jezor313
23.02.08, 00:05
od paru lat czuje beznadzieje w tym wszystkim niemam juz zadnego celu a mam dopiero 26 lat. dwa lata temu zaczynalem terapie dda w szczecinie ale jak wszystko co zaczne nigdy tego nie koncze bo nie widac sensu . zamknolem w sobie uczucia otoczylem sie murem moja dziewczyna tez widzi ruznice we mnie ale jak ma kochac ktos kto zamknol w sobie uczucia by wiecej nie cierpie, za kazdym razem kiedy widze mego ojca pijanego to przypomina sie muj brat ktury zginol nie ma dnia ani godziny bym o nim nie myslal.zyje w swoim swiecie i tak juz chyba zostanie nie mam juz sil by walczyc a na odejscie nie mam sil bo nie chce bby cierpialy przezemnie osoby mi bliskie.jak tu zyc jak odejsc czy to juz bedzie tak ze bede tu i tam zawieszony pomiedzy dwoma swiatami. ja chce juz tylko pustki w kturej nic nie ma uczuc mysli tylko czern w kturej mozna zapomniec.....................................................................................................................