Dodaj do ulubionych

Witam i pytam:)

10.05.07, 10:34
Dzień dobrysmile Stałam się ostatnio właścicielką kocurka adoptowanego ze
schroniska smile)))))))) i bardzo się z tego cieszę.
Niestety, jest to pierwszy dorosły kot jakiego przyszło mi "oswoić", do tej
pory miałam styczność z kociakami.
Kotek mieszkał u starszej osoby która zmarła, przebywał w schronisku 2
miesiące. Jest u nas od dwóch dni. Nie wiem jak mam go ośmielić, teraz siedzi
cały czas w jednym kącie, tyle dobrze że pozwala się pogłaskać smile Ile może
potrzebować czasu? Inna sprawa: nie reaguje na dżwięki: nie wzdryga się przy
nagłym hałasie, nie boi się hałasów, jak mogę się upewnnić czy słyszy?
Jeszcze inna: ma biegunkę(pani w schronisku zarzekała się że jest zdrowy,
zresztą na chorego nie wyglądał), je i pije normalnie. Ratunku, powiedzcie
jak przebiegało przystosowanie u Was i Waszych kotów, bo nie wiem czy lecieć
do weta czy jeszcze poczekać?
Cierpliwym dziękuję za przeczytaniesmile Będę bardzo wdzięczna za rady smile
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: Witam i pytam:) 10.05.07, 16:14
      witaj!
      kot nie ma jakiegos ustalonego "terminu przystosowania" - jeden od razu wpadnie
      we wlasciwy rytm, inny bedzie sie boczyl przez jakis czas; Twoj kotek zmienil
      miejsce stalego pobytu juz trzeci raz, wiec ma traume, wszystko jest nowe i
      przerazajace, on potrzebuje czasu aby sie upewnic ze nic mu nie grozi w tym
      nowym miejscu
      z biegunka oczywiscie do wetka, ale poczekalabym ze 2-3 dni, bo to tez moze byc
      nerwowe, a wizyta u pana wetka nie poprawi stanu psychicznego kiciusia

      pozwol mu sie wylezec w kącie, kot potrafi tak przesiedziec caly dzien, albo
      dwa, ale w koncu wyjdzie kiedy sie poczuje bezpieczniej - jedna z moich
      adoptowanych kotek siedziala pod biurkiem chyba ze dwa dni zanim w koncu wyszla
      i zaczela sie szarogesic wink
      brak reakcji na dzwieki moze byc spowodowany gluchotą, ale moze rowniez stanowic
      czesc zachowan wywolanych przez traume; w drugim wypadku przejdzie, w pierwszym
      nie masz sie czym przejmowac bo kot nawet gluchy stanowi swietne towarzystwo
      (koty abisynskie sa bardzo czesto gluche, ale zapewniam Cie ze zupelnie im to
      nie przeszkadza w wyprawianiu brewerii na firankach wink )

      no i gratuluje kotka ze schroniska - takie sa najlepsze, moje wszystkie byly
      adoptowane, mimo ze poczatki bywaly trudne
    • kleo_mini Re: Witam i pytam:) 10.05.07, 18:58
      za kilka dni, ale do weta koniecznie.

      jeżeli je i pije, to dobrze.
      bez stresu, kot da sobie radę.
      • ola92 Re: Witam i pytam:) 23.05.07, 23:02
        Mamy z mężem od niedawna dwa kotki ze schroniska.w styczniu zabraliśmy rocznego
        kocurka a miesiąc później 4-letnią kocurkę.Kocurek już pierwszej nocy wlazł nam
        do łóżka i zaczął się rozpychać. Kocurka trochę dłużej się aklimatyzowała, ale
        teraz już we troje (z naszą trzecią kicią) czują się świetnie, śpią wszystkie
        obok nas na posłanku do góry brzuchem i mruczą rozkosznie.
        Jeśli chodzi o lekarza to tak czy inaczej radziłabym się wybrać.Nasz kocurek
        tydzień po przyjeździe ze schroniska strasznie się rozchorował, prawdopodobnie
        przywlekło się coś za nim i uaktywniło po czasie.Dostał antybioty i przeszło,
        żałowaliśmy tylko,że nie zareagowaliśmy od razu po zabraniu go.
    • jerrykot1 Re: Witam i pytam:) 19.06.07, 08:44
      Witaj,
      dwa dni dla kota po przejściach to trochę mało na adaptację. Poczekaj
      cierpliwie kilka dni, on musi sam zechcieć wyjść z bezpiecznego kąta, ktory sam
      sobie wybrał... mow do niego spokojnie, zaglądaj często, ale nie glaszcz na
      silę - sam przyjdzie do rąksmile co do biegunki - być może to po prostu zmiana
      karmy (schroniskowa nie jest najlepsza), po kilku dniach się ureguluje, skoro
      je i pije normalnie. Gratuluję decyzji i pozdrawiamsmile
    • cleofaska Re: Witam i pytam:) 19.06.07, 17:10
      witam i gratuluję przyjęcia do rodziny kotka wink
      co do siedzenia w kącie to dajmu trochę czasu, sama mówiłaś że to nie kociak więc może mu być nieco trudniej, co do biegunki to może to być spowodowane również zmianą karmy, być może sprawę załatwi smecta i obejdzie się bez antybiotyku ale dawkę lepiej skonsultować z wetem żeby nie przesadzić, no i oczywiście nie podawaj kociakowi żadnego mleka, sera czy twarożku
      pozdrawiam smile
    • ring.of.fire Re: Witam i pytam:) 19.06.07, 18:50
      witam - mój kocur schroniskowy zanim dał się przekonać, że nie mam wobec niego
      zbrodniczych zamiarów, spędził tydzień pod szafą, płacząc i nie dając nawet na
      siebie spojrzeć - jest to więc sprawa indywidualna. jedyne, co mogę radzić, to
      nieograniczona cierpliwość - z każdym dniem będzie lepiej.
      co do kłopotów żoładkowych, mogą być kwestią stresu i zmiany karmy - tak jak
      pooprzednicy radziłabym wizytę u weterynarza, ale po odczekaniu paru dni, jeśli
      nic się nie polepszy - bo taka wyprawa to rzeczywiście potężny stres
      zyczę powodzenia we wzajemnym oswajaniu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka