4)]


        Morfologia krwi
        Leukocyty 4,83 tys/µl 3,8 10,0 N
        Erytrocyty 4,61 mln/µl 3,70 5,10 N
        Hemoglobina 13,7 g/dl 12,0 16,0 N
        Hematokryt 40,6 % 37 47 N
        MCV 88,1 fl 79 95 N
        MCH 29,7 pg 27 35 N
        MCHC 33,7 g/dl 32,0 37,0 N
        Płytki krwi 296 tys/µl 140 440 N
        RDW-CV 12,3 % 12 15 N
        PDW 10,8 fl 9 17 N
        MPV 9,4 fl 9,00 13,00 N
        P-LCR 21,3 % 13 43 N


        Badanie ogólne moczu
        Przejrzystość niezupelna
        Barwa jasny zolty
        Ciężar właściwy 1,0150 kg/l 1,005 1,030 N
        pH 8,00 5,0 7,5 H
        Glukoza ujemna
        Ketony ujemny
        Urobilinogen w normie
        Bilirubina ujemna
        Białko ujemne
        Azotyny ujemny

        Osad moczu met. cytometrii przepływowej
        Erytrocyty 18,30 /µl 0,00 18,00 H
        Erytrocyty izomorficzne 4,00
        Erytrocyty dysmorficzne 11,10
        Erytrocyty wyługowane 3,20
        Leukocyty 1,60 /µl 0,00 15,00 N
        Nabłonki płaskie 1,10 /µl 0,00 25,00 N
        Nabłonki okrągłe 0,10 /µl 0,00 6,00 N
        Wałeczki 0,00 /µl 0,00 2,00 N
        Kryształy 1,60 /µl 0,00 100,00 N
        Komórki drożdży 0,00 /µl 0,00 30,00 N
        Bakterie 22,50 /µl 0,00 500,00 N
        Potas 5,50 mmol/l 3,50 5,00 H
        Wapń całkowity 9,71 mg/dl 8,40 10,20 N
        Fosfor nieorganiczny 4,53 mg/dl 2,70 4,50 H
        Fosfataza zasadowa Fosfataza zasadowa 62 U/l 35 104 N
        Wapń zjonizowany-osocze/hep.litowa 1,21 mmol/l 1,03 1,23 N

        parathormonu jeszcze nie mam, też był oznaczany
        kurcze, wygląda na nerki uncertain
        albo nadnercza? (aldosteron by się przydało zbadać?)
        myśle, że powinnam odstawiać póki co wit D

        poratujecie jakimiś sugestiami?
        plissssss

        • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 11.03.15, 13:20
          po Bakterie 22,50 powinna być przerwa
          bo ten potas, wapń, fosfor i dalej w dół to już krew nie mocz smile
          • laura.phys Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 11.03.15, 19:17
            Bykay wysoki potas mozewynikac rownież ze sposobu pobierania krwi. Jeśli krew była pobierana z żyły a ramie zaciśniętej opaska to poziom potasu wychodzi zawsze wyższy. Krew powinna być pobrana tzw motylkiem, bez ucisku. Ja w standardowym badaniu mam potas 5.2 a motylkiem 4.4. Jeśli próbka długo stała w Łabie to tez potas jest wyższy podobno, bo rozpadają sie niektóre komórki krwii i to fałszuje wynik. Tak mi to przynajmniej kiedyś jedna pani Pielegniarka tłumaczyła. Myśle ze jeśli poziom kortyzolu rano będziesz miała wysoki, to z nadnerczami nie masz problemu, ale trzeba zbadać kortyzol lub aldosteron.
            Erytrocytów swierze, jeśli są to nerki do sprawdzenia jeszcze, ale gdyby była infekcja np bakteryjna to myśle ze leukocyty tez byłyby obecne, a tak może jakiesz czasowe zaburzenie działania nerek, a może krwawienie z dróg rodnych, okres?
            No i pytanie czy dzień przed badaniem brałas jakieś suplementy? Np wapń i magnez lun vit d, bo wtedy to zmieni interpretacje wyników.

            Ja swoje kiepskie samopoczucie przypisuje głownie rozjechanym elektrolitów , bo hormony mam na ok 50 % a Tsh 1.5. Karmienie tez wyciąga uncertain a po suplementacja wapnem i wit d jest lepiej. Ale ja nie mam odwagi brać tak wysokich dawek jak zalecają dziewczyny na forum. Narazie sie obserwuje i biorę 1000 wit d oraz 150 mg wapnia, magnez odstawilam, ze względu na to ze konsumuje ok 0,5 kg ciemnej czekolady tygodniowo, a jak brałam 100 mg to mrowienie miałam nieziemskie. PZdr
            • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 12.03.15, 14:14
              mam wynik pth, chyba nieciekawy dość uncertain

              Parathormon (intact) 87,35 pg/ml 15,00 68,30 H

              wydaje mi się, że nic już nie rozumiem..
              przeczytałam chyba wszystko autorstwa pindzia.lindzia, muktprega1, natder, harmoniak... i głowa pęka, a ja wiem coraz mniej
              i jakoś nie mogę tego posklejać do kupy
              a nerwy mi w tym nie pomagają uncertain
              jak na mój rozum to brakuje mi wapnia przepotężnie, stad wysoki pth, fosfor, choć wapnia we krwi wcale nie mało, ale to przecież o niczym nie świadczy
              albo coś zjadłam albo mi pociągnęło z kości i zębów
              to by pasowało, bo zęby mi się osłabiły przez ostatni rok baardzo, ciągle jakis nowy ubytek, a świeże, bo dwu, trzyletnie plomby wypadają uncertain
              myślałam, że to magnez zawinił i d3, a tu pewnie brakuje i wapnia ogromnie
              choć to kurcze logiczne smile
              jak zaczynam coś pisać, to mi się rozjaśnia, chyba wróce do pamiętnika z okresu lat nastu smile

              chyba czeka mnie ponowna i ponowna lektura całego forum
              a tego to już mi moje dziecko nie wybaczy wink

              ostawiłam wit d i magnez, choć może to się okazać gwoździem do trumny
              bo to może właśnie dzięki nim resztki wapnia, którego mój organizm desperacko może łaknąć, wędrują od miesiąca gdzie trzeba ?
              (stan zębów jakby lepszy, ale sama już nie wiem czy to nie złudzenie tonącegosmile)
              z powodu wysokiego potasu zamierzam zbadać aldosteron, wszak chyba wolę problem z nadnerczami niż niewydolne nerki
              zrobie też ekg, tak na wszelki
              a co do potasu, to rzeczywiście, krew miałam pobieraną hurtem do wszystkich badań, i nikt żadnego motylka nie zakładał
              a dodatkowo jeszcze zaciskałam wcześniej porządnie pięść wielkokrotnie, żeby było widać coś, z czego można krew pobrać smile
              a to zaciskanie też ma ponoć znaczenie i poziom może wyjść podwyższony
              nie zaszkodzi też posiew moczu i coś, co mogłoby wykluczyć nerki, choć jeszcze nie wiem co

              badania robiłam po tabletkach, tzn. dzień wcześniej, jak co dzień: 6 slow magów, 2 sorbifery durules, 5000j D3, cefasel 200
              oczywiście od kolacji do samego pobrania już nic
              celem tego badania była głównie skonrolowanie, czy coś się złego nie dzieje w związku z przyjmowaniem od ok miesiąca wysokiej dawki d3 - 5000j./dziennie
              a teraz kompletnie nie rozumiem wyniku tej "kontroli" uncertain

              szukam dobrego endo w Poznaniu, może ktoś coś wie
              bo nie chcę znów płacić, za przeproszeniem, za pierdz.. w stołek
              i wysłuchiwanie, że powyżej 2 lat to się karmi w afryce
              dobrego, znaczy też takiego, dla którego moje niskie obecnie TSH nie będzie nadczynnością smile

              ps. dziękuję Laurze za pocieszacze-uspokajacze wink
              • laura.phys Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 12.03.15, 17:09
                Ale zbieg okoliczność tez jestem z poznania, napisze wieczorem więcej bo jestem sama z dziećmi, pozdrawiam L
              • laura.phys Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 16.03.15, 12:59
                Przepraszam za pozna odpowiedz, ale dopiero dzis znalazmalm czas.

                Ja mysle ze nie oczywiscie wyniki badania moczu mozesz raz jeszcze sprawdzic, ale nie przejmowalabym sie bardzo tymi erytrocytami. Sama mialam kilka razy erytrocyty. A nic sie nie dzialao.
                Natomiast co do badania krwii, to jesli nie zrobilas kilkudniowej przerwy w braniu suplementow to trudno jest wyniki zanalizowac, ale ja mysle ze przyjmowanie wit d w jakis sposob wplynelo na poziom wapnia w krwi, tylko jak ? Ja stawialabym raczej na niedobor wapnia, karmienie wyciaga, sama to czuje po sobie. Staram sie jesc duzo zielonych warzyw, zupy na kosciach, al mysle ze 10 miesiecy karmienia pozbawilo mnie duzej rezerwy wapnia (tez mam odsloniete szyjki zebowe).
                Ja do tej pory badalam tylko wapn calkowity i byl w polowie normy, a po przyjeciu rano 2 tabletek wapnia 45mg i wit d 1000 jm czuje sie lepiej i lepiej widze, magnez poglebia mrowienie i dretwienie.
                Napisz prosze jak wyszly te badania nadnerczy, sama ide na powtorne badanie kortyzolu i aldosteronu, przed rozpoczeciem brania eutyroxu.
                Ja jestem po pierwszej wizycie u dra Guta w medpolonii, mysle ze jest kompetetny. Czeka mnie druga wizyta i decyzja czy brac eutyrox czy nie, ale zlecil jeszcze powtorzyc badania hormonow. Dla pewnosci. Pozdrawiam,L
                • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 24.03.15, 11:29
                  zrobiłam następne badania, ok 10 dni po odstawieniu D3 i magnezu
                  fosfor w normie, potas tez wyrównany (pobranie dokładnie tak samo jak ostatnio, w ogole to pani mnie wyśmiała, że wydziwiam z motylkami smile )

                  Morfologia krwi
                  Leukocyty 4,7 tys/µl 3,8 10 N
                  Erytrocyty 4,47 mln/µl 3,7 5,1 N
                  Hemoglobina 13,1 g/dl 12 16 N
                  Hematokryt 38,8 % 37 47 N
                  MCV 86,8 fl 79 95 N
                  MCH 29,3 pg 27 35 N
                  MCHC 33,8 g/dl 32 37 N
                  Płytki krwi 276 tys/µl 140 440 N
                  RDW-CV 12,3 % 12 15 N
                  PDW 11,4 fl 9 17 N
                  MPV 9,7 fl 9 13 N
                  P-LCR 23,2 % 13 43 N

                  OB 2 mm/h 0 20 N

                  Badanie ogólne moczu
                  Przejrzystość zupelna
                  Barwa jasny zolty
                  Ciężar właściwy 1,015 kg/l 1,005 1,03 N
                  pH 8 5 7,5 H
                  Glukoza ujemna
                  Ketony +
                  Urobilinogen w normie
                  Bilirubina ujemna
                  Białko ujemne
                  Azotyny ujemny
                  Osad moczu met. cytometrii przepływowej
                  Erytrocyty 5,6 /µl 0 18 N
                  Erytrocyty izomorficzne 1
                  Erytrocyty dysmorficzne 4,2
                  Erytrocyty wyługowane 0,3
                  Leukocyty 0,9 /µl 0 15 N
                  Nabłonki płaskie 1,1 /µl 0 25 N
                  Nabłonki okrągłe 0,3 /µl 0 6 N
                  Wałeczki 0 /µl 0 2 N
                  Kryształy 0 /µl 0 100 N
                  Komórki drożdży 0 /µl 0 30 N
                  Bakterie 17,6 /µl 0 500 N

                  Elektrolity
                  Sód 140 mmol/l 135 145 N
                  Potas 3,84 mmol/l 3,5 5 N
                  Wapń całkowity 9,41 mg/dl 8,4 10,2 N
                  Chlorki 103 mmol/l 98 107 N
                  Fosfor nieorganiczny 3,44 mg/dl 2,7 4,5
                  Magnez 1,87 mg/dl 1,6 2,6 N

                  ALT 11 U/l 0 35 N
                  AST AST 14 U/l 0 31 N

                  Mocznik 9 mg/dl 10 50 L
                  Kreatynina 0,66 mg/dl 0,5 0,9 N
                  eGFR >90 ml/min/1,73m2
                  Albumina 40,5 g/l 35 52 N

                  Lipidogram (CHOL, HDL, LDL, TG)
                  Cholesterol całk. 127 mg/dl 115 190 N
                  Cholesterol LDL 63,6 mg/dl
                  Cholesterol HDL 57 mg/dl
                  Trójglicerydy 32 mg/dl 0 150 N


                  okiem totalnego laika, nie wygląda też, żebym miała chore nerki
                  choć nie poradziły sobie z taka dawką D3 5000j. uncertain ? (dobry trop? bo trochę mi się wierzyć nie chce, dawka to niezbyt wielka)
                  w sumie dalej nie wiem o co chodzi, a bardzo bym chciała
                  a najbardziej to bym chciała wrócić do suplementacji tej nieszczęsnej D3, bo jej poziom u mnie z przed 2 miesięcy to marne 8 uncertain
                  wydaje mi się, że znalazłam odpowiedniego dla siebie endo, ale wizytę mam dopiero za miesiąc
                  więc póki co sama próbuję coś zrozumieć i może nawet wrócić do D3, tym razem w towarzystwie wapnia
                  myślę, że dużo by mi się rozjaśniło po lekturze wątku Laelii o D3 i wysokim fosforze
                  ale wątek jest usunięty
                  może ktoś coś pamięta i mógłby pomóc?
                  wszystko inne, wydaje mi się, przeczytałam

                  moja mętna teoria jest taka:
                  (wszystko "prawdopodobnie" i "może")
                  - mogę mieć nadczynność przytarczyc, z powodu b.długiego braku D3 (nie opalałam się od lat, od kilku też nie byłam na wakacjach, a leżeć na kocu w parku we własnym mieście jakoś nie lubię, i tak poszło..)
                  - powinnam razem z D3 brać wapń (skoro jogurtów nie zjadam w odpowiedniej ilości), jeśli wysoki fosfor zbija się węglanem wapnia, to by pasowało
                  - mogę mieć zmęczone nadnercza, nawet bardzo zmęczone, domowy test źrenicy i ciśnienia to potwierdza. nie wiem jakie to by miało bezpośrednie przełożenie na słabą przemianę D3, ale czuje że jakąś ma. w końcu to trochę nerki smile))

                  kortyzolu i aldosternu nie badałam póki co, może lekarz cos wskaże
                  z tego, co się orientuję to kortyzol może być różny i odpowiedni poranny poziom niewiele wnosi
                  szczególnie przy przemęczonych nadnerczach
                  aldosteron z kolei bada się przy uregulowanym potasie, a nie wiedziałam przed pójściem do labu, ze mój juz taki jest smile
                  zostawię te nadnercza na razie
                  a za kilka dni powtórzę pth, powinien być jeszcze wyższy niż poprzednio, teoretycznie smile
                  wapnie , fosfor i może D3, korci mnie strasznie, zobaczyć co też tam się wydarzyło
                  choć obawiam się, że absolutnie nic smile)

                  acha, po odstawieniu D3 poczułam sie lepiej i każdego dnia coraz lepiej
                  teraz, po ok 2 tygodniach, tak sobie
                  szczególnie z rana - ból głowy i uderzenia gorąca
                  ale mdłości, zawroty głowy, światłowstręt, mrowienia, drętwienia - wszystko niebo lepiej, ledwo zauwazalnie

                  bardzo proszę o sugestie, komentarze, porady, skojarzenia, wolne mysli, aforyzmy i sentencje
                  o cokolwiek
                  wink
                  • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 28.03.15, 17:00
                    naprawdę nikt nic? żadnego pomysłu?
                    za 10 dni wybieram się do endo, udało mi się nieco przyspieszyć wizytę
                    i chciałabym wiedzieć jak najwięcej nim wejdę do gabinetu
                    i zrozumieć co powie wink

                    • laura.phys Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 03.04.15, 23:02
                      Witaj, poczytaj prosze na endokrynologia.net o niedoborze witaminy d i wtórnej nadczynnosci przytaczyc. Tam dość dobrE wytłumaczone jest mechanizm związany z wapnem, przy braku vit d. Ja tez Parathormon mam podwyższony na 78 i podobne objawy, ale cała ciąże i okres karmienia brałam prenatal i tam jest 400 jednostek vit d i badanie poziomu witaminy wykazało poziom 22, wiec nie ma tragedii, a mrowienie i drętwienie, oraz słabość mięśni mam przez cały czas. Do tego 2 epizody podwójnego widzenia.Suplementujesz jeszcze wit d i wapń / magnez, jakie dawki, jest lepiej?

                      Mam do Ciebie jeszcze pytanie, związane z niedoborem vit d i wapnia, . Jaki masz na ogół puls spoczynkowe, wieczorem już w łóżku, gdy nic cię nie rozprasza? U mnie jest on słaby często poniżej 60/min czasem 53/min, może to już osłabienie mięśnia sercowego

                      . Wytrwale biorę 1000 j wit d i tyle. Karmie piersia tez , chociaż już to ostatni miesiąc , no może przedostatni, na więcej czuje mojego organizmu stać nie będzie. Co do nerek to chyba ok, a konsultowalam wyniki z lekarzem? natomiast widzę ze masz zaznaczone ketony w moczu, co może sugerować problemy z glukoza. Wiesz może gdzie w Poznaniu można wykonać próbę tezyczkowa prywatnie?

                      Pozdrawiam L
                      • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 07.04.15, 15:35
                        aa czytałam, czytałam, to i wszystko inne na temat, co wpadło mi w ręce
                        rozumiem mechanizmy, tak mi się przynajmniej wydaje
                        nie rozumiem swoich wyników
                        podwyższonego fosforu np., który nijak mi nie pasuje do tej układanki
                        znalazłam ostatnio informację, ze pth jest tez podwyższony przy laktacji: po 6 miesiacach, albo tygodniach (dla mnie to nieistotne, wiec nie zapamiętałam) wapń wyciągany jest z kości na potrzeby produkcji mleka
                        może to karmienie miesza w wynikach, tzn. niektóre rzeczy trzeba by inaczej interpretować (?)
                        nie wiem
                        a może to nie to forum? smile

                        wiem, że spieprzyłam okrutnie odstawiając rok temu witaminy dla karmiacych
                        czułam się po nich źle (teraz myśle, ze z powodu jodu), zmieniłam diete na 100proc. bio eco sreko i uznałam że teraz to już mi z pewnościa dodatkowa suplementacja nie będzie potrzebna <głupek>
                        a wystarczyło spojrzeć na tabele dziennego zapotrzebowania, choćby na wapń,
                        i puknąć się w czoło
                        wtedy nie miałam pojęcia o hashimoto a wiedza na temat niedoczynności sprowadzała się do "to żadna choroba, wystarczy codziennie wziać tabletkę"
                        to prawie cytat autorstwa endo-gino, a ja przyjęłam i leniwie nawet nie zajęłam się tematem

                        na razie nie suplementuje jakoś programowo, chciałam doczekać do wizyty u endo, z którą wiążę ogromne nadzieje (to pewnie żart roku na tym forum smile)) )
                        i porozmawiać głównie o d3 i co tu robić z tym koszmarnym niedoborem 8
                        gdzieś trafiłam na informację, że w przypadkach cyrków z fosforem, dobre efekty daje leczenie uderzeniowymi dawkami, rzadko, a konkretnie smile
                        no ale tu już się bez lekarza nie obejdzie
                        coś tam sobie wzięłam w ostatnim czasie, jakieś 1000j. d3, jakies 1000 wapnia, jakies 3 tabletki slow-magu przed spaniem, ale nie codziennie
                        chciałam troche zobaczyć czy coś się zmienia odczuwalnie po przyjęciu, ale nie zauważyłam nic
                        mrowienie raz bywa, raz nie, bóle głowy, pleców to samo, mdłości jw
                        jedyne co mi się wydaje stałe to zaparcie po d3 i prawie smile brak przy braku tabletki
                        ostatnio kupiłam elevit i łyknęłam z kilka razy, żeby tak coś brać
                        twardo łykam sorbifer ciągle i cefasel

                        jaki mam puls spoczynkowy, gdy nic mnie nie rozprasza - niestety nie wiem, bo nie znam takiej sytuacjismile kiedy już kłade głowe na poduszkę to spię, nie wiem jak i kiedy, nawet nie zdażę się rozluźnić smile
                        z ketonami, to rzeczywiście może być coś z glukozą, ale nic stałego, skoro przedtem ich nie było? były w ciąży raz, zrobiłam krzywą, wyszła cukrzyca ciążowych. i tyle, bo pomiary cukru (5xdziennie, po kazdym posiłku) nic niepokojącego nie pokazały, całą ciąże miałam cukier 70-80 1,5 po posiłku, i ani razu inaczej, choć zdarzyło mi się poeksperymentować z ciekawości i zjeść białą bułę z miodem albo porządną porcję loda - i nic)
                        mam glukometr i czasem sobie mierze, głównie, jak się dziwnie poczuję, i też zawsze mniej niż 100. więc nie wiem, jak to jest z tym cukrem. jedyne, co mnie zastanowiło, to poranny cukier czasem w okolicy 90+, więc do końca normy blisko, w ciąży był niżej, rano nie więcej niż 70.
                        jak znajdę 3h to zrobię krzywą, pewnie pokarze cukrzycę nr1, do regulacji dietą smile
                        czyli w praktyce, jak teraz, choć jem "normalnie". tyle, że od lat 20 chyba nie jadam przetworzonych węgli ani słodyczy, mając lat naście i chcąc utrzymać wagę (bo przybierałam niepokojąco łatwo) odrzuciłam ten syf i tak zostało.

                        wrzuciłam w google zapytanie dotyczące próby tężyczkowej www.google.pl/search?client=opera&q=poznań+próba+ischemiczna&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8#q=pozna%C5%84+Badanie+EMG
                        trochę tego jest, ale nie mogę polecić, bo nie znam
                        ale właśnie spotkała mnie niespodzianka, bo wyszukiwarka pokazała gabinet dr Oweckiego na słowackiego/kochanowskiego (jeżyce), a to właśnie ten endo do którego się wybieram smilesmilesmile
                        może będzie więc łatwiej, niż myślałam smile
                        albo właśnie odwrotnie, bo jak ktoś jest od wszystkiego.... <lol>

                        dziś rano zrobiłam badania na potrzeby tej wizyty
                        i co?
                        doopa zbita, hormony na poziomie 20 proc.
                        4 tygodnie temu pokazało 60 i 70 proc. i już widać, że to był rzut
                        w sumie to całe szczęście, bo jeśli euthyroza miałaby przebiegać z takim samopoczuciem, to ja dziękuję smile
                        swoją drogą, to coś dużo tych rzutów uncertain
                        chyba mi się odrobine przemiana poprawiła i poleciało
                        a hashitess mówiła "wytrzymaj"
                        ona zawsze ma rację

                        wrzucam wyniki dzisiejsze
                        może komuś się przyda ku przestrodze smile
                        (wapnie i fosfory to podkładka pod, mam nadzieję, wznowioną niebawem suplementację d3, zrobiłam też pth, ale nie ma jeszcze)

                        Morfologia krwi
                        Leukocyty 5,63 tys/µl 3,8 10,0 N
                        Erytrocyty 4,74 mln/µl 3,70 5,10 N
                        Hemoglobina 14,0 g/dl 12,0 16,0 N
                        Hematokryt 41,6 % 37 47 N
                        MCV 87,8 fl 79 95 N
                        MCH 29,5 pg 27 35 N
                        MCHC 33,7 g/dl 32,0 37,0 N
                        Płytki krwi 294 tys/µl 140 440 N
                        RDW-CV 12,3 % 12 15 N
                        PDW 10,8 fl 9 17 N
                        MPV 9,5 fl 9,00 13,00 N
                        P-LCR 21,8 % 13 43 N


                        Wapń całkowity 8,77 mg/dl 8,40 10,20 N
                        Fosfor nieorganiczny 3,44 mg/dl 2,70 4,50 N
                        Fosfataza zasadowa 55 U/l 35 104 N
                        Wapń zjonizowany-osocze/hep.litowa 1,09 mmol/l 1,03 1,23 N


                        TSH 0,195 µIU/ml 0,280 4,300 L
                        FT3 2,49 pg/ml 2,00 4,40 N
                        FT4 1,12 ng/dl 0,93 1,70 N
                        czyli ft3 =24.68% i ft4 =20.42%

                        pozdrawiam smile
                        • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 08.04.15, 14:14
                          pth bez d3 szalony, jak podejrzewałam
                          Parathormon (intact) 148,6 pg/ml 15,00 68,30 H
                          czyli d3 go ładnie zbijała

                          wróciłam od endo, jestem baaaaardzo zadowolona
                          o moim tsh ponizej normy powiedział tylko tyle, że b.dobrze że taki niski, bo to oznacza ładny zapas hormonu w organiźmie
                          jeśli dobrze zrozumiałam
                          i że można podnieść do 75, moźe się lepiej poczuję
                          a docelowo i tak się nie skończy na mniej niż 100
                          tarczyca, wg niego ładna, wygląda jak początek hashi
                          pokazywał mi na ekranie to i owo, ale ja tam nic nie widziałam smile
                          więcej mi mówią zdjęcia księżyca wink
                          pth się zaniepokoił
                          ale zmian w przytarczycach nie widzi, tak na ile można na usg zobaczyć
                          wszystko wskazuje na reakcję na spory niedobór d3, tym bardziej, że pth tak ładnie reaguje na suplementację d3
                          zadowolony, że na własną rękę zaczęłam brać 5000j.
                          niezadowolony, że odstawiłam
                          i że koniecznie trzeba się tym zająć, sprawa kluczowa
                          elektrolity są w tej sytuacji sprawą drugorzędną
                          taki fosfor np - nawet jak się trochę podniesie, to powinien się z czasem ustawić
                          pilnować tylko wapnia, żeby nie skoczyło za wysoko
                          zaleciłby 6000 tys albo i z 8, ale widzi, że mogę spanikować smile))) (słuszniewink)
                          więc 4000 na razie powinno starczyc, a dawka to bezpieczna na moje 54kg/168
                          no i za 3 mies zbadac d3, zobaczyc czy i jak rosnie
                          wapń badać min 1 raz w miesiącu
                          jeszcze rzekł, że w tej sytuacji dobrze, że karmię i żeby nie kończyć, bo to pomaga organizmowi utrzymać dobry poziom .. i tu nie pamietam sad czego
                          może wapnia w normie?
                          chciałam dopytać ale się zaczęły ciekawsze tematy a że zachęty do karmienia mi nie trzeba.. to zapomniałam
                          jeszcze usłyszałam kilka razy o normach i obliczeniach, że leczenie człowieka to nie matematyka smile
                          próbować, obserwować, nie panikować smile
                          do tego przemiły, chętnie słucha największych bzdur

                          a co do emg, info dla laury - to gabinet obok, za ścianą
                          nazwisko to samo i inicjał imienia, ale człowiek nie ten samsmile
                          to bracia
                          wg endo nie ma podstaw do badania tęźyczkowego
                          no jak chce to oczywiscie, ale wg niego nie mam żadnych niedoborów wapnia
                          tylko zwyczajnie pth wyciaga i że wraz z uzupełnieniem d3 reszta się wyrówna
                          i tu ... no nie wiem.. smile
                          • hashitess Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 08.04.15, 15:29
                            a nie wspomniał nic o magnezie, który jest bardzo potrzebny
                            przy suplementacji d3?
                            Wapno uzupełnisz poprzez jedzenie jogurtów.
                            • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 09.04.15, 06:42
                              hashitess napisał:

                              > a nie wspomniał nic o magnezie, który jest bardzo potrzebny
                              > przy suplementacji d3?
                              > Wapno uzupełnisz poprzez jedzenie jogurtów.


                              nie mówił, ale i nie protestował, kiedy ja mówiłam, że do d3 brałam 6 slow-magów dziennie
                              miałam wrażenie, jakby uznał to albo za naturalne albo za nieistotne
                              sama też nie pytałam szczególnie o magnez, bo zakładam, że go zaczynam znów łykać razem z D
                              bardziej mnie zajmuje kwestia wapnia
                              w nieco większej ilości, niż zaproponował, czyli 500mg calcium co 2 dzień
                              a tych jogurtów to ile by trzeba pochłonąć na dobę dla równowagi? 3 po 200ml?
                              • hashitess Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 09.04.15, 07:45
                                fajnie, że sama pamiętasz o magnezie.
                                Ja po zażyciu wit. D3 mam zawsze ochotę na nabiał.
                                Magnez zażywam codziennie.
                                Zauważyłam, że w momencie uzupełnienia /nigdy nie sprawdzałam
                                poprzez badania lab./ wapnia zmniejsza mi się apetyt na jogurty
                                czy serki.
                                Ja korzystam z darów kozich pod każdą postacią.
                                • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 09.06.15, 16:41
                                  mam nowe wyniki na dawce 75 (od ok. 8 tyg) i kurcze nic już nie rozumiem
                                  jest gorzej niż na 50tce
                                  chyba myślałam, że jednak to wszystko będzie prostsze ;/
                                  czuje się paskudnie, niedoczynnie, co potwierdzają wyniki niestety

                                  wydawało mi się, że te 75 to już sporo, szczególnie że podobno moja tarczyca wygląda ładnie, cyt. "jak w początkach hashimoto"
                                  ale widać, ładnie nie pracuje uncertain

                                  TSH 1,930 µIU/ml 0,280 4,300 N
                                  FT3 2,74 pg/ml 2,00 4,40 N
                                  FT4 1,10 ng/dl 0,93 1,70 N

                                  FT4 22.08% [wynik 1.1, norma (0.93 - 1.7)]
                                  FT3 30.83% [wynik 2.74, norma (2 - 4.4)]

                                  i morfo, sama nie wiem po co:
                                  Leukocyty 6,22 tys/µl 3,8 10,0 N
                                  Erytrocyty 4,49 mln/µl 3,70 5,10 N
                                  Hemoglobina 13,3 g/dl 12,0 16,0 N
                                  Hematokryt 40,1 % 37 47 N
                                  MCV 89,3 fl 79 95 N
                                  MCH 29,6 pg 27 35 N
                                  MCHC 33,2 g/dl 32,0 37,0 N
                                  Płytki krwi 279 tys/µl 140 440 N
                                  RDW-CV 12,6 % 12 15 N
                                  PDW 10,4 fl 9 17 N
                                  MPV 9,2 fl 9,00 13,00 N
                                  P-LCR 19,6 % 13 43 N

                                  plus wapnie, dość wysoko, ale w normie:
                                  Wapń całkowity 9,42 mg/dl 8,40 10,20 N
                                  Wapń zjonizowany-osocze/hep.litowa 1,19 mmol/l 1,03 1,23 N

                                  nie wiem, co robic, wizyta u endo za ponad miesiac dopiero
                                  łykam 4000 D3, 5 slowmagów z b lub bez, mieszane smile, calperos 500, 2 tabl. sorbiferu, b kompleks, elevit
                                  odstawilam na razie cefasel 200, bo po 4 mies. codziennej suplementacji chyba czas na mala przerwę?

                                  ze 2 tyg. tem miałam dziwne zdarzenie, może to wpłynęło na wynik ft4?
                                  zaczęło się ok 17 (wracałam z meeeeega spaceru) super bujaniem, kołysaniem, takim jakby niewidzeniem przedmiotów, trudno opisać
                                  weszłam do sklepu, ale nie widziałam sprzedawczyni, coś tam mówiła, ale jakby za kilometrem mgły
                                  potem, w domu, mdłości, ból głowy okropny, narastający i wymioty, w sumie niczym, wodą, bo nic nie jadłam od 4h chyba
                                  osłabienie ogromne, wirowanie, myślałam że zaraz umre...
                                  wezwana lekarka chciała mnie brać do szpitala, mówiła, że jej to na wirusowe nie wyglada i że zrobią badania
                                  ale zostałam w domu, było ok 22 i po 2 paracetamolach udało mi się zasnąć
                                  rano było lekko lepiej
                                  wracałam do lepszości ok tydzień
                                  teraz znów "grypopodobnie" i marnie dość
                                  pojęcia nie mam co to mogło być, cała akcja zaczęła się po łyknięciu calperosu i D3, ok 40 min później.. ale w sumie wątpię by to mogło mieć jakiś związek.. sama już nie wiem, nawet co myśleć uncertain
                                  trochę zaczynam się tego wszystkiego bać sad((
                                  • agnijeszka Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 09.06.15, 22:37
                                    A zażywasz jakies suplementy z jodem? Ja mialam tak jak dostalam L-tiroxin z jodem. Prawie 3 miesiace mialam obiawy jak opisujesz koszmar
                                    • hashitess Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 10.06.15, 07:09
                                      agnijeszka napisał(a):

                                      > Ja mialam tak jak dostalam L-tiroxin z jo
                                      > dem. Prawie 3 miesiace mialam obiawy jak opisujesz koszmar

                                      yyyy......????
                                      • agnijeszka Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 10.06.15, 08:57
                                        Aaa a miałam na myśli Twoje zdarzenie z przed dwóch tygodni. Wymiotowalam bardzo intensywnie jak wracałam do domu to od razu do łóżeczka zawroty głowy, trzęsą mnie strasznie i co ciekawe było mi strasznie gorąco
                                        • bykay Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 10.06.15, 11:28
                                          nie, nie biorę niczego z jodem
                                          szczególnie tyroksynysmile
                                          co do tego "zdarzenia", to najbardziej niepokoi mnie fakt, że taka jakby zapowiedź tegoż pojawiła się ze 3 tyg wcześniej
                                          zaczęło się podobnie, tyle że wcześniej, koło 11-12, ledwo doszłam do samochodu
                                          jechaliśmy na długi spacer i w trakcie jakoś się rozeszło, po kilku godzinach
                                          obyło się bez większych akcji i bez wymiotów, choć mdliło i kołysało okrutnie
                                          to takie uczucie jakby przy zatruciu, nie wiem, jak na jakimś kosmicznym superkacu
                                          jak patrzę na godzinę, to pewnie też brałam niewiele wcześniej D3, tyle że nie pamiętam czy z wapnem, ale raczej z magnezem (biorę 2 razy dziennie poo 2000, 4h po tyroksynie pierwszą i po popołudniu drugą)
                                          co ciekawe, podobnie czułam się w ciąży i to bardzo długo, chyba z 5 miesięcy
                                          choć nie wymiotowałam wcale
                                          ale wtedy słyszałam (i wierzyłam), że to tak bywa
                                          a teraz myślę, że to wszystko, i to i tamto - to jeden pies .. tylko jaki? smile
                                          i jeszcze mam wrażenie, że TO się daje jakby rozchodzić
                                          i że gdybym się nie pokładała w domu, to by mineło
                                          bo jak się kładłam to robiło się jeszcze gorzej, a jak próbowałam podniesc - to natychmiast wymioty
                                          w ciąży tez pamietam, że łaziłam całymi dniami, bo, niewiele, ale jednak pomagało

                                          acha, z ciekawszych objawów tego z przed 2 tygodni - to jeszcze nagły spadek temperatury, ciśnienie ok 130 na 110 i wysoki puls, potem przez kilka dni zdarzało mi się mieć pus w granicy 100, ale nie ponad

                                          dziwne takie to wszytsko
                                          a może raczej typowe, tylko ja taka nieświadoma jestem smile
                                          • babybump Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 11.06.15, 04:55
                                            Migrena?
                                  • laura.phys Re: wyniki są ok a czuję się źle... od czego zacz 14.06.15, 19:37
                                    Witaj jeśli bierzesz sorbifer oraz elevit to przejmujesz b dużo żelaza w domowej dawcę. Może zatrucie żelazem, a może trzeba sprawdzić nadnercza, kortyzol, bo nie wyrobiły po zwiększeniu dawki. Napisz proszę co się okazało i jak się czujesz, pozdrawiam.
                                    • bykay nowe wyniki 17.07.15, 15:54
                                      TSH 1,33 (0,27-4,2)
                                      FT4 25.00% [ wynik 1.1, norma (0.9 - 1.7)]
                                      FT3 21.67% [ wynik 2.52, norma (2 - 4.4)]

                                      MORFOLOGIA
                                      WBC 5,2 (4,0-10,0)
                                      RBC 4,3 (4,0-5,5)
                                      HGB 13,3 (12,0-16,0)
                                      HCT 40,4 (37,0-47,0)
                                      MCV 92,7 (81,0-95,0)
                                      MCH 30,7 (26,0-32,0)
                                      MCHC 33,2 (33,0-37,0)
                                      RDW 12,7 (12,0-16,0)
                                      PLT 266 (150-400)
                                      MPV 7,2 (7,5-11,0)

                                      wit.B12 365 (197-771)
                                      kwas foliowy >20 (3,1-17,5)
                                      wit.D 35 (20-50)
                                      ferrytyna 30 (15-150)
                                      żelazo 103 (37-145)
                                      wapń całkowity 2,32 (2,15-2,5)
                                      wapń zjonizowany 1,04 (1,15-1,29)
                                      parathormon 79 (15-65)
                                      CRP <3,19 (<10)


                                      badanie po ok 3 tyg. od odstawienia wszystkich supli, na czysto smile
                                      widać, że jest anemicznie
                                      po pół roku łykania żelaza w superkońskiej dawce - 2 tabletki sorbifer durules (łykane razem) plus żelazo w elevicie, chyba 60 uncertain
                                      łykane na pusty żołądek, min. 2 h po innych suplementach, wieczorem, min. 2 h przed nocnym magnezem
                                      widać, że suple mało dają, gdy dieta jest nieżelazna
                                      nienawidze mięsa, jego przeżuwania i tego jak godzinami zalega na żołądku
                                      ale widać, czas na zmiane diety (moze paleo? ), koniecznie
                                      najchętniej bym jadła surowe, ale nie mam pewności, czy to bezpieczne
                                      choć mam już namiar na masarnię eko-wołową smile

                                      kwas foliowy - wielka zagadka
                                      nigdy wcześniej tego nie badałam
                                      łykałam elevit przez ostatnie ze 2miesiące i bkomplex
                                      i pewno tu jest kluczyk, bo to jednak dla ciężarnych produkt
                                      to jedyny multi zestaw bez jodu, jaki znalazłam uncertain trudno go na coś zamienić
                                      gdzieś czytałam też że nadmiar foliowego może maskować objawy niedoboru B12 (?), ale nie wiem o co chodzi

                                      B12 chyba do suplementacji? tylko osobno, nie w kompleksach

                                      wit D - widać, przyrasta sobie na tych 4,6 tys
                                      nie opalam się, ale wygrzebałam z szafy krótkie spodenki i sporo spaceruję wink

                                      pth wysoki, ale spada, widać że szalał z powodu nieboboru wit d
                                      a wapń - mało go najwidoczniej zjadam uncertain

                                      to taki mój komentarz
                                      i pytanie: co począć z tą nieszczęsną ferrytyną, poza włączeniem przyzwoitych ilości czerwonego mięsa?
                                      może warto też się zainteresować protezą kwasów żołądkowych smile
                                      acha, gluten odstawiłam, kończę odstawianie reszty zbóż

                                      nie wiem też, co robić z hormonem
                                      bo wydaje mi się, że przy euthyrox 75 i podobno "ładnej tarczycy", wyniki wolnych hormonów winny być jednak nieco lepsze
                                      czy mi się tylko wydaje i to jest kompletnie niemierzalne?
                                      mam 54 kg, tabletkę łykam regularnie o 7 rano w stałej dawce, nie ćwicze wyczynowo (choć dużo spaceruję, często też sporo noszę smile), po 4 h po euthx nie ruszam żadnych supli, leków nie biorę żadnych
                                      jedyny występek to kawa min. 1-2 h po smile
                                      może on się cały nie wchłania? może laktoza? (planuje zbadać wkrótce)
                                      czy zamiana na letrox czymś "grozi"? np dawka się zmienia?

                                      wizytę u endo mam za ponad miesiąc bo urop
                                      i już miesiac temu myślałam o podniesieniu euth do 82,5 ale byłam ciekawa wyników tych badań, co wyżej
                                      a teraz mam dylemat, bo myślę, że jednak nie warto szaleć przy takich słabych wynikach uncertain
                                      a może jednak warto, bo to kółko zamknięte i niedoczynność napędza niedobory.. tylko co było najpierw, jajo czy kura
                                      • bykay tani lab na lutyckiej 17.07.15, 16:07
                                        aaa kortyzoli nie badam, nadnerczami się nie zajmuję póki co
                                        bo przy kulejącej tarczycy, to mi się wydaje niemiarodajne
                                        bo to jedno ciągnie za drugie itp itd

                                        a przy okazji, bo może się komuś przydać
                                        najtańszy lab jaki znalazłam w Poznaniu, jest w szpitalu na lutyckiej
                                        wit D np 60 zl (dla porównania w diag płaciłam pół roku temu 160 zł)
                                        hormony po 12 zł, ferrytyna 18 zł etc.
                                        tanio jest też na szpitalnej, ale dla mnie za daleko
                                        pozdrawiam smile
                                      • pies_z_laki_2 Re: nowe wyniki 19.07.15, 21:14
                                        Pokrzywa w dowolnej postaci, a najlepiej w każdej dostępnej, herbatka, sok, ziółka suszone do posypywania itd. No i buraki, warzywa liściaste, zielone, czerwone, morele i wszystkie inne dostępne źródła żelaza... (nienawidzę wątróbki, ale jajka mogę jeść w dowolnej ilości smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka