Dodaj do ulubionych

Brudne uszy

05.07.12, 13:49
Mamy małą kotkę przegarniętą bezpańską. Wetka po zbadaniu ją stwierdziła, że ogólnie wszystko ok, tylko z uszami coś tam było nie tak. Wyczyściła, wcisnęła kropelki, wypisała receptę na krople do uszu. Kupiliśmy krople i jak tylko kicia śpi na jendym boku, to jej przemyce kropelkę do ucha. Niestety nie pozwala inaczej. Teraz widzę, że ma brud widoczny w tych uszach znowu. Patyczkiem kosmetycznym absolutnie się boję manewrować. Biorę nawilżone chusteczki dla niemowląt i jakoś część brudu usunę, ale nie cały. Nie wiem, co robić. Kicia nie pozwala, miota się, nie lubi tego.
Jak radzicie sobie z takim problemem? Skąd znowu ten brud, skoro kicia od wizyty u weta nie wyszła ani razu z domu. Mamy drugą starszą kotkę i ona zawsze miała i ma czyste uszy.
Obserwuj wątek
    • asfo Re: Brudne uszy 05.07.12, 17:08
      Idź do innego weterynarza.

      To prawdopodobnie świerzb uszny, zwykle procedura leczenia polega na głębokim czyszczeniu uszu przez weterynarza co dwa dni (potem rzadziej) oraz zakraplaniu maści trzy razy dziennie przez około miesiąc. Samo zakraplanie nie wystarczy, a ponadto weterynarz musi być na tyle zręczny, żeby nic nie uszkodzić podczas tego czyszczenia.

      Oprócz świerzbu zdarzają się jeszcze grzyb, można je wykryć za pomocą specjalnej lampy.
      • suellena Re: Brudne uszy 05.07.12, 18:44
        Dzięki za odp.
        To na pewno ten świerzb. Trochę poczytałam na ten temat. Kicia drapie się w ucho, potrząsa później głową i wylatują małe jakby czarne kuleczki.
        A czy wylecznie jest definitywne, bez nawrotów (oczywiście jeśli djdzie do wyleczenia całkowitego)?
        • mitta Re: Brudne uszy 05.07.12, 19:48
          Świerzb jest dość upierdliwy w leczeniu, a na dodatek zaraźliwy dla innych zwierząt, więc nie zwlekaj z wizytą u weta.
        • asfo Re: Brudne uszy 05.07.12, 21:15
          Tak, miałam kicię ze wielkim świerzbem, została wyleczona i od trzech lat nie było nawrotu.

          Świerzb się dosyć długo leczy, ale można się go pozbyć raz na zawsze, pod warunkiem że nie będzie kontaktu z innymi zaświerzbionymi kotami. Na ludzi się to nie przenosi. Tylko weterynarz musi być z sensem, a nie że raz wyczyścił i wystarczy. Czyszczenie i smarowanie trzeba powtarzać do skutku.
          • suellena Re: Brudne uszy 06.07.12, 20:50
            Czytałam, że to bardzo zaraźliwe jest dla innych kotów. Starsza ma niby uszy czyste, raz na rok tam się podrapie w okolicy ucha. Czy myślicie, że mimo to może być zarażona, tylko bez tak wyrażnych objawów, jak mała znajda?
            I jeszcze jedno. Czytałam, że istnieje też środek na świerzb, który stosuje się tak samo, jak na pchły, czyli między łopatki. Nazywa się Stronghold. Zna ktoś? Kicia na pewno kropli mi nie pozwoli wkropić. Dziś próbowałam, to się miotała i groźnie na mnie zasyczała. Wystraszyłam się, że mnie pogryzie. Kicia była bezpańska i trochę zdziczała. Pomyślałam więc o tym środku na skórę. Czy to w ogóle zadziała? Jest dość drogi i nie chciałabym wyrzucić pieniędzy w błoto. Jutro idę do innego weterynarza i bym poprosiła o przepisanie tego, podobno na receptę jest. Jeśli nie to, to jaki środek polecacie?
            • rege2 Re: Brudne uszy 14.07.12, 20:38
              nasz wyczyścił uszy, dał zastrzyk
              i maść do domu za 50 pl
              daje krople maści do uszka i tak kłapię palcami uszkiem..są czyste...
            • thelma.333 Re: Brudne uszy 18.08.12, 16:03
              tak, znam;
              moje koty mialy swierzba i wetka wyleczyla je strongholdem
              wczesniej inni weterynarze leczyli je jakimis masciami, kroplami, wszystko to bylo o kant d... potluc
              w koncu trafilam do innej wet z polecenia, i ona zaaplikowala im stronghold, 1 dawka, potem za 2 tygodnie kolejna dawka i chyba za 2 tygodnie kolejna; w kazdym razie dawki uderzeniowe, ze sie tak wyraze, jak przeczytasz na ulotce, to ten stronghold stosuje sie raz na ruski rok i wystarcza; na poczatku sceptycznie do tego podchodzila, no i balam sie, ze mi kociaki otruje, ale ostatacznie sie zdecydowalam i ciesze sie, bo swierzb minal i nie wrocil, a koty tez to jakos przyzyly; acha, leczyla je, jak byly w wieku ok 6 miesiecy
    • d25 Re: Brudne uszy 21.07.12, 00:03
      Świerzbowiec, ani chybi...

      ale z tym nie ma problemu, maść do uszu + czyszczenie i po tygodniu spokój.

      Też to przeżyłem (a raczej mój kot). Przybłąkał się wychudzony rudziaszek a że mamy kotkę to go zabrałem do weta. Szczepienia, itd, itp, no i ten świerzb - maść do uszu rano i wieczorek. Łatwo powiedzieć - to nie był domowy kot tylko "przychodzący" i to kiedy chciał. Wiecie co: przez cały tydzień kot przychodził rano i wieczorek i dawał sobie wciskać maść bez żadnych problemów - sam zmieniał bok. A po tygodniu już nie był tak regularny, choć kochany pozostał do końca...

      Tak więc idź do dobrego weta, a kot ci tego nigdy nie zapomni (ani ty jego...)
      • sincler Re: Brudne uszy 14.08.12, 10:37
        Świerzb jest przenoszony, jesli masz dwa koty to na pewno się liżą, obydwa by miały świeżbowce, spróbuj zrobić wymaz u weta ale innego niż ten do którego chodzisz. napisz z jakiego miasta jesteś to to Ci kociarze pomogą.
        • zuzia_buzia Re: Brudne uszy 16.08.12, 14:08
          Czy ktoś z Was przeczyszczał swojemu kotu uszy takim płynem - www.telekarma.pl/p428/dermapharm.-.plyn.do.przemywania.uszu.70.ml.htm ? Mam małego kotka dachowca (3 miesiące) i zastanawiam się czy ten płyn będzie dobry dla niego. Ponadto, wie ktoś ile kosztuje operacja na przepuklinę u kota?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka