Dodaj do ulubionych

Ludzie-wampiry energetyczne

20.07.06, 14:42
Co Wy na to?
Myslenie pozytywne ratuje zycie tym wszystkim ktorzy u swojego boku maja
energetycznego wampira.
Taki CZLOWIEK -syci sie energią bliskiej osoby, manipuluje, teroryzuje,
denerwuje, wysluguje sie nawet w wykonywaniu codziennych najdrobniejszych
czynności....Jak z takim CZLOWIEKIEM zyć, skoro wiesz ze siedzisz na szczycie
wulkanu?
Wiara, nadzieja, pozytywne myslenie, radosc ze wszystkiego co dobre, piekne
pozwala jakoś to zycie przezyc, ale jest cięzko.

CZLOWIEK
hm
-to brzmi dumnie

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • motyvvacja Re: Ludzie-wampiry energetyczne 20.07.06, 16:00
      no ja juz o tym pisalam.
      Nie ma wampirow energetycznych.Wyczerpujemy sie energetycznie zlymi myslami ZE
      SA WAMPIRY i z nas Ssaja energie.
      Wierzymy w to ze moga nas wyssac-oslabic,BOIMY SIE.A jak wiadomo strach wyzwala
      inne negatywne emocje,ktore TO powoduja ze sie zle czujemy.

      Mysl pozytywnie ,ja wiem ze zyjemy wszyscy tu w SYMBIOZIE.Drzewo potzrebuje
      ziemi,ziemia potzrebuje deszczu,deszcz potrzebuje wiatru.
      Czlowiek potrzebuje drugiego czlowieka.
      I zadnemu z nas nic sie zlego nie stanie jezeli nawet ktos urzyczy sobie od nas
      odrobine energi.
      Mozliwe ze gdybysmy mieli jej za duzo bolala by nas glowatongue_out
      • motyvvacja Pijawki 20.07.06, 16:14
        tez sa potrzebne smile ahahhah.

        Pamietam nie raz jak moja babcia kladla sobie za uszy.
        A jak je kochala,kazda miala swoje imietongue_outPPPP


        bleeeeeeeeeeeeeeeeee
        • vega7 "wampiry energetyczne" 20.07.06, 17:01
          Nie, nie...nie o to chodzi przeciez. Nie bierzmy tego dosłownie. Chodzi o to, że
          sa ludzie ktorzy lubia wykorzystywać innych swiadomie nimi manipulujac. Robiąc
          za dwóch potrzebujemy wiecej energi.
          Jak sie przed nimi chronić? Jak nie dac sie wykorzystywać?

          pozdro
          • eevvaa Re: "wampiry energetyczne" 20.07.06, 17:34

            Trzeba się nauczyć mówić "nie" takim ludziom.Nalezy ćwiczyć tzw.asertywnośc, bo
            to my dajemy przyzwolenie na takie zachowanie tych ludzi.Może , tylko naszym
            myśleniem?-
            ewa
            Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
            • vega7 Re: "wampiry energetyczne" 20.07.06, 21:52
              Myślę że sertywność to za mało. To wymaga wielkiej charyzmy, filozofii zyciowej,
              taktu i dyplomacji. Wszyscy w kolo mogą byc do bólu asertywni a wampirek ssie
              krew dalej bo musi zyc smile)
    • agaaska Re: Ludzie-wampiry energetyczne 20.07.06, 17:45
      No właśnie jak to jest z tymi wampirami są czy też ich nie ma? A może istnieją
      dla tych, którzy w nie wierzą?
      Sama jeszcze do niedawna uważałam, że to raczej banialuki i to my sami siebie
      osłabiamy a odpowiedzialność za to zrzucamy na innych.
      Jakiś czas temu miałam dość dziwne zdarzenie. Nagle osłabłam. Myślałam, że
      jestem przemęczona i odpocznę, doenergetyzuję się, wyśpię i wszystko znów będzie
      OK. Rano wstałam w jeszcze gorszym stanie niż się kładłam. Byłam wyczerpana,
      obolała. I dopiero gdy mocno się skupiłam na sobie poczułam, że silnie idzie mi
      energia ze splotu słonecznego. Zrobiłam wizualizację odcięcia tego połącznia,
      wsadziłam się w kokon ochronny i przez pół dnia w każdech chwilii doładowywałam
      się enrgią (ziemi, słońca, praną). Ktoś się do mnie przypiął, nawet chyba
      domyślam się kto. I teraz raczej jestem skłonna uważać, że można pociągnąć
      energię z drugiego człowieka. Często osoby słabsze nieświadomie podpinają się
      pod silniejsze. Jeśli pracujemy z energią (reiki, bioenergioterapia) i robimy
      zabiegi innym, to niektóre z tych osób uzależniają się od naszej energii nie
      potrafią inaczej się podładować jak tylko za naszym pośrednictwem. Z każdym z
      kim choć raz w życiu mieliśmy kontakt wiążą nas cieniutkie nici i często właśnie
      te nici wykorzystywane są do podbierania energii.
      Nie wiem czy zwróciliście na to uwagę jeśli znajdujemy się w grupie z wysokim
      poziomem energii nasza energia idzie w górę, jeśli poziom jest niższy energia
      spada - dąży do wyrównania poziomów w nas i na zawnątrz (tak jak woda w
      naczyniach połączonych).
      • eevvaa Re: Ludzie-wampiry energetyczne 20.07.06, 18:00
        > Nie wiem czy zwróciliście na to uwagę jeśli znajdujemy się w grupie z wysokim
        > poziomem energii nasza energia idzie w górę, jeśli poziom jest niższy energia
        > spada - dąży do wyrównania poziomów w nas i na zawnątrz (tak jak woda w
        > naczyniach

        Agaasko,smile
        Miałam tak dopóki w to wierzyłam.
        • jakasiek Re: Ludzie-wampiry energetyczne 20.07.06, 20:17
          Z pewnością wampiryzm energetyczny istnieje, jako całkiem naturalne zjawisko,
          większość wampirków, jestem tego pewna, całkowicie nieświadomie ssie innych,
          najczęściej bliskich.
          Zdecydowana większość ludzi (w przeciwieństwie do nas - foumowiczów RD)nie
          interesuje się przepływami energii między bliźnimi, raczej skupiając się na
          przepływach finansowych (też rodzaj energii wink ).
          Kiedyś latem bawiliśmy się na plaży z córeczkami i mężem, mało ludzi, słońce za
          chmurami, spokój i dużo przestrzeni. W pewnym momencie zobaczyłam dziwne
          zjawisko - w moją stronę, jak odbijająca się od piasku piłeczka, zbliżały się
          plamy jasnego światła. Trwało to parę sekund, ale było bardzo wyraźne.
          Odruchowo spojrzałam na niebo, w chmurach ani szczeliny, na ludzi wkoło -
          najbliżej siedząca na leżaku kobieta oddalona była o jakieś 30 m. Nie mogło to
          być lusterko. Raz tylko widziałam podobne światło. Bardzo dawno temu idąc przez
          ciemne podwórko nadepnęłam na przewróconą łopatę, jej trzonek uderzył mnie w
          łuk brwiowy tak mocno, że zobaczyłam przez sekundę kilka plam jasnego światła.
          Wracając z plaży męża, mnie i starszą córkę rozbolały głowy. Nie jestem
          osobą widzącą energie, sporadycznie zdarzają mi się różne "dziwne" zjawiska,
          nie patrzę na innych jak na potencjalnych wampirów ...
          Dużo później wspominając to dziwne zajście, pomyślałam że padliśmy ofiarą
          energetycznego złodziejstwa, zastanawiam się czy można przed tym uchronić
          siebie, dziecko ...
          Może nie bez przyczyny wiązano dawniej dzieciom czerwone wstążeczki itp.
          One przecież nie są świadome istnienia takich zjawisk.

          Pozdrawiam i życzę odporności smile
          • jakasiek Re: Ludzie-wampiry energetyczne 20.07.06, 20:35
            Jeszcze jeden aspekt międzyludzkich przepływów energii - współczucie może
            powodować że nieświadomie oddajemy naszą energię innym.
            Czasem zdarza mi się odczuć słabość, chorobę czy ból kogoś z moich bliskich.
            Kiedyś odwiedził mnie brat po 12-godzinnej nocnej służbie. Był wyraźnie
            zmęczony. Rozczuliłam się nad braciszkiem, który zamiast wracać prosto do domu,
            przyjechał z prezentem dla swojej chrzestnej córki.
            Po jego wyjściu wrócił do domu mąż, zapytał jak się czuję, powiedziałam że
            jestem taka zmęczona jakbym całą noc nie spała. Wtedy uświadomiłam sobie, że to
            przecież Sławek nie spał całą noc, a ja współczując mu oddałam mu swoją
            energię, przejmując tym samym jego zmęczenie.
            Nie namawiam tu bynajmniej, by nie okazywać współczucia, myślę że silny
            człowiek nie traci na tym. Ja należę raczej do tych "nieszczelnych", którzy
            łatwo tracą, na szczęście potrafię się też regenerować wink

            • bioemin Re: Ludzie-wampiry energetyczne 20.07.06, 22:08
              nk.wwt.pl/nk/glowna.php?site=cwicz
        • agaaska Re: Ludzie-wampiry energetyczne 21.07.06, 18:40
          eevvaa napisała:
          > Agaasko,smile
          > Miałam tak dopóki w to wierzyłam.

          eevvaa ja nie wierzyłam dopóki tego nie przeżyłam. Wcześniejsze swoje gorsze
          samopoczucia tłumaczyłam sobie zawsze swoim jakimś tam zaniedbaniem.

          Jak zauważyli jakasiek i motyvvacja by się do kogoś podpiąć potrzebna jest luka
          w aurze, a tę wywołują właśnie negatywne emocje. I to wykrzystują świadome i
          nieświadome wampiry.
          To przypięcie miało miejsce po dość silnym moim zdenerowaniu, dlatego początkowo
          zignorowałam objawy zrzucając je na karb przeżytego stresu, jednak stres nie był
          aż tak wielki by utrzymać się do dnia następnego i doprowadzić mnie na skraj
          wyczerpania, a się wręcz słaniałam.

          motyvvacja też mam kontakt z osobą, która celowo mnie prowokuje do złości i
          nawet jej się to udawało, a wtedy ona nagle się uspokajała wręcz poprawiał jej
          się humor i robiła się radosna. Od pewnego czasu jednak coraz częściej złość
          udaję, a w głębi aż nie mogę ze śmiechu, muszę się odwracać by nie widziała jak
          mi się gęba w uśmiechu rozciąga, unikać patrzenia na nią, i z całej siły
          powstrzymywać by nie parsknąć śmiechem. Twardo udaję złą, drę się i obrażam. A
          co niech ma przynajmniej pokaz. W takich sytuacjach ta osoba przeważnie przygasa
          i mizernieje.
          • eevvaa Re: Ludzie-wampiry energetyczne 21.07.06, 20:50

            -Wszystko możliwe, że jestem na to odporna jak zaczęlam nad soba pracować.Tzn.
            nad swoją agresja, pesymizmem -wyciszylam się.Wierzę też , że moge się ochronić
            pozytywną energią np czymś bialym złocistym , jak kokonem.Wierzę, ze Bóg, życie
            mnie zawsze chroni.Przestałam tracić energię.Na moje emocje ja mam wpływ, a nie
            inni.Poprostu unikam ludzi, którzy chcą mnie zdenerwować.Zresztą zauważylam, że
            tacy ludzie wcale się do mnie nie garną.Nigdy tez nie udowadniam swoich
            racji.Poprostu mowię raz, a jak Ktoś nie rozumie to jego sprawa.Takie dyskusje z
            ludźmi, którzy chcą nas zdenerwować, nie rozumieją nas, tez zabierają energię.
            Ja wolę być szczęśliwa niż mieć rację.

            Pozdrawiam smile
            ewa
            Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
            • motyvvacja Re: Ludzie-wampiry energetyczne 21.07.06, 22:04
              czytalam kiedys ksiazke o ''szamanizmie'' byla tam opisana historia pewnego
              dziennikarza,ktory dostal sie do grupy szamanow ktorzy wlasnie uprawiali magie-
              a ze go ni elubili za cos tam,chcieli zucic na niego jakies czary.Ktore byly
              bardzo znane i sprawdzonie przez miejscowych tubylcow.Dziennikarz nie zajmowal
              sie szamanizmem,i zupelnie nie wierzyl w te ''bzdury''jak to okreslal.Lecz gdy
              znalazl sie w kolku otoczony przez szamanow zaczal sie pocic i zle czuc,cala
              swoja swiadomosc umiescil w radiu ktore wlasnie ze soba posiadal.

              no i nic mu sie nie stalotongue_out Bo nie wierzyl i juz.

              Ja mysle ze wiara,to w co wierzymy jest dokladnie tym co otrzymujemy.Uwarzam ze
              ezoteryka jest bardzo gleboka,i nie wolno wszystkiego brac na serio-bo mozna
              sie naprawde najesc biedy,ktora sobie sami projektujemy poprzez nasza gleboka
              wiare.
    • mskaiq Re: Ludzie-wampiry energetyczne 21.07.06, 04:43
      Wampir moze ssac druga osobe tylko kiedy istnieje slabosc, ktora moze ssac.
      Kiedy nie ma takiej slabosci wtedy nie ma wampira bo nie istnieje slabosc ktora
      mozna wykorzystywac.
      Zmiany naszych nastrojow odbywaja sie bardzo czesto, dlatego niezwykle wazna
      umiejetnoscia pozbywanie sie negatywnego nastroju czy mysli.
      Zwykle jest to mozliwe przez wybor pozytywnych mysli i unikanie negatywnych
      uczuc. Negatywne uczucia to zal, strach, nienawisc, zlosc, itp. Te uczucia sa
      bardzo trudne do opanowania, czesto negatywne uczucia akceptowane sa jako
      normalne i nie przywiazujemy do nich wagi. To one decyduja o tym jak sie
      czujemy.
      Jesli chodzi o zewnetrzne zrodla negatywnej energi to nawet jesli istnieja to
      nasz umiejetnosc odzyskiwania rownowagi energetycznej jest wystarczajaca aby
      sie pozbyc sie takiego wplywu.
      • vega7 Re: Ludzie-wampiry energetyczne 21.07.06, 15:44
        mskaiq napisał:
        Negatywne uczucia to zal, strach, nienawisc, zlosc, itp. Te uczucia sa
        > bardzo trudne do opanowania, czesto negatywne uczucia akceptowane sa jako
        > normalne i nie przywiazujemy do nich wagi. To one decyduja o tym jak sie
        > czujemy.

        Tak to prawda, dzieki za zwrocenie uwagi na ten problem

        > Jesli chodzi o zewnetrzne zrodla negatywnej energi to nawet jesli istnieja to
        > nasz umiejetnosc odzyskiwania rownowagi energetycznej jest wystarczajaca aby
        > sie pozbyc sie takiego wplywu.

        Nadzieja smile)
        Nalezy wobec tego byc po prostu silnym i regenerowc siły kiedy tylko sie da tak?

        -Musicie byc mocni bracia moi i siostry
        musicie byc mocni ta mocą która daje wiara
        Musisie byc mocni moca wiary ....

        Co Wam daje tę moc?
        Staram się wzmacniać moca wiary. Wiem ze to proces. Interesuje mnie to co pisze
        wladi o prowadzeniu Ducha Sw.

        Bardzo dziekuje za to forum.Cieszę sie ze je znalazlam. Tutaj mozna tez zyskac
        wiele, korzystając z Waszych doswiadczen i wypowiedzi. Serdeczne dzieki smile)))
        >
      • motyvvacja Re: Ludzie-wampiry energetyczne 21.07.06, 15:57
        a ja mysle ze negatywne emocje tworza dziure w aurze,ochronnej aurze.
        No bo jakie inne zadanie ma aura?
        A wiec gdy nas zalewa krew,nienawisc,zlosc,agresja-aura staje sie nie szczelna.
        I ci zawodowi ''ssacze'' kozystaja z tej okazji.

        WIele razy bylam swiadkiem,gdy ktos doprowadzil kogos do zlosci,i gniewu.Sam
        byl zly na poczatku.ALe gdy zobaczyl ze osoba doprowadzona przez niego do stanu
        agresji nie moze sie opanowac.Widzialam na twarzy usmiech,zadowolenie,a nawet
        szczescie.Czym to wytlumaczysz? najadl sie nasza energia,pzrebil sie do wnetrza.
        Nasycil,uspokoil,i mial ochote na drzemke poobiedniasmile)

        roznie to moze byc interpretowane,mozliwe ze sami sie oslabiamy negatywnymi
        emocjami,mozliwe ze sie dajemy wyssac innym osobnika .
        Ale jedno jest pewne,negatywne emocje oslabiaja,jak by na to nie patzrec.

        Agresja oslabia aure,natomiast nieszczelnosc i oslabienie aury wplywa zle na
        cialo.Bioenergoterapelci o tym wiedza
    • motyvvacja Re: Ludzie-wampiry energetyczne 21.07.06, 16:05
      Vega7-z takim czlowiekiem sie nie zyje,od takiego czlowieka sie ucieka.
      Czy to jest borderline,czy narcystyczny psychopata,czy tez schizofrenik.

      Jesli sama sobie pomoglas na tyle ze czujesz sie ''oswiecona'',to i mozesz
      pomagac innym.ALe jesli nie ,to twoim obowiazkiem jest zadbac o siebie.
      • vega7 Re: Ludzie-wampiry energetyczne 22.07.06, 22:14
        Chyba teraz mnie zrozumialas motywacjo smile)

        Jednak nie jest to takie proste-po prostu uciec. Zobowiazania, zwiazek
        sakramentalny, przyzeczenie malzenskie, dziecko...

        Zrozumialam ze nikogo nie jestesmy w stanie zmienic, mozemy zmienic tylko
        siebie. Szukam na to sil, energii zeby ratowac siebie i moc pomoc. Jestem ciagle
        w trakcie tej walki-raz na wozie raz pod wozem. Czasem mysle ze trzeba pomoc bo
        moze to schozofrenia, zaburzenie osobowości....ale czase wydaje mi sie ze to
        swiadoma manipulacja. Nie jestem psychiatrą, nie potrafie postawic wlasciwej
        diagnozy. Jasne, najprostrze co wpada do glowy to -uciec. Ale kazdy dzwiga jakis
        krzyz, od tego nie uciekniemy.

        pozdrawiam
        • mskaiq Re: Ludzie-wampiry energetyczne 23.07.06, 06:05
          To bardzo powszechne ze ktos potrafi wyprowadzic nas z rownowagi, takie jest
          zycie.
          Sztuka polega na tym zeby nie dac wyprowadzic sie z rownowagi a to zalezy tylko
          od nas, od tego jak potrafimy kontrolowac nasze emocje, kiedy rozumiemy ktore
          uczucia sa szkodliwe a ktore pomagaja.

          Mysle ze to nie jest prawda Vego7 ze nikogo nie mozna zmienic. Kosztuje to
          wiele pracy, wiele cierpliwosci a takze milosci.
          Wedlug mnie nigdy nie wystepuje swiadoma manipulacja, chociaz czesto na to
          wyglada. Zwykle czlowiek ktory dziala przeciwko innej osobie, dziala w taki sam
          sposob przeciwko sobie. Wymaga bardzo wiele pomocy, nie potrafi poradzic sobie
          ze soba. Zwykle jest to problem akceptacji, milosci do siebie.
          Osoba ktora nie kocha siebie nie potrafi kochac drugiej osoby. Milosc zwykle ma
          wtedy chory charakter, potrafi ranic bo nie potrafi ocenic czy to dzialanie
          jest miloscia czy nie.
          Masz racje nie mozna uciec od problemow. Kazdy problem trzeba rozwiazac, tak
          lub inaczej ale zawsze musi byc rozwiazany. W przeciwnym przypadku zawsze
          bedzie ranil, zawsze bedzie wracal.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • agaaska Re: Ludzie-wampiry energetyczne 23.07.06, 16:32
            mskaiq napisał:
            > Mysle ze to nie jest prawda Vego7 ze nikogo nie mozna zmienic. Kosztuje to
            > wiele pracy, wiele cierpliwosci a takze milosci.

            mskaid na szczęście jedyne co możemy zmienić to siebie. A próby zmieniania
            innych i to wbrew woli tej osoby, bo nam się wydaje, że tak będzie dla niej
            powinny być karane. Nam się tylko wydaje, że to jest dla drugiego dobre, a w
            rzeczywistości jest to dobre dla nas. Chcemy kogoś zmienić i urobić na własną
            modłę i dla własnych korzyści. Co innego pomóc osobie, która się do nas zwróci o
            pomoc, ale pomóc tylko w takim zakresie w jakim prosi wszystko ponad to jest
            zwykłą manipulacją. Skąd wiesz co jest dobre dla drugiej osoby? Czego jej dusza
            potrzebuje do rozwoju? Dobro tak jak i zło to pojęcie względne i jedno bez
            drugiego nie istnieje.
            Chcesz zmieniać świat zacznij od siebie i na sobie skończ, Twoja ewolucja wywoła
            ewolucję świata - akcja wywoła reakcję. Jednak zmienianie świata bez zmiany
            siebie jest Syzyfową pracą.

            • mskaiq Re: Ludzie-wampiry energetyczne 24.07.06, 14:35
              Ludzie sie zmieniaja i odbywa sie to pod wplywem innych ludzi, czesto nie mozna
              sie zmienuc samemu bo nie wiemy co jest z nami zle. Ludzie szukaja pomocy,
              czytaja ksiazki, chodza do psychologa, wymieniaja spostrzezenia.
              Nikt nikogo nie zmusza do tego, jest to kwestia ewolucji, jest w nas potrzeba
              lepszego rozumienia dlaczego sie nam nie udaje, dlaczego nasze zycie przynosi
              cierpienie i9 co mozna z tym zrobic.
              Piszesz o zmianie swiata, nie trzeba zmieniac swiata, wystarczy pomoc innemu
              czlowiekowi pokonac jego problemy. Wiele ludzi tego potrzebuje, znajdziesz
              wiele postow na psychologi czy depresji z zapytaniem o pomoc lub rade. Bardzo
              wiele zalezy od tego co napiszemy i czy to co piszemy zawiera milosc czy nasz
              wlasny strach.
              • vega7 Re: Ludzie-wampiry energetyczne 24.07.06, 15:04
                Mysle ze tylko POSREDNIO mozna wplynąc na zmiane zachowania drugiego czlowieka
                wyrabiając sobie w jego oczach autorytet. On MUSI CHCIEC nasladowac nas, a my
                jestesmy dla niego przykladem, wzorem ktory on CHCE nasladować. Wymaga to
                wielkiej charyzmy, taktu pracy nad sobą, a przede wszystkim cierpliwosci - dla
                tego kto swoim przykladem chce wplynac na zmiane zachowania towarzysza a dla
                tego drugiego checi do zmiany.

                Podstawa- musi chcieć.Tak myślę.

                • mskaiq Re: Ludzie-wampiry energetyczne 24.07.06, 15:59
                  Zwykle na poczatku proba zmiany trudnej Osoby napotyka na bardzo silny opor,
                  taka osoba nie chce sie zmieniac i kazda proba narzucenia konczy sie fiaskiem.
                  Osoba z problemami musi wybrac, a ona bedzie wybierala przeciwnie. To trwa
                  dlugo, trzeba rozmawiac co jest zle a co dobre, na poczatku najlepiej
                  niepersonalnie.
                  Trzeba wracac do tego co chcemy zmienic, pokazywac ze tak jest zle, ze trzeba
                  inaczej. Nie mozna dac sie sprowokowac, a zwykle taka osoba zrobi wszystko aby
                  Cie sprowokowac. Jesli nie dasz sie sprowokowac Twoj autorytet bedzie rosl,
                  zaczniesz powoli wygrywac.
                  Piszesz ze posdstawa jest to zeby chcial. Za nim do tego dojdzie musisz
                  przekonac go do tego zeby chcial i to jest najtrudniesza czesc pracy. Jak juz
                  chce wtedy w miare latwo mozna zmienic bo juz zaakceptowal, rozumie ze jest
                  zle.
                  • motyvvacja Re: Ludzie-wampiry energetyczne 24.07.06, 17:28
                    w sytuacjach on-ona-rodzina-toksyczny gosc.
                    Zmieni go jedynie telefon na policje,albo postraszenie alimentami i wsadzeniem
                    do ciupy.
                    Taki tyran sie nie zmienia-a kobieta ofiara nigdy nie bedzie jego autorytetem-
                    chocby nawet miala zbzikowac.
                    Emocje -gora- dol,mizogonista,psychopata narcystyczny,borderline albo poczatek
                    schizofreni..i czy ty myslisz ze ty po tylu latach go zmienisz?
                    Albo sama sie oszukujesz bo jestes za slaba zeby odejsc?
                    Jesli nie zrozumiesz swoich wlasnych odczuc, bedziesz sie oklamywala i
                    znajdywala wszystko co mozna zeby nie przyznac sie do zwyklego STRACHU ktory
                    siedzi w tobie gleboko zakorzeniony.
                    Bedziesz wchodzila na rozne stronki duchowe zeby sama sie oklamac ze mozna.
                    Nie kochanie-z takimi ludzmi nie mozna.
                    Sama przerobilam wiele takich wypadkow
                    Nie mozna i juz.

                    • vega7 Re: Ludzie-wampiry energetyczne 24.07.06, 18:52
                      Przyznam Motywacjo że masz rację. W tym co piszesz jest 90% racji i ja o tym
                      wiem juz od jakiegos czasu. Tak, jestem slaba paralizuje mnie lęk. Jestem ofiarą
                      choc wcale nie chcę nia być. Dlatego wreszcie zaczelam myslec o sobie i to już
                      coś.To już bardzo dużo.
                      • motyvvacja Re: Ludzie-wampiry energetyczne 24.07.06, 19:45
                        Dokladnie,pomysl jak SOBIE mozesz pomoc w tej sytuacji.
                        TY pomocy oczekujesz-daj ja SOBIE

                        Pozdrawiam
                  • agaaska Re: Ludzie-wampiry energetyczne 24.07.06, 19:59
                    mskaiq a skąd Ty wiesz co jest dobre a co złe? Jaką misję mamy spełnić na tej
                    ziemi i do czego zostaliśmy wyznaczeni?

                    Jeśli człowiek chce się zmienić, dojrzał do zmiany to tak jak piszesz będzie
                    szukał pomocy, porady, u niego zmiana już się rozpoczęła. Jeśli nie chce to se
                    możesz język na strzępy stępić gadaniem a i tak efekt będzie żaden, no może dla
                    świętego sposobu ktoś zacznie reagować tak jak tego od niego oczekujesz, ale w
                    środku nadal będzie taki sam i jego prawdziwa natura będzie tylko szukać okazji
                    by się ujawnić ze wzmożoną siłą.
                    I z takiego powodu biorą się potem wszystkie te tragedie "bo myślałam, że on po
                    ślubie się zmieni", a on dalej pije i bije.
    • mskaiq Re: Ludzie-wampiry energetyczne 25.07.06, 00:20
      Mysle ze rozwod zawsze moze rozwiazac problem, telefon na polcje watpie, sprawe
      trzeba rozwiazac pomiedzy partnerem a soba. Pytanie jest tylko czy chcesz
      takiego rozwiazania Vego7. Byc moze jest to jedyne rozwiazanie ale to musi byc
      Twoja decyzja, Ty musisz wiedziec ze tak jest.
      Jesli chodzi o to co jest dobre a co zle to jest wybor. Jesli wiem ze mam racje
      bede przekazywal moj punkt widzenia. Jest bardzo wiele prawd, gdzie zlo i dobro
      jest oczywiste. Na przyklad narkotyki, alkohol, szacunek, radosc, itp.

    • ruda31 do Vega7 14.08.06, 17:39
      sprawdź pocztę na gazecie.
      • kolor75 Re: do Vega7 05.09.06, 08:24
        Myślę, że połączyliśmy w tym wątku kilka odrębnych pojęć:
        - wampiryzm energetyczny, czyli zaplanowane wyciąganie od drugiego
        człowieka jego energii i zasilanie nią swojego ciała
        - "zaśmiecanie energetyczne", sytuacje gdy ktoś zwala nam na głowę
        swoje problemy razem ze związaną z nimi energią.
        - "ściągactwo", kiedy to my kierowani współczuciem, interesem, lękiem, itd.
        zbieramy z kogoś negatwyną energię i ładujemy ją na siebie.
        Każdy z tych sposobów jest szkodliwy, ponieważ uczy nas niekorzystnych
        mechanizmów, na. tego, że aby mieć, trzeba ukraść.
        Co do wampirów, to nie spotkałem nikogo, ale wiele razy widziałem sytuację
        gdy moja znajoma wymuszała na otoczeniu zainteresowanie i uwagę. Po takiej
        sesji czuła się bardzo dobrze a obiekt takiego procederu fatalnie. Moim
        zdaniem nie był to czysty wampiryzm, ale zawlenie na kogoś innego swoich
        "śmieci" energetycznych.
        A co do ściągania na siebie, to kiedyś tak byłem zainteresowany tym, co
        dzieje się mojej mamie, że kilka godzin przeleżałem półprzytomy na trawie,
        nie mogąc dojść do siebie. Mama czuła się lepiej, ale nigdy więcej nie
        próbowałem stosować tego mechanizmu. Pozdrawiam, Grzegorz.
        • i33 Re: do Vega7 05.09.06, 09:04
          to szersze pojęcie niż na pozór wygląda...mz
          zbiega się do tego o czym pisze ewaa---przede wszystkim asertywność---taka
          zdrowa---bo czasem jest tak że druga osoba ściąga nieświadomie--po prostu
          brakuje jej energii,podam swoje przykłady,dwie zupełnie inne formy-zżynania:
          1-y to toksyczny związek od którego nie jest tak prosto się uwolnic---bo nie
          zawsze toksyczny partner chce słyszeć o rozstaniu-w moim przypadku--to
          wieloletnia batalia połączona z policją, prokuraturą i sadem--a tak jak wszyscy
          wiedzą obowiązuja procedury i wszystko trwa----niszczenie psychiczne
          zniewalanie,dołowanie bicie, uniemożliwaianie normalnego funkcjonowania-----w
          celu podwyższenia własnej wartości---i pozycji,
          poziom energetyczny różny--tu się nie wypowiadam ale wiem że nasiąka się
          brudami i własciwie bez codziennego oczyszczania ciężko to wytrzymać i być sobą-
          --jest tu zbyt dużo brutalności chamstwa---i brak możliwości fizycznej
          ucieczki...
          takie osoby potrafią "pościągać" i podczas współżycia
          2-gi--np podczas masażu---masowałam kolezanke, która ma problemy z psychiką
          układem nerwowym,szybko się męczy---jak ja miałam "gorszy" dzień bo tez byłam
          słabsza to po pół godz. lekkim masażu(nie był to masaż pobudzający a
          relaksujący, więc nie musiałam włożyć w to dużo fiz. energii)---mimo to
          wracałam słaniając się na nogach---tak mnie to zaniepokoiło,że poradziłam się
          osoby " przcującej" z energią, bo naprawde czułam sie okropnie----poradziła mi
          bym nastawiała się na dawanie i pobieranie---czyli nie żałowała tej osobie---bo
          ona napawde tego potrzebuje-------z tego wniosek i przychylam się do
          twierdzenia ---że jesli mamy możliwości dzielić się -to nie żałujmy--tym którzy
          tego potrzebują----a nauczmy się nie blokować----bo przecież energia to rzecz
          której nam nie braknie nigdy----gdy nasze czakramy są otwarte
          pozytywne myśli i checi darowania dzielenia się i zarazem
          strzepywania "umysłowo "tego czego nie chcemy wystarczą---
          a blokując się przed innymi przy okazji blokujemy i siebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka