Jasny gwint, nie wytrzymie

dlaczego, dlaczego stoja dwie dorosle osoby, nie porazone paralizem, nie zgiete, nie slepe dlaczego??? one stoja nieruchomo w trakcie jak kasjerka sczytuje ich towar????? I sie gromadzi, i sie zbiera, i pani kasjerka juz nie ma gdzie klasc....a obok stoi spokojnie wozek zakupowy pusty....i wtedy osoba 1 wyjmuje z kieszeni badz z torebki siateczke na zakupy, zlozona schludnie w kostkie..... rozwija, rozklada... napiecie rosnie, moje cisnienie tez, nosz kurwa mac! Zaczyna pakowac....osoba obok tez stoi... jak juz sie zapakuje, wtedy zaczyna szukac portfela... reszty nie widzialam, bo wscieklosc zalala mi oczy. Albo dzisiaj na poczcie...oczywiscie czynne poltora okienka, kolejka kilkanascie osob...blokada, bo pan odebral, ale ma awizo i jeszcze raz by chcial odebrac, a nie ma. To niech w komputerze poszukaja, a nie poszukaja, bo jak odebral to w systemie nie ma. I na to wszystko sie wbija jakas babka, bez pytania, bez uwagi nawet w kosmos puszczonej i se bezczelnie list polecony wysyla....Sie pytam: a pania kolejka nie obowiazuje? A... to ona przeprasza, ale dziecko ma. Male. A gdzie? Cisza. To mowie, ze jestem po operacji kregoslupa i tez stoje, a ona mogla po prostu zapytac...