Dodaj do ulubionych

link - tarczyca i jej wplyw na nasze zdrowie

09.01.05, 17:09
www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=18&s_id=1&ss_id=3
Obserwuj wątek
    • tess-hashi Re: link - tarczyca i jej wplyw na nasze zdrowie 09.01.05, 22:18
      Maju! stronka extra.
      • maja744 Re: link - tarczyca i jej wplyw na nasze zdrowie 09.01.05, 23:03
        Hej Tess!
        Od godz 16 siedze w necie i szukam... szukam czego...???
        jakiegos znaku, ze bedzie dobrze, ze urodze zdrowego bobasa, a nawet dwoje zdrowiutenkich
        dzieciaczkow...
        Plakac mi sie chce, bo chyba wczoraj przeczytalam, ze nasza kolezanka Agatka wlasnie traci
        drugie dziecko... te cholerne przeciwciala...

        Wiesz, mam ochote pojsc do dr Oczkowskiego- tego znanego warszawskeigo homeopaty, moze
        on cos poradzi...
        Zobacze co mij jutro powie prof gin. Jak myslisz powinnam mu wspomniec, ze mysle o homeo?
        wiem, ze lakarze sceptycznie odnosza sie do takich metod, zwlaszcza ci z tytulami...

        jak mam sie pozyc tych przeciwcial? boje sie zachodzic w ciaze, bo nie chce przechodzic drugi
        raz tego samego...
        • tess-hashi Re: link - tarczyca i jej wplyw na nasze zdrowie 10.01.05, 01:01
          halo Maju!
          Powiem Ci, że od kiedy dowiedziałam się, że mam przeciwciała walczę o pozbycie
          się ich z różnym skutkiem.
          One nie tylko nie pozwalają zajść i urodzić zdrowe dzieciątko, ale one jeszcze
          niszczą nasz organizm. I z tym w żadnym wypadku nie mogę się pogodzić, choć są
          lekarze, którzy twierdzą, że przeciwciał się nie leczy.
          Maju, jak dobrze sobie przypominam to Ty jesteś z W-wy. odezwij się do mnie na
          prv i podam Ci lekarza do którego ja uczęszczam. tak naprawdę to On postawił
          mnie na nogi. Zawdzięczam, Mu że jeszcze chodzę. Bóle stawów tak strasznie mi
          dokuczały, a teraz biegam!!!

          Już wielokrotnie pisałam nie tylko na tym forum, że podstawą naszego zdrowia to
          spokój, spokój i jeszcze raz spokój.
          Hmm, jak to zrobić kiedy wszystko idzie nie tak jak trzeba?! To jest pytanie.
          Myślę, że po to tu się spotykamy, aby sobie pomóc. Dlatego moim zdaniem dopóki
          nie ustabilizujesz pracy tarczycy i nie zbijesz przeciwciał, których tak
          naprawdę moim zdaniem masz niewiele, nie powinnaś zachodzić w ciążę. Właśnie po
          to, aby się nie rozczarować. Taka sytuacja napewno zdołuje Cię na długo.
          I bardzo Cię proszę działaj z rozmysłem. Zaplanuj sobie co najpierw powinnaś
          zrobić, do jakiego lekarza się udać /czy lekarz lub lekarze pod których
          znajdujesz się opieką spełniają Twoje wymagania.
          Działaj powoli i z rozmysłem, a napewno wszystko uda się. moim skromnym zdaniem
          możesz mieć jeszcze conajmniej pół drużyny piłkarskiej.

          Ja homeopatią wspomagałam się, łykałam kuleczki, które przepisała mi moja pani
          dermatolog, która nie dość, że zajmuje się homeopatią, to w dodatku choruje na
          RZS.
          Co do skutków leczenia - były właściwie zadne, oprócz ignatii, która pomagała
          mi spać.
          To wszystko na dzisiaj Maju. życzę Ci dobrej nocy i dużo optymizmu. Tess
          • maja744 jest mi duzo duzo lepiej :) 10.01.05, 20:43
            hej Kochane!
            cala noc dzis nie spalam. Byc moze dlatego, ze wieczorem pogadalismy sobie z mezem, co
            bedzie jesli nie uda nam urodzenie dziecka. Ja od razu powiedzialam, ze na dzien dzisiejszy nie
            potrafilabym zaadoptowac dziecka. moj maz na to, ze chyba nie mialby z tym problemu,
            przeciez male dziecko jest czysta kartka i mozna go ukszaltowac "po swojemu". Hm...
            Oczywiscie problem bylby czysto emocjonalny, ze to nie jest dziecko zrodzone z nas, ale
            problem ten dotyczylby raczej mnie, a nie jego.


            Dzis bylam u ginekologa z badaniami, pokazalam mu dosyc grubawy plik.
            opowiedzialam mu o pani endo, ktora powidziala, ze moje p/ciala zabijaja ciaze i ciezko mi
            bedzie urodzic. Zdziwil sie bardzo i powiedzial, ze nie skomentuje tego. Wiec ja pytam "czy p/c
            zabijaja dziciaczki", on na to, ze absolutnie nie. Owszem nieuregulowana praca tarczycy bywa
            powodem poronien, ale na pewno nie p/c.
            Kazal nam sie starac od przyszlego cyklu.
            Nie macie pojecia jak mnie tym podbudowal, Boze az mi serce z radosci skoczylo do gory!

            Z tego wszystkiego zapomnialam go zapytac, czy powinnam jeszcze zrobic bad w kierunku
            zespolu antyfosfolipidowego i p/c jadrowe. Ale skoro nic nie mowil, to chyba nie ma takiej
            potrzeby.

            Nie bede taka hop do przodu, poczekam az tsh spoadnie do 1.0, a potem zaczne sie starac.
            Moze w marcu smile)???

            Tess, czy po miesiacu brania nowej dawki leku badania daja wiarygodny obraz, po pierwsza
            pani endo zrocila mi 2x uwage, zeby sparwdzac po 6 tyg - nie wczesniej. Co Ty o tym myslisz?

            Dziewczynki, dziekuje Wam za kazde dobre slowo, nie macie pojecia jakie to dla mnie wazne.
            Sciskam mocno!


            • sweet_dream Re: jest mi duzo duzo lepiej :) 10.01.05, 22:23
              Maju napisałam do Ciebie na priv.
              Prosze o odpowiedź, dzięki
            • tess-hashi Re: jest mi duzo duzo lepiej :) 10.01.05, 23:21
              cześć Maju!
              Ja również b. się cieszę razem z Tobą.
              Napewno uda Ci się urodzić śliczne i zdrowe dzieciaki.


              Tess, czy po miesiacu brania nowej dawki leku badania daja wiarygodny obraz, po
              > pierwsza
              > pani endo zrocila mi 2x uwage, zeby sparwdzac po 6 tyg - nie wczesniej. Co Ty
              o
              > tym myslisz?
              >

              z mojego dośw. wynika to samo.

              Maju jak będziesz mierzyć temp. jak pisałam to sama będziesz więcej wiedziała
              niż robiąc kosztowne badania. Przy okazji nauczysz się poznawać siebie, co przy
              naszej przypadłości jest najbardziej wiarygodne.

              Wiem napewno, że niedługo zajdziesz w ciążę i urodzisz piękne dzieciątko.
              Pozdrawiam Tess
              • maja744 Re: jest mi duzo duzo lepiej :) 11.01.05, 20:52
                Lu, pewnie wlasnie czytasz o mojej wczorajszej wizycie, hihi
                Ja wlasnie podczytuje Twoje posty

                Czajkowski zapisal mi jeszcze wczoraj Luteine 15-25 dnia cyklu, gdy bedziemy sie starac. Mam
                kupic luteine dosustna, a brac dopochwowo (ta ponoc 10 razy tansza, hmmm?)
                Owu mam, wiec po co ta luteina...to przeciez progesteron, jak sie nie myle.

                Lu, czy Ty z brzuszkiem biegasz do pracy? ale jestes dzielna dziewczyna!
                Sciskam
                • lu74 Do Mai -czesc druga 11.01.05, 21:43
                  To sie zgralysmy! Teraz musisz mnie tylko dogonic z Twoim brzuszkiem.
                  Decyzja Czajkowskiego - jak najbardziej sluszna. Ja bralam Duphaston miedzy 16-
                  24 dniem cyklu zeby zwiekszyc szanse na zagniezdzenia sie zarodka, po tym jak
                  raz sie nie zagniezdzil. To nie wplywa na owulacje tylko na faze po niej.

                  Jestem na zwolnieniu ale mam taki uklad z szefem, ze ostro pomagam - glownie
                  siedze na mailach, troche szkole pracownikow wiec spotkania mam dwa-trzy w
                  tygodniu. Zamierzam byc na zwolnieniu jak dlugo sie da bo mam psychiczny luz,
                  ze nie musze byc o 8 w biurze. Poza tym mam kawal drogi do pracy wiec wole nie
                  ryzykowac dlugich podrozy samochodowych bo w imie czego mam sie narazac. Wiec z
                  ta dzielnoscia to jest u mnie nie do konca tak jak myslalas.

                  Pozdrawiam, Lu
            • lu74 Do Mai 11.01.05, 21:32
              Hej, to znowu ja smile
              1. powinnas czuc sie b. szczesliwa bo masz kolo siebie na prawde wyrozumialego
              i bardzo madrego faceta (to tak na marginesie, zeby na tym forum nie bylo tylko
              i wciaz o tarczycy wink )
              2. w kwestii przeciwcial, ktore zabijaja dzieci (wrrrr - jak mozna tak
              powiedziec!) to czytalam rozne naukowe opracowania i nie jest znany
              jednoznacznie powod, dla ktorego kobiety, ktore posiadaja przeciwciala, maja
              wyzszy wskaznik poronien. Jest to stwierdzone jedynie statystyczne. Badana
              grupa byla primo niewielka czyli statystycznie niereprezentatywna, secundo
              wywodzila sie z oddzialow patologii ciazy czyli jest duze prawdopodobienstwo,
              ze tarczyca nie byla jedynym ich problemem. Dodatkowo naukowcy nie sadza aby
              problem byl w samych przeciwcialach przenikajacych do plodu bo sa dwie szkoly:
              jedna mowi przeciwciala przenikaja, a druga, ze nie przenikaja. Naukowcy
              podejrzewaja, ze poronienia sa raczej spowodowane wahnieciem w stezeniu
              hormonow, ktore moze wplynac na gospodarke innymi hormonami. A ze nasze
              tarczyce nie reguluja poziomu hormonow dostatecznie dobrze i na czas to takie
              wahniecie moze zagrozic dziecku.
              3. Na bocianie, wsrod czynnikow immunologicznych powodujacych poronienie
              wymieniony jest jedynie zespol antyfosfolipidowy. To ma sens, faktycznie
              uzasadnienie i logiczne i statystyczne.
              4. Jak wiesz ja chodze do dwoch lekarzy rownolegle (wiem, ze niektorzy - zwykle
              Ci zdrowi - traktuja to jak odchylenie od normy) ale jak pamietasz zarowno w
              pierwszej, jak i drugiej ciazy na poczatku mialam plamienia. Lekarka nr.1
              powiedziala, to przeciwciala atakuja, nic nie mozemy zrobic prosze czekac.
              Lekarka nr.2 powiedziala, to jest zbyt male stezenie progesteronu. Przepisala
              zastrzyki z kaprogestu i po kilku dniach plamienia ustaly. Kto mial racje? Nie
              wiem ale jesli przeciwciala zabijaja dziecko to dlaczego tyle kobiet, ktore je
              posiada urodzily zdrowe malenstwa? Przypadek? Cud? Cos mi sie nie wydaje.
              5. Przeczytalam kiedys nastepujaca opinie: faktycznie choroby tarczycy powoduja
              nieplodnosc, klopoty z donoszeniem ciazy i zwiekszone ryzyko poronienia ale
              wszedzie zapomina sie dodac sformulowania: "nieleczona tarczyca". Gdy jest ona
              pod kontrola, ryzyko jest tylko nieznacznie wieksze od ryzyka wystepujacego w
              zdrowej populacji.

              Na tym forum i na pokrewnych jest masa dziewczyn, ktore majac Hashimoto zaszly
              w ciaze i urodzily zdrowe malenstwa. Mam wrazenie, ze przewaga niektorych z
              nich nad nami jest taka, ze nawet nie byly swiadome co im grozi
              (statystycznie). A my troche wiecej wiemy i przez to dodatkowo wykanczamy sie
              psychicznie.

              Popieram badanie TSH po 6-ciu tygodniach - tak zeby miec pelen obraz sytuacji.
              Jezeli tylko mozesz sobie na to pozwolic finansowo, to jestem za rozmowa z
              Twoim lekarzem o zespole antyfosfolipidowym i za zbadaniem przeciwcial ale jak
              juz bedziesz we wczesnej ciazy. Tak dla wlasnego spokoju zebys wiedziala, ze
              zrobilas wszystko co moglas. A dzidzius sam bedzie wiedzial kiedy pojawic sie
              na tym swiecie. Musisz bardziej zaufac naturze i Twojemu organizmowi. I nie
              zapominaj, ze juz sam fakt, ze bylas w ciazy dowodzi, ze i Twoj i meza organizm
              dzialaja w duzej mierze bez zarzutu. A to wielki krok w kierunku, w ktorym
              zmierzasz.
              Koncze ten wywod bo mnie wyrzucicie z forum za gadulstwo.
              Duzo zdrowka i wewnetrznego spokoju,
              Lu
              • maja744 Re: Do Mai 11.01.05, 21:45
                dzieki Lu! Duza buzka!
                Dla Ciebie Tess tez!
                jestescie kochane dziewczynki, co ja bym bez Was zrobila...

                Jutro przeczytam to wszystko jeszcze raz i cos znow Wam skrobne, hehe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka