Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    lepiej czy gorzej ?

    20.11.07, 02:01
    Wyszedłem z domu w któym ojciec pił, bił, terroryzował, a matka była
    bezradna (oprócz tego że była przez ojca po pijaku gwałcona).
    Wyszedłem z domu w którym nie było uczuć oprócz wściekłości,
    nienawiści i obojętności. Pamiętam że gdy w wieku już nie nastu lat
    pierwszy raz zobaczyłem że ludzie którzy są razem potrafią, się do
    siebie uśmiechać, być czuli dla siebie - byłem w szoku. Dla mnie
    świat mojego rodzinnego domu był moim światem. Ale jakoś sobie
    ułożyłem życie. Z tym że oczywiście jak się później okazało to co
    odrzucałem z domu rodzinnego w dużym stopniu przeniosłem do własnej
    rodziny. Nie piłem i nie piję do dziś. W wieku około 40 lat
    poprzewracało mi się życie. Z różnych powodów. P okaims czasie
    rozwód, samotność. Zacząłem się zastanawiać. Potem zacząłem chodzić
    na terapie - różnego rodzaju, DDA też. No cóż wiem więcej. Tyle że
    widzę swoje koszmarne niedostosowanie i nie jestem temu w żaden
    sposób zaradzić. Żyłem w określony sposób przez wiele lat i będę żył
    tak dalej, tyle że teraz jestem świadomy swoich braków i mogę coś
    robić, starać się pomóc swoim dzieciom przed którymi jeszcze całe
    życie i nie muszą powielać kłopotów swojego ojca.
    Teraz powtarzam swoje pytanie: lepiej byłoby żyć bez świadomości
    swoich kłopotów i dawać sobie jakoś radę po swojemu, czy tak jak
    teraz widzieć te koszmarne różnice pomiędzy mną, a zwykłym
    przeciętnym człowiekiem.
    Pozdrowionka.
    Obserwuj wątek
      • anciax Re: lepiej czy gorzej ? 20.11.07, 02:11
        Koszmarne było by tak czy siak.

        A teraz przynajmniej wiesz jak żyć, tzn posiadasz pewną wiedzę i umiałbyś użyć
        narzędzi dzięki którym Twoje życie mogłoby być podobne do normalnego.

        Sorry za bełkot.
        • stefanl Re: lepiej czy gorzej ? 20.11.07, 08:24
          I w zassdzie masz rację, tyle że ja już nie mam 40 lat tylko ponad
          50. W takim wieku naprawdę trudno coś zmieniać w sprawach osobistych.
          Ale dzięki za dobre słowo :). Dodam jeszcze bo to może być ciekawe,
          że dom z którego wyszedłem to w żadnym wypadku nie był dom jak to
          kiedyś nazywano lumpenploretariacki, czy kryminogenny. To
          był "porządny", "dobry" dom z porządnej rodziny. Mojego nieżyjącego
          ojca wszyscy w rodzinie i znajomi z pracy super wspominają,
          wychowywałem się w jednej z najlepszych dzielnic miasta.
          Ot zwyczajne życie.
          Pozdrowionka.
          • lucyna50 Re: lepiej czy gorzej ? 21.11.07, 00:18
            Ja też mam ponad 50 lat. Psychoterapię ukończyłam w lutym 2005.
            Zawsze można zrobić coś dobrego dla siebie. Jest późno. Napiszę
            więcej. Cieszę się, że nie jestem odosobniona. Ciepło pozdrawiam.
            • stefanl Re: lepiej czy gorzej ? 21.11.07, 23:21
              Dzięki że się odezwałaś. Czekam na resztę dopisku. O następnym
              pokoleniu zawsze się myśli i robi co się a żeby im było lepiej.
              Gorzej właśnie jest z robieniem dla siebie.
              Pozdrowionka.
      • log222 Re: lepiej czy gorzej ? 21.11.07, 12:31
        > lepiej byłoby żyć bez świadomości
        > swoich kłopotów i dawać sobie jakoś radę po swojemu

        I przekazywać te kłopoty następnemu pokoleniu. Słodkie
        • stefanl Re: lepiej czy gorzej ? 21.11.07, 23:24
          Słodkie ? Myślę że niezrozumiałeś(łaś), albo jesteś cyniczny(a).
          Pracuj nad sobą.
          Pozdrowionka.
          • log222 Re: lepiej czy gorzej ? 22.11.07, 19:26
            :D No to może zacznij od siebie?
            • stefanl Re: lepiej czy gorzej ? 24.11.07, 00:48
              No cóż jesteś jednak cyniczny. Dużo pracy....Pozdrowionka.
              • log222 Re: lepiej czy gorzej ? 24.11.07, 14:12
                No jassne :)
                Ale fajnie tak pisać, żeby nie musieć odnieść się do niewygodnych treści, hmm? :))
      • lucyna50 Re: lepiej czy gorzej ? 22.11.07, 12:09
        Moje życie było bardzo podobne do Twojego. Różni nas to, że dla
        mnie terapia to jedna z najlepszych rzeczy jakie mnie w życiu
        spotkały. Dowiedziałam się dlaczego żyłam z niskim poczuciem
        własnej wartości, z poczuciem winy, bez praw, dla innych nie dla
        siebie. Dziś jest inaczej. Wiem, ze jestem godną szacunku, nie mam
        poczucia winy, wiem, że mam prawa i korzystam z nich, potrafię
        asertywnie powiedzieć NIE. Nie zgadzam się na destrukcyjne dla mnie
        sytuacje. Ale ponoszę też koszty, dokonuję wyborów, nie zawsze
        dobrych dla innych. Potrafię zadać sobie pytanie "czy to dla mnie
        dobre" lub "czy mi sie to opłaca", pozostałe mi po przebytym
        treningu asertywności. Jest mi z tym dobrze, czuję się wolna. Nie
        porónuje siebie do innych, bo zawsze będą lepsi lub gorsi ode mnie
        (DESIDERATA). Jesteśmy dziećmi wszechświata i jesteśmu tu, bo mamy
        role do spełnienia (Możesz uzdrowić swoje życie - Louise L. Hay).
        Nie mogę przewrócić swojego życia do góry nogami, ale mogę wpływać
        na to co jest we mnie w środku, na moje mysli i uczucia. Miewam
        wątpliwości i problemy i wtedy mogę pójść do psychologa
        prowadzącego moją grupę, która ma dla mnie zawsze czas. Ostatnio
        usłyszałam, że jestem na wyższym etapie rozwoju duchowego, cieszymy
        się więc obie, bo ja się rozwijam a jej praca nie idzie na marne.
        Dla mnie lepiej. Ale trzeba ciągle pracować bo warto chodzić na
        własnych nogach z podniesioną głową. Nie chcę już żyć "jakoś".
        Ciepło pozdrawiam.
        • anoosha Re: lepiej czy gorzej ? 22.11.07, 14:16
          Lucynko50 - jestem pod wrazeniem i serdecznie Ci gratuluję tak wspaniałych
          efektów Twojej pracy nad sobą!
          Wymieniłaś w swoim poście Desideratę i Mozesz uzdrowic swoje zycie, ktore sa mi
          znane. Uczestniczylas w treningu asertywnosci - to tez juz wiem.
          Czy moglabys polecic cos jeszcze, co warto dla siebie zrobic? Moze jakąs
          lekture, jakies szkolenie, trening?
          Ja rowniez uczeszczam na terapie, duzo czytam i sporo nad sobą pracuje. Bardzo
          chetnie poznam Twoje metody, jesli oczywiscie zechcialabys sie ze mna nimi
          podzielic.
          Pozdrawiam serdecznie!
          • lucyna50 Re: lepiej czy gorzej ? 24.11.07, 01:39
            Myślę, że każdy dochodzi do różnych rezultatów różnymi metodami.
            Dziś wiem, że moje zdrowienie zaczęło się ponad 10 lat temu. W
            przypadkowym biadoleniu w pracy usłyszałam, że nikt nie ma prawa
            mnie poniżac nawet własny ojciec. Był to przełom i od tego się
            zaczęło. Różni ludzie, sytuacje, okoliczności, czytanie książek,
            artykułów, gazet nie o DDA ale o pozytywnym myśleniu motywowało
            mnie do dalszych poszukiwań. Wtedy nie wiedziałam, że jestem DDA.
            Wiedziałam, że jestem inna, gorsza, odosobniona. O terapi
            dowiedziałam się kiedy zgłosiłam brata na leczenie. Terapię
            ukończyłam za drugim podejściem i po wielu rozmowach z
            psychologiem. Byłam wtedy bardzo zdeterminowana i całe swoje życie
            podporządkowałam terapii. Rezultaty przchodzą róznie. Bywają
            sytuacje, że jestem zdumiona i szczęśliwa zarazem, że tak dobrze
            sobie radzę. Myślę, że każdy ma swoją drogę i cięzki wózek który
            musi ciągnąć. Jesteś na dobrej drodze i tak trzymaj. Potrzeba dużo
            pokory, cierpliwości i wytrwałośi i wiary. Pomagały mi też
            Medytacje leczące dusze i ciało - Louise L. Hay. I modlitwa. Ale
            tym czytałas pewnie we wspomnianej w poprzednim poście książce.
            Ciepło pozdrawiam.
        • stefanl Re: lepiej czy gorzej ? 22.11.07, 19:32
          To pięknie. To bardzo dobrze że tak czujesz i potrafisz to wyrazić.
          Naprawdę, z tym że jeżeli chodzi o mnie to jest mi niestety trochę
          trudniej. Co wcale nie znaczy że nie uważam że nie należy walczyć i
          uczyć się przez całe życie. Nie będę pisał o tym wszystkim na tym
          forum z pewnych względów. Jeżeli by Ci to odpowiadało to może
          chciałabyś porozmawiać np. na skype. Wtedy wyjaśnię swoją sytuację,
          bo tu wyglądałoby to na jedno wielkie narzekanie i nie wiem co
          jeszcze.
          Świat naprawdę czasami bywa piękny.
          Pozdrowionka.
          • lucyna50 Re: lepiej czy gorzej ? 02.12.07, 22:39
            Stefan.
            Jeżeli jeszcze mam ochotę napisz wiecęj o sobie. Jesteś jedną z
            nielicznych osób, które są po psychoterapii DDA no i, co jest dla
            mnie istotne, w podobnym do mojego wieku.
            - luclag3@wp.pl.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka