manga79
01.02.13, 16:10
Tydzień temu przygarnęłam kocurka - zziębnięty, głodny... od razu poczuł się jak u siebie. Ma ok roku.
W domu 5- letnia kotka (wysterylizowana). Na początku jakby obrażona, nie wychodziła spod łóżka, potem stopniowo się oswajała z nowym lokatorem. Gdy młody jest za blisko - prycha, ale nie robi krzywdy.
Kuweta jedna, ale żaden z kotów nie ma oporów by skorzystać po koledze/koleżance.
Nie zauważyłam by kocurek znaczył teren.
A mimo to jakaś "śmierdząca" sprawa - czuję w domu dziwny zapach. Nie jest to typowym zapach kociego moczu. Ale coś śmierdzi - wszędzie!
Jednak któreś z nich znaczy?
Co robić? Na kastrację jesteśmy już umówieni, czy to pomoże?