grave_digger 18.01.14, 13:29 Wczoraj miałam w domu błysk. Posprzątane, podłogi wymyte, łazienka na cacy. Dziś wygląda tak, jakby nie było sprzątane tydzień. Podłogi zajechane. Wszędzie jakiś burdel. Też tak macie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moonshana Re: Jak to jest 18.01.14, 13:32 wczoraj miałam w domu błysk. -dziś rano miałam w domu w miarę czysto teraz mam w domu umiarkowany pierdolnik jak się nie ruszę, to do wieczora będę miała mega pierdolnik pssssssssss. a chodzę ciągle i myję, układam, ścieram, piorę. a i tak mam bajzel- "po co chcesz odkrywać moją twarz? skoro sam tyle masek masz...wc Odpowiedz Link
grave_digger Re: Jak to jest 18.01.14, 13:37 i właśnie mnie to niemiłosiernie wkoorwia. nie urodziłam się po to, by ciągle na szmacie jechać czemu ja nie mogę sobie posprzątać i mieć. Odpowiedz Link
moonshana Re: Jak to jest 18.01.14, 13:39 bo masz dziecięcia słodkie. a dziecięcia słodkie z reguły są stworzone do robienia mega pierdolnika. jak jeszcze sama jesteś bałaganiarą to masz pojechane. ja bywam bałaganiarą a dodatkowo mam mało miejsca. a życie mnie nauczyło, że nie sposób utrzymać porządku w za małym metrażu. chyba że się posiada jedną bluzkę, jedne majtki, jedną książkę, jeden talerz itd. wtedy jest szansa. Odpowiedz Link
grave_digger Re: Jak to jest 18.01.14, 13:43 jestem bałaganiarą, no ale wczoraj posprzątałam, bo były u nas szachy i trza było gości przyjąć goście nie pobrudzili. my brudzimy dzisiaj. i tak jest always Odpowiedz Link
cura_domestica Re: Jak to jest 18.01.14, 13:44 bo nie mieszkasz sama ? bo masz dzieci? Ja mam tak samo , więc łączę się w bólu Odpowiedz Link
solejrolia Re: Jak to jest 18.01.14, 13:37 > Też tak macie? nie. generalnie udaje nam sie utrzymać porządek na bieżąco, więc wczoraj miałam umiarkowanie czysto a dziś wystarczy, że poodkurzam i będzie świetnie. Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: Jak to jest 18.01.14, 14:27 Macie. Jak jestem sama w domu to nawet PPD moze do mnie na kursy chodzic. Od 12:30 zaczyna sie pojawiac w chalupie rodzinka, wiec uskutecznia sie demolka. Gonie do sprzatania, gonie, ale nie wszystko sa w stanie po sobie ogarnac, nie powodujac wiekszych szkod. Odpowiedz Link
one-smutasek Re: Jak to jest 18.01.14, 14:46 Mam identycznie z tym, że wczoraj dom błyszczł do godziny 17 a potem wróciło towrzystwo i powoli się zaczęło. Słabo mi się robi na myś o dniu jutrzejszym ponieważ idę na 12 godzinny dyżur, wrócę koło 21 a mym oczom ukaże się następujący widok: zobaczę męża i dzieci sprzątających w popłochu zabawki zwleczone z góry na dół, mąż będzie utykał w zmywarce sterty garów i szklanek które zasłaniały blat w kuchni przez całe 12 godzin bo przez ten czas mają totalny luz i na maksa go wykorzystują. Odpowiedz Link
aniuta75 Re: Jak to jest 18.01.14, 14:47 Kochana najczyściej to ja mam, jak dzieciaki do rodziców na weekend wywożę, posprzątam i nikt mi zaraz tego nie rozpierdzieli . Czyli jakoś tak średnio 2-3 razy z miesiącu . Odpowiedz Link
beata985 Re: Jak to jest 18.01.14, 15:00 też.. a na dodatek takie sprzątanie dokładne to tylko w sobotę, w tygodniu tylko na bieżąco odkurzanie, zmywarka, obiad, dzieci pomagają ale jak przyjdzie sobota to jakaś masakra jest..... Odpowiedz Link
guderianka Re: Jak to jest 18.01.14, 15:17 nie do końca nie ma prawie 2 lat sytuacji gdy mam w domu błysk Odpowiedz Link
rebelka1986 Re: Jak to jest 18.01.14, 15:23 Macie. Doszłam do wniosku że przy dzieciach 2 i 4 oraz psie i kocie po prostu nie ma opcji idealnego porządku, chyba żeby ktoś lubił cały boży dzień jeździć na szmacie. Ja nie lubię. Nauczyłam się robić tylko niezbędne minimum żeby zachować pozory czystości i ładu Wieczorem zawsze robię szybką rundkę po mieszkaniu, odkładam wszystko na miejsce, chowam co się da, żeby chociaż rano wypić kawę we względnym porządku. Największy bałagan robią mi zabawki, które w zawrotnym tempie pokrywają wszystkie wolne powierzchnie (są to głównie samochodziki, znaki drogowe, makiety skrzyżowań, dość upierdliwe do zbierania...) Odpowiedz Link
koffetka Re: Jak to jest 18.01.14, 17:45 My mamy błysk, ale to M jeździ na szmacie, ma na tym punkcie bzika. W ciągu dnia są momenty kiedy dzieciaki zrobią syf, ale tamten świr zaraz łazi i sprząta. Teraz też właśnie pozbierał talerze dzieciorów ze stolika przesuwając mój łokieć. Mi lekki bałagan nie przeszkadza, ale brudu nie cierpię. Czyli porozrzucane zabawki to standard, ale już o kurzu i brudnej podłodze nie może być mowy. Odpowiedz Link
bronia_84 Re: Jak to jest 18.01.14, 18:50 U mnie jest jedna zasada: nie wstydzić się, jak ktoś wpadnie znienacka Więc w tygodniu mam względny porządek: łóżko zasłane, gary pomyte, podłoga odkurzona i powiedzmy, że czysta, kurze w miarę ogarnięte. Porozrzucane zabawki składam wieczorem. Natomiast w sobotę robię takie większe sprzątanie.. Dziewczyny, z drugiej strony nie dajmy się zwariować. Dom jest po to, by w nim mieszkać, a nie mieć muzeum. Odpowiedz Link
iziula1 Re: Jak to jest 18.01.14, 21:57 Tak, też tak mam. I nawet wiem kto jest temu winien Na pewno nie ja Odpowiedz Link
iziula1 Re: Jak to jest 18.01.14, 22:04 Zapomniałam dodac,że u nas to patologia: 3 dzieci i brak bidetu. Mój patent na porzadek: zamykam drzwi do pokoju dzieci i udaję że te pokoje NIE ISTNIEJĄ! A w sytuacjach dużego pierdolnika wpadam w szał i rzucam cholerami i innymi chorobami zakaźnymi ! Wtedy starszy syn w złości sprzata łazienkę ( jak robi to w złości to wszytko błyszczy, jak po dobroci - robi wtedy "na odwal" ) a mąż jeżdzi na mopie . Odpowiedz Link
cudko1 Re: Jak to jest 20.01.14, 10:34 grej zaczęłaś k##%$## mega drażliwy temat no od razu ciśnienie mi skoczyło, a kawę już piłam ja nie wiem, ja mam tylko jedno dziecko, ale jak w sobotę posprzątam tak gruntowniej, to w sobotę wieczorem już w zasadzie nie widać różnicy, a nie mam psa, kota, chłopa na stanie na co dzień, nie wiem, no ale ja sama jestem jak to grejw wspomniała, roztrzepana na maksa, chaotyczna. a po pracy w tygodniu to ja wolę poczytać niż sprzątać, więc no .......... jest jak jest i trzeba nauczyć się z tym żyć Odpowiedz Link
mathiola Re: Jak to jest 20.01.14, 16:03 dokładnie to samo dzisiaj mówiłam. Wczoraj wylizałam jęzorem a dzisiaj od nowa brud ściągałam warstwa po warstwie żeby ksiundz mógł wejść Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Jak to jest 21.01.14, 09:05 taaa... mam co prawda dwa dobre powody (obydwa mja po 5,5 roku) zeby ten burdel byl..wiec jakos znosze to z godnosciom Odpowiedz Link
robbea1 Re: Jak to jest 21.01.14, 12:44 Ja mieć jutro księdza na wizytacji więc musieć się postarać mieć jako taki porządek a w środku tygodnia to u mnie z tym problem Więc jak wpadnę jutro po pracy do domu modląc się aby ksiądz nie zaczął od naszej klatki (bo wtedy jest szansa że zaraz będzie dzwonek do drzwi) z szałem w oczach będę biegać i sprzątać. P.S. Taak dzisiaj nie dam rady tego zrobić gdyż nieprawdaż dzień babci dziś nastał. Odpowiedz Link
mona_mayfair Re: Jak to jest 21.01.14, 16:41 Weź nic nawet nie mów... Mam górę garów do mycia (ręcznie), pranie czekajace na złożenie do szafek, czekajace w misce sięgnęło juz prawie sufitu.. A mi się tak, kuźwa, nie chce.. Polezałabym z książką pod kocykiem Odpowiedz Link