Dodaj do ulubionych

Zawroty głowy

13.09.05, 12:27
wiele się już na tym forum dowiedziałam . Wiem ,że puchnięcie kolan ,
nerwowość ospałość itp związane są z hashi. Jednak od pewnego czasu obserwuję
u siebie zawroty głowy co za tym idzie chwilową utratę równowagi. Moja endo
jest mocno oporna w wyjaśnaniu mi czegokolwiek więc mam pytanko czy taki stan
rzeczy również związany jest z tą chorobą. Może czegoś brakuje mi w
organizmie i powinnam wykonać jakieś dodatkowe badania . Co o tym sadzicie ?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • iwotlen Re: Zawroty głowy 13.09.05, 12:34
      Z info uzyskanych od endo wiem, ze jesli przy hashi wystepuja zawroty glowy,
      omdlenia i inne nietypowe objawy to moze to miec zwiazek z nadnerczami i nalezy
      zbadac m.in. kortyzol. U mnie zawroty glowy wystepowaly podczas zazywania
      Bromergonu - lek obnizajacy prolaktyne. Pozdr. IWO
      • kamona33 Re: Zawroty głowy 13.09.05, 12:52
        Ja biorę tylko Euthyrox@25 i nic poza tym . A co tak dokładnie chodzi z tymi
        nadnerczami. Przepraszam za takie proste pytania ale ja w życiu nigdy nie
        chorowałam smile aż do niedawna

        Pozdrawiam
    • wiolczers Re: Zawroty głowy 13.09.05, 13:51
      Witam,
      Do poczytania o kortyzolu:
      www.emedica.pl/szczeg_badania_lab.php3?nr=76&typ=5
      Ja np. mam od około 5 dni zawroty głowy, a kortyzol mam w normie, TSH również
      (1,48) i teraz nie bardzo wiem o co chodzi, tarczyca jest w porządku (brak
      guzków, zapalenia), ale jest powiększona.
      Idę dziś do endo. Ciekawe, co on na to.

      Pozdrawiam
      • kamona33 Re: Zawroty głowy 13.09.05, 14:36
        może napiszesz co powiedział lekarz . Z góry dziekuję .
        • wiolczers Re: Zawroty głowy 13.09.05, 14:44
          Jasne, odezwę się dziś ok. 21.00
        • wiolczers Re: Zawroty głowy 13.09.05, 20:53
          Witajcie,
          No i właśnie siedzę i ryczę. Tarczyca rzeczywiście jest powiększona (prawy
          płat), ale TSH jest w porządku, więc powiedziała żeby się nie denerwować i po
          mału przejdzie, po prostu taki to urok, a może rozwija sie niedoczynność...
          Najgorsze jest to, że stwierdziła że zawroty głowy mam z nadciśnienia -
          mierzyła dwukrotnie ciśnienie: wyszło 130/100 i dała mi proszki na
          nadciśnienie. Jestem po prostu załamana ... Co to za życie.
          Dała również skierowanie na USG jamy brzusznej i nadnerczy, na badanie
          kretyniny, cukru itp.

          Nie chce się po prostu żyć...
          Podrawiam
          Wiola
          • wiolczers Re: Zawroty głowy 13.09.05, 20:54
            Chodziło mi oczywiście o badanie kreatyniny ... a nie krEtyniny
          • lu74 Re: Zawroty głowy 13.09.05, 21:03
            Wiola,
            Czy 130/100 to jest rzeczywiscie takie wysokie cisnienie??? Pamietaj, ze jest
            cos takiego jak efekt bialego fartucha... Zmierz to cisnienie jeszcze raz jak
            bedziesz miala mozliwosc byc mniej zestresowana, najlepiej na spokojnie w domku.
            Dobrze, ze w ogole chce sie jej szukac przyczyny bo u mnie to tylko mowia
            wyniki hormonow w normie, powinna sie pani dobrze czuc. O!
            Ide do nowej endo za tydzien i nie wyjde normalnie poki ktos nie zajmie sie
            moimi zawrotami glowy wiec witaj w klubie, ze tak powiem.
            Zrob sobie badanka i nie martw sie prosze. Bedzie dobrze bo innego wyjscia nie
            ma i juz.
            Pozdrawiam Cie serdecznie, Lu
            • wiolczers Re: Zawroty głowy 13.09.05, 21:46
              Lu,
              Dziękuję Ci serdecznie za słowa otuchy. Powiem Ci, że u lekarza zazwyczaj
              jestem zdenerwowana i rzeczywiście dopada mnie "efekt białego fartucha" smile
              Nigdy wczesniej kłopotów z ciśnieniem nie miałam. Oczywiście nie mierzyłam go
              codziennie, tylko czasem jak wpadałam do rodziców i oczywiście u mojego endo co
              3 miesiące i byo OK (ta dzisiejsza endo była "na szybko" bo moja będzie dopiero
              5 października). Kurde, a miałam do niej nie iść, po cholere mi to było...

              Oczywiście zakupię ciśnieniomierz i spokojnie w domku sobie pomierzę, mam
              nadzieję, że zawroty głowy jakoś przejdą. Chociaż znając moje szczęście... eh,
              trudno. Pożyjemy zobaczymy.

              Pocieszam się, że nie jestem sama w swoich chorobach, niektórzy mają gorzej. No
              i dobrze, że zyskałam taką bratnią dobrą duszę, jak Ty Lu smile Dziekuję raz
              jeszcze za odzew.
              Daj znać, jak odwiedzisz nowego endo... Trzymam kciuki za Twoje zdrówko.
              A tak a propos, to jestem może z Warszawy?

              Pozdrowionka ciepłe
              Wiola
              • lu74 Re: Zawroty głowy 13.09.05, 22:02
                No i na prawde nie rozumiem po co od razu przepisuje sie leki na nadcisnienie w
                takich sytuacjach. Ale ja lekarzem nie jestem. Czyzby te srodki nie mialy
                zadnych dzialan ubocznych i mozna je wcinac jak witaminke C?
                Na razie pomierz cisnienie u rodzicow. Ja jestem z Warszawy i mam
                cisnieniomierz wiec sluze - po co od razu wydawac pieniazki. Biegam z synkiem
                na spacery po warszawskich parkach i nudzi mi sie na nich przeokropnie wiec
                mozemy na lonie natury sprawdzic jak to z Twoim cisnieniem jest na prawde smile
                Tymczasem trzymaj sie i nie zamartwiaj sie bo faktycznie potwierdzam, nie
                jestes sama ze swoimi problemami. I chociaz male to pocieszenie to w
                towarzystwie zawsze razniej!
                Dobrej nocy, Lu
            • lu74 Re: Zawroty głowy 13.09.05, 21:50
              Acha, ja mam raczej niskie cisnienie i zawroty glowy oczywiscie rowniez.
              Mam mala prosbe do tych co zmagaja sie z tym objawem - opiszcie jak to u Was
              wyglada bo okreslenie jest malo precyzyjne. Moze uda nam sie wspolnie dojsc do
              jakis odkrywczych wnioskow.
              Ja moze zaczne:
              u mnie pojawiaja sie znienacka i trwaja od kilku tygodni do kilku miesiecy.
              Rownie nagle i bez wyraznej przyczyny ustaja. Sa niezalezne od pory dnia (nocy)
              ale przy wiekszym stresie lub zmeczeniu sie nasilaja. Nic mi nie wiruje i sie
              nie kreci tylko mam poczucie lekkiej niestabilnosci tak jakbym miala za lekka
              glowe. Jak prowadze samochod, w ruchu ich nie odczuwam w ogole ale jak stane na
              swiatlach to i owszem.
              Dodatkowo, mam poczucie jakby wewnetrznego roztrzesienia - jak ja to mowie
              komorki mi sie o siebie ocieraja.
              Nie wykrylam zaleznosci od poziomow TSH czy FT3 i FT4. W badaniu neurologicznym
              nie wychodza.
              Jedyne co kiedys, gdzies wyczytalam to to, ze blednik jest b. wrazliwy na
              wahania TSH i stad moga one pochodzic ale jakos mnie to nie przekonuje bo
              zdrowym tez sie TSH waha.
              Ciekawa jestem Waszych "wrazen", a sama zabieram sie za temat nadnerczy.
              Pozdrawiam, Lu
              • aada1 Re: Zawroty głowy 14.09.05, 10:42
                Lu smile)
                Odnośnie tych zawrotów głowy podpisuje sie całkowiciesmile) u mnie dodatkowo
                pochylenie głowy do przodu też daje takie objawy. Jak czasami stoje na
                swiatłach chcąc przejść to trzymam sie słupasmile)coby nie wpasć pod koła aut.
                Zawroty dopadają mnie nagle ja siedze, leże lub stoje. Przychodza falami.
                Zdecydowanie w okresie jesinno- zimowym sa mniejsze.
                Dodam, że moje ciśnienie też jest raczej niskie. A jeszcze jedno to takie
                rozdygotanie przeszło po FT3 ( wydawało mi sie, że od srodka wszystko sie rusz)
                U mnie wystepuje cały szereg objawów neurologocznych , drgawki przy zasypianiu,
                kiedy spie nagle reka albo noga zaczyna drgać tak sama od siebie, wiesz czasami
                jak dziecko płacze dość długo to pozniej ja sie uspakaja to ma jeszcze takie "
                rozdygotanie" u mnie wyglada to podobniesad w różnych sytułacjach np jak czytam
                książkę lub ogladam filmsad(
                Zwykłe badanie neurologiczne nie wyjaśniło tych objawów, ale jak lekarz
                dowiedział sie o tarczycy i poogladał moje wyniki badania... to kazał ja
                regulować- i wizyta sie skończyłasad
                Ada
                • iwotlen Re: Zawroty głowy 14.09.05, 18:36
                  Witaj Ada, Kiedys pisalas, ze masz poziom kortyzolu poza norma, czy lekarz
                  wskazal na jakies objawy z tym wynikiem zwiazane - np. te zawroty glowy. Czy to
                  sie leczy? i czy ten wynik (kortyzolu) ma zwiazek z hashi? Pozdr. IWO
                  • lu74 Re: Zawroty głowy 14.09.05, 23:54
                    Tak Ada, podpisuje sie pod wpisem Iwotlen. Napisz co z tym kortyzolem bo ja sie
                    zastanawiam czy nie zglebic tego tematu, a propos moich "trzesiawek". Swoja
                    droga to natezenie objawow u Ciebie mnie zaskoczylo. Chyba mocno musialas sie
                    wystraszyc! Ja przez kilka miesiecy zylam z podejrzeniem SM - jak sie
                    dowiedzialam, ze to "tylko" tarczyca, kamien mi spadl z serca.
                    Czekam na dawke wiedzy o nadnerczach smile
                    Pozdrawiam cieplutko
            • anikwaw Re: Zawroty głowy 23.09.05, 09:48
              Witam,
              Popieram - postaraj się zachować spokój smile
              Na pocieszenie potwierdzam, że u mnie na 100% wystepuje efekt "białego
              fartucha". Ciśnienie mierzone w gabinecie zawsze było PONAD NORMĘ!!! Z reguły
              140/90, 130/100. Moja endo nie przepisała momentalnie prochów tylko skierowała
              na holtera - chodziłam z tym ustrojstwem jakies 48godzin i nie wykazało
              absolutnie zadnych odchyleń w ciśnieniu....zainwestowałam nawet w
              ciśnieniomierz i od czasu do czasa sprawdzam ciśnienie będąc w domu - zawsze
              jst w normie! U lekarza....powyższone smile
              Ale oczywiście rób wszystkie niezbędne badanka.

              Życzę powodzonka i mam nadzieję, że to u Ciebie też zagościł efekt białego
              fartucha!

              Pozdrowionka,
    • trusia82 Re: Zawroty głowy 16.09.05, 12:30
      ja mam też częste zawroty głowy i nie wiadomo od czego Robiłam badania .
      dopadła mnie choroba hasimotto ale wczesniej jej nie miałam i też mi się w
      głowie zawracało. Neurolog [powiedział, że to od kręgosłupa i nierwów.
    • sakami Re: Zawroty głowy 21.09.05, 08:06
      Również należę do grona zakręconych. Dopada mnie to coraz częściej. Do tego mam jeszcze za wysoki poziom prolaktyny, i podejrzenia idą w kierunku mikrogruczolaka. Moje zawroty pojawiają się zawsze w nocy i tak jakby miały związek z przeziębieniem okolic szyi, ale są też uzależnione od położenia głowy. Do tego od niedawna bolą mnie mięśnie od szyi do barków. Nie wiem jak błędnik reaguje na TSH, ale dość dobra laryngolog powiedziała, że od błędnika to po zamknięciu oczu ciągnęło by mnie na jedną stronę. Najdziwniejsze jest jednak, że odkąd biorę hormonki czasami po prostu ustają. Nie powoli, ale jakby nożem uciął. Na szczęście nie powodują problemów przy kierowaniu samochodem!
      pozdrawiam Sakami
      • lu74 Mam pomysl 22.09.05, 21:06
        Kochani,
        Odwiedzilam kolejna, warszawska endokrynolog, ktora potraktowala mnie jak
        troche za nerwowa babe z poczatkami depresji (bo rano czuje sie zle, a
        wieczorem lepiej). I zapisala mi... JOD! Prawie z krzesla spadlam i
        powiedzialam jej, ze jod przy Hashi jest zabroniony. A ona mi na to, ze to
        bzdura. Zalamka.
        Co do zawrotow stwierdzila, ze to pewnie za niskie cisnienie i jak jej
        powiedzialam, ze czuje jakbym miala za lekka glowe, z oczu jej wyczytalam, ze
        wrzucila mnie do wora pacjentow lekko sfiksowanych. Az sama zaczelam sie
        zastanawiac czy ja zdrowa na umysle jestem tak sie na mnie patrzyla do konca
        wizyty.
        Wracajac do zawrotow glowy - tak sie szczesliwie zlozylo, ze na te wizyte
        robilam badania hormonow i ku mojemu zdziwieniu TSH spadlo mi ponizej normy
        czyli weszlam w nadczynnosci. Zarazem skojarzylam, ze na zawroty glowy
        cierpialam na poczatku ciazy, kiedy rowniez moje TSH spadlo ponizej normy. Mam
        wiec prawo podejrzewac, ze zawroty glowy wiaza sie z szybkim spadkiem poziomu
        TSH w krotkim czasie. Co prawda nie jest to spadek duzy bo z ok. 1,5 do 0,3 ale
        potwierdzaloby to teorie o reakcji blednika na zmiany poziomow TSH.
        Pamietam rowniez o trzecim epizodzie zawrotow glowy gdy TSH roslo mi z ok. 1,8
        do 3,1. Co prawda wedlug Pani endo powinnam czuc sie swietnie gdy TSH jest w
        granicach norm, a ona uwaza, ze powazny poziom TSH zaczyna sie od >10 ale co ja
        bede z nia dyskutowala o tym jak sie czuje. Na prawde poziomem lekarzy i to nie
        tylko poziomem wiedzy ale i kultury jestem zalamana.
        Pozdrawiam goraco,
        forumowa hipochondryczka Lu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka