nefretete8
01.04.05, 10:49
Moja Ciotka niegdyś farmaceutka w Bielańskim miała takie problemy że o mało
nie wykitowała z powodu tarczycy---podobno on tylko zgarnia kasę i swego
syna "ciemniaka"wciągnął do bielańskiego choć to dziecko mało zdolne.Nie
lubię Ciotki[nie jestem z nią związana rodzinnie --i jej problemy nie
świadczą i moich ewentualnie].Ciotka jak się dowiedziała że mam do niego iść
az mnie za ręce chwyciła i prosiła żebym tego nie robiła czyli coś musi być
na rzeczy.Jego ksiązka jest w miare fachowa ale ilu to profesorów
potrafi.Odradzam jak Ciotka miała coś w rodzaju zapaści to powiedziała że
facet nawet TSH jej nie spr.To tyle wiem z "plotek"