01.02.13, 16:10
Tydzień temu przygarnęłam kocurka - zziębnięty, głodny... od razu poczuł się jak u siebie. Ma ok roku.

W domu 5- letnia kotka (wysterylizowana). Na początku jakby obrażona, nie wychodziła spod łóżka, potem stopniowo się oswajała z nowym lokatorem. Gdy młody jest za blisko - prycha, ale nie robi krzywdy.

Kuweta jedna, ale żaden z kotów nie ma oporów by skorzystać po koledze/koleżance.

Nie zauważyłam by kocurek znaczył teren.

A mimo to jakaś "śmierdząca" sprawa - czuję w domu dziwny zapach. Nie jest to typowym zapach kociego moczu. Ale coś śmierdzi - wszędzie!
Jednak któreś z nich znaczy?

Co robić? Na kastrację jesteśmy już umówieni, czy to pomoże?

Obserwuj wątek
    • deszcz.ryb Re: Drugi kot 01.02.13, 17:47
      Przede wszystkim zlokalizuj źródło zapachu, bo może kotka przywlokła ci w prezencie zdechłą mysz, która się rozkłada w jakiejś szparze. smile Ale może to jednak kotka znaczy ze stresu, spróbuj ją przyłapać. Wtedy będziemy radzić dalej.
      • deszcz.ryb Re: Drugi kot 01.02.13, 17:48
        Albo kotek zanim się przyzwyczaił do nowego mieszkania i zanim zapamiętał, gdzie jest kuweta, siknął gdzieś raz czy dwa?
        • manga79 Re: Drugi kot 01.02.13, 19:28
          No właśnie niczego takiego nie zauważyłam. Weterynarz uprzedził mnie o znaczeniu terenu (i dlatego zasugerował jak najszybszą kastrację), ale nie widziałam nic, co mogłoby przypominać tę czynność (choć doświadczenia z kotami - samcami żadne).

          Z kuwety nie śmierdzi. Chodzę po domu i nastawiam nos - a ten zapach jakby w powietrzu. Nie mam pojęcia jak go opisać - nie przypomina mi nic co dotąd znałam i jest drażniący. I wyczuwam go od wczoraj - kotek jest z nami już tydzień.

          sad
      • manga79 Re: Drugi kot 01.02.13, 19:44
        Teza z myszą mało prawdopodobna - koty nie wychodzą na zewnątrz, a w mieszkaniu myszki - zabawki tylko smile

        Oba koty obserwuję odkąd wróciłam z pracy (ok 15.00) - nic mi nie podpada, żadnych charakterystycznych dla strzykania ruchów... Hmmm...
    • wladziac Re: Drugi kot 01.02.13, 21:19
      śmierdzi ale czym śmierdzi?,ja np kiedy złapałam kocurka który się do nas przyplątał nie wiadomo skąd miałam w domu dluuuugo smród stęchlizny bo tak było jego futerko prześmierdnięte że nie pomagało mycie ani wyczesywanie aż do czasu kiedy zmienił futro cały czas śmierdział aż pozostałe koty odsuwały się od niego z niechęcią,śmierdział po prostu stęchłą piwnicą w której pewnie się urodził i długo przebywał
      • jo-an-na-29 Re: Drugi kot 17.02.13, 22:38
        Mój przybłęda też strasznie śmierdział na początku, bo przyszedł zdychajacy prawie. Ale sie mył zdrowiejąc i mył i teraz ślicznie pachnie. I mimo ze kocur, przed kastracją nic nie obsikał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka