Moze nie jest to pytanie na temat watku, ale wiem ze duzo wiecie na temat
hormonow, wiec moze ktos mi pomoze.
Poniewaz mialam problemy ze zdrowiem i samopoczuciem (obrzeki, problemy z
koncentracja, obnizona temeratura ciala, ogolnie zle samopoczucie, problemy z
nadwaga mimo diety i cwiczen, problemy ze skora twarzy) poszukiwalam ich
przyczyny.
okazalo sie ze mam astme, ktora (jak gdzies wyczytalam) czesto powoduje
podwyzszenie kortyzolu, ktory z kolei uposledza przemiane T4 w T3.
Przed zdiagnozowaniem astmy badalam rownez tarczyce (aTPO i aTG w normie),
TSH-1,44, fT4 (kurcze, nie pamietam wartosci liczbowych)-23%, fT3 - 36%.
Moje pytanie brzmi nastepujaco: czy poziomy ft4 (23 % normy) i fT3 (36%
normy) byly prawidlowe, czy jednak powinny byc wyzsze?
ps: poszukujac przyczyny swoich niedomagan poczytalam Was troche i jestem POD
WRAZENIEM wiedzy i poziomu tego forum. Wiecej dowiedzialm sie TU i i na
innych forach niz od lekarzy

Niestety nasza dzisiejsza medycyna traktuje
schorzenia bardzo wybiorczo i nie rozpatruje kompleksowo. Co ciekawe, po
jekims czasie leczenia astmy podniosla mi sie temperatura ciala, hm....
chudne?, znikaja wypryski na twrzy ktroe byly moja zmora. Caly czas czytam i
poszukuje informacji na temat sprzezen zwrotnych w organizmie stad moje
wczesniejsze pytanie. Niesty przed zdiagnozowaniem astmy nie robilam badan
poziomu kortyzolu, a teraz to juz pewnie spadl sadzac po objawach. Ach -
cierpialam na nadmierne owlosienie twarzy i .... jakby go mniej!!
Sorki za zasmiecanie tematu
m.