melancho_lia
23.12.14, 14:04
Młodsza w niedzielę siknęła na różowo i zaczęła jęczeć, że ją boli. Wczoraj badanie moczu- obecne leukocyty, krew i bakterie, ślad białka. Poza tym młoda szaleje. Mamy wieczorem wizytę u lekarza (nasza jest na urlopie, zapisali nas do "zastępczego"...
I zamiast pierogi lepić to sie denerwuję (ja z tych co to od razu śmiertelne choroby w pryszczu widzą...). Eh...