Dodaj do ulubionych

Rostedo - jestes tu? jestem zalamana :(

21.08.07, 18:30
moje wyniki:
pod Novothyralem 100 z 28.06.07:

FT3 3.67 (1.8-4.2)
FT4 1.36 (0.7- 2.3)
TSH 0.21 (0.4-4.0)

Pod Novothyralem 100 z 26.07.07:

FT3 5.79 (1.8-4.2)
FT4 1.17 (0.7- 2.3)
TSH 0.09 (0.4-4.0)

Pod Thyronajodem 75 z 21.08.07:

FT3 3.67 (1.8-4.2)
FT4 1.21 (0.7- 2.3)
TSH 2.28 (0.4-4.0)

Zle sie czuje po braniu Thyronajodu, opisalam lekarzowi moje
dolegliwosci, chcialam zmiany spoworotem na Novo, po ktorym czulam
sie fantastycznie, ale przepisal mi Thyronajod 100 - powiedzial, ze
to wina malej dawki... Boje sie o malenstwo.
Chyba nie pozostaje mi nic innego, jak wsiasc w pociag i pojechac do
Konstanz...
sad((((
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: Rostedo - jestes tu? jestem zalamana :( 21.08.07, 18:48
      Hatige,
      zrob to jak najszybciej.
      Teraz juz nic nie zmieniaj, bo na Novothyralu bylas w lekkiej nadczynnosci
      (wyniki z 26.07.)z powodu za wysokiej dawki T3 w tabletce i fT3 we krwi bylo
      powyzej normy, a za malej dawki T4 i fT4 bylo takie sobie.
      To tez nie jest dobrze w ciazy.
      Pojedz tam, mysle ze tego nie pozalujesz. A opieke bedziesz miala taka jak sie
      nalezy.
      Tylko najpierw zadzwon i upewnij sie czy nie ma urlopu. Tylko przygotuj sobie te
      wszystkie ostatnie wyniki i dawki przed rozmowa, przedstaw swoja sytuacje, moze
      juz dostaniesz jakas pomoc.
      A jak nie to wyslij E-maila z opisem wszystkiego.
      Ja juz Ci na ten temat pisalam moje zdanie.
      Jak to zalatwisz to napisz jak bylo.
      Staraj sie zachowac spokoj, bo panika i nerwy nic nie poprawia.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki
      Rosteda
      • hatige Re: Rostedo - jestes tu? jestem zalamana :( 21.08.07, 18:57
        czytalam forum ktore polecilas, stamtad wiem, ze lekarka ma wolne do
        konca sierpnia... co mam teraz robic, jakie leki do tego czasu
        brac... do kogo isc? moja gin wraca z urlopu dopiero w
        poniedzialek...
        • rosteda Re: Rostedo - jestes tu? jestem zalamana :( 21.08.07, 22:07
          Leki masz brac te i w takiej dawce jak Ci ostatnio zlecil lekarz.
          Rozpoczelas nowy post niepotrzebnie bo ten jest tez aktualny i dotyczy tego
          samego tematu.
          Wczoraj ze nie wzielas tabletki bo zapomnialas po pobraniu krwi to moge
          zrozumiec. Ale dlaczego masz jutro tez nie brac?
          Ja jak ide na pobranie krwi to zabieram tyroksyne ze soba i lykam ja zaraz po
          wyjsciu z laboratorium tak ze nie zapominam.
          O tym pisalam juz w co drugim postcie.
          Wytrzymaj juz na tym Tyronajod te dwa tygodnie i potem idz juz do endo.
          Takie ciagle zmiany lekarzy to tez nie jest nic dobrego.
          Po pytaniu kilku osob o to samo mozesz miec pozniej tylko "metlik w glowie" i
          dopiero nie bedziesz wiedziala czego sie trzymac.
          Chyba zaczynasz wpadac niepotrzebnie w panike.
          Rosteda

          • hatige Re: Rostedo - jestes tu? jestem zalamana :( 21.08.07, 22:16
            Dziekuje za odpowiedz. Po prostu boje sie tych tabletek, bo na
            thyronajodzie 75 czulam sie na tyle fatalnie, ze spowodowalam
            stluczke... a tu nowa wyzsza dawka mnie czeka. Tabletki dzis nie
            wzielam, bo mam je brac na czczo, a skoro badanie krwi mialam o 13,
            to na pewno na czczo juz nie bylam. Przepraszam za zamieszanie.
            Pozdrawiam.
            • rosteda Re: Rostedo - jestes tu? jestem zalamana :( 21.08.07, 22:37
              Sama widzisz ze TSH wyraznie wzroslo i teraz z dnia na dzien zacznie spadac fT4.
              W ciazy wykozystanie tyroksyny zwieksza sie bo potrzebujesz jej tez i dla dziecka.
              W nadczynnosc nie wejdziesz, nie masz sie co martwic.
              Z tym wypadkiem to moze byc tez tak ze jestes coraz bardziej podenerwowana.
              Postaraj sie uspokoic i moze zrob sobie troche przerwy w prowadzeniu samochodu
              na okres ciazy.
              Taki stres nie jest dobry ani dla Ciebie, a tym bardziej juz nie dla dziecka.
              Przyjmij postawe taka ze teraz najwazniejsze jest dziecko i jesli czegos nie
              chcesz (prowadzenie auta np.) to tego nie rob.
              Pozdrawiam Rosteda
              • hatige Re: Rostedo - jestes tu? jestem zalamana :( 21.08.07, 22:45
                Dziekuje Ci za cieple slowa. Mam nadzieje, ze wkrotce wszystko sie
                ulozy i z maluszkiem bedzie wszystko w porzadku. Pozdrawiam i
                przepraszam.
                • czuczu11 Re: Rostedo - jestes tu? jestem zalamana :( 22.08.07, 16:27
                  witaj hatige,
                  przepraszam, ze podlaczam sie do twojego watku ale jestem w podobnej
                  sytuacji, tzn. jestem w ciazy w 27 tyg. i kompletnie nie mam
                  zaufania do mojego endo, a ze jestem po swiezej wizycie i tez sie
                  podlamalam to chce sie wyzalic, znow polecialy mi hormony od
                  ostatniego badania, dodam, ze wizyty mam co dwa m-ce, endo nie widzi
                  potrzeby czesciej,
                  jak bylam na wizycie dwa m-ce temu juz spadly mi hormony ale nadal
                  byly w normie...wiec endo nie zwiekszyl mi dawki-bylam na 100 i
                  kazal pokazac sie za dwa miesiace!!! poniewaz czulam sie
                  niedoczynnie sama zwiekszylam sobie stopniowo dawke o 25 i bogu
                  dzieki bo najswiezsze badania pokazaly, ze hormony nadal leca na leb
                  na szyje i gdybym byla zostala na dawce 100 bylabym juz w niezlej
                  niedoczynnosci,

                  moje ostatnie FT4 12,7 N: 9-17, tsh troche poszlo w gore i jest 2,28
                  N: 0,27-4,0 a endo na wizycie spyatl mnie na jakiej ja to dawce
                  jestem? powiedzialam 125, a on nic!!! czyli nawet nie mial
                  zanotowane w karcie, ze jestem na 100, a ja sie stresowalam jak mu
                  wytlumacze ze jestem na 100 a nie na 125, niestety niepotrzebnie...
                  i niestety pomimo mojej sugestii, ze hormony spadly, a tsh wzroslo
                  od ostatniego badania kazal zostac na dawce 125 i wyznaczyl wizyte
                  za poltora miesiaca, rece opadaja,
                  za to wypytal mnie gdzie bylam na wakacjach i jaka pogode mialam...

                  wiec znow jestem w trakcie samodzielnego zwiekszania sobie dawki,
                  okropnie mi z tym, ze sama zwiekszam sobie dawke, pocieszam sie
                  tylko, ze do nadczynnosci mi daleko i jak dorzuce 12,5 tyroksyny to
                  nic sie nie stanie, a jak nie dorzuce nic to za te poltora m-ca bede
                  juz na dolnej granicy normy, i pal szesc mnie i moje dolegliwosci
                  ale martwie sie o dzidzie, a czuje sie niedoczynnie, pobolewaja mnie
                  stawy, mam znow przerazliwie sucha skore i do tego jakies nastroje
                  depresyjne i leki,

                  i tak sobie mysle, ze ciaza to ma byc piekny i spokojny okres w
                  zyciu przyszlej mamy, a my musimy sie ciagle martwic i jeszcze w
                  dodatku trafiamy na lekarzy, ktorzy cos nie przykladaja sie do
                  leczenia, chcialabym zeby dzidzia juz sie urodzila bo przynajmniej
                  nie musialabym sie martwic czy z nia wszystko w porzadku w moim
                  brzuchu i czy dostarczam jej wszystkiego czego potrzeba do
                  prawidlowego rozwoju,

                  pozdrawiam cie cieplo i zycze zeby sie jak najszybciej wyjasnilo to
                  twoje dalsze leczenie, no i oczywiscie pieknego i zdrowego maluszka,
                  czuczu

                  • hashi-tess czuczu!!! 22.08.07, 20:33
                    Jesteś bardzo dzielna i odważna.
                    Gratuluję!
                    Trzymaj tak dalej.
                    Nie powinnaś się stresować z powodu wizyt u p. dr.
                    On nie zasługuje na Twoje nerwy.

                    Życzę Ci zdrowego maluszka /a na pewno taki będzie/ i szczęśliwego rozwiązania.

                    Tess

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka