Dodaj do ulubionych

Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;(

21.01.09, 14:11
Witajcie. Właśnie wróciłam od lekarza, siedzę i ryczę jak głupia.

Przy TSH 5,56(mam 24 lata) dostałam od endokrynologa w Białymstoku Euthyrox,
także z powodu ogólnego powiększenia tarczycy, obniżonej echogeniczności i
guza litego 1cm.

Niestety, po zwiększeniu dawki bardzo szybko dostałam paskudnego uczulenia na
ten lek, okropnej swędzącej wysypki. Poszłam dziś do dr Waśniewskiej w
Warszawie, bo nie mam możliwości pojechać do Białegostoku. Powiedziała mi, że
mam odstawić lek, dała coś na uczulenie, ale powiedziała też, ze właściwe przy
tym TSH niepotrzebne jest leczenie, bo to żadna niedoczynność.

Ja się zabije. Odstawienie leków oznacza dla mnie powrót do kompletnego
otępienia. A już zaczynało być dobrze - zeszła opuchlizna z twarzy i kończyn,
zaczęła poprawiać się pamięć i koncentracja, przestałam być cały czas zmęczona
i spać po 12-14 h na dobę. Jak to wszystko wróci, to się chyba powieszę,
naprawdę, bo już mam serdecznie dość tego wszystkiego.

Pani doktor Waśniewska zasugerowała, że objawy i poprawa to tylko moja
wyobraźnia, że mi się tylko wydaje, bo przy TSH 5,56 nie powinno być żadnych
objawów. Ludzie, znacie jakiegoś dobrego endokrynologa-tyreologa w Warszawie?
Może być prywatny - zapłacę każde pieniądze, tylko żeby mi pomógł, żeby się
znał na tarczycy. Błagam o pomoc, bo jestem kompletnie załamana.

A może ja naprawdę świruję, a tak naprawdę TSH 5,56 jest ok?
Obserwuj wątek
    • zajaco-wa Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 21.01.09, 15:48
      Twoje TSH nie jest ok. Wspolczuje ci bardzo. Nie przejmuj sie,
      jeszcze nie raz w zyciu bedziemy mialy podobne sytuacje kiedy
      bedziemy musialy zadbac same o siebie. Ale jest jasna strona tego
      zobacz,na cale szczescie wiesz, ze nie mozesz zaniedbac tego TSH, to
      bardzo cenna wiedza. Mialam kiedys podobna sytuacje, leczylam sie
      juz na niedoczynnosc ale nagle objawy zaczely wracac, w tym czasie
      nie wiedzialam nic na temat tarczycy i nie wiedzialam o tym forum.
      Poszlam do lekarza po pomoc, wyniki wyszly "w normie" i oczywiscie
      mnie splawila w pieknym wydaniu.
      Znajdz innego lekarza ,przepisze ci inny lek i bedzie wszystko
      super. Nie umiem Ci fachowo podpowiedziec jaka tyroksyna najlepsza
      przy alergii,ale poszukam cos,a sprobowalabym przynajmniej pierwszej
      lepszej ale innej. Inni na forum sa bardziej obeznani to podpowiedza
      o jaki lek najlepiej sie starac i ktorego wybrac lekarza. Nic sie
      nie martw, to tylko chwilowe problemy a pozniej wszystko bedzie
      dobrze. Pozdrawiam cie serdecznie smile
      • hashi-tess Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 21.01.09, 17:06
        nawet nie myśl o tym co powiedziała
        p. dr.???
        idź do jakiegokolwiek lekarza
        i poproś o przepisanie letroxu
        bez laktozy, jest już na n/rynku.
        Receptę może wypisać każdy lekarz.

        Głowa do góry, na pewno sobie poradzisz.
        Pzdr
        Tess
        • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 21.01.09, 17:39
          Dziękuję wam za pocieszenie. Laktoza? hmm, przecież piję mleko bez problemu.
          Może to inny składnik, ale też słyszałam, że jakiś nowy Letrox bez dodatków jest
          na rynku. Za tydzień robię TSH, FT4 i przeciwciała - zobaczymy, co wyjdzie.
          • zajaco-wa Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 21.01.09, 18:13
            Moze do czasu wizyty z nowym endo wcisnij sie do jakiegos lekarza
            rodzinnego ,zeby ci zmienil eutyrox na letrox. Powiedz, ze masz
            uczulenie, a na wizyte u endo musisz czekac. A o ostatniej wizycie u
            endo wogole nie wspominaj. Pokaz np tylko opakowanie od
            eutyroksu ,ze go bierzesz no i ten wynik tsh powyzej 5 wez ze soba,
            jak rodzinny by chcial zobaczyc.
            Piszesz ze zwiekszylas dawke eutyroxu to dostalas alergii , a przy
            mniejszej dawce nie mialas alergii tak?
            • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 21.01.09, 23:53
              Miałam wysypkę, ale taka do przeżycia.
              • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 22.01.09, 02:06
                Zgodnie z zaleceniem lekarki odstawię na te 2 tygodnie tabletki, żeby wyleczyć
                uczulenie i żeby było wiadomo, czy te następne tabletki także nie powodują
                uczulenia. Dziś przestaję brać Euthyrox i mam pytanie - po jakim czasie od
                odstawienia mogę zrobić TSH, FT4 i przeciwciała?
                • tashunko Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 22.01.09, 09:25
                  Piszesz, że czujesz się fatalnie i słusznie zauważyłaś, że odstawienie leku
                  pogłębi tylko niedoczynność. Pewnie tak właśnie będzie, więc dlaczego pomimo
                  wszystko chcesz odstawić całkowicie leczenie??? Dziewczyny słusznie sugerują
                  zmianę Euthyroxu na Letrox. Wiem jak wygląda leczenie podczas alergii i
                  wprowadzanie kolejnych produktów, ale w tym przypadku chyba zaryzykowałabym
                  przejście na Letrox i obserwację. Jeśli wysypka nie tylko nie zniknie, ale i
                  pogłębi się to wtedy chyba faktycznie pomyślałabym o odstawieniu.
                  Tak czy siak zdrówka życzę!
                • aleksandra_01 Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 22.01.09, 09:35
                  Witaj

                  nie odstawiaj leków !!!
                  to nie są jakieś tam tabletki,
                  tylko hormon który jest Ci niezbędny do życia,
                  poczytaj wątki osób które odstawiły.
                  ja tylko obniżałam dawkę i to już było
                  ciężkie przeżycie, a co dopiero odstawienie całkowite.

                  uczulenie możesz wyleczyć:
                  * zmieniając euthyrox na coś innego
                  * biorąc przez jakiś czas np leki anty alergiczne, przeciwuczuleniowe

                  przy Twoim tsh odstawienie leku będzie
                  ogromnym błędem i jeszcze dłużej będzie
                  trwał powrót do normalnego samopoczucia.
                  jaki to problem pójdź do lekarza rodzinnego
                  do tego nie trzeba wysoce wykwalifikowanego specjalisty.

                  poza tym odstawienie na 2 tyg to za mało,
                  żeby wyniki były miarodajne musiałabyś odstawić
                  na minimum 3 a najlepiej 4 tygodnie.

                  a.
                  • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 22.01.09, 20:47
                    Moja lekarz rodzinna nie wypisuje hormonów tarczycy. Endokrynolog wypisać nie
                    chce - kazała odstawić i poczekać, i 28 zrobić badania. Odstawiłam, bo tabletki
                    powodowały uczulenie, a innych nie mam, bo nikt nie chce mi wypisać. Uczulenie
                    znika na szczęście. Teraz chcę pójść do jakiegoś normalnego, prywatnego
                    endokrynologa. Nie musi być jakąś sławą, może być świeżo po studiach, wystarczy,
                    żeby wypisał dobre leki i nie mówił, ze jak człowiek ma TSH 15, to niedoczynność
                    jest za mała do leczenia, a co dopiero 5,56 (tak mi powiedziała dr Waśniewska -
                    szkoda słów...)

                    Dziewczyny z Warszawy - znacie jakiegoś normalnego płatnego endokrynologa, który
                    przyjmuje od ręki?
                    • aleksandra_01 Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 22.01.09, 21:22
                      nie spotkałam się z sytuacją żeby
                      jakikolwiek rodzinny nie chciał mi przepisać hormonów,
                      a byłam u kilku i nie tylko w trójmieście.

                      co do endokrynologów w warszawie, byłam tylko u gin-endo
                      w centrum damiana. tam raczej zazwyczaj nie ma kolejek.
                      u pani dr Barbary Melaniuk. nie odradzam ani nie polecam bo byłam raz
                      tylko. zapłaciłam 120zl. ale z całą pewnością wypisałaby Ci
                      leki, generalnie była w porządku.

                      ale to chyba nie rozwiązuje problemu, bo po każdą receptę będziesz
                      biegać do endokrynologa i to jeszcze pewnie prywatnie. może
                      zmień rodzinnego, albo chociaż spróbuj pójść do innego.

                      a.
                    • jurmik Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 22.01.09, 22:18
                      Wiem, że jesteś zdesperowana, ale nie wybieraj się do
                      niedoświadczonego endokrynologa, bo nic nie uzyskasz. A już na pewno
                      nie znajdziesz endokrynologa zaraz po studiach, bo żeby zrobić
                      specjalizację z endokrynologii, musi minąć sporo lat - ok.10 - 12,
                      o ile nie więcej. Najpierw przez 5 czy 6 lat robi się specjalizację
                      internistyczną, a dopiero potem przez nastepnych kilka lat - z
                      endokrynologii.
                      A poza tym masz rację - szkoda słów...
                  • zajaco-wa Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 22.01.09, 21:11
                    Ja tez bym nie odstawiala tyroksyny, poszlabym do rodzinnego i
                    zmienila lek. Z alergiami roznie bywa, nawet jak pojdziesz do
                    alergologa to pewnie on bedzie leczyl tylko ta wysypke a tobie
                    bedzie kazal dojsc samej od czego tego dostalas-nowy kometyk, nowe
                    jedzenie, nowe cokolwiek... Jezeli masz pewnosc ze to od eutyroksu
                    to go zmien, moze to od laktozy , moze od czegos innego. Twoja
                    lekarka poszla na latwizne , kazala odstawic lek i otrzepala raczki.
                    Musisz ustalic ze tyroksyna to jest lek ktorego potrzebujesz i
                    kropka, odstawic nie mozesz bo sama wiesz jak bez niej sie czulas,i
                    teraz dopiero mozesz kombinowac- wszystko, oprocz odstawienia, bo
                    jezeli alergia jest od eutyroksu to potem, jak przejdzie ci wysypka
                    a bedziesz czula sie do bani to bedziesz chciala wrocic na tyroksyne
                    i tak i tak ,i czekac cie bedzie xokladnie co teraz-szukanie innej
                    tyroksyny + dodatkowo bedziesz w gorszej niedoczynnosci.
                    A tymi alergiami to dziwnie. Nie wiem jak w polsce ale taki przyklad
                    tylko.W stanach rozne dawki tyroksyny maja rozne kolory i czytalam
                    na forum ze jak ktos bral 125 zolta to mial uczulenie, a jak zaczela
                    brac 100 fioletowa + 25 pomaranczowa to uczulenie przeszlo (moglam
                    pomylic kolory ale to niewazne).Chodzi mi o to ze oni do tych
                    tabletek dodaja niewiadomo co, wpadlabys na cos takiego jak ta
                    dziewczyna co se podzielila dawke? bo ja nie. Na co ty mozesz miec
                    uczulenie- nie wiadomo,wiec najlepiej zmienic lek i zobaczyc czy
                    wysypka odejdzie. Mi w aptece farmaceuta raz poradzil, zebym sie
                    trzymala tej samej firmy farmaceutycznej i nie zmieniala, chociaz
                    lek ten sam- ale cos innego w nim moze byc.
                    Nie podejmuj pochopnych decyzji, przemysl to jeszcze raz,jakie
                    bedziesz miala korzysci a jakie straty. Teraz cie czeka troche
                    zachodu z doborem leku ,ale jak nie teraz to pozniej.Pozdrawiam Cie
                    serdeczniesmile))
    • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 09.02.09, 19:11
      Dalszy ciąg historii. Przestałam łykać uczulający mnie Euthyrox i poczekałam na
      badania oraz wizytę u lekarza w Szpitalu Bielańskim (dr Waśniewska). Oto wynik
      dzisiejszej wizyty. Wyniki były robione po tygodniowej przerwie w braniu
      Euthyroxu 75, więc jego działanie jest jeszcze widoczne w TSH i FT4:
      TSH - 3,31 (norma 0,4 - 4,0) - TSH przed Euthyroxem 5,56
      FT4 16,9 (norma 10,4 - 24,4)
      Anty-TG ab 339 IU/ml (norma do 40)
      Przeciwciała antymikrosomalne 1080 (norma do 120)
      Czyli witam w klubie Hashi...

      Dostałam Letrox 50, czyli mniejszą dawkę niż Euthyroxu, ale lepszy rydz niż nic,
      zobaczymy co będzie dalej. W kwietniu biorę ślub, więc jak z hormonami tarczycy
      będzie ok, pomyślimy o potomkusmile Lekarka wzięła to pod uwagę, bardzo miło z jej
      strony. Tak swoją drogą - mam dziwne wrażenie, że lekarze najbardziej ufają
      wynikom badań zleconych przez siebie, a najlepiej zrobionych przez ich własny
      ośrodek.

      Jutro łyknę Letrox (po prawie 3 tygodniach przerwy w leczeniu) - mam nadzieję,
      że tym razem nie będzie żadnego uczulenia.
      • hashi-tess Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 10.02.09, 11:40
        skoro byłaś na dawce 75 euthyroxu, to
        nie rozumiem dlaczego p. dr zmniejszyła Ci
        ilość letroxu. Przecież tyroksyna jest ta
        sama!!!!!!!
        Nie wracaj do 50 letroxu, bierz od razu 75
        tym bardziej, że byłaś już na "odwyku"
        3 tygodnie.
        Jak myślę o bezmyślnych lekarzach,
        to mam wysypkę. Niestety na nią
        nie mam lekarstwa. O, przepraszam,
        mam "swojego dobrego duszka".

        Pzdr
        Tess
        • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 10.02.09, 16:01
          Mam wrażenie, że lekarze nie dowierzają sobie nawazjem po prostu, że podważają
          postawione przez innych rozpoznania i dawkowanie leków (tylko po to, zeby po
          zleconych przez SIEBIE badaniach rozpoznać dokładnie to samo i zlecic podobne
          leczenie - może myślą, ze ja sama wypisałam sobie te wyniki i leki).

          Ta dawka jest tymczasowa i będzie stopniowo zwiększana. Za 6 tygodni mam przyjść
          na kontrolę TSH i FT4, i na poprawienie dawki. Pani dr wzięła pod uwagę, ze będę
          chciała zajść w ciążę i będzie za pomocą leków obniżać TSH do odpowiedniego
          poziomu. Mam nadzieję że ta dawka w końcu będzie jednak większa.

          Z dobrych rzeczy - wzięłam pierwszy Letrox i na razie nie mam uczuleniasmile
    • sanpja Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 09.02.09, 19:23
      Ireno ja też mam paskudną wysypkę na całym ciele. Ale wolę ją mieć niż miałabym
      się tak czuć jak przed leczeniem. Chociaż mi się wydaje że moją wysypkę wywołuje
      chora tarczyca a nie lek. Nie przeczę że w Twoim wypadku to nie wina leku.
      Chodzę do dermatologa i jakoś sobie z tym radzę.
      Boże co za lekarka. Jak chcesz dam ci namiary do mojego lekarza ale on jest z
      Krakowa. W sumie ja do niego też jadę ponad 3 godziny
      pozdrawiam
      • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 09.02.09, 19:37
        Wysypka zniknęła jak ręką odjął po odstawieniu Euthyroxu. Jak napisałam post
        wyżej, byłam jeszcze raz u tej samej lekarki. Tym razem okazała się bardzo w
        porządku.
        • sanpja Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 10.02.09, 09:07
          Hmmm, ale ja nie odstawię euthyroxu - moja wysypka jest do
          zniesienia smile
          pozdrawiam
        • edysia73 do: irena.real 10.02.09, 12:26
          A możesz powiedziec u kogo leczyłas się w Białymstoku, bo jestem w
          trakcie poszukiwań lekarza i czy to ktos godny polecenia.
          Edzia
          • irena.earl Re: do: irena.real 10.02.09, 15:52
            Leczyłam się w NZOZ Promedica na Siewnej 2 u dr Jolanty Szczepańskiej - Kostro.
            Nie odradzam ani nie polecam - endokrynolog jak każdy inny. Skierowała na USG
            (do siebie, sama je wykonuje), ale nie chciała dać skierowania na hormony
            tarczycy i przeciwciała, mimo prośby (przyszłam do niej ze zrobionym już TSH).
            Na podstawie USG i TSH wypisała Euthyrox. Plus tej przychodni to krótkie
            terminy. Jest tam też inna pani endokrynolog, ponoć kontaktowa i kompetentna,
            ale nie pamiętam nazwiska. Siostra się u niej leczyła, zapytam ją i dam znać.
            • edysia73 Re: do: irena.real 10.02.09, 20:41
              Jeżeli to nie kłopot to bardzo proszę.
              • irena.earl Re: do: irena.real 11.02.09, 22:35
                Ta lekarka nazywa się Maria Gardziejczyk. Siostra mówiła, że na początku
                wydawała się niemiła i nerwowa, ale potem było lepiej. Zwraca uwagę na wpływ
                tarczycy na serce.
    • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 11.02.09, 22:06
      No i nastrój leci w dół, po chwilowym trzymaniu się. Jest mi smutno. Ba, jestem
      zła tak naprawdę, wkurzona nie wiem na co. Nie chcę tej choroby, cholera! Mieć
      to do końca życia, zawsze? Nie chcę!

      Nie wiem nawet, czy te wyniki przeciwciał, co mam, sa bardzo złe, czy tylko
      trochę złe - lekarka nie powiedziala.

      Uch, jestem wkurzona i nie wiem za bardzo, skad zdobyć rzetelne medyczne
      informacje, a przy tem nie nastraszyć się bez sensu.
    • irena.earl Wściekła i swędząca... 15.02.09, 00:37
      Już 5 dni biorę Letrox 50. I co? I wysypka wraca! AAAAAAAAAAAAAAAAA! Jestem
      wściekła i zdesperowana. Będę brała te cholerne tabletki, choćbym się miała
      zadrapać na śmierć!

      Na razie uczulenie nie jest duże. Staram się wmówić sobie, że wysypka i
      swędzenie tylko mi się wydaje, bo nie zniosłabym kolejnej przerwy w leczeniu.
      Jeśli jednak znowu dojdzie do tego, co przy Euthyroxie (cała twarz i szyja w
      ogniu), pójdę do lekarza po inne leki.

      Miał ktoś z was takie hece z nowym niby nieuczulającym Letroxem?



      Skończyła się właściwa część, teraz będzie OT z wylewaniem żalów. Potrzebuję się
      wyżalić, bo jest mi smutno i za bardzo nie mam gdzie indziej podzielić się swoim
      ciężarem z ludźmi, którzy to zrozumieją, bo sami maja podobnie. Dzięki, że
      jesteście. Do rzeczy:

      Jestem naprawdę zdesperowana. Niedoczynność powoduje u mnie objawy spowolnienia
      i depresji (oprócz tego inne, ale deprecha z całym brakiem koncentracji i
      zapominaniem, zmęczeniem i sennością jest najgorsza). Zanim postawiono mi
      diagnozę: niedoczynność i Hashimoto, przez pół roku leczyłam się na depresję.
      Prawdopodobnie niepotrzebnie przez pół roku brałam psychotropy. Jak o tym myślę,
      krew mnie zalewa. Żaden lekarz nawet nie zapytał, czy badałam tarczycę, czy w
      mojej rodzinie są choroby tarczycy (a są - babcia, mama, siostra, ciotka).

      Więcej - zanim poszłam do psychiatry i dostałam psychotropy, poprosiłam
      ginekologa o skierowanie na badania hormonalne. Babsko powiedziało, że mi nie
      da, bo nie widzi takiej potrzeby, bo nie mam żadnego problemu z hormonami. A ja
      głupia uwierzyłam jej "fachowej" lekarskiej opinii. Nigdy już nie zaufam
      lekarskiej opinii na 100%. Gdybym zaufała sobie, leczyłabym niedoczynność juz
      pół roku.

      Zresztą później tez nie lekarz wysłał mnie na badania. To ja sama zauważyłam, że
      coś jest nie tak, że przytycie 5 kg w ciągu miesiąca przy jednoczesnym
      zmniejszeniu ilości jedzenia i zaczęciu ćwiczeń nie jest ok. I co mi sugerowali
      lekarze? Że to od tabletek antydepresyjnych albo że po prostu się obżeram. W
      końcu u sympatycznej lekarz rodzinnej wyprosiłam skierowanie na badania, w tym TSH.

      Jakie z tego wnioski? Ano takie, że gdybym ufała opiniom lekarzy, brnęłabym
      dalej w chorobę, w kolejna kuracje antydepresantami, w nieskuteczne odchudzanie,
      w depresję i kolejne kilogramy. Nie mam nic przeciwko leczeniu depresji, ale - u
      licha! - najpierw należy sprawdzić, czy przypadkiem na obniżenie nastroju i
      tycie nie wpływa jakaś choroba organiczna, np niedoczynność tarczycy.

      Uff, wyżaliłam się, ale złość i żal będą we mnie jeszcze długo. Nie dajcie się,
      jeżeli nawet super lekarz mówi wam, żeby się nie badać. Lepiej zrobić jedno
      głupie badanie krwi za kilkadziesiąt zł, niż cierpieć i przyjmować niepotrzebnie
      silne leki...
    • sanpja Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 15.02.09, 01:17
      A czytałaś ten wątek?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=75204900&a=75204900
      może powinnaś spróbować tych kropli, może one będą dla ciebie dobre nie tylko ze
      względu na laktozę, ale może jakiś innych substancji nie mają, które ciebie
      uczulają, np. skrobi kukurydzianej czy żelatyny.
      Nie chodzi o to abyś się zadrapała, idź do dermatologa - da ci jakieś leki na
      to uczulenia, może powinnaś brać alertec i np. wapno?

      Ja też sama wpadłam na to, że coś u mnie jest nie tak. Męczyłam ginekologa, że
      przecież to nienormalne jest iż mam napięcie przedmiesiączkowe przez cały
      miesiąc i że miesiączkę mam co 3 tygodnie i że tyję i kołacze mi serce itd... na
      odczepne powiedział mi żeby zrobiła sobie TSH po czym dodał, że ja na pewno nie
      mam żadnych problemów z tarczycą. I wyobraź sobie iż najśmieszniejsze jest to,
      że jego żona jest chora na hashimoto. Za wszystkie badania sama płacę i za
      badania swojej córki też. Kosztuje mnie to niezły majątek bo u nas na tzw.
      zadu....piu jest bardzo drogo. Do lekarza jeżdżę ponad 200 km od mojego miasta i
      to prywatnie.
      Wszyscy lekarze uważają, że niedoczynność tarczycy to żadna choroba, to tylko
      niedomaganie. Każda z nas wie jak jest nam ciężko.
      Ireno nie ważne czy wyniki przeciwciał są bardzo złe czy tylko trochę złe. I tak
      nie da się im wytłumaczyć aby nie atakowały naszej tarczycy.
      Jeżeli masz deprechę to pewnie masz za niską dawkę leku.
      Idź do Pani doktor poproś aby podniosła ci dawkę a jak nie to poproś dziewczyny
      na forum i bierz większą. Zobaczysz, że humor się poprawi.
      Na koniec napiszę ci coś śmiesznego. Od niedawna humor mi się tak poprawia, iż
      czasem wpadam w euforię z niewiadomych dla mnie przyczyn. Pomimo iż czuję się
      źle i to bardzo, moja psychika się poprawia, śmieję się, że łykam sobie tabletkę
      szczęścia rano. Nie przeszkadza mi nawet iż mam 20 kg nadwagi. Czasami
      zastanawiam się czy nie działa ona u mnie jak jakiś psychotrop bo z byle czego
      śmieję się jak głupi do sera.
      Zobaczysz u Ciebie też wszystko wróci do normy.
      3mam kciuki.
      • irena.earl Re: Ostateczna desperacja - pomóżcie, błagam ;( 15.02.09, 03:14
        Dziękuję za słowa otuchy, były mi one bardzo potrzebne.

        Leczenie w zasadzie zaczynam, bo wcześniej leki brałam jakieś 2 tygodnie, a
        potem 3 tyg przerwy. Po 5 dniach brania Letroxu raczej nie ma szans, żeby
        zadziałał, ale jestem pełna nadziei, bo nawet te dwa tygodnie z uczulającym
        Euthyroxem trochę mnie ożywiły, poprawiły aktywność, zmniejszyły senność i
        podniosły nastrój. Na razie poobserwuje się jeszcze kilka dni - jeśli mnie
        wysypie jak poprzednio, pójdę męczyć lekarkę o te krople (przeczytałam o nich,
        dziękuję za link).

        Z tym PMSem - oj, tak... Zgadzam się, trwa cały czas. Poirytowanie i napięcie,
        ale też takie jakieś rozlazłe rozproszenie. Niepotrzebnie obrywa się bliskim.
        Czuję się jakbym orała pole, kiedy dzień wcale nie był wypełniony ciężkimi
        zajęciami. Mam nadzieję, że wszystko to zniknie, a przynajmniej złagodnieje na
        tyle, że będę mogła normalnie wykonywać wszystkie moje czynności.

        Wiesz, czuję się jak jakiś hipochondryk, aż sama siebie wkurzam. Zewnętrznie nic
        mi nie jest, dla postronnego obserwatora jestem zdrowa jak ryba. Tymczasem czuję
        się bardzo osłabiona, jak staruszka. Kiedyś byłam dość silna baba, wytrzymała i
        żwawa, a teraz wejście na moje trzecie piętro sprawia mi trudność i muszę
        przystawać po drodze, a gruntowne posprzątanie trzydziestometrowego mieszkania
        to wyczyn który zajmuje mi cały dzień, zamiast trzech godzin. A świat dookoła
        wcale nie stanął i mam coraz większe zaległości, nie nadążam. Praca mgr leży -
        jak coś do niej czytam, nie pamiętam, co czytałam przed godziną, siedzę jak ten
        bezmyślny koł, taka wata w głowie - trudno zebrać myśli.

        Ale lektura forum nastraja mnie optymistycznie - ktoś nawet napisał, że właściwe
        leczenie pomogło mu skończyć studia. No i - last but not least - jest to
        miejsce, gdzie mogę opowiedzieć takie rzeczy i nikt nie oskarży mnie, że coś
        sobie wymyślam, ani nie westchnie, że znowu marudzę. Dziękujęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka