metamorphosis4
19.09.06, 21:19
Jestem tu nowa, więc witam wszystkich

Od niedawna leczę tarczycę i chociaż endokrynolog, u którego byłam nie
wypowiedział słowa "hashimoto", to jednak trafilam tu i liczę na pomoc w
postaci analizy moich dotychczasowych wyników (nie mam ich dużo) i zaleconej
terapii.
Dwa lata temu lekarz zwrócil mi uwagę, że powinnam zrobić USG tarczycy, bo
wyglada jakbym miala jakiegoś guzka. Poszłam, zrobiłam.
"Cieśń tarczycy 4mm grubości. Płat prawy 40x14x16mm ok.4,7ml objętości. Płat
lewy 35x13x13mm ok.3,3ml objetości. W cieśni po stronie prawej koloidowy
guzek ok. 5x3cm bezechowy. Miąższ tarczycy niejednorodny o obnizonym echu-
obraz jak w przebytym procesie zapalnym z pasmami chypoechogennymi wewnątrz.
W bad.doppler unaczynienie obu płatów w normie. Płaty nie zagłębiaja się
poniżej wcięcia mostka i nie przemieszczają tchawicy. Bez obecności
powiększonych węzłów chłonnych szyi. Objetość tarczycy ok. 8ml"
Nie zrobilam wtedy żadnych dodatkowych badań i nie leczyłam się.
Dopiero teraz - po dwóch latach zdecydowalam się zająć moja tarczycą
poważniej.
Dwa miesiące temu udałam się więc na USG ponownie. Opis wygląda tak:
"Tarczyca położona w miejscu typowym, o mniej spoistej echostrukturze i
obnizonej echogeniczności, bez zmian ogniskowych. Cieśń do 7,9mm
(poszerzona). Przeplyw miąższowy w opcji PD dyskretnie wzmożony. Widoczne
trzy węzły chłonne okołotchawicze - największy do 8mm. Poniżej dolnego
bieguna prawego płata tarczycy dwa węzły chłonne do 14 i 11mm, po stronie
lewej jeden do 18mm. Węzły chłonne prawidłowego kształtu z zachowanym
stosunkiem osi, bez przepływów w opcji PD. Wn. Obraz USG jak w zapaleniu
autoimmunologicznym.
Wymiary tarczycy: płat lewy dł.50 szer.15 gr. 16mm; płat prawy: dł.52 szer.18
gr.19mm. Objętość tarczycy 14,3ml."
Tym razem zrobiłam dodatkowo badania:
Hormon tyreotropowy: 1,27 (0,2-4,0)
Tyroksyna wolna: 18,13 (10-27)
Lekarka na podstawie tych wyników włączyła mi Euthyrox w dawce 25mg.
Powiedziała, że dobrze będzie obniżyć TSH do 1 i odciążyć trochę chorą
tarczycę.
Na leku czułam się fantastycznie. Nagle znalazłam siły na wszystko, chęć do
życia i w ogóle... Poprawiła się też przemiana materii i zaczęłam miec
nadzieję na powrót figury

Niestety po ok 2 tygodniach zauważyłam ponowne spowolnienie metabolizmu i
chociaż psychicznie nadal czułam się fantastycznie, to zaczęłam tyc w bardzo
szybkim tempie. Po 6 tygodniach na Euthyroxie ważyłam więcej o 7kg!
Zrobiłam TSH. Wynik jest 3,3
Lekarka powiedziała, że w sumie jest OK i po prostu trzeba zwiększyć dawkę
leku. Kazała przyjmować dawkę łamaną 50/25mg i za miesiąc znów do kontroli.
Samowolnie biorę 50mg juz drugi tydzien i czuję sie bardzo dobrze, choć nie
wiem czy moja waga wciąż nie idzie po trochu do góry. Boje sie wchodzić na
wagę hehe...
Szczerze mówiąc nie jestem pewna co mam robić. Zastanawiałam się nad
zwiększeniem dawki do 75mg przez nastepne 2 tygodnie, ale z drugiej strony
może sensowniej byloby po 4 tyg. znowu sprawdzić TSH.
Nie wiem jak to możliwe, że pomimo brania leku przytyłam i wzrosło mi TSH?
Może nie powinnam w ogóle zaczynac terapii? W końcu TSH bylo w normie.