Channeling...

07.04.05, 09:55
Czy macie jakieś doświadczenia w tym względzie i co sadzicie na ten temat?

Pozdrawiam
    • astralnie Re: Channeling... 07.04.05, 14:00
      Po co ci to?
      • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 14:26
        astralnie napisał:

        > Po co ci to?

        Osobliwe pytanie wink
        Nie po to by duchy wywoływać, o to możesz być spokojny/a..
        A teraz coś mi napiszesz ciekawego?

        Pozdrawiam
        • astralnie Re: Channeling... 07.04.05, 14:39
          Witam,

          Nie sądzę aby w tej tematyce było w ogóle cokolwiek ciekawego. Może natomiast
          zainteresuje Cię, że "dorwałem" się kiedyś do książki o chanellingu i miałem
          potem spore kłopoty.

          Ogólnie uważam, że lepiej czerpać wiedzę z kanału intuicyjnego niż z
          chanellingu - tam nie ma żadnej wiedzy, która byłaby nam potrzebna.

          pozdr.
          Maciej
          • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 14:46
            astralnie napisał:

            > Witam,
            >
            > Nie sądzę aby w tej tematyce było w ogóle cokolwiek ciekawego. Może natomiast
            > zainteresuje Cię, że "dorwałem" się kiedyś do książki o chanellingu i miałem
            > potem spore kłopoty.
            >
            > Ogólnie uważam, że lepiej czerpać wiedzę z kanału intuicyjnego niż z
            > chanellingu - tam nie ma żadnej wiedzy, która byłaby nam potrzebna.
            >
            > pozdr.
            > Maciej

            Ja też się dorwałam i jestem ciekawa doświadczeń inych... Na razie czytam, bo mnie to ciekawi.. Zdania sa podzielone, jedni chwalą, inni krytykują..
            ja tez podchodzę intuicyjnie i na razie nie próbuję...
            Ale sa tacy, którzy z tego korzystają dla własnego rozwoju chociażby... Na przykład Pani E.Nowalska... Nie wydaje mi się, by miała kłopoty..wink
            Na razie zaspokajam babską ciekawość.. wink

            Pozdrawiam
            • astralnie Re: Channeling... 07.04.05, 14:55
              No, jeżeli chodzi o rozwój i channeling, to rzeczywiście, także w moim
              przypadku był to rozwój: dowiedziałem się o kolejnym miejscu gdzie nie należy
              się pakować. A taka wiedza bardzo procentuje.

              serdeczne pozdrowienia
              • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 15:14
                astralnie napisał:

                > No, jeżeli chodzi o rozwój i channeling, to rzeczywiście, także w moim
                > przypadku był to rozwój: dowiedziałem się o kolejnym miejscu gdzie nie należy
                > się pakować. A taka wiedza bardzo procentuje.
                >
                > serdeczne pozdrowienia

                Hmmm... piszesz lakonicznie.. jak już przestrzegasz przed channelingiem, to opowiedz, co takiego się wydarzyło.. Nie tylko ja tu jestem, może warto, by inni też poczytali, w co nie należy się pakować..

                Marlena
                • astralnie Re: Channeling... 07.04.05, 15:32
                  Nie chciałbym wchodzić w szczegóły, ale podsumowując krótko - podeszły do mnie
                  byty, które nie były tym za kogo się podawały i ciężko było się do nich uwolnić.

                  Moje szczęscie polegało na tym, że rozpoznałem ten fakt, a niestety wiele osób
                  sądzi, że ma w ten sposób kontakt z istotami z "przyajaznymi" istotami z innych
                  planet, kosmitami, lub - nie daj Boże - Aniołami i Przewodnikami Duchowymi.
                  • delphinee Re: Channeling... 07.04.05, 15:37
                    jak jestes silny to zadne byty Ci nic nie zrobia, chyba ze sie boisz ich, to wtedy jestes podany jak na talerzu, ale jesli jestes pewny ze nic Ci nie zrobią i masz ochrone, to nie ma czego się bać ;]

                    oczywiscie ze sie podaja dusze negatywne za opiekunow etc. ale to chyba idzie zauwazyc prawda ? zreszta czujesz na jakim poziomie energetycznym pracuje dana dusza.. ;]

                    pozdrawiam serdecznie
                    • astralnie Re: Channeling... 07.04.05, 15:44
                      Witam,

                      Masz rację, na pewno moją słabością był strach, dlatego od tej pory staram się
                      czytać książki które raczej mnie wzniosą, a nie pogłebią lęk.

                      Natomiast co do tego, że duchy podają się za opiekunów, kosmitów,plejadian,
                      marsjan, etc., to nie sądzę, że tak łatwo "idzie to zauważyć". O ile wiem,
                      zdecydowana większość osób nie zauważa i jest zwodzona. Dlatego odradzam
                      channeling, a zachęcam do innych dróg poszukiwania wiedzy.

                      pozdr.
                    • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 15:47
                      delphinee napisał:

                      > jak jestes silny to zadne byty Ci nic nie zrobia, chyba ze sie boisz ich, to wt
                      > edy jestes podany jak na talerzu, ale jesli jestes pewny ze nic Ci nie zrobią i
                      > masz ochrone, to nie ma czego się bać ;]
                      >
                      > oczywiscie ze sie podaja dusze negatywne za opiekunow etc. ale to chyba idzie z
                      > auwazyc prawda ? zreszta czujesz na jakim poziomie energetycznym pracuje dana d
                      > usza.. ;]

                      No właśnie tak mi się wydawało...
                      Chyba trzeba być silnym, by oprzeć sie oszukańczym energiom, a poza tym negowanie szczególnie aniołów to chyba przesada...
                      Mam pytanie do Macieja smile, jaką książkę czytałeś?
                      >
                      • astralnie Re: Channeling... 07.04.05, 15:52
                        > Chyba trzeba być silnym, by oprzeć sie oszukańczym energiom, a poza tym
                        negowanie szczególnie aniołów to chyba przesada...

                        Pani Marlena chyba nie do końca się wczytała w mój post wink

                        Nie neguję Aniołów, Przewodników Duchowych i Nauczycieli, bo wiem, że nie ma
                        większego skarbu niż Ich pomoc i wiedza. Natomiast o ile mi wiadomo, nie
                        trzeba "chanellingować" , ani podejmować innych ryzykownych praktyk po to, aby
                        otrzymać od nich wiedzę, czy niezbędne nam do rozwoju informacje.

                        Niestety nie pamiętam tytułu ani autorki książki, którą wtedy czytałem.
                        • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 16:05
                          astralnie napisał:

                          > > Chyba trzeba być silnym, by oprzeć sie oszukańczym energiom, a poza tym
                          > negowanie szczególnie aniołów to chyba przesada...
                          >
                          > Pani Marlena chyba nie do końca się wczytała w mój post wink
                          >
                          > Nie neguję Aniołów, Przewodników Duchowych i Nauczycieli, bo wiem, że nie ma
                          > większego skarbu niż Ich pomoc i wiedza. Natomiast o ile mi wiadomo, nie
                          > trzeba "chanellingować" , ani podejmować innych ryzykownych praktyk po to, aby
                          > otrzymać od nich wiedzę, czy niezbędne nam do rozwoju informacje.
                          > Niestety nie pamiętam tytułu ani autorki książki, którą wtedy czytałem.

                          Zwracam honor proszę Pana wink)

                          Tak, pomoc ich jest nieoceniona i przyznaje rację, że nie trzeba łączyć się bezpośrednio, by czuc ich obecność i chęć służenia człowiekowi...
                          Szkoda, że nie pamiętasz... ja czytam Channeling Sanaya Roman i Duane Packer..
                          Przyznam, że pisza bardzo rozsądnie..
                          • astralnie Re: Channeling... 07.04.05, 16:09
                            Ok, w takim razie to była inna książka, "przybysze z wewnętrznych światów", czy
                            coś takiego, w każdym razie nie miała w tytule channelligu.

                            pozdrawiam
                            M.
                            • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 16:16
                              astralnie napisał:

                              > Ok, w takim razie to była inna książka, "przybysze z wewnętrznych światów", czy
                              >
                              > coś takiego, w każdym razie nie miała w tytule channelligu.
                              >
                              > pozdrawiam
                              > M.

                              No cóż... Twoje doświadczenia nie są na pewno miłe... Ja też chyba nie jestem do końca przekonana co do bezpieczeństwa channelingowego nawet, jesli jest sie silnym... Na pewno to w jakis sposób oddzialowuje na emocje i zachowanie czlowieka i w penym sensie przejmuje kontrolę...
                              Ja wiem, że Przewodnik o wysokim rozwoju nie ma prawa ingerować w zycie czlowieka i przychodzi na prosbę, ale inne byty mogą miec to w nosie... Traci się wtedy poczucie niezalezności, czego nie zniosę..wink)
                              • astralnie Re: Channeling... 07.04.05, 16:35
                                No, bardzo ładnie Pani idzie wink

                                Zawsze trzeba pytać własne serce "jakie intencje mną kierują", "jakie mogą być
                                skutki" takiego lub innego wyboru, "czy jestem gotowa je przyjąć",itd. To
                                przecież najprostsza i najlepsza droga poznawania odpowiedzi i każdy z nas ma
                                do niej pełny dostęp.

                                Jeśli coś budzi Twoje wątpliwości,lęk to właśnie znaczy, że Twoi Opiekunowie
                                Duchowi odradzają Ci wchodzenie na daną drogę.

                                pozdr.
                                • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 16:53
                                  astralnie napisał:

                                  > No, bardzo ładnie Pani idzie wink
                                  >
                                  > Zawsze trzeba pytać własne serce "jakie intencje mną kierują", "jakie mogą być
                                  > skutki" takiego lub innego wyboru, "czy jestem gotowa je przyjąć",itd. To
                                  > przecież najprostsza i najlepsza droga poznawania odpowiedzi i każdy z nas ma
                                  > do niej pełny dostęp.
                                  >
                                  > Jeśli coś budzi Twoje wątpliwości,lęk to właśnie znaczy, że Twoi Opiekunowie
                                  > Duchowi odradzają Ci wchodzenie na daną drogę.
                                  >
                                  > pozdr.

                                  No tak, ale jesli mam przez kilka miesięcy nieodpartą wręcz ochotę na poznanie channelingu, to jak to można nazwać, kuszeniem? wink)
                                  Myślę, że może chodzić o to, że poczytam, przemyślę i stwierdzę, że to nie dla mnie..smile
                                  I o to chodzi własnie by sie przekonać...mozliwe też, że Opiekun właśnie w ten sposób podpowiada co robić dalej..
                      • delphinee Re: Channeling... 08.04.05, 03:30
                        perfectum napisała:

                        > delphinee napisał:
                        >
                        > > jak jestes silny to zadne byty Ci nic nie zrobia, chyba ze sie boisz ich,
                        > to wt
                        > > edy jestes podany jak na talerzu, ale jesli jestes pewny ze nic Ci nie zr
                        > obią i
                        > > masz ochrone, to nie ma czego się bać ;]
                        > >
                        > > oczywiscie ze sie podaja dusze negatywne za opiekunow etc. ale to chyba i
                        > dzie z
                        > > auwazyc prawda ? zreszta czujesz na jakim poziomie energetycznym pracuje
                        > dana d
                        > > usza.. ;]
                        >
                        > No właśnie tak mi się wydawało...
                        > Chyba trzeba być silnym, by oprzeć sie oszukańczym energiom, a poza tym negowan
                        > ie szczególnie aniołów to chyba przesada...

                        tak sadze ze to przesada ;] skoro masz swojego aniola ktory sie Toba opiekuje i masz nawiazany z nim kontakt to automatycznie intuicyjnie wyczuwasz z jaka energia masz kontakt, jesli czujesz niepokoj mozesz miecjakies watpliwosci ale jesli blogostan to napewno bedzie Twoj aniolek ;] mi to wychodzi bardzo prosto analiza z jakim bytem mam do czynienia ;]
    • eevvaa Re: Channeling... 07.04.05, 17:30

      Witam Was smile

      o Channenelingu i pisaniu inspirowanym można znaleźć w książce H.Reed " Potęga
      duszy"- na temat ten wypowiada się Edgar Cayce - tłumaczy, że kontakt z duchami
      nie jest nam do niczego potrzebny. Pisanie inspirowane to jest kontakt z
      nadświadomością ( Bogiem ).

      Pozdrawiam serdecznie smile
      ewa
      Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 17:44
        Dzieki za info..smile

        Ale, czytając obecną książkę zwróciłam uwagę na to, że według autorów, a raczej energii wazne jest wybranie, czy chcemy kontakowac się z Przewodnikiem, czy z wyższym "ja"..
        Powstaje pytanie jak nazwac malowanie, tworzenie muzyki z przekazów, przecież bardzo często robią to ludzie nie mający dotąd nic wspólnego z daną dziedzina sztuki...
        • eevvaa Re: Channeling... 07.04.05, 18:18
          Marleno smile
          Oczywiście Ty decydujesz na jakie kontakty się otwierasz.
          Najlepiej wcześniej poprosić o ochronę ( Boga, Anioła stróża ), gdyż mamy
          otwarte kanały na dostęp różnych energii. Jak kontaktujesz się z Bogiem jesteś
          bezpieczna, a jak z Przewodnikiem nie wiesz tak do końca na kogo trafiasz i na
          ile rzetelna jest ta wiedza( zresztą to nas nie rozwija jak kontakt z Bogiem -
          - Wyższym Ja ).
          Można poznać te kontakty , ale do tego potrzebny jest dłuższy trening, ale po co
          ryzykować. Kontakty z pismem inspirowanym ( nadświadomością dają nam spokój,
          wyciszenie). Te drugie wręcz odwrotnie - człowiek może być rozedrgany, mieć
          nerwicę lękową, rózne omamy, przewidzenia itp - uzależniają nas od osoby
          przekazującej, która na początku może być bardzo dobra, żeby zdobyć nasze
          zaufanie, potem będzie natarczywa, wymagająca ciągłej uwagi itp.
          Tak ,że nie warto chyba takim kosztem pisać muzykę, czy malować.
          Rysunki, czy malarstwo inspirowane też są ciekawe i mogą nawet energetycznie
          leczyć. Na temat muzyki inspirowanej nie mogę się wypowiadać, bo nie próbowałam
          pisać.

          Serdecznie Cię pozdrawiam smile

          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
          • perfectum Re: Channeling... 07.04.05, 18:41
            eevvaa napisała:

            > Marleno smile
            > Oczywiście Ty decydujesz na jakie kontakty się otwierasz.
            > Najlepiej wcześniej poprosić o ochronę ( Boga, Anioła stróża ), gdyż mamy
            > otwarte kanały na dostęp różnych energii. Jak kontaktujesz się z Bogiem jesteś
            > bezpieczna, a jak z Przewodnikiem nie wiesz tak do końca na kogo trafiasz i na
            > ile rzetelna jest ta wiedza( zresztą to nas nie rozwija jak kontakt z Bogiem -
            > - Wyższym Ja ).
            > Można poznać te kontakty , ale do tego potrzebny jest dłuższy trening, ale po c
            > o
            > ryzykować. Kontakty z pismem inspirowanym ( nadświadomością dają nam spokój,
            > wyciszenie). Te drugie wręcz odwrotnie - człowiek może być rozedrgany, mieć
            > nerwicę lękową, rózne omamy, przewidzenia itp - uzależniają nas od osoby
            > przekazującej, która na początku może być bardzo dobra, żeby zdobyć nasze
            > zaufanie, potem będzie natarczywa, wymagająca ciągłej uwagi itp.
            > Tak ,że nie warto chyba takim kosztem pisać muzykę, czy malować.
            > Rysunki, czy malarstwo inspirowane też są ciekawe i mogą nawet energetycznie
            > leczyć. Na temat muzyki inspirowanej nie mogę się wypowiadać, bo nie próbowałam
            > pisać.
            >
            >
            Pisząc o muzyce i malarstwie miałam na mysli artykuł, który ostatnio przeczytałam w jakiejs gazecie.. osoby typu gospodyni domowa nagle zaczęły kończyć tu na ziemi dzieła wybitnych malarzy czy innych artystów, rozpoczęte tuż przed ich śmiercią..wink
            O pismie inspirowanym czytałam, że tez bywa zwodnicze i niebezpieczne..
            Mnie od jakiegoś czasu fascynują obrazy energetyczne, mandale oraz portrety Przewodników.. Zaczęłam je wykonywać, ale na podstawie intuicji, przekazów innych niż channeling..
            Myslę, że trzeba do tego podchodzic bardzo ostrożnie.. Szczególnie osoby mediumiczne, które dla bytów sa jak światełka w tunelu powinny zastanowić się, czy dadza sobie radę wtedy, gdy przyplącze się coś niedobrego..
            Później pozostaje tylko egzorcysta i ksiądz Jan w Warszawie wink)

            Ja równiez pozdrawiam smile)
    • lorddead Re: Channeling... 11.04.05, 18:38
      Zjawisko Channelingu jest zjawiskiem dość ciekawym a nawet pociągającym. Lecz
      oprócz kilku złotych myśli czy jakichś wydzielin artystycznych niczego ciekawego
      tym nie osiągniemy. Pozatym myślę, że jest to zajęcie dość wyczerpujące, więc
      warto się zastanowić czy rezultaty naszej praktyki są współmierne do energii,
      którą na ową praktykę poświęciliśmy. Jeśli mamy stabilną i silną osobowość,
      jeśli mamy zdolność rozpoznawania energii to możemy działać - w innym wypadku
      możemy sobie zaszkodzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja