pawel_waw
22.10.05, 11:18
Czy mozliwy jest rozwoj duchowy jak ma sie kobietę? Do tej pory nie mialem
żadnej kobiety i jakoś mi to nie przeszkadzalo w rozwoju duchowym. Ale
ostatnio zacząlem sie zastanawiac czy to aby napewno jest rozwój. Moze trzeba
sie czasami z kims pokłócić i powyzywać zeby sie rozwijać? Zreszta kobiety
chyba inaczej rozumieją rozwój duchowy niz faceci. Zauwazylem ze dla kobiety
rozwijac sie duchowo to tyle co uprawiac jakas joge, interesowac sie
astrologia, wróżbami i czytać jakiegoś Paulo Coehlo. Dla mnie to raczej objaw
niedorozwoju duchowego.