czy kto wychowany na wsi (obecnie ma jakieś pół roku) będzie się dobrze czuł w bloku? u rodzinki na wsi jest piękne kocię, ale oni w ogóle nie umieją dbać o koty

one piją mleko, mają pełno wszy i w ogóle

(( chciałabym zabrać do siebie tego najmłodszego kociaka, ale boję się, że on po pół roku życia na swieżym powietrzu w domu będzie czuł sie jak w klatce

co myślicie?