joannag76
11.01.18, 22:21
Mój 8letni syn choruje na tarczycę.W wieku dwóch lat nie miał jeszcze zrośniętego ciemiączka i przestał rosnąć.Jesteśmy pod opieką poradni.Syn poszedł do pierwszej klasy i nauczycielka zwróciła uwagę,że syn nie umie się skoncentrować ,ma problemy z zapamiętywaniem i problemy emocjonalne. Zrobiłam mu wyniki i wyszło o zgrozo TSH19!Dostał leki i wszystko jak za dotknięciem magicznej różdżki się odmieniło.Zaczął bardzo dobrze sie uczyć ,umiał poradzić sobie z emocjami.Przez drugą klasę było super,skończył ja z wyróżnieniem.Cały czas bierze euhyrox37,5.Teraz jest w trzeciej klasie i mam wrażenie że leki już na niego nie działają.Znowu ma problemy w szkole,emocjonalnie jest rozchwiany,wychowawczyni też to zaobserwowała.W październiku robiłam mu wyniki:TSH-4,20, FT3-4,54, Ft4-1,08, TPO1,80. 30 stycznia mamy wizytę w poradni endo , więc zrobiłam mu wyniki i jestem podłamana:TSH-0,10, FT3- 14,85, FT4- 1,41.Wygląda na to że z niedoczynności zrobiła mu się nadczynność.Jak mam pomóc synowi?Najgorsze jest to ,ze wizyty w poradni mamy raz na pół roku i przez ten czas człowiek jest pozostawiony sam sobie.