Dodaj do ulubionych

arrrrggggghhhh

24.02.14, 15:05
Jasny gwint, nie wytrzymiesuspicious dlaczego, dlaczego stoja dwie dorosle osoby, nie porazone paralizem, nie zgiete, nie slepe dlaczego??? one stoja nieruchomo w trakcie jak kasjerka sczytuje ich towar????? I sie gromadzi, i sie zbiera, i pani kasjerka juz nie ma gdzie klasc....a obok stoi spokojnie wozek zakupowy pusty....i wtedy osoba 1 wyjmuje z kieszeni badz z torebki siateczke na zakupy, zlozona schludnie w kostkie..... rozwija, rozklada... napiecie rosnie, moje cisnienie tez, nosz kurwa mac! Zaczyna pakowac....osoba obok tez stoi... jak juz sie zapakuje, wtedy zaczyna szukac portfela... reszty nie widzialam, bo wscieklosc zalala mi oczy. Albo dzisiaj na poczcie...oczywiscie czynne poltora okienka, kolejka kilkanascie osob...blokada, bo pan odebral, ale ma awizo i jeszcze raz by chcial odebrac, a nie ma. To niech w komputerze poszukaja, a nie poszukaja, bo jak odebral to w systemie nie ma. I na to wszystko sie wbija jakas babka, bez pytania, bez uwagi nawet w kosmos puszczonej i se bezczelnie list polecony wysyla....Sie pytam: a pania kolejka nie obowiazuje? A... to ona przeprasza, ale dziecko ma. Male. A gdzie? Cisza. To mowie, ze jestem po operacji kregoslupa i tez stoje, a ona mogla po prostu zapytac...
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_bosmana Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 15:17
      Kulturwa tak zwana..
    • grave_digger Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 15:25
      Dla niektórych czas płynie inaczej. Inaczej nie mogę tego zrozumieć. wink
      • niutaki Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 15:29
        byc moze, ja dlugo jestem spokojna, staram sie byc wyrozumiala no ale szlag nie chce czekac i mnie trafia...
        • grave_digger Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 15:30
          rozumiem. mam to codziennie z moim mężem big_grin
        • mme_marsupilami Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 16:38
          Luzik, pelny luzik. Kiedys mnie to denerwowalo, obecnie jestem oaza zakupowego spokoju.
          • olinka20 Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 17:12
            Ja jak Mme, tez oaza spokoju, ciezko mnie wyprowadzic z rozwnowagi w sklepie, bo sie wyłączam.
            I na szczęscie u mnie na poczcie kolejki są mikre.
            Jedyne co mnie wkurza jak ktos sie ryje na mnie z wózkiem, albo sobą, albo jak stoje w kolejce, to ludzie zamiast obejsc kolejke zawsze wypatrzą przede mną szpare i sie przebijają na przestrzał, ocierając o mnie ( pecha mam chybawink ).
    • jk3377 Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 17:43
      heh ja tez z tych niestety aktywistek, ktore sie wpieniają niepotrzebnie...a tak bym chciala sie wyluzowac w takiej sytuacji hahahbig_grin
      • 3-mamuska Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 18:58
        Oj jak mi ktos tupie za plecami wzycha i okazuje zniecierpliwienie to dopiero potrafię byc powolna.
        Ja pakuje produkty sortujac je a nie jak leci.
        -----------------
        ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
        • niutaki Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 21:21
          Alez pakuj je sobie k.urwa nawet kolorami...tylko po zdjeciu z kasy, tak ciezko wlozyc to do koszyka/wozka, zaplacic i wtedy oddawac sie ulubionemu hobby?
    • moonshana Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 19:25
      jadę ostatnio z dzieckiem do lekarza. dziecko niemalże 40 stopni gorączki która nie chce się zbić. godziny popołudniowe, jedziemy pierwszy raz do doktórki. orientujemy się, że nie wiemy gdzie jest dana ulica. mąż łamie zakaz i zatrzymuje samochód na wyjeździe Jaśnie Państwa Urzędników z Urzędu Miejskiego. wyskakuje z samochodu i leci 5 metrów dalej do taksiarzy, po informację. nigdzie indziej stanąć się nie dało. w tym momencie wyjeżdża Jaśnie Pani Urzędniczka i trąbi. Mąż przepraszająco mach, mówi że tylko chwilkę. baba trąbi. otwieram drzwi i proszę, aby chwilę poczekała, tłumaczę że jedziemy z dzieckiem do lekarza i informujemy sie o dojazd, to tylko chwila. i teraz uwaga: baba patrzy mi w oczy, uśmiecha się złośliwie i daje raz za razem po klaksonie. trąbi i trąbi. po prostu zaczęła trąbić, rechocząc się i ruszyła do przodu. nie napiszę, czego jej życzyłam w tamtym momencie, ale mam nadzieję że się nie spełniło. całe zdarzenie trwało dwie, trzy minuty. ja wiem, że ludzie to s...syny, ale nigdy nie mogłam zrozumieć takiej czystej, niczym nie spowodowanej złośliwości. nie jesteśmy świętymi krowami i nie wymagamy specjalnego traktowania. ale chyba każdy kierowca stanął kiedyś tam gdzie nie powinien: na przystanku wysadzając pasażera albo na ulicy aby spytać o drogę. ta baba mnie rozwaliła. taka zwykła, ludzka życzliwość z niej biła.
    • andziulec Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 20:23
      aaaa nienawidzę tego. Ja nawet z dziecięciem robiąc zakupy pakuje się expresem.
      Nienawidzę jeszcze jak mi kolejkowicz za mną w kark dyszy!!! bleee
      • niutaki Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 21:25
        ja nie dysze, ja zachowuje zawsze odstep, bo mnie dotyk obcych ludzi brzydzi....
        • andziulec Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 21:30
          też zachowuję ale tych za mną czasem trzeba ofuknąć bo inaczej Ci na plecy wlezie. Jakby to miało w jakiś magiczny sposób kolejkę przyspieszyć.
          • niutaki Re: arrrrggggghhhh 24.02.14, 21:35
            albo wozkiem wjezdzaja czlowiekowi w doope, dzizas...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka