micka72
20.11.07, 21:28
Jesteśmy z bratem dda. Tata jest AA i nie pije już 10 lat. Odkąd
pamietam to zawsze popijał, ale nigdy sie nie awanturował. Pił, pił
aż w końcu stał się straszny- uprzykrzał nam życie, a w
szczególności mamie, był ordynarny i brudny, na samo wspomnienie
robi mi się źle. Mama pomimo psychicznego wyczerpania podała go do
sądu, skierowali go na leczenie i od tametj pory nie pije. Zmienił
się diametralnie. Jeżeli chodzi o mnie w slady ojca nie poszłam,
czego nie można powiedzieć o moim bracie. Pije strasznie i zachowuje
się okropnie, a jego pijackie szantaże (skierowane do mamy)
przechodzą ludzkie pojęcie (wysyła smsy do mamy, że własnie idzie
się zabić itp.). Ma 31 lat, a zachowuje się jakby miał 16. Krzyczy
na rodziców, wyzywa ojca, jeszcze pracuje ale to tylko dzięki mamie
(błaga za każdym razem dyrektora, żeby go nie wyrzucał z pracy).
Rodzice są bezrdani, bo nie wiedzą co z nim zrobić. Mama go prosiła
milion razy żeby dał sobie pomóc, ale on nie chce słuchać.
Kilkakrotnie był na odtruciu, ale po powrocie do domu znowu sie
zaczyna to samo. Mieszkam daleko i niebywam z tego powodu zbyt
czesto w domu, ale jak już jestem to potrafię wpaść w szał jak go
widze takiego zachlanego, opuchnietego, wykrzykujacego na rodziców!
Może ktoś mi podpowie jak mam im wszystkim pomóc, bo nie mam żadnego
konceptu:-( Przecież on się nad nimi znęca psychicznie i obawiam
się, że w krótce zacznie fizycznie.Nie wiem właściwie co można w
takiej sytuacji zrobić? Może ktoś wie...