anita_bm
04.09.09, 20:01
Na forum Hashimoto piszę pierwszy raz. Do tej pory pisałam na forum Choroby tarczycy. Stwierdziłam jednak, że czas przenieść się tu.
Skopiuję to, o czym pisałam tam ostatnio, bo chcę aby ktoś doradził, co robić. Z góry dziękuję!
-----------------------------------------------------
Po ostatnich wynikach zmniejszyłam dawkę Letroxu do 75.
Dla przypomnienia były takie:
> TSH - 0,011 (0,27-4,20)
> fT3 - 2,22 (0,932-1,71) 165,55%
> fT4 - 7,86 (3,95-6,8) 137,19%
> Ferrytyna - 11,25 (13-150)
Cefasel i Prewenit odstawiłam jak nakazał lekarz.
Tylko kurczę czuję się gorzej. Znów jakaś taka większa niemoc mnie ogarnia - jestem coraz bardziej zmęczona. Częściej mam zawroty głowy, znów opadam z sił. A już myślałam, że będzie tylko lepiej. Wyników nie ma co robić, bo jestem dopiero od 20.08 na mniejszej dawce, prawda?
Dawka Letroxu chyba jest lepsza, bo objawy nadczynności (trzęsące się ręce, kołatania serca, ogólnie jakieś takie to serce było niespokojne, nadmierny apetyt) ustąpiły.
Ale co jest z tym moim samopoczuciem? Czy to tylko ta ferrytyna? Chyba nie, bo z dnia na dzień, skoro biorę już żelazo, nie byłoby gorzej??? A może powinnam jeszcze coś brać, typu prewenit albo co? Nie mam pojęcia, jak sobie pomóc. Mam nadzieję, że coś podpowiecie.
I jeszcze jedno. Przed prywatną wizytą i po miesiącu brania 75-tki będę powtarzać wyniki. Czy oprócz TSH, fT3, fT4, ferrytyny (nie wiem, czy znów robić, czy po niecałym miesiącu brania żelaza coś drgnie?) i B12 coś jeszcze zrobić? Na lekarzy za bardzo liczyć nie mogę w tego typu podpowiedziach. A ja muszę szybko działać, bo w pracy zadań przybywa a sił mi ubywa. Poprzednie zwolnienie lekarskie nie pomogło mi w pracy, więc nie chcę iść na kolejne.
Doradźcie coś - jak sobie szybko pomóc???
------------------------------------------------------------
Moje wcześniejsze wpisy
forum.gazeta.pl/forum/w,24712,96228967,96228967,Pytanie_do_doswiadczonych_TSH_20.html