Dodaj do ulubionych

zachowanie adoptowanej kotki

19.08.13, 14:20
Mam problem,otóż adoptowałam kotkę,straciła dom więc ją wzięłam,ma już 4 lata.Oprócz niej mam 2 "moje" koty które mają 7 miesięcy.Do chwili kiedy nowa kotka pojawiła się u nas były pełne energii,czuły się panami we swoim domu.Dziś mijają 3 tygodnie od kiedy jest u nas nowa kotka,początkowo moje koty na nią prychały co jest zresztą całkiem normalne,ale od jakiegoś czasu to nowa kotka jak tylko je widzi to atakuje,bez przerwy są bitwy.W efekcie obydwa młodziaki od rana już chcą na dwór,a jak tylko wchodzą to od razu kryją się na szafkach kuchennych i lodówce.Nie bronią się tylko uciekają.Boję się że pewnego dnia nie wrócą,kocham te koty to moje oczka w głowie.Nie wiem jak rozwiązać ten problem,myślę już nawet o oddaniu kotki,bo na tamtych bardziej mi zależy.Dodam że wszystkie koty to kastraty,byłam przygotowana na jakiś czas wrogości ale to już tak długo trwa i nie ma żadnej poprawy.Nie wiem co robić,bywa że koty się nigdy nie dogadują?
Obserwuj wątek
    • byle-do-wiosny-0 Re: zachowanie adoptowanej kotki 19.08.13, 14:27
      Dodam jeszcze że w poprzednim domu kotka nie była jedynaczką,z tego co wiem to były 3 koty i żyły zgodnie
      • byle-do-wiosny-0 Re: zachowanie adoptowanej kotki 19.08.13, 15:26
        Czytałam też o feromonach-uspokajaczach,ale kotka jest w ogóle bardzo spokojna,nakręca się tylko jak widzi tamte koty.Widać że dobrze już się tu czuje,ale nie chce się też wcale bawić,nawet nie spojrzy za piłeczką czy patykiem choć je normalnie,czyści sobie futerko bo myślałam już czy to nie jakaś kocia depresja.W nocy młodziaki są zawsze w domu,budzą mnie co noc tymi bitwami,choć to trwa na ogól krótko bo one zaraz się chowają.Na moje słowa "nie wolno" kotka w ogóle nie reaguje.
        • ajaksiowa Re: zachowanie adoptowanej kotki 20.08.13, 14:39
          Na mój gust młodziaki schodzą z drogi starszej i mam wrażenie że to się zmieni jak one również osiągną dorosłość-a póki co życzę Ci duuużo cierpliwości i nieprzejmowania się utarczkami.smilesmile
          • mitta Re: zachowanie adoptowanej kotki 20.08.13, 19:29
            Dokocenie to trudny okres i dla rezydentów i dla nowego kota. Przekonałam się też, że trudniej jest, kiedy ten nowy jest dorosły. Z reguły po pewnym czasie koty, nawet jeśli się nie polubią, to są w stanie jakoś współegzystować. Znam jednak przypadki, kiedy koty się nie dogadały, a ciągłe wojny zmuszały właścicieli do różnych decyzji od podziału domu na dwa terytoria do oddania kota włącznie.
            Na razie daj kotom czas - trzy tygodnie to naprawdę niewiele, moja kita aklimatyzowała się pół roku. Rezydenci raczej się nie wyprowadzą, koty za wygodne są, a u ciebie mają wszystko, czego potrzebują. Ale daj im od siebie odpocząć, wypuszczaj oddzielnie rezydentów, oddzielnie kotkę, dopieszczaj zachowując hierarchię - najpierw te dwa, a potem kita, organizuj wspólną zabawę, np. laserkiem, koty podczas zabawy zapominają się. Staraj się wymieszać ich zapachy np. wycieraj suchym ręcznikiem po kolei wszystkie koty, pocieraj zwłaszcza o policzki. Koty poznają się po zapachu, nowa wniosła do domu inny zapach i dlatego te dwa straciły poczucie bezpieczeństwa. Przeczytaj sobie o kocich feromonach, chociażby tutaj:
            zoodoradca.pl/?p=232
            Ja przy kolejnym dokoceniu zakupiłam feliway do kontaktu, ale nie jestem przekonana do jego skuteczności.
            Musisz sobie zdawać sprawę, że w tej chwili masz już małe stado, w którym ustala się hierarchia, któryś zacznie dominować, a drugi musi ustąpić.
    • paulinka12343 Re: zachowanie adoptowanej kotki 26.08.13, 20:59
      moja adoptowana kotka aklimatyzowała się około dwa miesiące, ale pierwsze dni były przede wszystkim dla niej przerażające. po 3 tygodniach był przełom i z każdym dniem stawała się coraz śmielsza. dziś jest u mnie już 4 miesiące, wskazuje na kolana, łasi się jak mało który kot..
      Tak więc koty potrzebują naprawdę sporo czasu a w miarę upływu czasu ich zachowanie może zmienić się diametralnie. Okazuj każdemu kotu czułości, głaszcz je i dawaj smakołyki, po pewnym czasie ich zachowanie z pewnością się zmieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka