Dodaj do ulubionych

Anomalie pogodowe

08.02.19, 00:33
Patrzcie, a jednak się kręci!
Nie wiem jak wyjdzie artykuł albo obrazki ze zmarzliną w Stanach niedaleko Chicago... nie wyszły, skrypty zbyt skomplikowane.

Jezioro zamarzło i kawał rzeki, temperatury dochodziły do -35. Widziałam kiedyś, jak wygląda w Rosji tundra, - 38'C, oddech zamarza natychmiast i skrapla się, film był na youtube.
My z moim wilkiem wychodziliśmy w negliżu i przy - 20, ale u nas już tak jestw naszym klimacie, kontynentalny klimat i niskie temperatury to normalka,straszą nas tą zimą stulecia w kółko.
U nas było ciepełko big_grin ok. -5

Jednak nie u nas "uderzyło", alke jest jak w filmie - kraj który klimat ma surowy, na swój sposób, i od lat "naciąga"limity na zanieczyszczenia powietrza, m. in."odkupując" je od Polski ucierpiał najbardziej.
Oglądam właśnie fajne fotki big_grin Ciekawe jak wyjdą po publikacji.Patrzcie, próbowałam się zabezpieczyć mimo wszystko, bo ostrzeżenia Instytutu niezależnie od tego jakwyglądały niedorzecznie, i ciepłe temperatury nie były w stanie rozbić transu, nie narażania siebie ani rodziny na stres. Na końcu roku stwierdziłam, że dość gromadzenia kurzu w starych AGD big_grin i kotek mój dostał nową szafę na mięsko. A reszta zwierząt śpi snem zimowym. mimo ciepła w mieszkaniu. Niskie ciśnienie na dniach. Okroopnie wszysttkich bolał kręgosłup i kości tydzień temu, i mnie i rodzinę. U was też?
Karty "zarządziły "wiosnę. Przyroda szaleje, parki i cieczka. A Buł i K Den - warto się przygotować, u mnie, jakkolwiek klimatycznie było może krucho, to z nowymi sprzętami nie boję się już tak bardzo ani zimy, ani nie boli kręgosłup już tak bardzo - innowacje pomogły .
Na zagadkę nie mam pomysłu - dajcie wy może coś?
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Anomalie pogodowe 09.02.19, 17:37
      Dla Rozsypki i taty link z brodawczakiem - aczkolwiek len i B17 jem teraz i daję zwierzakom już przez całą zimę.Wolą tą odżywkę od innej karmy,którą olały.Oczywiście, nie zbyt dużo.
      Piwo - działa antynowotworowo, jakaś chanca piedra - nie wiem, czy polecić bo nie jadłam.
      Trzymajcie się... zdrowo, chciałoby się powiedzieć... sad
      www.wykop.pl/link/4790765/meksykanska-uczona-nieinwazyjnie-wyleczyla-ludzi-z-hpv/

      Zagadka z detektywem wezmę w nowym temacie, z polskiego ArchiwumX.
      Jaka sprawa? Mogę opowieści więcej, to z archiwum prokuratury. Młody marynarz wypłynął w morze, dwadzieścia parę lat, na szyi nowy łańcuszek, wyczyszczona skrzynka mailowa,co "przekonała" siły śledcze o chęciach samobójczych. Orzeczono samobójstwo - jak i w przypadku dziadka od rozsypki. Sprawa Enigma.
      Biegli stwierdzili doświadczalnie, że było możliwe jeszcze przymocowanie sobie plastrem dwóch płyt chodnikowych z tyłu, do rąk i rzucenie się w morze, prokuratura polska nie stawiała oporu, wobec badań tego typu big_grin dała za wygraną. Kart jeszcze nie stawiałam. Podejrzewam jednak,że nazwanie interpretacji karcianych fikcją to niesłuszne, a radiestezyjnych metod - krzywdzące.
      Zagadka -ciekawa historia 2.
      Anonimowy, bezimienny jasnowidz na zabitej dechami wsi "zobaczył" martwe spojrzenie żony zaginionego od latmieszkańca tej wioski. Zinterpretował to jako morderstwo, a ją jako sprawczynię,k poszedł zatem do lasu z różdżką, znalazł corpus delicti i wykopano ciało. Żona jednak "odżyła" nieco, zmieniła się mimika, dano jej i dzieciom nawet rentę po zmarłym.
      Kto jednakże był sprawcą mordu,jeśli teraz truposz już jasne, że zaistniał a to nie ona? Brak korzyści materialnych, nie mówiąc o kopaniu w lesie, nie wyglądało na babską rękę.
      Na karty i dyskusję zrobię następny wątek - też położę.
      Pamiętacie na "SzkółceTarota" wątki z zaginionymi?


      Dajcie znać, co z artykułem o brodawczaku, mnie się psuje internet, kizia zwaliła nowy telewizor, testując całość układu na szoki. Na szczęście chodzi, ale będęmusiała go chyba powiesić na ścianie
      • rrozsypana80 Re: Anomalie pogodowe 10.02.19, 10:10
        Oj Cam ostatnio roi się od uleczaczy raka z Panem Ziębą na czele. Jakoś nie wierzę w te wszystkie cudowne metody. Wlewy z Wit C, podwyższanie poziomu Wit D, leczenie medafenem, wapnem czy innymi takimi. Wierzę w nieudolność służby zdrowia, wierzę w lobby farmaceutyczne ale w wyrosłych na tym gruncie cudownych uzdrowicieli nie wierzę. Tonący brzytwy się chwyta... No właśnie brzytwy. Uważam takie praktyki za mocno niebezpieczne nawet. W większości ci ludzie namawiają swoich pacjentów do rezygnacji z leczenia konwencjonalnego co ma fatalne skutki, tym samym pozbawiając ich szans może nie na wyleczenie ale chociażby na przedłużenie życia. Znam statystyki. Ale też znam realia z oddziału, gdzie ludzie pomimo przerzutów, wielokrotnych operacji i chemii żyją z rakiem latami. Są osoby, którym dawano miesiące a żyją już długie lata. I powiem Ci z czego to wynika. Z woli walki i silnej psychiki, niczego innego.
        Mój tata ma się kiepsko. Przerzutow odległych narazie nie ma ale płuca i węzły są zaatakowane mocno. Ciężko stwierdzić kiedy nastąpił postęp choroby bo od tomografu do pierwszej dawki chemii minęły 2 miesiące. Być może pełen cykl chemii, który tata jakimś cudem przyjął, zahamował rozwój choroby ale nie da się już mówić ani myśleć o wyleczeniu. Co najwyżej o jak najdłuższym utrzymaniu obecnego status quo. Kolejny tomograf wkrótce pokaże rezultat po chemii. Badania narazie pokazują cofnięcie się markerów o 1/3 co jest bardzo bardzo optymistyczne. Faktyczne samopoczucie taty ma się jednak nijak do całkiem dobrych parametrów. Problem najpewniej tkwi w jego psychice. Pacjenci onkologiczni powinni być jednak pod opieką psychologa. Ale psycholodzy na oddziałach niestety pozostawiają wiele do życzenia. Są jak pracownicy fabryk machinalni i każdy przypadek to dla nich punkt w statystyce. Zresztą lekarze również. Może gdyby emocjonalnie podchodzili do każdego przypadku to wykluczałoby ich pracę w zawodzie... Poddali by się przy pierwszym przypadku zgonu... No ale dla pacjentów niestety jest to ze szkodą.
        Ostatnio na fali rocznicy wyzwolenia było pokazane parę wywiadów z żyjącymi jeszcze więźniami obozu w Oświęcimiu. Jedna z Pań opowiadała, że w obozie jej się przypomniało, że ksiądz w szkole im mówił, że jak zrobią 9 pierwszych piątkow miesiąca to Jezus nie pozwoli im umrzeć bez sakramentu. W obozie nie było mowy o sakramencie bo kto by go udzielił. Więc ta myśl trzymała tę kobietkę przy życiu, cokolwiek by się nie działo. Wiara i siła psychiki, może to i placebo ale niejednego uratowała.
        • rrozsypana80 Re: Anomalie pogodowe 10.02.19, 10:32
          PS. Z tą amigdaliną byłabym ostrożna.
          Mądrość ludowa ma w sobie coś co wynika z doświadczenia. Jak myślisz dlaczego pestek się zwykle nie je? Widocznie nasi praprapraprapra dziadowie zaobserwowali, że są trujące.
          Zawierają cyjanowodór.
          Jak usmiercisz cyjankiem chorego na raka to jak myślisz co wpisza jako przyczyne zgonu? Rak czy zatrucie cyjankiem?
          Dlatego dane na ten temat są wysoce niewiarygodne i niepewne.
          • camaretto Re: Anomalie pogodowe 11.02.19, 14:25
            A niby tak... ja jadlam pestki z brzoskwini, ale jedną - dwie na dłuższy okres czasu. Tu - morele są za gorzkie dla mnie , a antocyjany- antrazwiązki są w różnych kwiatkach, ale do użytku powszechnego lekarze mają przeróżne teorie. Niemniej jednak,amaretto to likier z pestek moreli. Babcia miała gorzkie migdały zawsze w skrytce, ale mnie ich nie dawano. Powiedziano mi, że są trujące również pestki brzoskwiń, ale winogronami mama zajadała się od początku walki z rakiem, wdużych ilościach. Miała nawet przerzut do węzłów , ale przez 20 lat żyła, jednak operacje były zrobione dokładnie. Aczkolwiek tata znajomej miał też nowotwór, chemię i przeżył, to samo moja taka ciocia, mama tej znajomej z tymi transfuzjami. Też niby guz płuc. Chłopak jednak dał za wygraną. Dużo zależy, jak traktujemy organizm.Od innych chorób. Promieniowania różnych substancji.
            Co myślisz o tym brodawczaku? Nie wszystkie zakażenia lekarze traktują jako początki walki z rakiem. Infewkcja jeśli zostanie opanowana, zostaje na poziomie infekcji, i ludzie żyją później, jak jedna ze znajomych. Opieram się na znajomych i ich historiach, i powiem ci, że najbardziej wierzę w ten Czernobyl, tak prawdę mówiąc.
            Ja tam się nie przejmuję,len łyknę zaraz, bo to zdrowe, jak od lat, na oczy zrobię sobie chabrowo -rumiankową nalewkę na zapalenie. Do spaghetti jak nie oliwę z oliwek, to bęezieolej z pestek winogron. Za parę dni Vilcacorę i żeńszeń, żeby w moim wieku ustabilizować hormony. Ja tak żyję, i kota moja też, nie chorujemy, a na odżywki jak ziarenka słonecznika, lnu,sylimarynę przychodzą gołębie całym stadem. Normalnej miarki ryżu czy kaszy nie żrą tak chętnie.
            Ale one bez robaczków - larw moli - też nie żrą tak chętnie. Tyle jednak wystarczy, żeby u nas - babek w wieku dojrzałym - pani 40+ kota 10+ i gołębia - parę+ podtrzymać zdrowie i dobry humor. Dieta tarczycowa też zawiera "substancje trujące" jak selen,aniedawno trułam pasożyty skóry ile wlezie siarką,wszy i podobne. Fitoprenil za to - owadobójczy środek znany z organizmów modyfikowanych genetycznie, obecny niby w obroży, znanych preparatach lekarskich - wywołał u kiciwstrząs toksycczny, a u mnie krwawienie z płuc i oskrzeli, jako że paliłam kiedyś papierosy. Jka mi się wydaje, to była przyczyna,asubstancje dodawane , które uzależniają od tego świństwa, to mieszanka marychy z czymś, coś w rodzaju głupiego Jasia . Wyleczyłam się z tego, piwem,przez fitoterapeutow i lekarzy polecanych również jako lek na wątrobę.Tyle że .... kto o tym wie? Albo - ile z piwem ma jeszcze wspólnego piwo? Ja piję głównie tzw. żywe, ale coraz mniej mądrych ludzi i sklepy rzadko je sprowadzają. Na blogu jest wesoła historyjka, jak znalazłam moje ulubione piwko metodami teleradiestezji.

            Co myślisz o zagadkach? Albo może - w ogóle inni co myślą? Myślę o tych historiach nierozwiązanych z przeszłości trochę jak o zagadkach ze Szkółki Tarota - że kupił nie kupił, nic zobowiązującego , zrobić eksperyment można zawsze, z ograniczoną odpowiedzialnością.
            Olacool chciała kiedyś zostać sędzią śledczym. Prowadziła nawet bloga "jak wyglądał mord na Iksie" z udziałem Tarota Wampirów.
            Ja chciałam kiedyś zostać prywatnym detektywem, ale wsadzanie byle kogo za to że ukradł chleb jakoś mnie nie fascynuje, i dałam spokój. Nie literą prawa, ale duchem się kierujcie -mawiał Chrystus dawno temu.
            "Czyń zgodnie ze swoją wolą. Jeśli nie wiesz, co czynić, kieruj się Miłością. " - Liber Legis

            Wiesz,skojarzyło mi się jeszcze jedno- że niektórych substancji nie wyizolowano, bo było to w izolacji niebezpieczne. Natomiast cała roślina ma inne działanie. Tak było bodajże z lapacholem, antyrakową substancją, gdzie cała roślinka - Pau dArco - jest chętnie używana przez Indian.

            Bo tak naprawdę, dobry chemik wie nawet, jak wyprodukować bombę, vide nasz polski terrorysta Bruner. To sprawa przetwarzania i sublimacjiniektórych substancji "wyposażyła" je w demoniczne,złe siły, w naturze, używane z zumiarem, nie były szkodliwe,niestabilne, tak uran, ołów, czy kwas pruski. Wszyskie niebieskie owoce go trochę mają, większość działa nieco rozwalniająco Aprzecież czasami nie ma lepszych odtruwających leków niż borówki na oczy, aronia, len czy cykoria, "trujący" mniszek - mleczko z dmuchawca ... Mi jeszcze znane było jako dziecku jako ostrzegawcze wrzaski. Później chaber - na półce widzę od lat książkę babci o ziołach - cebula, czosnek, chaber ... Przywlokłam trochę kwiatków z pól. Babcia do mnie - "Przecież to nie żadne zioła, cha cha cha, głupia jesteś. " I tak dalej...
            Moja kumpela była w tzw. Collegium Psychotronicum.
            Co kończyłaś? Zielarstwo... Masz miętę? Co? Nie...Itd. Karty mieli, u Suligi. Nie stawia , boi się. Woli anioły i Doreen.
            Z astrologii - lepiej niech inni, bo zapomniała interpretacji.
            Po co to komu?
            Ja przynajmniej mam dyplom MEN z wahadełek i pokrewnych. big_grin

            Ale mnie wzięło na filozofowanie...! Ale już nie zdzierżę, co za dużo to niezdrowo, ale sterylnie to jest tylko dżem z Biedronki .
            • rrozsypana80 Re: Anomalie pogodowe 16.02.19, 13:01
              A co masz na myśli mówiąc o zagadkach z archiwum X z ograniczoną odpowiedzialnością?
              Losowania kart na Iwone Wieczorek bym się nie podjęła np. Nie czuję się na tyle silna.
              • camaretto Re: Anomalie pogodowe 18.02.19, 16:39
                Brrrr... Ciarki przejechały mi, Rozzie, po plecach. Widzę jednakże , że brak odpowiedzialności też nic nie zmienił w tych sprawach. Jestem ciekawa, co byście powiedzieli, czy wywróżyli, aczkolwiek nie jest to zagadka z typu radosnych i wesolych, niestety, masz rację . Nei mam czasu , może to i dobrze... taka widać była karma, że to leży bez rozwiązania big_grin
                Zadawaj inną. Trafiłaś w moje sprzęty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka