28.09.16, 19:45
Przesladuje mnie ta karta. Wychodzi mi niemalze w kazdym układzie. Strachy na lachy, wyrzuty sumienia czy poczatek jesiennej depresji? Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • tabularasa22 Re: 9 mieczy 28.09.16, 21:59
      Ah te dziewiątki .... chyba wszystko w komplecie smile
      Rozkminiam te 9 ostatnio, bo mnie prześladuje z kolei 9 monet. Zastanawiam się co mogłabym dodać do tych wszystkich znanych opisów. Jak zobaczyła twoje pytanie , to pierwsze co mi przyszło do głowy, to samotność. Myślę, że ważną częścią przeżyć w tarotowych dziewiątkach jest ich osobisty charakter, skupienie na jednostce. I tak dla 9 Mieczy byłyby to przeżycia nie tyle wyimaginowane, ale zarezerwowane wyłącznie dla ciebie . Takie ukryte przed światem, niewidoczne. Coś do ukrywasz w sobie i nie dzielisz się z tym nikim. Może tego nie widać na zewnątrz.
      na zasadzie :
      świat widzi uśmiechniętą buzię - ale ty przeżywasz coś mocno wewnętrznie co cię gnębi
      świat widzi smutek i dopytuje co to - ale ty nie chcesz się tym dzielić, nie opowiadasz, nie objaśniasz,
      Może to też brak gotowości do rozwiązania jakiegoś problemu, do zrobienia tego ostatecznego kroku, podjęcia jakiejś bolesnej decyzji - strach przed znalezieniem się w sytuacji 10 Mieczy - czyli jeszcze bardziej pogłębionego cierpienia, które jednak obiecuje jakiś tam koniec dręczącej sytuacji, ale jest też nieodwołalne.
      W 9 Mieczy widzę taką niepewność, może czasem utrzymywanie się na siłę w takim stanie z lęku przed tymże właśnie totalnym rozwiązaniem.
      Takie to rozważania. Dziś dzień dziecka. Objadam się winogronem i nie ćwiczę smile
      9 Monetek na całego big_grin
      • adoptowany Re: 9 mieczy 28.09.16, 23:16
        ,..napisalbym cos sensownego, ale od paru dni ogarnal mnie i nie puszcza niedowlad myslowy, jakis taki przymulony jestem,ze az przykro moze to od tabletek,albo jesienne przesilenie, nie wiem,kompletnie nic mi sie nie chce, ale jestem tu i czytam, a co do 9 Mieczy, brzydka karta Patrycja mowi,ze wielu ezoterykow uwaza ja za najgorsza w calej talii,a dlaczego to nie wiem, ale wierze jej na slowo.Dzis bylem oddac krew do analizy, a pojutrze mam spotkanie z lekarzem. to chyba tyle,dobranoc..8)
        • rrozsypana80 Re: 9 mieczy 29.09.16, 08:08
          Adopto mam nadzieje, ze szybko wrocisz do siebie. Zdrowia Ci zycze smile
        • tabularasa22 Re: 9 mieczy 29.09.16, 09:03
          Adopto zdrowia życzę smile
      • rrozsypana80 Re: 9 mieczy 29.09.16, 08:06
        Widzę, ze u Ciebie rozpusta na calego. 9 denarow nie jest taka zła smile chociaz masz racje wszystkie te 9 samotne sa.
        Ta 9 mieczy wychodzi mi we wszystkich moich rozkladach. U mnie to się chyba zgadza co napisalas.Wiesz tyle za mną, doskonale widzę prawdę i jestem jej świadoma ale gdzieś w środku tli się nadzieja nie do zabicia. Dopóki nadzieja nie umrze będę w tej cholernej 9tce. Dni nie sa takie zle skupiam sie na drobnych i wazniejszych rzeczach ale to mnie dopada wieczorem. Kule sie w sobie i zasypiam. Oj przespie zycie chyba.
        No i to moje nieustanne mietolenie kart w jednej sprawie. Przewrozylam zdecydowanie. Po tej drugiej stronie tez mi wychodzi 9 mieczy ale to pewnie ze wzgledu na moj stan. No i ta jesien. Ile bym oddala za lato znowu.
        • tabularasa22 Re: 9 mieczy 29.09.16, 09:16
          Oj znam ci ja ten stan Rozsypko. U mnie pozamiatane choćby "skały srały" big_grin hehhe, ale co parę miesięcy mam nawroty żalu. Też wtedy stawiam karty jak opętana przez kilka dni. Oczywiście wychodzi zawsze to samo wink Potem wracam do pionu i dziękuję losowi że ta jazda się skończyła. Bo ten mój ex to też spod znaku 8 kielichów - narobić bałaganu komuś w sercu i życiu i w nogi.
          Ta moje 9 monet to jest super karta - radzę sobie dobrze, w domu spokój, dzieci ogarnięte, w pracy też nieźle. Odświeżam kontakty towarzyskie i rodzinne, bardzo się staram o to , bo z natury jestem samotnik. A jesień uwielbiam - fajne płaszcze, piękne kozaki , które namiętnie kolekcjonuję , szale , chusty , kolory, wiatr we włosach. Ciepła kawa , złote słońce. Kasztany w każdym zakątku domu, domówki u znajomych przy dobrym piwie. To moja ulubiona pora roku smile polecam spojrzenie na jesień innym okiem. A na kulenie wieczorne - nową aktywność - jakiś kurs czegoś zupełnie nowego, fitness, bywanie na wydarzeniach , wernisażach, zaangażowanie w cokolwiek co przynosi poznanie nowych ludzi. Nic tak nie podnosi na duchu jak nowe przeżycia i doświadczenia.
          • rrozsypana80 Re: 9 mieczy 29.09.16, 11:44
            Ta 8 kielichow u durnego to inny wymiar troche wiesz. To takie w ogole nie wiadomo co. On sam nie chce konca (nigdy tego nie ucial i malo tego sam przyznal, ze nie chce). Tam wszystko jest ode mnie. Jesli ja chce koniec ok jesli ja nie chce ok. Inicjatywy brak jakby byl widzem. Konce zawsze byly moje ale nogi za pas jego bo ten brak inicjatywy to tez nogi za pas. To mnie zawsze trzymalo, ze wiedzialam, ze on nie chce. Coz mi jednak z tego ze on nie chce rozstania jaak poza tym tez nic nie chce. W sumie to nie wiem czy w ogole wie czego chce. Nie kminie juz tego bo nic logicznego nie wymyśle. Generalnie albo facet ma mnie w dupie albo facet ma cos z glowa. Obie opcje sa niedobre dla mnie. Zalu w sumie nie mam. Tylko taka tesknota i moja mala zaloba. No ale co? Tyle razy weszlam w te rzeke, ze jestem pewna, ze kijem nurtu nie zawroce. Moja sila w tej pewnosci no i kurcze co mi po nim jak i tak i tak nie ma tego co bym chciala. Im szybciej przeboleje to na amen tym szybciej bede wolna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka