devilyn
07.06.09, 16:23
Poproszono mnie o przejście na forum Hashi (jestem Hashimotką)
Witaj! Na tarczycę choruję już od około 6 lat. Obecnie mam
stwierdzone zapalenie tarczycy typu Hashmimoto. Anty-TPO pow. 300. W
czerwcu ubiegłego roku poziom Tsh 3,93 i lekarka endo-gin kazała
zwiększyć dawkę do 75mg (z 50mg) Letroxu (na początku choroby
zaczynałam od 12,5mg) i czułam się wprost rewelacyjne-miodzio.
Kontrolne Tsh to 0,989 (przy normie IU/mL 0,27-4,2), biopsja
wykazala przewlekły stan zapalny, usg powoli zanikającą tarczycę
etc. W styczniu na kontroli u endo (to mój drugi lekarz, ten
pierwszy jest onkologiem gdyż tam leczona byłam na nowotwór jajnika
i druga pani endo bezwzględnie dostosowuje się do decyzji onko)
kontorlne Tsh to 3,17 (przy normie IU/mL 0,27-4,2), i zwiększenie
dawki do 100mg Letroxu (przy zwiększaniu dawki nie odczuwam żadnych
dolegliwości). Kontrol w maju i... Tsh 4,14 przy normie (IU/mL 0,27-
4,2), i Ft4 1,50 (ng/dl 0,93-1,7) i zalecenie to branie w week dawkę
125mg Letroxu a od pon-pt 100mg. Biorę tak już ponad miesiąc i dalej
kijowo się czuję. Najchętniej brałabym caly czas 125mg. A Ft3 nie
miałam robionego.