papocinek
26.02.09, 20:47
jestem DDD, jestem dziwny. mam 25 lat ale do tej pory nie mialem
zadnego stalego zwiazku. tylko luzne..z tymze te luzne nie byly takie
ze zdradzalem te dziewczyny ale musialem miec zalozenia ze to bedzie
cos luznego, bo boje sie slowa "zobowiazanie". to bardzo dziwne ale
jesli wiedzialem ze to jest luzne i nie musze nic obiecywac, wtedy
sie bardziej angazowalem natomiast gdy laska okazywala mi za duzo
bliskosci, uciekalem, czasem nawet ja ranilem mowiac ze co jesli
pojawi sie ktos inny. bo tak napraqwde nie umiem przewidziec co
przyniesie dzien, nie wiem tez co to milosc...ojciec zdradzal matke,
zostawil ja, potem wrocil ale i tak traktowal jak szmate a teraz niby
sa razem ale sie do siebier nie odzywaja juz od 6 lat, mieszkajac w
jednym domu. ja nadal z nimi mieszkam, do mnie ojciec tez sie nie
odzywa. jestem jedynakiem, czuje sie samotny.
czy ma ktos podobnie jak ja? czy ktos pragnie milosci ale gdy ona
jest blisko to podswiadomie od niej ucieka? chcialbym miec staly
zwiazek ale boje sie okreslen "zwiazek", "milosc", boje sie ze potem
nic z tego nie wyjdzie, ze sie pomyle i kogos zranie...albo ze ktos
odejdzie...