Art of Living

02.02.06, 08:38
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3142417.html Co wy na to?
    • mrall Re: Art of Living 09.02.06, 23:04
      Kolejny sposob na zycie.

      Czy ktos wie na czym polega owa doskonalosc oddechu, o jakim mowi sie w tej
      metodzie?
      • eevvaa Re: Art of Living 10.02.06, 13:36

        Jakaś moda. Jezeli nieszkodliwa,czyli nie jest sektą - to w porządku.Każdy ma
        przecież wybór co mu w życiu odpowiada...Gorzej jak idziemy z pędem mody ,
        szpanu, nie zastanawiajac sie czy to dla nas jest dobre.
        ewa
        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
    • wladi3 Re: Art of Living 13.02.06, 18:39
      Nie napisano nic o samej metodzie oddychania . Nie każdego stać na taki wyjazd
      i myślę że wystarczyłoby opisać tą metodę oddychania . Sam Guru wyrasta z
      korzeni Jogi i metoda nie może być zła . Sam ćwiczyłem Prana-Jamę - technikę
      oddechu w Jodze Królewskiej .
      Prawda jest taka że współczesny człowiek żyje w takim pośpiechu , że naprawdę
      żle oddycha , a przede wszystkim płytko . Mózg jest niedotleniony i to znacznie
      wpływa na naszą percepcje , zmysły , możliwości itp. Prawidłowe dotlenienie
      mózgu jest naprawdę bardzo ważne. Czytałem życiorys tybetańskiego Dalaj Lamy ,
      który w dzieciństwie został poddany pewnemu zabiegowi przewiercenia kości
      czołowej , plus tajemnicze zioła , po którym natychmiast ujawniły sie pewne
      zdolności na których odblokowanie przeciętny mnich musi poświęcić ok. 20 lat
      życia . Jedną z przyczyn takiego "cudownego" zabiegu było zapewne Dotlenienie
      mózgu .
      Dalsze przykłady to ludzie po trepanacji czaszki u których ujawniły się
      nowe "cudowne" zdolności . To między innymi ( takie jest moje zdanie) wynik
      dotlenienia mózgu .
      Nie są potrzebne niezwykłe metody oddychania - wystarczy po prostu oddychać
      głęboko i dostosować intensywność oddechu do własnych możliwości , czuć każdy
      oddech .
      • flowe Re: Art of Living 13.02.06, 23:55
        mysle ze Wladi3 ma duzo racji,
        w sumie chcialabym sprobowac jak smakuje art of living_bo zapewne daje duzo,
        moze kiedys ale rowniez mysle ze wystarczyloby opisac te metode i kazdy moglby
        sprobowac sobie pomoc po prostu sam
      • flowe Re: Art of Living 14.02.06, 01:06
        Wladi3 czy moglbys polecic literature dot techniki oddechu?
        • i33 Re: Art of Living 14.02.06, 14:28
          świetna sprawa mogliby w MO narzucić z góry naukę oddechu w szkołach
          podstawowych no i jogi teżdzieci w Japonii uczą się przedłużonego
          uspokajającego oddechu- to przeciwdziała agresji marzenie żeby coś takiego było
          na szeroką skalę w Polsce, joga w klubach i fittnesach to nie to mało kładzie
          się nacisk na oddech w fazach ćwiczeń instruktorów z prawdziwego zdarzenia
          brakuje, marzenie żeby tam pojechać i 'wciągnąć'w nozdrza hinduskiej filozofii
          u żródeł, fascynujący jest też taniec hinduski , elementy można przełożyć na
          sale ćwiczeń
          • flowe Re: Art of Living 14.02.06, 15:58
            Popieram i33 ale naszemu MO jeszcze do takich planow daleko a gdyby zaczeto
            realizowac to co nakresliles powyzej dopiero wtedy moglibysmy przeskoczyc z
            Trzeciej do Czwartej RP bo dopiero wtedy zaczelaby sie zmieniac mentalnosc
            ludzi na szeroka skale, tak przynajmniej sadze.
            • i33 Re: Art of Living 14.02.06, 19:34
              próbowałam zarazić pewną grupę ludzi pokazując im mniej znane proste ćwiczenia
              oddechowe i tzw pozytywnego stosunku do siebie z ajurvedy przy muzyce
              hinduskiej- okazało się że dla części były za trudne a nie były to nawet ćw. w
              stylu pompki a łatwiejsze muzyka była za ludowa- wysnułam z tego wniosek że na
              razie to dla koneserów, a szkoda bo korzyści są niewspółmierne-przez tego rodz.
              ćwicz. uzyskuje się szybko gibkość- najważniejszą cechę w sprawności poza tym
              jest to super sprawa dla ciężko chorych, starszych a nawet dla ch. psychicznie
              tećwicz. przecież równoważą umysł emocje a z tym w ch. psych. najw. problem-
              podstawowy. dla niektórych nawet młodych faza wydechu ze świstem to dla tych co
              ćwiczą w dojo- jesteśmy nadal społeczeństwem które wstydzi się mądrych rzeczy
              tylko dlatego że nowe i nie nasze.uważamy też że naza kultura nadal jest najb.
              humanitarna. Katolicyzm to naj. religia niby wszystko tolerujemy ale joga przez
              ortod. katolików jest uważana za niebezpieczną a bycie chorym to wzniosłe
              poświęcenie...
              • yoosh Re: Art of Living 14.02.06, 20:04
                Zgadzam sie. od kilku lat cwicze tai chi, gdzie wyciszenie umyslu,prawidlowy
                oddech,skupienie polaczone z naturalnym rozluznienem sa podstawa.niestety dla
                wielu te proste wydawaloby sie sprawy sa nie do przeskoczenia.
                Gleboki,naturalny oddech ma cel uspokajajacy umysl i pomaga kierowac energia
                chi w organizmie, wiec tez ma role energetyzujaca.
                dzieci zgarbione przed komputerem,TV czy na lekcjach cierpia na permanentne
                niedotlenienie organizmu,co fatalnie wplywa na prace mozgu i calego organizmu.
                • i33 Re: Art of Living 14.02.06, 20:54
                  taki pasjonat jest dyskwalifikowany nawet we własnej rodzinie, mówi się mu żeby
                  zajął się czymś "konkretnym"bo takie ćwiczenie w domu to niezły szow dla
                  rodziny jak nie masz w domu sprzymierzeńca to i dzieci nie chcą się uczyć;joga
                  palców- przecież też moż by było robić to na przerwach w szkole,dla takich jak
                  my to rzeczy wspaniałe, dla "poważnych"- dziwactwo;a to niesamowite możliwości
                  i w zwalczaniu nerwic, depresji, agresji,wyrównania energii seksualnej[techniki
                  masażu np lomi lomi],zaobserwujcie ilu masażystów odważa się na masaż z
                  energetyzacją, no i wogóle to nadal kojarzy się Polakom z masażem intymnych
                  części przede wszystkim-ale agencje towarzyskie ogłaszają się multum i wszędzie
                  nie jestem przeciwna zaspok. tych potrzeb ale dzięki ćwicz. typu wschodn. i
                  niektórym technikom masażu można energię wyrównać- sami wiecie- i może byłoby
                  mniej zdrad, gwałtów i niedopieszczonych...
              • mrall Re: Art of Living 14.02.06, 20:54
                > próbowałam zarazić pewną grupę ludzi pokazując im mniej znane proste
                cwiczenia
                > oddechowe i tzw pozytywnego stosunku do siebie z ajurvedy przy muzyce
                > hinduskiej-okazało się że dla części były za trudne a nie były to nawet ćw. w
                > stylu pompki a łatwiejsze muzyka była za ludowa- wysnułam z tego wniosek że
                na
                > razie to dla koneserów, a szkoda bo korzyści są niewspółmierne-przez tego
                rodz.

                Moze warto ubrac to w muzyke polska i nie opowiadac, ze to z Indii przyszlo....
                • i33 Re: Art of Living 14.02.06, 20:56
                  np.' kukułeczka kuka...'"siała baba mak..."
                  • flowe Re: Art of Living 15.02.06, 13:23
                    Poczytalam troche o Art of Living i powaznie zastanawiam sie czy w marcu nie
                    wybrac sie na ten kurs(03-07 marca,Warszawa) tylko jeszcze musze sprawdzic jak
                    z czasem smile
                    Tak ogolnie to mozna uznac ze jestem zielona jesli chodzi joge itp. troche
                    czytam i troche cwicze "przy pomocy" ksiazki bo niestety u mnie w miescie nie
                    ma kursow. A chyba same ksiazki to za malo, prawda?
        • wladi3 Re: Art of Living 15.02.06, 14:10
          Technika Prana-Jama ( fala) polega na oddychaniu w stosunku 1 - 4 - 2 . Wdech
          np . 1 sekunda , wstrzymanie 4 sekundy , wydech - 2 sekundy , itd czyli np
          wdech 3 sekundy , wstrzymanie 12 sekund , wydech 6 sekund . pomiędzy tymi
          trzema fazami jest jeszcze bezdech po wydechu , który może trwać też ok. 1
          sekundy ( bez zwielokrotniania) . Wdech (Puraka)rozpoczyna sie od napełniania
          przepony ( klatka piersiowa się nie rusza ) napełnia się tak jakby brzuch -
          druga częśc wdechu to rozpoczęcie napełniania płuc (płynnie) przy unoszeniu się
          klatki piersiowej . Tutaj nastepuje wstrzymanie ( kundchaka ) . Wydech
          (rechaka)- wyciskamy powietrze najpierw przeponą ( tak jakby z brzucha) i
          płynnie dalej z płuc ( obniża się klatka piersiowa ). nastepuje bezdech (
          sujaka) i znów wdech i tak dalej . Wdychamy powietrze przez nos , wydychamy
          przy otwartych ustach .
          Liczenie w myślach prawidłowego stosunku nie jest przeszkodą a nawet pomocą .
          Przestajemy myśleć o czymkolwiek poza oddychaniem . Pozycja ciała swobodna .
          leżąca , lub siedząca . Z czasem nauczymy sie oddychać bez liczenia a czas
          spędzony na liczeniu spowoduje wyciszenie myśli . Chcę jednak przestrzec
          wszystkich , że ta technika w moim przypadku już po kilku miesiącach
          doprowadziła mnie do opuszczenia mojego Ducha wraz ze świadomością poza ciało -
          i przeniesienie sie w czasie i wcielenie w inną istotę żywą . Gdy uświadomiłem
          sobie co się stało po chwilowym zauroczeniu - wystraszyłem sie i nie umiałem
          wrócić do ciała . Jogi nie powinno się tak naprawdę ćwiczyć bez nadzoru
          jakiegoś Guru . Ja wtedy ćwiczyłem sam na podstawie cienkiej broszurki . Po
          wielu latach wróciłem do Jogi i to tylko wyrywkowo asymilując dla moich potrzeb
          pewne jej elementy . Chcąc ćwiczyć Jogę trzeba nauczyć się zaprogramować swój
          umysł na wychodzenie i powrót do ciała . To naprawdę bez nauczyciela bardzo
          niebezpieczne .Co do literatury to pozycji o Jodze jest bardzo dużo w każdej
          bibliotece. Zapoznaj się ale nie ćwicz bez nauczyciela . Pozdrawiam .
          • flowe Re: Art of Living 15.02.06, 20:45
            Dlaczego cwiczac joge trzeba nauczyc sie zaprogramowac umysl na wychodzenie i
            powracanie do ciala?(wiem ze pytanie moze wydac sie znawca smieszne)
            I co mam zrobic-od dluzszego czasu mysle o praktykowaniu jogi, troche
            czytam,troszke cwicze(z ksiazki) jesli u mnie w miescie nie ma
            wykwalifikowanych instruktorow.Czy wystarczyloby wybrac sie na jakis kurs jogi
            dla poczatkujacych a pozniej po prostu kontynuowac w domu-z ksiazek czy tez z
            plyt.
            Przepraszam za lekkie odejscie od tematu i dzieki za informacje smile
            • i33 Re: Art of Living 15.02.06, 22:32
              uważam, że nie trzeba hatha joga raczej jest bezpieczna, liczy się też
              nastawienie- szukam tam równowagi i sprawności fizycznej zdrowia panowania nad
              sobą a nie wychodzenia poza ciało. pewnie lepiej jest o tym wiedzieć jak
              najwięcejdlatego lepiej uczyć się z dobrego żródła a takim niewątpl. byłby
              wyjazd, niebezpieczeństwo jest wszędzie jeżeli jest ignorancja-nie próbow3ałam
              tego co pisze Władi ale to już dla ludzina wyższym poziomie o ogromnej
              wiedzy,joda czy ajurveda daje korzyść nawet wtedy gdy czerpiemy z niej
              ćwiczenia tylko nie ignor. opisów co pobudzają tak samo oddech- traktować to
              poważnie a i znajomość anatomii fizjologii itd jest tu też przydatna...
            • wladi3 Re: Art of Living 17.02.06, 17:55
              Sama Hatha Joga , czy też Joga w ogóle -na pewno jest bezpieczna . Chodzi mi
              tylko o to żeby ćwiczyć jednak pod nadzorem ( kierownictwem ) doświadczonego
              nauczyciela . Joga to jednak coś więcej niż tylko ćwiczenia ciała i technika
              oddechu - to cała filozofia życia , to również Droga do poznania siebie i
              otaczającego Świata - również tego duchowego (zaświatów ). I33 mówi ja szukam
              sprawności fizycznej ... . Ok a czy ja wiedziałem co się stanie ? Nie
              wiedziałem ( miałem ok 17 lat) i teraz wiem że nauczyciel ( Guru ) , mógłby mi
              powiedzieć co może się stać bez mojej chęci i na pewno przygotowałby mnie do
              tego . Tak się nie stało i zostałem rzucony od razu na "głęboką wodę " - co
              spowodowało że omal nie " utonąłem ". Na długie lata zablokowało to mój rozwój
              w tej akurat dziedzinie . Po latach rozmawiałem z prawdziwym Guru i
              powiedział ,że wtedy osiągnąłem bardzo duży poziom .Do opuszczania ciało ze
              świadomością dochodzi sie po wielu wielu latach ćwiczeń a ja osiągnąłem to w
              kilka miesięcy .
              Indywidualne predyspozycje mogą komuś pomóc osiągnąć poziom , który osiąga się
              po wielu latach i gdy te efekty przyjdą niespodziewanie - może to doprowadzić
              do niebezpieczeństwa . Programowanie wyjścia i wejścia to świadoma nauka
              wchodzenia w "trans" (medytację) - odpowiednia pozycja ciała , technika
              oddechu , rozlużnienie ciała , wyciszenie myśli i wizualizacja wychodzenia z
              ciała oraz powrotu do niego . Taki program kodujący chroni nas w tym okresie
              rozwoju kiedy to jest niezbędne . Powoduje że nie dzieje się "TO" przypadkiem i
              wiemy co może się stać i co zrobić aby "powrócić" bez strachu i nie zablokować
              się na długie lata jak w moim przypadku .
              Po latach ćwiczyłem świadome wychodzenie i wchodzenie do ciała pod kierunkiem
              nauczyciela , który cały czas nas obserwował i czuwał nad naszym
              bezpieczeństwem . Trwało to krótko , jednak teraz nie boję się gdyby mi
              się "TO" przydażyło , gdyż jestem do tego przygotowany .
              Takie i inne zdolności są tylko etapem w Drodze a nie celem samym w sobie .
              Joga uczy również ,że po osiągnięciu takiej zdolności należy z niej umieć
              zrezygnować aby osiągnąć jeszcze wyższy poziom . Nie to jest celem . Celem do
              osiągnięcia jest spokój Ducha , który możliwy jest do osiągnięcia tylko po
              poznaniu Miłości . "... i nie znajdzie Dusza spokoju , aż nie spocznie w
              Bogu ...". Wszystkim Wędrowcom na Fali Miłości przesyłam Energię Miłości .
              Kocham Cię Boże Ojcze Miłości Przedwieczna ! Twój syn Władek
              • i33 Re: Art of Living 17.02.06, 19:10
                pewnie masz rację mnie chodziło o dodanie formy ruchu włączenie do ćw.
                ogólnorozwojowych naukę oddechu z pogłębieniem oczyszczeniem, elementy na pewno
                powinien to zrobić ktoś kto zna się na fizjoterapii zna i filozofię i jogę i
                więcej ma praktykę ... z resztą się zgadzam że pod kier. dośw. instruktora a
                takich nie jest dużo mało fizjot. łączy wschodnie formy ćwiczeń w praktyce,
                chociaż znam taką która łaczy jogę ocz podst proste asany ze stretchingiem...
                dzięki Władziu za ojcowskie pokrzepienie i ja też nie mniej serdecznie Ci
                przesyłam...
                • wladi3 Re: Art of Living 20.02.06, 13:55
                  Dziękuję . Jestem zwolennikiem Trzymania się swoich Korzenii , jednak
                  doświadczyłem że powinniśmy szukać ,korzystać i asymilować dla indywidualnych
                  potrzeb naszej Duszy i Ciała wszystko co nie jest sprzeczne z Miłością .
                  Pozdrawiam i przesyłam Energię Miłości .
                  Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek .
    • hubkulik Re: Art of Living 21.02.06, 00:14
      www.artliving.pl
    • hubkulik Re: Art of Living 21.02.06, 00:17
      www.artofliving.pl


      sorki za pomylke.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja