eli81
16.01.09, 10:08
Witam,
moja sytuacja jest następująca - wraz z mieszkaniem zakupiłam miejsce
parkingowe, jest ono oznaczone tabliczką z numerem bloku i mieszkania.
Problem polega na tym, że notorycznie różne samochody parkują na moim miejscu
(płaciłam kupę kasy za miejsce i nie mogę w 80% przypadków tam zaparkować).
Dzwoniłam do straży miejskiej i powiedzieli, że dopóki nie ma znaku D40 na
osiedlu, to oni ani policja nie mogą interweniować i pozostaje mi wytoczenie
sprawy z powództwa cywilnego delikwentowi (po uprzednim zrobieniu zdjęcia i
zidentyfikowaniu go na policji).
Pytanie - ile będzie mnie to kosztowało czasu i pieniędzy jeśli wytoczę
sprawę, będzie to zapewne kilka osób, bo co chwilę ktoś nowy tam parkuje...I
czy muszę sobie znaleźć prawnika, czy po prostu zgłosić w sądzie, że wytaczam
sprawę takiemu i takiemu? Jak to się odbywa i czy oskarżeni będą mogli pokryć
pełne koszta sądowe? Bo w końcu nie po to kupiłam miejsce, żeby jeszcze za nie
dodatkowo płacić, żeby móc na nim parkować...
Z góry dziękuję za odpowiedź.