hej dziewczyny

Mam prawie 7 mieisieczna coreczke i jestem "swieza"
hashimotka, lecze sie od ponad miesiaca, narazie jestem na etapie tsh 18 wiec
mozecie sobie wyobrazic jak sie czuje...jakby malo tego bylo ze jestem non
stop spiaca i zmeczona to mala zaczyna teraz zabkowanie i czasami wstaje do
niej co pol godziny w nocy a w dzien chce byc caly czas na rekach noszona,
nie mam juz sily nie mowiac o innych rzeczach do zrobienia, macie tez takie
male dzieci? jak dajecie sobie rade? A jak z waszym libido? moje niestety
jest rowne zeru, czy po wyrownaniu hormonow to sie zmieni?