Dodaj do ulubionych

Duchy pałętające

19.07.21, 20:56
Też macie tak że kiedy cienie zaczynają być długie "sąsiadka przypomina sobie o kotlecie i delikatnie równo , w tym samym rytmie od lat stuka delikatnie ? Bo tylko w jednym pokoju... albo -fakt ,że babka nosi chryzopraz i wg. jakiegoś podręcznika ją ma to od bezsenności uleczyć to jasne, kłopot w tym że mnie uleczył indiański łapacz koszmarków zaraz. A ją nie chce, zresztą, ja tam widzę tyle twarzy ,że po prostu wiem, co znaczą te krzyże w miasteczku... tam kiedyś, za dawnych lat była na tej górze kaźń dla podsądnych,do dziś tego nie uporządkowali a to było miasteczko jeszcze średniowieczne, z tzw. kocimi łbami w ryneczku i budyneczkiem sądownicwa.

Patrzeć nie mogę jak to wszystko niszczeje, nikt nie może się do tego zabrać, niby unowocześniają wszystko i objazdowi ma służyć teraz rynek ale przez co ani po co nie wiadomo. Zniszczą tylko i pójdą do piachu albo na hałdy śmieci, bo recycling i spalenie przypomina w Munsterbergu samospalenia mnichów. więc nie były to po prostu "tylko " ciemności. Zresztą,skąd to wiem, nie powiem po prostu ..." domyśliłam się" i - podobnie jak Barbakan czy rynek krakowski, budzi to we mnie odmienne, wzmocnione wiele razy odczucia intuicyjne.
Zresztą, nam sugerowano samospalenia jako pozostałość po samoodsuszeniu, a to bez prania jest jakoś niemożliwe. Opowiadam się więc za ideą najbardziej podobną do prawdy.
Mnie normalnie przy jeszcze sile np. na Tamce albo w tunelu pod rzeką, ok.Świętokrzyskiej,ruszyło , bo naruszono stare groby, zresztą na Nowym były w tych miejscach nie cmentarze nawet ale ktoś mi opowiadał, że stare mnisie krypty.No i tam jest megaoddziaływanie, jak się starymi miejscami nie zniszczonymi idzie.

To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Duchy pałętające 19.07.21, 21:03
      Zwolnione głosy to była normalka... ale duchowa, w ogóle rozbiły się jakoś - może przez te fale GSM? Bo tu oddziaływanie jest nawet na membranę głośników komputerowych, o 8 kiedy loguje się sieć,i jednocześnie włączałeś elektronikę.więc czysto jak elektromagnes.
      A tak ot to na niektóre pełne godziny " budzi się moja komórka...
      Bo voodoo działa jak i wcześniej, kłopot w tym że nie we wszystko musimy akurat wierzyć, żeby zaistniało,
      Maa ktoścośdo tego śmietniczka dołożyć to koniecznie !!!
    • sevrena Re: Duchy pałętające 22.07.21, 19:40
      U mnie,u mnie są...ale nie wiem teraz co powiedzieć wolno a co nie
      big_grin
    • camaretto Re: Duchy pałętające 30.07.21, 19:06
      Znalazłam tylko Karla Denke ze Stawowej w Ziębicach, żył w latach 30 ale szczątki ofiar znajdowano do lat 70. Nawet pasuje...babka mieszkała niedaleko jeszcze w latach 30 i tamtejsze rejony sąpełne, jak nie ofiar "Rippera" stamtąd,to np. w Ciepłwodach czy Ząbkowicach są jakieś ślady po dawnych, zbrodniach...;D. A tam jest b. aktywny rejon...nie można spać na Śląsku przy zgaszonym śwetle,babcia zresztą też nie mogła...
      Znalazłam też pamiątki z gm. Brzyczyny i ślady po okrutnym mordzie własnego ojca przez studenta medycyny w Internecie. To stamtąd pochodzi zaginiona Paulina, podejrzewana - nie tylko przez nas - o "ucieczkę" na stronę angielską.
      mogilany.pl/gmina-mogilany/poznaj-mogilany/solectwa
      • camaretto Re: Duchy pałętające 08.10.21, 15:45
        Tabulka ,masz może cośwspólnego z okolicami Wrocka? U mnie jeszcze najlepiej" działa" stara energia na warszawskim ryneczku,stare kamieniczki i klasztory ze "smętarnymi" energiami pełnymi przeszłych cieni mówią niejako "same za siebie", tu mam eko - dolę, tworzyliśmy taką eko - społeczność pełną wolontariuszy i treserów, dziś już nieco przerzedzoną, ale pełną zwierząt i "na równi traktowanych" - też.Piękne rejony...Nie chce się wyjeżdżać z parków, ciągnieętych jedną wolną strefą, wszystko co chcesz za free - siłka, internet, biblioteka...Zwierzaki śpiewają i tańczą pięknie ,przlatują jak mają kłopoty się leczyć u mnie albo gniazdko os,czy " ptaków domowych " jak gniazdo wrorn (błędnie tłumaczonych jako "Kruk" w filmie)...Poezja, wyjeżdżać się nie chce, ale tam choć nie zdbane - to jednak też piękne, też "Natura 2000", myszołow, gorskierejon, krajobrazowe parki, znane i kochane nasze zwierzaki przychodzą, jak sarny i jelenie,do kapusty na działki, dostają - to się "u siebie:" czują. Coś jak i Ursynów, ale inaczej.
        Film zapraszające dla zwierzaków, bo nasze pokochane przez "bardziej świadomych" Warszawiaków wilki czy orły - są elementem naszego środowiska.
        Natomiast kaczki... no cóż, chyba na Agrykoli, bo nie na Żoliborzu.
        Any wurf with another tweenies by film mastery.
        Nothing interesting, by Great People.
        By kids, maybe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka