Dodaj do ulubionych

dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia..

10.02.05, 22:37
Nikt w rodzinie na tarczycę nie chorował. Dlaczego ja? zastanawiam się... A
może wpływ na to miała transfuzja krwi w 92r (dostałam przy okazji cesarki)?
Pracuję też dużo w sali gdzie jest 20 komputerów,a zauważyłam, że
dużo "komputerowców" ma problemy z traczycą. A zastanawiałyście się co u Was
wywołało tą chorobę?
Obserwuj wątek
    • lu74 Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 11.02.05, 11:39
      Julkakra, dzieki za rozpoczecie tego watku - sama dlugo sie nad tym
      zastanawialam. Ciekawa jestem co Wy o tym myslicie.
      W mojej rodzinie nie wystepowaly choroby z autoagresji. U siebie tez nic oprocz
      Hashi z tej grupy swinstw nie znalazlam (na razie, oczywiscie). Mam 30 lat, a
      objawy niedoczynnosci od 3 lat - zaczelo sie po bardzo silnie stresujacym
      okresie w zyciu kiedy postanowilam przewrocic wszystko do gory nogami i na
      poczatku myslalam, ze wysiadla mi psychika, a to "popsula sie" tarczyca.
      Przy komputerze pracuje non-stop.
      Slyszalam jeszcze o czynniku psychicznym czyli o zwiekszonych zachorowaniach
      wsrod osob wrazliwych, ktore bardzo emocjonalnie reaguja na rzeczywistosc. Ale
      moim zdaniem to nie moze byc jedyny powod.
      Ja obstawiam Czarnobyl.

      I jeszcze jedno. W jakis badaniach naukowych przeczytalam, ze wystepowanie
      Hashi jest bardzo czeste w przebiegu innej choroby z autoagresji, szczegolnie
      ukladowej lub endokrynologicznej (np. toczen, RZS, cukrzyca typu I) ale jesli
      Hashi jest jedyna choroba to dolaczenie kolejnej z tej grupy jest zjawiskiem
      rzadkim. (Tak sie staram pocieszyc bo ilekroc cos mi sie nowego pojawia, nawet
      glupi bol glowy, to juz mam przed oczami spis ponad 60 chorob z autoagresji, o
      ktorych czytalam brrrr).
    • to-ja-007 Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 11.02.05, 12:42
      Z pozoru u mnie tez nikt w rodzinie na tarczyce nie chorowal, ja bylam piewsza.
      Za to wszyscy chorowali na miazdzyce i byli otyli mimo zdrowego trybu zycia i
      raczej normalnego odzywiania.
      Nie moglam zmusic calej rodziny zeby sie przebadali. Jedynie mama zbadala
      niedawno przeciwciala przeciwtarczycowe i wyszly jej powaznie podwyzszone ale
      hormony nadal nie tak tragiczne jak u mnie - mimo ze jest te 25 lat roznicy wieku.

      Pisalam juz kiedy o tym - ze jedynie moge podejrzewac ze do wczesniejszego
      rozwoju choroby przyczynic sie moglo pare rzeczy:
      1)Czernobyl.
      2) Fakt ze od 2 lat mieszkam w Niemczech gdzie sol jodowana jest dodawana do
      wszystkiego - wedliny, chleba, jako konserwant nabialu .......
      Jod na pewno mial wplyw na przyspiesznie niszczenia tarczycy. Doslownie odkad
      wyjechalam - z miesiaca na miesiac czulam sie gorzej.
      3) Kelp - praparat z jodem.
      Gdy zaczelam tyc (prawodpodobnie przez subkliniczna niedoczynnosc) przeczytalam
      na jednym forum ze kelp pomaga w odchudzaniu. Pech chcial ze Hashi strasznie nie
      lubi jodu. Jak bralam kelp - czulam sie super ale jak przestalam brac to juz
      mialam zwykla niedoczynnosc.

      Aha ja tez mam sporo z komp. do czynienia. I niestety tego nie moge zmienic.
    • aada1 Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 11.02.05, 13:38
      Witaj
      W mojej rodzinie też nikt nie chorował i nie choruje na tarczycę .Z Hashi
      wyskoczyłam tylko jasmile Stawiam na stres.Mówi się ,że nerwica równa się tarczyca
      więc jakaś prawda musi w tym być.
      Kilka lat temu miałam bardzo stresujący okres w moim życiu.Jak myślę teraz o
      tym to zastanawiam się czy nie było to początkiem mojej choroby...sad
      Gdybym mogła cofnąć czas...
      Z Tym Czarnobylem to też bardzo ciekawy wątek.Byłam wtedy dzieckiem ale
      pamietam,że jechałam na pogotowie i tam piłam jod.Jednak to było bardzo dawno
      temusmileMoże to ten cholerny Czarnobyl?
      • no_sense Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 13.02.05, 23:01
        przeciez tyle dzieci pilo jod... moze to nie jest przyczyna

        a co do stresu - bylam bardzo nerwowa: wymiotowalam natychmiast jak uslyszalam
        jakas okropna wiadomosc, jako male dziecko potrafilam zwymiotowac na sama mysl
        np o smierci. A poza tym bardzo malo jadlam, baaardzo. Teraz wszystko mi
        zobojętniało, juz nie reaguje w ten sposob, co dawniej. rowniez bardzo
        przezywalam szkole podstawowa, dokuczano mi tam. a moje problemy z tarczyca
        zaczely sie prawdopodobnie w 1 kl. liceum.
        • to-ja-007 Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 14.02.05, 14:55
          z tym Czernobylem to niestety mozna tylko pofilozofowac ......

          W chmurze z Czernobyla byl wlasnie ten sam jod ktory jest na codzien w
          minimalnych dawkach aplikowany pacjentom z nadzcynnoscia zeby w sposob mniej lub
          bardziej kontrolowany zniszczyc im tarczyce. Picie jodu (slynnego plynu Lugola)
          po Czernobylu mialo pomoc w tym zeby ten radioaktywny jod nie byl wchlaniany
          przez tarczyce - ale pytanie czy wszyscy wypili odpowiednio wczesnie? Obawiam
          sie ze nie. Poza tym sporo zalezy od ukladu immunologicznego, predyspozycji
          genetycznych....

          Z tego co czytalam najwiecej przypadkow z Hashimoto ktore mozna powiazac z
          jakims prawdopodobienstwem z Czernobylem jest w regionach gdzie wystepuje
          normalnie niedobor jodu w diecie. A wiec mozna tez "gdybac" czy tacy ludzie nie
          sa chorzy bo dostali za mala dawke Lugoli .... a moze tacy ludzie maja
          organizmy, ktore sa w pewnym stopniu przystosowane do mniejszej ilosci jodu i
          "normalna" dawka jodu byla zbyt duzym "szokiem" dla tarczycy....

    • espressoo Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 11.02.05, 13:38
      U mnie to samo:
      nikt nie miał problemów z tarczycą, jestem wrazliwa (choć nigdy nie
      pomyslałabym, że to jest powód i tez non-stop przy komputerze (ale pokażcie kto
      nie pracuje teraz przy kompie, chyba rolnikwink)
    • erendira Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 11.02.05, 21:05
      U mnie mama miała problem z tarczycą.
      Miała Basedova, który objawił się na pewien czas wytrzeszczem gałek ocznych.
      Była z tym jakiś czas w szpitalu. Po tem wszystko przeszło. To było jeszcze dużo
      przed moim urodzeniem a mam 31 l. Jak powiedziałm o tym endo - to ona że moje
      hashi (a raczej p-ciw ciała) jest dziedziczne, bo przeciwciała + nadczynność -
      Basedov, a przeciwciała + niedoczynność - Hashi.
      Myślę, że nasze mamy nie badały sobie p-ciał tarczycowych.
      Kiedyś lekarze nie zlecali takich badań. I babeczki żyły sobie nie wiedząc o tym
      i może mniej się z tego powodu stresując. A wiadomo stresik nam nie służy.
      Pozdrawiam Was Wszystkie !
      • ladyinblack Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 12.02.05, 17:13
        ja mam tarczycę wybitnie rodzinną - mama i jej rodzeństwo, każdy albo
        niedoczynność albo nadczynność, ale Hashi mam tylko ja. Słyszałam natomiast, że
        właśnie Czarnobyl, a dokładniej pojenie dzieci jodem w tamtym okresie mogło mieć
        decydujący wpływ na moją chorobę, tym bardziej, że podobno sporo osób które
        wtedy były dziećmi i dostały spore dawki jodu, dziś ma problemy z tarczycą.
        U mnie komputer i stres jako czynniki wywołujące Hashi odpadają. Teraz mam 24
        lata, Hashi zdiagnozowane od 4 czy 5 lat, wtedy dużo mniej korzystałam z
        komputera a i żadnych traumatycznych wydarzeń nie pamiętam. Co prawda jestem
        trochę nadwrażliwa i nawet drobne sytuacje łatwo mnie stresują, ale myślę, że to
        wina tarczycy a nie na odwrótsmile
    • tess-hashi Re: dlaczego mam hashi -moje przypuszczenia.. 13.02.05, 18:11
      Ja całe moje dorosłe życie nie mogłam przytyć. Ciągle mi było zimno, ręce i nogi lodowate nawet w czasie upałów. Niecierpliwość i wieczne obwinianie się za coś, to moje dorosłe życie. I w końcu ogromny stres. Odejście mojej Mamy w styczniu, a w listopadzie tego samego roku wylądowałam w szpitalu z powodu złego stanu zdrowia. I tak oto doszłam do wniosku, że całe moje dorosłe życie miałam problemy z tarczycą tylko nikt nie pomyślał i nie podpowiedział mi, abym zrobiła odpowiednie badania.
      Z perspektywy czasu, myślę, że i moja Mama miała te same problemy. I znów nikt Jej nie pomógł. Moja córka w tej chwili miewa bóle głowy podobne do migreny. Lekarz do którego zwróciła się z tym problemem, przepisała jej środki przeciwbólowe i zlecenie na podstawowe badania laboratoryjne.
      A moim zdaniem działanie powinno zacząć się od hormonów tarczycy. Nadmienię, że lekarzem jest osoba, u której ja również jestem częstym pacjentem.
      Dlatego, ja osobiście bardzo sceptycznie podchodzę do każdej porady lekarskiej.

      Reasumując sądzę, że choroby tarczycy szczególnie z autoagresji są dziedziczne.
      Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości w zmaganiu się z tym choróbskiem.
      Tess
      • ojka1 odp:tess-hashi 14.02.05, 22:21
        Jak pisałam moja endo (polecana przez znajomych na dodatek warszawskich
        lekarzy) nie zalecała w ogóle robić badań moim córkom. Jedna już praktycznie
        tarczycy nie ma - badajmy nasze dzieci w każdym wieku. Słyszałam o 5 latku
        chorym na Hashi.
        • zwierzchu Re: odp:tess-hashi 26.02.05, 19:44
          A ja przez ponad pol roku bralam jod przy H. Nieswiadoma niczego. Pani doktor,
          ktora mnie tym jodem faszerowala, byla z polecenia, z tytulami, ze znanego
          warszawskiego szpitala, ponoc swietna. Teraz mam nowa (tez ponoc znakomita smile,
          ale bez tytulow), jod kazala mi odstawic natychmiast (juz wiem, dlaczego),
          zwieksza dawki Letroxu, no i zobaczymy, co bedzie dalej. To juz moj czwarty
          lekarz...
          • tess-hashi Re: odp:tess-hashi 26.02.05, 20:16
            podstawowe badania, tj TSH Ft4 córka ma prawidłowe.
            Następne badania niedługo. Narazie pisze prace dyplomową.
            Dzięki za zainteresowania.
            Pozdrawiam. Tess
          • janka111 Re: odp:tess-hashi 28.02.05, 12:43
            Witaj zmierzchu !
            Napisz kto Cie leczył jodem na hashi. To po to aby unikac takich lekarzy.
            Pozdrawiam
            • zwierzchu Re: odp:tess-hashi 28.02.05, 14:03
              Wiesz co, mam watpliwosci, czy podawac jej nazwisko. Ta lekarka jest wsrod
              pacjentow bardzo ceniona, wiele osob wyprowadzila z powaznych problemow, wiec
              moze po prostu na Hashi sie nie zna? Ale z drugiej strony to wlasnie ona mi te
              chorobe zdiagnozowala i dzieki niej nie poszlam na operacje wyciecia czesci
              tarczycy, wiec nie moge tak na niej wieszac psow.
              • janka111 Re: odp:tess-hashi 28.02.05, 14:38
                zwierzchu napisała:

                > Wiesz co, mam watpliwosci, czy podawac jej nazwisko. Ta lekarka jest wsrod
                > pacjentow bardzo ceniona, wiele osob wyprowadzila z powaznych problemow, wiec
                > moze po prostu na Hashi sie nie zna? Ale z drugiej strony to wlasnie ona mi
                te
                > chorobe zdiagnozowala i dzieki niej nie poszlam na operacje wyciecia czesci
                > tarczycy, wiec nie moge tak na niej wieszac psow.


                Ale kto to jest ? Nie wieszasz psow. Jestes tylko przypadkiem medycznym, jak
                my wszyscy zreszta. Jeden reaguje tak na leki a inny przeciwnie. pozdrawiam
                • zwierzchu Re: odp:tess-hashi 28.02.05, 14:50
                  Napisalam na priva. Zajrzyj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka